„Zanim Apple przeprowadzi kolejny butny atak pod adresem Microsoft, powinien dobrze przejrzeć się w lustrze” – pisze na łamach PCMagazine Oliver Rist.
W obszernym (i ciekawym) artykule autor nie szczędzi zgryźliwości pod adresem obu systemów:
Denerwujący, zaniedbany aktor ze Szklanej Pułapki 4, który zaraża mój telewizor (i naszą stronę WWW, nawiasem mówiąc) udaje, że Leopard jest lepszy niż Vista. Nie jest lepszy niż Vista. Leopard jest Vistą. A Tiger jest lepszy niż dowolny z nich!
Rist wyróżnia pięć podobieństw między najnowszymi systemami operacyjnymi Apple i Microsoftu:
- Strach instalować system przed pojawieniem się pierwszej aktualizacji (10.5.1, Service Pack 1), potem drugiej, etc.
- Niepotrzebne graficzne fajerwerki, w szczególności półprzeźroczyste okna.
- „Poprawiony” interfejs użytkownika.
- Przepisanie od nowa obsługi sieci (stosu TCP/IP) pod kątem sieci bezprzewodowych pogorszyło jakość połączeń przewodowych.
- Kiepskie aplikacje dowiązane, które w dodatku nazywane są nowymi cechami systemu (Time Machine, SideShow).
Na pocieszenie dodajmy, że „oficjalna” recenzja najnowszego systemu Apple’a jest znacznie cieplejsza:
[…] pomimo drobnych problemów, jest to zdecydowanie najlepszy system operacyjny, jaki kiedykolwiek powstał dla szerokiej rzeczy odbiorców, z tuzinami nowych cech o praktycznym znaczeniu – takimi jak naprawdę automatyczne kopie zapasowe, podgląd dokumentów i arkuszy kalkulacyjnych w folderach, czy notatki i listy to-do zintegrowane z programem pocztowym.
Przypomnijmy na zakończenie, dla kompletności, link do pozbawionej emocji i rzeczowej, „oficjalnej” recenzji Visty w wykonaniu PCMagazine (ze stycznia 2007).







