Recenzja Linux Mint 16 z interfejsem Cinnamon

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Recenzja Linux Mint 16 z interfejsem Cinnamon

Data: 3 grudnia, 2013

Podsumowanie

Deweloperzy Minta zrobili milowy krok w zarządzaniu oknami w swojej dystrybucji. Przeciąganie okien do rogów ekranu oraz funkcja Edge-Snapping powinny zadowolić nawet najbardziej wybredną osobę w tej kwestii. Na co dzień korzystam z Windows 8.1 i zaczyna mi brakować tych funkcjonalności. Opcja wyłączenia powiadomień z pewnością przysłuży się do zwiększenia naszej produktywności. Wiele razy rozpraszały Was wyskakujące i migające komunikaty oraz powiadomienia? Od dziś możemy z tym skończyć przy pomocy jednego kliknięcia. Osoby zawodowo pracujące przy komputerze z pewnością to docenią.

Większych wizualnych zmian w systemie nie znajdziemy. Większość prac została wykonana pod maską, co odzwierciedla centrum oprogramowania. Szybkość działania bije na głowę chociażby znane Centrum oprogramowania Ubuntu, które uruchamia się dobre kilka sekund, a inicjacja instalacji dowolnego oprogramowania zajmuje niekiedy kilkadziesiąt sekund. W tym przypadku odpowiednik znajdujący się w Mincie bije na głowę starszego brata.

Czy warto spróbować Minta? Jak najbardziej. Usprawniony system zarządzania oknami oraz ogólna wydajność z pewnością zadowolą nie jednego użytkownika. Gdyby nie one, końcowy użytkownik nie dostrzegłby żadnych różnić pomiędzy 15 a 16 wersją.

Plusy:

– ulepszony, bardzo dobry system zarządzania oknami

– szybkość działania Centrum oprogramowania

– możliwość wyłączenia powiadomień

– nowy ekran logowania

Minusy:

– błędy w tłumaczeniu

– brak historii w centrum oprogramowania

Ocena: 4/5

 

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.