Kategorie:
7

Aurox na sprzedaż na rzecz WOŚP

Znak towarowy Aurox – dawniej jednej z najpopularniejszych, polskich dystrybucji Linux wystawiony na aukcji na rzecz WOŚP !

Firma COBA Solutions, producent oprogramowania biznesowego i właściciel zarejestrowanego znaku towarowego Aurox wystawiła jeden z polskich symboli środowiska linuxowego na sprzedaż. Całkowity przychód z tytułu sprzedaży zostanie przekazany na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Stworzony w roku 2002, w latach 2004-2006 Aurox był jedną z najpopularniejszych dystrybucji Linuxa w Polsce. Po zamknięciu go przez ówczesnego właściciela, firmę Software Wydawnictwo, COBA Solutions wykupiła od SW znak towarowy i do 2007 roku próbowała „odratować” dystrybucję. Niestety, nie udało się dość do porozumienia ze środowiskiem rozwijającym Auroxa i finalnie w 2007 roku dystrubucja została oficjalnie zamknięta (oświadczenie w tej dziedzinie).
Od tamtego czasu o Auroxie słychać było jeszcze co-nie-co – czy to ogólnie w polskich serwisach internetowych, czy też w <a href="http://osnews.pl/jazz-linux-nadal-zyje/"kontekście projektu Jazz Linux.

COBA Solutions obecnie podjęła decyzję o zbyciu posiadanego znaku towarowego, a pozyskane z tego tytułu pieniądze chcielibyśmy przekazać na szczytny cel – wsparcie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Zapraszamy do naszej aukcji i licytowania – czy to w związku z sentymentem do marki, czy też w celach komercyjnych.

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Komentarze (RSS) | Trackback (URI)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

54 komentarzy

zwiń wątek Darkhog  4 stycznia 2012 o godz. 9:14 #
Gravatar

Fajnie, może wreszcie Aurox powróci. Byle nie jako remix Ubuntu.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Tuptus  4 stycznia 2012 o godz. 9:42 #
Gravatar

A kto miałby budować Auroksa? Dawna społeczność już dawno się rozpadła, zapał ostygł, pozostały tylko wspomnienia i żal do naszych "biznes manów".

 
zwiń wątek julek  4 stycznia 2012 o godz. 14:03 #
Gravatar

jako centos ze zmienioną tapetą… a w changelogu ujrzymy bezwartosciowe informacje o wesjach pakietow

zwiń wątek Trurl  4 stycznia 2012 o godz. 14:18 #
Gravatar

Witaj!
Rozumiem Kolego, że sam sobie tworzysz distro "from scratchtes".

Kłoni się

Trurl

PS. Jakoś Cię z Auroksa nie pamiętam.
PPS. Tia , "Łubudu" to zupełnie nowa ( od podstaw -czyli łacznie z jądrem) dystrybucja.

T

zwiń wątek Vigud  4 stycznia 2012 o godz. 17:58 #
Gravatar

To żaden argument, julek ma rację. Aurox był czymś, co dzisiaj Fedorowcy nazywają “spin”. To nie była żadna osobna dystrybucja, tylko zmodyfikowana istniejąca dystrybucja Linuxa. I, niestety, źle zrobiona, przez co zdechła. A szkoda, bo pomysł na spina był dobry.

I nie, nie twierdzę, że to coś złego. Przeciwnie – PC-BSD robi prawie to samo (jego podstawą jest FreeBSD) i moim zdaniem, to bardzo dobra droga. Ale nie ma co się upierać, że Aurox był osobną dystrybucją Linuxa, bo nią nie był.

zwiń wątek Trurl  5 stycznia 2012 o godz. 10:30 #
Gravatar

WItajcie!
Ależ to oczywiste, że był forkiem Fedory/Centosa -tylko co z tego.
Miał fajną społeczność, niezłe forum, sądzę że spore możliwości i perspektywy.
No i wszystko "amaba" ( w zasadzie amba) zjadła ,dzięki działaniu "Software WYdawnictwo" i "Coba Solutions"

Kłoni się

T.

zwiń wątek mikołajs  5 stycznia 2012 o godz. 11:31 #
Gravatar

Aurox zniknął bo pojawiło się Ubuntu, a równocześnie spadła jakość Fedory. W tamtych czasach używałem zarówno Auroxa jak i Fedory i oba w zderzeniu z Ubuntu nie miały szans. Nie winiłbym za to właściciela Aurox. Może Aurox miałby szanse jako fork Ubuntu ;)

 
zwiń wątek COBA Solutions  5 stycznia 2012 o godz. 12:23 #
Gravatar

Dla wszystkich obarczających nas (COBA Solutions) o upadek Auroxa – zachęcam do poczytania na ten temat: http://osnews.pl/aurox-aktualne-informacje/
Generalnie wygląda to nieco inaczej, aniżeli Środowisko (w osobach Trurla i Tuptusia w tym wątku) to przedstawia…

zwiń wątek Vigud  5 stycznia 2012 o godz. 19:27 #
Gravatar

Tam można wyczytać tylko tyle, że jakieś dwie strony nie dogadały się ze sobą i mają różne zdania na temat, dlaczego się nie dogadały. Słowo przeciw słowu.

 
zwiń wątek Lekki_Linux_blog  7 stycznia 2012 o godz. 12:40 #
Gravatar

Sorka chłopaki jakie strony? Co to za gadanie?

Firma kupuję markę, chce wydawać produkt komercyjny, sprzedawać gazety, itp. – to trzeba także odżałować pieniądze na etaty dla kilku chłopaków robiących distro na full time. Nie ma za darmo.

Społeczność albo się dostosowuje i skupia się wokół projektu, albo i nie – wtedy część jej może sobie iść gdzie indziej. (Nigdy, nikomu się nie dogodzi). Co ma społeczność do gadania w projekcie komercyjnym? Niewiele, tylko głos doradczy w projekcie komercyjnym – ważny, owszem, ale społeczność to nie jest "szef" firmy.

co do w ogóle za gadanie o DOGADYWANIU się z kilkoma osobami ze społeczności??? kiedy one NIC nie miały do gadania?

swoją drogą:

Ubuntu zacząłem używać z musu (bo Aurox się skonczył), a nie z powodu jego "jakości" – Ubuntu zawsze był kiszkowaty. Moje pierwsze distra to był LinuxEduCD w wersji live oraz właśnie Aurox.

zwiń wątek mikolajs  7 stycznia 2012 o godz. 20:31 #
Gravatar

"Ubuntu zacząłem używać z musu (bo Aurox się skonczył), a nie z powodu jego "jakości" – Ubuntu zawsze był kiszkowaty."
To czemu używasz Ubuntu jak jest takie słabe? Jak ktoś Cię może zmusić do jego używania?

zwiń wątek Lekki Linux  8 stycznia 2012 o godz. 0:29 #
Gravatar

kiedy Aurox się "kończył" nie byłem na jakimś extra poziomie zaawansowania – Ubuntu wypełnił pewną lukę, polskie forum nie jest złe, natomiast fakt, Ubuntu tyle razy wysypał mi się przy aktualizacji, że teraz nie używam go regularnie – czasem zapuszczę np. Linux Mint, bo bywa przydatny, przetestuję Ubuntu – w końcu to mainstream

nie chcę się oddzielać od rzeczywistości, nie chcę kryć się przed Ubuntu, jednak poza poprawionymi wydaniami LTS to jest po prostu kiszka

 
 
 
 
 
 
 
 
 
zwiń wątek Trurl  4 stycznia 2012 o godz. 13:49 #
Gravatar

Witajcie!
"ogień się wypalił.Popioły ostygły" – szkoda ,ale czasu nie da się cofnąć.
Na mojej b. starej maszynce siedzi sobie jeszcze A12 – przez sentyment.

Ukłony dla Tuptusia i reszty wizzardów od Auroksa i Jazza. wraz z życzeniami zdrowia pomyślności w Nowym Roku ("Crescite et Multiplicamini")

Sługa uniżon -czyli

Trurl

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  4 stycznia 2012 o godz. 17:52 #
Gravatar

Co mi się przypomina? Pierwsze Poznaj Linuksa w Szczecinie…. Pokaz instalacji Auroxa w sali użyczonej przez salezjanów i obraz z wideoprojektora rzucany na ścianę tuż obok wielkiego krzyża z Chrystusem. Sam nie wiem jak odbierać tą symbolikę… ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek spinlock_rw  4 stycznia 2012 o godz. 18:29 #
Gravatar

Symbolika jest taka że Aurox zmartwychwstanie jak Chrystus ?

zwiń wątek Druedain  5 stycznia 2012 o godz. 14:45 #
Gravatar

Skoro można oficjalnie wierzyć w kopiowanie plików to w zmartwychwstanie Auroksa też pewnie. Krzyżyk na drogę w każdym razie :D

 
 
zwiń wątek Wizard  5 stycznia 2012 o godz. 8:44 #
Gravatar

"Tę symbolikę".

zwiń wątek Tomasz Woźniak  5 stycznia 2012 o godz. 10:33 #
Gravatar

Zgadza się. Przepraszam, ale już nie mogę poprawić. Punkt dla ciebie.

 
zwiń wątek ziew  5 stycznia 2012 o godz. 12:38 #
 
 
 
zwiń wątek buba  4 stycznia 2012 o godz. 19:14 #
Gravatar

mam gdzieś oryginalna płytkę z Auroxem którą dostałem z preinstalowanym systemem na starym kompie

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek KDe  4 stycznia 2012 o godz. 21:06 #
Gravatar

Hmm…
Aurox czyli "lepiej spolszczona Fedora z wsparciem dla Neostrady" – to było za mało by przetrwać. Co do tej aukcji to zobaczymy ile jest warta marka "aurox".

Oby jej nowy właściciel był zainteresowany odbudową dystrybucji, a nie tylko aukcją charytatywną. Jeśli to pierwsze to oby miał jakiś dobrze przemyślany pomysł co chce zrobić i czym się wyróżnić i jak wypromować. Niestety w obecnym czasie rozwijać dystrybucję to o wiele za mało by odnieść sukces. Bardzo smutnym dowodem jest SuSE – "ta druga dystrybucja na serwer po Red Hat" i Mandriva – "ta dystrybucja wygodniejsza do Ubuntu". :(

Jeśli to drugie to akt własności Aurox zawiśnie oprawiony w ramkę w czyimś biurze i tyle.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Druedain  5 stycznia 2012 o godz. 14:54 #
Gravatar

Pytanie czy rozwijanie osobnego projektu dla samego rozwijania osobnego projektu ma większy sens? Jak komuś się nudzi to może sobie tworzyć distro nawet tylko dla samego siebie, ale mnie chodzi o to, że tutaj wiele osób jednocześnie liczy na powrót Auroksa i nastawienie się na zmianę tapety w Ubuntu. Po kiego grzyba? Ja też bym mógł sobie zrobić distro z imieniem swojego kotka w jej nazwie, ale mając większe jakieś ambicje wolałbym się raczej skupić na rozwoju paczek, albo udzielaniu się na forum gdzie ludzie proszą o pomoc. Ludzi odstrasza to, że jest miliard dystrybucji prawie nic nie wnoszących, problemy z grzebaniem w konsoli by rozwiązać jakiś problem i brak pomocy we własnym języku.

Tak więc jaka byłaby grupa docelowa? Czego obecnie ludziom w Polsce brakuje?

 
 
zwiń wątek Asgard  4 stycznia 2012 o godz. 22:02 #
Gravatar

Aurox, mój pierwszy Linux w życiu (2005). Wszystko mi na nim śmigało i pracowałem na nim do 2008 wykprzystując jako jedyny system na kompie i to do bardzo poważnych zawodowych zastosowań (a ostatnie wersje rozpoznawały "modemy" ADSL neostradowe po prostu po wetknięciu wtyczki – to w tamtych czasach wcale nie było takie oczywiste – ba, nawet dziś jeszcze nie zawsze jest). Później przerzuciłem się na Ubuntu (2009-2010), a obecnie od ponad roku pociskam na Puppy Linux 520. Co ciekawe od 2003 roku mam niezmiennie tego samego blaszaka i daję radę :) .

Bardzo by mnie ucieszyło, gdyby Aurox odżył (a niech by nadal na świrujących RPM-ach; raczej BARDZO ważne, żeby na dzień dobry miał wszystko, czyli Javę, Flasha, kodeki full wypas, czcionki, Wine, obsługę djvu/epub, modemów wszelkiej maści – to by było idealnie, bo tylko czymś takim można przyciągnąć początkującego użytkownika). Mimo że Aurox był forkiem Fedory (w końcowej agonalnej fazie również i CentOS'a), to przynajmniej wtedy był porządnie dopracowany, miał dodatkowe rewolucyjne wsparcie Neostrady i przyzwoite spolszczenie, no i porządne repo (w dodatku 95% paczek od FC4 pasowało bez kłopotu). To były złote czasy polskiego Open Source (dziś się coraz bardziej kapitalistycznie szmacimy). Miło wspominam i chętnie wspomogę projekt, jeśli będzie miał ręce i nogi. Na Auroxie poznałem Linuksa i procentuje to do dziś. Sczerze z całego cerca dziękuję grupie zapaleńców, którzy go wtedy tak ofiarnie za friko (pewnie po nocach) robili, bo robili go świetnie – tak że był nawet znany za granicą –> np. u Adolfów.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Wizard  5 stycznia 2012 o godz. 8:50 #
Gravatar

Jeśli bazą byłby CentOS bądź Scientific, to miałoby to ręce i nogi. Fedora trochę za szybko się zmienia, żeby mogła to ogarnąć "grupa zapaleńców".

zwiń wątek mykodem33  5 stycznia 2012 o godz. 18:42 #
Gravatar

Scientific, tylko trzeba sobie odpowiedzieć na jedno zasadnicze pytanie: po co?
Co taka dystrybucja miałaby dla użytkowników linux'a w Polsce wnieść nowego, lepszego?
Kiedyś taki Aurox mógł kusić obsługą neostrady, ale teraz…..
Co innego, gdyby polski rząd ogłosił przechodzenie administracji na opensource i wspierał finansowo taki projekt – wtedy jak najbardziej.
@Asgard – nie pasuje mi zestawienie "kapitalistycznie" z "szmacimy".
Ani u nas kapitalizmu, ani szmacenia, jeśli natomiast chciałeś wyrazić swoje oburzenie czy żal, że ludzie próbują zarobić na opensource to ja Cię przepraszam….

 
 
 
zwiń wątek Lekki_Linux_blog  6 stycznia 2012 o godz. 22:13 #
Gravatar

Naprawdę jest dużo ludzi mających problem z czymkolwiek po angielsku – na polski fork CentOS lub Scientific z kilkoma bajerami i prężnym polskim supportem nadal jest ogromny rynek.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Wizard  7 stycznia 2012 o godz. 1:14 #
Gravatar

Nie wydaje mi się.
Po pierwsze – anakonda (instalator) ma polskie tłumaczenie już od dawna, nie zwróciłem uwagi, żeby gdzieś coś było po angielsku (mogłem przeoczyć).
Po drugie – co masz na myśli pisząc "polski fork"? RHEL (i pochodne) mają w Polsce dużo użytkowników, w internetach można znaleźć mnóstwo dobrych porad (w języku polskim) dotyczących różnych kwestii zarządzania tymi systemami.
Po trzecie, przeciętny linuksowy nowicjusz, nieświadomy korzyści płynących z RHEL, woli zainstalować wynalazek w stylu mint czy arch i biadolić, że linux jest do bani, bo wywala się po update.
Po czwarte "polski support" brzmi przyjaźnie jak "volkslista". Ta drobna sugestia ma za zadanie uświadomić wszystkim miłośnikom mody na takie wplatanie germańskich słówek fakt, że "polski support" może być średnio zrozumiały dla "polskich userów", którzy nie mówią po angielsku.
Po piąte. Czasy świetności WIOO w tym kraju zakończyły się (jak ktoś wyżej już zauważył), próby przemówienia do społeczeństwa czy władz to rzucanie grochem o ścianę. Eksperymentowanie z linuksem polega dziś na zmienianiu tapety i pisaniu "nie dziaua mi te gumowe okienka w wsys temie gnome11.10 co robic??!!".
Podsumowaując i parafrazując przedmówców: Ogień się wypalił, a Aurox może teraz umrzeć godnie i pomóc matkom chorym na cukrzycę. Tu ukłony dla firmy!

zwiń wątek Lekki Linux  7 stycznia 2012 o godz. 11:16 #
Gravatar

"polski support"

od dawna zauważyłem, że jak część bywalców takich stron się bardzo nudzi zaczynają się utarczki o słówka: Linuxa, Linuksa, support, wsparcie…

to JA wiem najlepiej, to MOJA wersja pisowni jest najlepsza, to MÓJ zamek w piaskownicy jest największy!!!

dajcie ludzie spokój z tym przedszkolem – ja za mało wyżycia się macie i potrzebę udowadniania racji tam gdzie nikt o to nie prosił – pokażcie to np. na siłowni, albo w relacjach z dziewczynami, umówcie się na wypad na ściankę wspinaczkową, itp.

niezdrowo tyle pierdzieć w fotel przy komputerze

zwiń wątek Wizard  7 stycznia 2012 o godz. 14:06 #
Gravatar

Tak się składa, że mniej więcej od XIX wieku język w dużej mierze wyznacza tożsamość narodową. Więc jeśli dziś zgadzamy się na "support", to jutro możemy zapomnieć o czymś takim, jak "polski". Nie wiem czemu ludzie nie chcą dziś mówić ładnie po polsku, tylko się podniecają jakimiś zagranicznymi słowami. Dla mnie to wypadkowa mody, lenistwa i głupoty.
Dalej – jeśli uważasz tych, którzy jeszcze dbają o jakiś poziom wypowiedzi za przedszkole – twoja sprawa, ale nie dziw się, że cię otaczają ludzie, o których piszesz.

 
 
zwiń wątek Lekki Linux  7 stycznia 2012 o godz. 11:25 #
Gravatar

a wracając do konkretów:

może coś tam jest – jakaś sekcja polska na siódmym sub-forum czwartego w popularności działu pomocniczego forum scientific'a itp.???

ale nie jest to w jakiś sposób wyeksponowane, nie jest o tym głośno (jak o Auroksie) nie przyciąga to użytkowników – ani starych, ani nowych – po prostu coś tam jest, ktoś tam może słyszał i tyle

Polski użytkownik ma wybór między polskim remiksem Mint albo polskim remiksem Mageia, ew. płatny ExtremOS (Mandriva) – właściwie tu głucho i cicho

nie ma nic poważnego, podanego w "łatwym opakowaniu", dla poważnego człowieka, który chciałby, ale nie ma czasu na rycie w necie, ani zastanawiającego się, dlaczego cośtam w Mincie się wywala po aktualizacji

wypróbowałem wprowadzenie Linuksa na domowy desktop (rezerwowy) u znajomego specjalisty (po godzinach zmęczony i brak czasu i chęci na wkręcanie się w angielskie fora) – po początkowym zachwytem nad LinuxMint, wkurzenie i frustracja – nie działa, nie wiadomo o co chodzi, po 2 tygodniach na polskich forach ktoś raczył przetłumaczyć i opublikować jakiś kod do wklejenia w config, itp.

zwiń wątek Wizard  7 stycznia 2012 o godz. 14:13 #
Gravatar

"po początkowym zachwytem nad LinuxMint, wkurzenie i frustracja – nie działa, nie wiadomo o co chodzi"
Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem wyżej o nowicjuszach i zabaweczkach w stylu mint.

zwiń wątek Lekki Linux  7 stycznia 2012 o godz. 19:42 #
Gravatar

po pierwsze Mint NIE jest zabaweczką – jest całkiem fajnym i produktywnym systemem – oczywiście NIE do celów firmowych

szkoda, że opiera się na kiszkowatym Ubuntu

kilkanaście minut – i mam na rezerwowym komputerze, lub maszynie u szwagra, która stoi tymczasowo system na którym mam WSZYSTKO co mi potrzebne do działania (ale prywatnie, nie do celów poważnych)

gdyby Aurox był takim Mintem dla RHEL w dodatku po polsku i z polską społecznością – byłby miód

a co do reszty, nie chce mi się bić piany – trzeba założyć wątek polonistyczny i tam dyskutować o języku, i TYLKO tam, z resztą sam jestem zwolennikiem ładnej polszczyzny

swój pogląd na anglicyzmy wyjaśniłem tutaj: http://tiny.pl/hj54d

natomiast między fachowcami, kiedy dyskusja jest JUŻ w toku, NIE może mieć miejsca czepianie się słówek i szczeniacka przepychanka lingwistyczna – z klientem nie będę się żarł jeśli on twierdzi, że jest "userem" i chce "supportu", sam takich słów staram się nie używać, choć czasem się powie

jednak nie podoba mi się – jak ktoś mi zwraca na to uwagę poza odpowiednim wątkiem

kiedy naprawiam sobie śmierdzący syfon w toalecie, nie rozmawiam o śledzikach po kaszubsku w masełku klarowanym, proste?

zwiń wątek Druedain  8 stycznia 2012 o godz. 15:20 #
Gravatar

O aktualizowaniu Ubuntu krążą mity. Czy z Mintem jest podobnie?

A zwracanie uwagi na słowa jest potrzebne, bo wielu ludzi się mimowolnie przyzwyczaja do niepoprawnego wysławiania się. Ja już się spotykałem z ludźmi z wielu sfer (w tym niestety nawet z nauczycielami języka polskiego), którzy mówią „włanczam”. Nie jestem badaczem języka, więc strzelam, że ma na to wpływ często spotykanie się z takim błędem i mimowolne uznanie tego za formę poprawną.

 
 
 
 
zwiń wątek mikolajs  7 stycznia 2012 o godz. 20:43 #
Gravatar

"Po trzecie, przeciętny linuksowy nowicjusz, nieświadomy korzyści płynących z RHEL, woli zainstalować wynalazek w stylu mint czy arch i biadolić, że linux jest do bani, bo wywala się po update. "
Kto by chciał mieć w domu starożytne pakiety. Każdy woli trochę pobiadolić ale mieć najnowsze oprogramowanie. Równie dobrze można mieć kilkuletnie Ubuntu, takie coś też się po aktualizacjach nie sypie. (choć ja i z nowszymi nie mam wielkich kłopotów, unikam tylko wersji październikowych). CentOS nadaje się tylko na serwery, a do polskiego wsparcia technicznego nie potrzeba Auroxa

zwiń wątek Lekki Linux  8 stycznia 2012 o godz. 0:39 #
Gravatar

Aha, zaraz tam starożytne pakiety w RHEL – dla kilku reprezentacyjnych paczek można by zrobić backporty i po krzyku – stabilna baza + kilka nowości.

Sprawdza się to w świecie Debiana.

zwiń wątek @riklaunim  8 stycznia 2012 o godz. 2:16 #
Gravatar

Jeżeli to będzie GNOME2 czy KDE3 w ostatnich wersjach z dodatkowymi łatami to nie problem bo to już nie produkuje nowych wersji rozwiązujących problemy/braki starszych wydań.

Jeżeli to będą agresywnie rozwijane nowości jak GNOME3, czy Unity to kluczowe będzie posiadanie najnowszej wersji. Podobnie też dla KDE4…. czy dla przeglądarek, wtyczek, pakietu biurowego itd. Dla sprzętu nowsze wersje kernela też mogą mieć znaczenie. Długie mrożenie ma swoje wady ;)

zwiń wątek Lekki Linux  8 stycznia 2012 o godz. 11:21 #
Gravatar

wydaje mi się, że naj… naj… wersje środowisk graficznych są mniej istotne niż najnowsza wersja Chromium lub Firefox, ew. jak ktoś ostro używa jakiś pakiet użytkowy

co do środowisk – to przereklamowane – po początkowym zachwytach dingsami i wodotryskami większość znanych mi ludzi ustawia sobie coś na kształt klasycznego Windowsa – dajmy na to – nawet ja w tej chwili pracuje na LXDE na Mageia 1 – przez jakiś czas było KDE4 ale zadałem sobie pytanie – po jaki grzyb? i przełączyłem się na LXDE Mageia Desktop – teraz jest prosto, jasno i na temat – w LDXE nie ma się co wywalić (toż to Openbox)

zwiń wątek mikolajs  8 stycznia 2012 o godz. 15:30 #
Gravatar

Jesteś tradycjonalistą. Sam używam głównie KDE, ale podoba mi się Gnome Shell i czasem korzystam z Minta. Najtrudniej zmienia się przyzwyczajenia. To samo mówią początkujący użytkownicy Maców :)

zwiń wątek Wizard  8 stycznia 2012 o godz. 15:34 #
Gravatar

Tylko tam za bardzo nie ma wyboru, a różne skórkowanie prowadzi do mniejszych lub większych katastrof :]

 
 
zwiń wątek Druedain  8 stycznia 2012 o godz. 15:40 #
Gravatar

Który Windows jest obecnie klasyczny?

Na stacji roboczej stabilność to priorytet.

Na komputerze ZU to może być cokolwiek gotowego do pracy od ręki (nie wiem czy Unity takie jest, ale samego pomysłu bym nie skreślał – kiedy Windows idzie na przekór przyzwyczajeniom użytkownika w interfejsie pojawiają się takie same głosy krytyki jak w przypadku środowisk na GNU/Linuksa, a jednak Win7 już stał się chyba najpopularniejszym Windowsem i nie słyszy się jęków tęsknoty za Win98).

Na swoim komputerze gdzie po części eksperymentuję, a po części korzystam jak ten ZU z efektów moich eksperymentów, KDE4 sprawdza się rewelacyjnie. Nie znam lepszego menadżera plików od Dolphina 2, plasmoidy znacząco upraszczają masę niektóre czynności, a wygląd środowiska powoduje, że po prostu przyjemnie mi się na nim pracuje (zaznaczam przy okazji, że domyślna konfiguracja KDE4 jest dla mnie odpychająca).

Z tym by ktoś miał interfejs podobny do któregokolwiek z Windowsów się jeszcze nie spotkałem.

PS Ilu znasz ludzi przegwałcającycych system Mac OS X na modłę windowsową?

zwiń wątek Lekki_Linux_blog  8 stycznia 2012 o godz. 18:07 #
Gravatar

makówkowcy tyle zapłacili za snobizm, odmienność, klasę… i za NIE upodobnianie się do windowsiarzy, że nie widze powodu, aby mieli to robić

używałem wielu środowisk i WMów, od fluxboxa po Gnome Shell i prawda jest taka – zawsze wracam w końcu do klasycznego widoku Windows 98 czy Windows2000, zwał jak zwał i tego samego oczekuje 99% ludzi jakich znam – a o ile dobrze kojarzę większość znanych mi ludzi od Win7 zmienia skórkę na podobną do win2000

postawiłem szwagrowi minta i uruchomiłem – posadziłem – nic nie mówię, poza tym, że to Linux i jakby co ma wołać – ten rozglądnął się przez chwilę – po czym zjechał myszą do lewego dolnego roku w poszukiwaniu ikonki z liskiem – reszta idzie z automatu

mint jest najpoluparniejszym linuksem na świecie bo niemal każda edycja minta wygląda tak samo – jak jakiś Windows z zieloną skórką

taka prawda – nikt w moim otoczeniu nie chce zmian – zdecydowana większość znanych mi ludzi odrzuciła fanaberie w stylu Unity

zwiń wątek Wizard  8 stycznia 2012 o godz. 18:19 #
Gravatar

Mint *nie* jest najpopularniejszym linuksem na świecie :S Skąd w ogóle takie dane?

zwiń wątek Lekki_Linux_blog  8 stycznia 2012 o godz. 19:41 #
Gravatar

Mint jest najpopularniejszy
dane z distrowatch'a

rodzic – czyli Ubuntu – zostawiony o wiele h.p.d. w tyle

zwiń wątek mikolajs  9 stycznia 2012 o godz. 11:39 #
Gravatar

A w statystykach distrowatch 4000 głosów. To tylko znaczy, że Mint ma bardziej fanatycznych użytkowników ;)

 
 
 
 
 
 
zwiń wątek Lekki Linux  8 stycznia 2012 o godz. 11:37 #
Gravatar

co do Debiana – używam także miksu pt. Debian Stable + nowsze paczki – to się sprawdza, stabilny rdzeń + kilka nowości, aby nie być w tyle za światem

dałem także kredyt zaufania i szansę Magei, mam ją i testuję na dwóch kompach, na razie ocena projektu bdb,

a polski projekt mageia.org.pl przypomina mi duchem i rozwiązaniami/ukłonem w stronę użytkownika PL właśnie starego dobrego Auroksa – np. wczoraj padł mi net, bez zastanawiania się wkładam do usb modem Play, trzy kliknięcia, mam net, zero myślenia (sam sobie znajduje aktualne ustawienia sieci, wszystko)

ktoś kto wylicytuje markę mógłby spokojnie oddać ją społeczności mageia.org.pl

 
 
 
 
 
 
zwiń wątek Wizard  8 stycznia 2012 o godz. 18:27 #
Gravatar

Tylko uważajcie z pomysłami w komentarzach, bo jeszcze ktoś założy blogaska, spisze to wszystko i zacznie się Kolejnux czy inny Mistrzos :D
Większość dystrybucji tak zaczyna.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Lekki_Linux_blog  8 stycznia 2012 o godz. 19:39 #
Gravatar

nie wiem czy do mojego prywatnego mini-blogaska pijesz – i jego reklamy w podpisie,
zaręczam jednak, że jest on (pierwotnie w html'u łupanym klepany) znacznie starszy niż ten portal

blogaski i distra niech inni zakładają – proszę bardzo – niech przetrwa jeden na pięć i niech wykluje się coś ciekawego

dlaczego nie,
ja jestem na tak

niedawno nie było mageia.org.pl, aż trudno uwierzyć
to nowy projekt, wykluł się ze społeczności mandrivy, i jak się fajnie rozwija :)

zwiń wątek Wizard  8 stycznia 2012 o godz. 19:53 #
Gravatar

Nie, staram się nie robić osobistych wycieczek :) Na twojego słodkiego blogaska nawet parę razy zajrzałem, czy tam nie piszesz o jakimś fantastycznym, nowym, lekkim wmie. Nie mam też nic przeciwko nowym dystrybucjom, niech powstają, rozwijają się, zwijają i zdychają – i tak ich nie używam :P

 
 
 
zwiń wątek @riklaunim  8 stycznia 2012 o godz. 20:15 #
Gravatar

No i wisi na 1K PLN.

Przy okazji – pamięta ktoś Pardusa. Finansowany przez rząd Turecki początkowo ostro szedł do przodu i nawet zyskiwał w recenzjach najlepszej dystrybucji KDE4. Gdy tylko zaczęły się problemy z finansowaniem posypał się zespół i ostatnia wersja nie jest już taka "dobra"… a chodzą pogłoski że projekt padnie…

Rynek masowych dystrybucji Linuksa to jednak trudny kawałek na jakiś dochodowy/efektywny projekt. Co innego jakieś wyspecjalizowane, może coś powiązanego ze smartphonami/tabletami.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek KDe  9 stycznia 2012 o godz. 18:20 #
Gravatar

Niestety na smartphony, tablety, smartTV do 2014 ma wprowadzić się Ubuntu :)

zwiń wątek mikolajs  9 stycznia 2012 o godz. 20:35 #
Gravatar

Czemu niestety? Do tego niech jeszcze będzie wersja Lubuntu, Xubuntu i Kubuntu i będzie OK

zwiń wątek KDe  10 stycznia 2012 o godz. 2:13 #
Gravatar

"Niestety" = "Zajęte! Szukać innej niszy!" :)

 
 
 
 
zwiń wątek joahim  10 stycznia 2012 o godz. 17:36 #
Gravatar

Tak przy okazji – od pewnej osoby z wydawnictwa Software dowiedziałem się kiedyś, jak powstało logo Auroksa – "Nie mieliśmy pomysłu, więc graficy walnęli 4 kwadraciki CMYK"

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Jony  14 stycznia 2012 o godz. 18:52 #
Gravatar

Kiedyś w naszym pięknym kraju było kilka rodzimych dystrybucji m. in. Aurox, KateOS, PLD. Z tych wszystkich projektów jedynie PLD żyje, reszta to trupy. I każdy nowy polski Linux ma małe szanse na przetrwanie, skoro nawet taki projekt jak Kadu ma problemy z rozwojem. Trochę szkoda, że nie powstał bardziej przyjazny spin PLD, a przydałaby się taka wersja z multimediami i wsparciem dla laptopów, ale najwyraźniej nikomu na tym nie zależy.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia