W związku z dużym zainteresowaniem konkursem na implementacje programistyczne, jak również sygnałami o zbyt krótkim czasie na realizację prac konkursowych, Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania przedłuża konkurs.
Na zgłoszenia prac czekamy do 23 stycznia 2012 roku.
Jak ulepszyć nauczanie informatyki? Jak zwiększyć aktywność uczniów podczas zajęć?
Na to pytanie odpowiedzią jest Projekt „Strategia Wolnych i Otwartych Implementacji jako innowacyjny model zainteresowania kierunkami informatyczno-technicznymi oraz wspierania uczniów i uczennic w kształtowaniu kompetencji kluczowych”, w ramach którego ogłoszony został konkurs na implementacje programistyczne.
Zapraszamy
– studentów kierunków informatycznych
– nauczycieli informatyki szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych
– pracowników dydaktycznych i naukowych z kierunków informatycznych
Oczekujemy
opracowania minimum dwóch implementacji programistycznych dla szkół
Doceniamy
– kreatywności w pomyśle
– innowacyjność w treści
– praktyczność w użytkowaniu
– prostotę w przekazie
Nagradzamy
finansowo – najlepsi autorzy otrzymają wynagrodzenie
prestiżowo – wybrane prace staną się częścią Programu Nauczania-uczenia się
Szczegółowe informacje o konkursie znajdują się w regulaminie, dostępnym pod adresem: http://www.e-swoi.pl/wiki/article/2-konkurs-na-implementacje-programistyczne/ oraz na www.fwioo.pl


juhu !
… uhu … uhu…hu… u…
"Jak ulepszyć nauczanie informatyki? Jak zwiększyć aktywność uczniów podczas zajęć?"
Ograniczyć ich ilość. Sami się dobiorą. Rynek polski jest tak napchany programistami, że żal.pl. I jeszcze ktoś ma czelność tworzyć takie projekty… Tfu!. Ktoś wziął kasę z Unii i napycha kieszenie.
Skoro jest tak napchany, to czemu fimry mają problemy ze znalezieniem pracowników? Czyżby oni nic nie potrafili? :>
<blockqute>czemu fimry mają problemy ze znalezieniem pracowników?
Bo chodzi o jakość a nie o ilość 🙂
Tak, przeciętna osoba przychodząca na rozmowę kwalifikacyjną umie tylko to co było na zajęciach w szkole, czyli nic.
Moim zdaniem skandaliczne jest to, że ktoś nie umie np. przekonwertować tablicy byte[] z tekstem w UTF-8 na obiekt String, nie zna klasy BufferedReader, nie zna metody replace() tylko pisze własną, źle działającą ("B" na "AB" – nieskończona pętla), a w CV ma wpisaną umiejętność programowania w Javie.
Nie uważasz że i tak najwięcej się człowiek uczy jeśli ma konkretny problem do rozwiązania a takich jakikolwiek byłby problem nie nauczy się w szkole. Przez 2 semestry na studiach też się nie nauczysz czy 1 rok gimnazjum/liceum
"Skoro jest tak napchany, to czemu fimry mają problemy ze znalezieniem pracowników? Czyżby oni nic nie potrafili? :> "
W Polsce to nawet Torvalds nie znalazłby pracy, bo oprócz C i C++ wymagaliby Javy + kilka frameworków, PHP, C# z .NETem byłby dodatkowym atutem no i Angielski i Niemiecki na poziomie komunikatywnym ;).
Generalnie jak się przyjrzeć ogłoszeniom o pracę zza oceanu lub z wysp, to polski informatyk dobrze żeby był po dwóch, trzech fakultetach, a tam wystarcza zazwychaj jeden ;). IMHO jest to związane z poziomem płac, które są u nas wielokrotnie niższe.