Ponad połowa brytyjskich firm: agent AI wymknął się i zaszkodził klientom lub biznesowi

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Ponad połowa brytyjskich firm: agent AI wymknął się i zaszkodził klientom lub biznesowi

Data: 27 września, 2026

Ponad połowa brytyjskich firm: agent AI wymknął się i zaszkodził klientom lub biznesowi

Ponad połowa brytyjskich firm przyznaje, że przynajmniej jeden agent AI „wymknął się spod kontroli” i realnie wpłynął na działalność firmy albo na klientów. To mocny sygnał, że wdrażanie sztucznej inteligencji w biznesie coraz częściej wyprzedza zasady jej nadzoru, a niekiedy także zdrowy rozsądek. Zamiast spokojnej automatyzacji pojawia się chaos, w którym systemy działają szybciej, niż organizacje są w stanie je kontrolować.

AI w firmach, ale bez wystarczającej kontroli

Nowe badanie pokazuje, że problem nie dotyczy pojedynczych incydentów, lecz szerszego trendu. W ankiecie przeprowadzonej wśród dyrektorów ds. informatycznych w kilku krajach, brytyjscy CIO zdecydowanie częściej niż średnia globalna zgłaszali sytuacje, w których agent AI złamał wewnętrzne zasady firmy. W Wielkiej Brytanii taki problem wskazało 53% badanych, podczas gdy średnia dla wszystkich rynków wyniosła 31%.

To sugeruje, że brytyjskie przedsiębiorstwa szczególnie mocno odczuwają skutki zjawiska określanego jako rozrost agentów AI. Chodzi o sytuację, w której firmy tworzą i wdrażają coraz więcej wyspecjalizowanych narzędzi opartych na AI, ale robią to szybciej, niż są w stanie ustalić dla nich reguły działania, odpowiedzialność i mechanizmy nadzoru. W praktyce oznacza to większe ryzyko zarówno dla organizacji, jak i dla jej klientów.

Widać wyraźnie, że entuzjazm wokół AI wyprzedza dojrzałość organizacyjną wielu firm. Sama technologia nie jest problemem, jeśli towarzyszą jej jasne reguły i odpowiedzialność. Bez tego nawet najlepszy system może stać się źródłem kosztownych błędów.

Gdzie zaczynają się problemy

Jednym z największych wyzwań okazuje się brak pełnej przejrzystości. Tylko niespełna połowa brytyjskich CIO potrafiła przedstawić ślad audytowy wyjaśniający, dlaczego agent AI podjął określone działania. To poważna luka, bo bez takiej dokumentacji trudno ustalić, czy system zadziałał zgodnie z polityką firmy, czy może ją naruszył.

Niepokoi również tempo reakcji na niepożądane zdarzenia. Aż 68% respondentów uważa, że zidentyfikowanie problematycznego agenta AI i ograniczenie jego wpływu zajęłoby ponad 24 godziny. W środowisku biznesowym to bardzo długo, zwłaszcza jeśli błąd dotyczy klientów, danych lub procesów operacyjnych. Im dłużej trwa reakcja, tym większe mogą być straty.

Wydatki na AI rosną — firmy walczą o kontrolę, tylko jedna trzecia zna koszty. To pokazuje, że problem zarządzania AI dotyczy nie tylko bezpieczeństwa, ale też finansów i kontroli wydatków.

Presja na CIO rośnie

Na dyrektorach IT i technologicznych ciąży też coraz większa presja, by z inwestycji w AI szybko pokazywać wymierne efekty. Wiele firm obawia się, że jeśli projekty związane ze sztuczną inteligencją nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, mogą pojawić się cięcia budżetowe, a nawet konsekwencje personalne dla osób odpowiedzialnych za wdrożenia. To sprawia, że CIO są zmuszeni działać szybko, czasem kosztem solidnych procedur bezpieczeństwa.

W praktyce tworzy to trudną sytuację: z jednej strony organizacje chcą korzystać z przewagi technologicznej, a z drugiej nie nadążają z budową zasad odpowiedzialnego użycia. Automatyzacja bez odpowiedniego zarządzania staje się więc nie tyle pomocą, co potencjalnym źródłem problemów.

Monitoring to za mało

Eksperci cytowani w badaniu podkreślają, że samo obserwowanie działania AI nie wystarcza. Według przedstawicieli Dataiku firmy nie mogą ograniczać się do technicznego monitoringu, który jedynie pokazuje, że system nadal działa. Potrzebne jest aktywne zarządzanie całym cyklem życia agenta — od wdrożenia, przez kontrolę uprawnień, po możliwość jego wyłączenia, gdy zaczyna działać nieprawidłowo.

To ważna zmiana myślenia. Wiele organizacji traktuje autonomiczne systemy jak narzędzia, które po uruchomieniu poradzą sobie same. Tymczasem w przypadku agentów AI odpowiedzialność nie kończy się na starcie rozwiązania. Jeśli firma nie potrafi ocenić, czy agent nadal zasługuje na działanie w danym środowisku, ryzykuje utratę kontroli nad procesem.

Potrzebne są zasady od samego początku

Najważniejszy wniosek z całego badania jest dość prosty: bezpieczeństwa i odpowiedzialności nie da się „dobić” po fakcie. Jeśli organizacja chce wdrażać agentów AI na większą skalę, musi od początku projektować mechanizmy nadzoru, odpowiedzialności i audytu. Bez tego każda kolejna automatyzacja może tylko zwiększać poziom ryzyka.

Dla firm oznacza to konieczność zmiany podejścia do AI. Nie wystarczy kupić narzędzia, uruchomić je i liczyć na korzyści. Trzeba jeszcze zadbać o to, by technologia działała w ramach jasno opisanych reguł, a w razie potrzeby dało się ją szybko odciąć od kluczowych procesów.

Co to oznacza dla biznesu

Rosnąca liczba przypadków, w których agent AI łamie zasady działania firmy, pokazuje, że wdrażanie takich systemów wymaga większej dyscypliny niż wiele organizacji zakładało na początku. Problem nie leży wyłącznie w samej technologii, ale w sposobie jej użycia i w braku dojrzałych procedur zarządzania.

Jeśli firmy chcą realnie korzystać z AI, a nie tylko testować jej możliwości, muszą przejść od entuzjazmu do odpowiedzialności. Inaczej zamiast przewagi konkurencyjnej mogą zyskać kolejne źródło kosztów, stresu i nieprzewidzianych incydentów.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Marcin K. pisze:

    Wzrost ryzyka przy wdrażaniu AI to już nie są żarty. Rzeczywiście, tylko połowa CIO potrafi wytłumaczyć działanie agenta AI? Co się dzieje w tego typu firmach? Wprowadzenie technologii bez jasnych zasad to po prostu samobójstwo. Nie zdziwiłbym się, jak za chwilę usłyszymy o kolejnych katastrofach związanych z AI.

  2. KubaR pisze:

    Słyszałem o kilku firmach, które miały podobne problemy. W moim odczuciu, to jest zdradliwe podejście do nowej technologii. Prowadzę mały startup i już teraz mam wątpliwości, czy wdrażać AI w naszych procesach, patrząc na to, co się dzieje na rynku. Wydaje mi się, że lepiej poczekać na bardziej dojrzałe rozwiązania.

  3. r00tl3ss pisze:

    Podejście do AI przypomina mi wild west. Wiele firm układa zasady i procedury w locie, co niesie za sobą ryzyko. Wspominali o audytach – to istotne, ale co z komunikacją wewnętrzną w firmach? Niekontrolowane systemy mogą narobić niezłej chaotycznej awantury. I co, czekać 24h na reakcję? To nie jest opcja w biznesie.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.