- 9 marca 2010
- blinkkin
Google porzuca Gears na rzecz HTML5
- Dodano: 2 grudnia 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 16
Google Gears miało być technologią, która umożliwi przyspieszenie, zwiększenie niezawodności i poprawienie funkcjonalności aplikacji internetowych. Miało być, ponieważ Google zarzuca rozwój Gears na rzecz HTML5.
Gears wykorzystywane jest obecnie m.in. w aplikacjach takich jak Google Docs czy Wordpress (opcjonalnie). Umożliwia proste lokalne cache’owanie danych, daje funkcjonalność drag&drop oraz ogólnie zwiększa szybkość działania aplikacji internetowych upodabniając je bardziej do tych znanych z pulpitu.
Większość funkcji Gears, w tym lokalne cachowanie, drag&drop czy API do geolokacji, planowanych jest w tworzącej się właśnie specyfikacji HTML5. Google potwierdziło, że Gears utrzymywać będzie już tylko w celu zachowania funkcjonalności istniejących aplikacji a cały wysiłek deweloperów, szczególnie tych tworzących internetowy system operacyjny Chrome OS, koncentrować się będzie na implementacji i zgodności z otwartym standardem HTML.
Więcej informacji: http://latimesblogs.latimes.com/technolo...gears.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
16 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Zaskakujące, ale dobre posunięcie – Gears jest fajną protezą na różne bolączki, ale tylko protezą. Mam nadzieję na szybką adopcję HTML5/XHTML5 i CSS3 w przeglądarkach – a przede wszystkim, na standaryzację/”stabilizację” samej specyfikacji języków.
Wiem ze się czepiam, ale do XHTML5 droga jest na tyle daleka że nie wiadomo czy zostanie osiągnięta za naszego życia i czy kiedykolwiek zostanie osiągnięta… powiem więcej już nawet XHTML2 możemy się nie doczekać, chociaż zdania się niekiedy zmienia więc nigdy nie wiadomo
No a jeżeli chodzi o HTML5 to jak najbardziej zaczyna to mieć ręce i nogi
do tego CSS 3.0 i będzie pięknie, a to że Google też się tym zainteresowało może tylko przyspieszyć rozwój.
Co do XHTML2 to chyba jest już przesądzone, że się nie doczekamy…
Ogólnie sytuacja tego typu jest mocno powtarzalna w informatyce. Przykładów jest wiele… Jakaś część technologii staje się popularna, powszechnie stosowana itd. Potem okazuje się, że nie ma już za bardzo jak dalej się ruszyć w jej ramach – każdy ciągnie w swoją stronę… i nagle ktoś wpada na pomysł – zróbmy to lepiej “od nowa” pod nowym numerkiem. No i powstają wielkie projekty (typu Samba4, KDE4, Windows Vista/7…) które są bardzo kosztowne, toczą się latami i oczywiście niosą wiele nadziei i nowych funkcjonalności – ale niosą też nowy poziom złożoności, kosztów i barierę migracyjną – no i ogólnie wielkie ryzyko.
Nie mówię, że jestem na nie. Ale tak jak to pokazują inne tego typu przykłady – nie ma co liczyć, że XHTML2, HTML5, CSS3 albo cokolwiek będzie “lekiem na całe zło”.
Wracając do głównego tematu – posunięcie Google bardzo dobre. Z dwojga złego lepiej pakować wszystkie siły w jeden ryzykowny projekt (HTML5) niż w kilka.
Vista i Win7 niosą wielkie ryzyko? To jest kontynuacja starej linii produktów, a ryzyko wpadki to zwykłe ryzyko “zawodowe”. Brak kontynuacji albo porzucenie ciepłych okopów Win przez przejście na Unixa to byłoby ryzyko
. I bez przesady. Nowy numerek w windowsach to żadna tam dodatkowa “złożoność”. Metodykę mają starą, wiele komponentów starych, technologie stare (nie mylić z marketingiem, gdzie wszystko to “nowa technologia”). Prawdziwe ryzyko, to np. projekt nowatorskiego samolotu, gdzie trzeba czasem wykonać badania podstawowe, opracować nową technologię i przekonać się potem czy to ma sens ekonomiczny. Samolot Concorde dobrym przykładem.
XHTML5 == HTML5 z dokładnością do slashy na końcu niektórych znaczników… Droga do niego jest tak samo daleka jak do HTML5.
XHTML5 nie istnieje nawet w odległych planach. Pozajączkowało Ci się z XMTML2.
Zresztą jeśli chodzi o różnice między XHTML2, a HTML5 to sprowadzanie tego do slashy jest kpieniem z twórców obydwóch technologii.
pozdr,
fEnIo
No faktycznie jest to specyfikacja API HTML I XHTML ale pod nazwą HTML 5 i jednak wydaję mi się niezbyt trafnym określać to dwoma określeniami bo albo HTML 5 albo XHTML 5, a W3C wygląda że zdecydował się na nazwę HTML 5 i nic nie wskazuję że będzie inaczej, poza tym przeskok z wersji 1.1 (czy tam 2.0 draft, nawet nie pamiętam na czym to stanęło) do 5.0 byłby zaskakujący
Link do specyfikacji HTML 5.
Myślę że to powinno wszystko z grubsza wyjaśnić bo mi bynajmniej nie chodziło o specyfikację, a dokładnie o nazwę, bo jak jest skonstruowany ten język to jest zupełnie inny temat
Jeśli chodzi o HTML 5 na pewno wszystkiego nie załatwi ale może niektóre bolączki chociaż załagodzi, co do CSS 3 jest kilka przydatnych poleceń które mogą troszkę ułatwić niektóre sprawy i tyle.
Co ja będę strzępił klawiaturę… Strona CSS3.info – Preview
Ja się nie mogę już doczekać, aż na stronach będzie można zapomnieć o anchorach. Anchory są jedną z bardziej demotywujących rzeczy.
Oczywiście, że XHTML5 istnieje, jest wspomniany choćby w dokumentach W3C
http://www.w3.org/TR/html5/introduction.html :
Bynajmniej nie miałem na myśli XHTML2.
Nie chciałbym zabrzmieć jak rasowy pesymista, ale mniejsze i większe rewolucje pojawiają się w świecie stron internetowych bardzo często. Owszem, HTML5 ma szansę uporządkować pewne kwestie, ale spokojnie – już niedługo pojawią się nowe problemy
Coś mi się wydaje, że twórcy stron niestety są skazani pracę w chaosie
HTML 5 praktycznie już ISTNIEJE i jest zaimplementowany we wszystkich liczących się programach po za IE, a i tam powinien być niebawem dostępny
HTML 5 nie istnieje i nie jest zaimplementowane. Standard dopiero powstaje, więc nie może być zaimplementowany, skoro nie wiadomo do końca jak HTML 5 będzie wyglądał. Zaimplementowane są dopiero niektóre elementy HTML5 np. tag . Do pełnej obsługi HTML5 niestety jeszcze daleka droga.
no tak, wcięło mi tag VIDEO. mógłby wordpess poinformować, że w poście pojawiły się niepożądane tagi przed wysłaniem komentarza
IMO wystarczyłaby edycja komentarzy
No i slusznie, my w http://www.peryskop.pl/ tez zastanawialismy sie na off-line, ale zwyciezyl ajax, i html5. to dzis najlepsza technologia.
Pobudka. “Stabilizacji” w świecie IT nigdy nie było i nie będzie.