Trzech Geeków z San Francisco postanowiło stworzyć serwis randkowy tylko dla fanów produktów firmy Apple.
Cupidtino, bo tak brzmi nazwa serwisu, nie jest jeszcze oficjalnie dostępny. Trzyosobowa ekipa poszukuje osób do pracy nad serwisem – programistów Ruby, designerów i osoby od Public Relations. Start serwisu został zapowiedziany na czerwiec bieżącego roku.
Jaki jest sens tworzenia Cupidtino? Według twórców fani produktów Apple mają wiele wspólnego ze sobą – podobne wyczucie smaku, zajmują się kreatywnymi zajęciami. Arrington z TechCrunch zauważa jednak, iż pomysł jest co prawda dziwny, ale może przynajmniej dzięki temu serwisowi fani Apple zaczną się łączyć w pary w swoim zafascynowaniu marką Apple i nie będą na siłę zarażać swą fascynacją innych.


Ciekawe, kiedy pojawią się toalety, restauracje i miejsca w autobusie dla użytkowników apple 😛
I czy UE zaakceptuje Państwo Zjednoczonych Wielbicieli Apple
Ja się raczej zastanawiam, kiedy powstaną dla nich dedykowane psychiatryki.
cóż, przynajmniej nie będą zanieczyszczać puli genów normalnych ludzi. A za kilka pokoleń, po dekadach kazirodczych związków w końcu wymrą, jako zbyt niedorozwinięci by jednocześnie oddychać i stać wyprostowanym.
A tak na poważnie, to o co chodzi? Podobny gust estetyczny? Zgadzam się. Ale kreatywne zajęcia? To jakaś bzdura. Jasne, jabłka są fetyszem przesiadujących w starbucksie niedoszłych scenarzystów i autorów książek, których nikt nie czyta. Kiedyś, kiedy sercem jabłek były PowerPC jabłka wybierali graficy i ludzie pracujący z multimediami. Ale teraz? Apple jak dla mnie, jest symbolem egocentryków i szpanerów, płacących marżę za logo dla sprzętu, który ma porównywalną albo i przewyższającą parametrami konkurencję za zdecydowanie niższą cenę. A jeżeli chodzi o design, cóż nowe aluminiowe laptopy HP pokazują, że można mieć i wydajność i styl za rozsądną cenę, nie będąc niewolnikiem EULI Jobsa.
P.S. Ciekawe czy serwis będzie tak samo obłożony licencjami i patentami jak produkty Apple? "Po skonsumowaniu związku z innym fanem apple nie możesz konsumować z innymi osobnikami z innym kompem, tak długo jak nie wymienisz swoich organów płc. "
oraz tych ktorzy nie lubia Windows, a potrzebuja unix/bsd. Wiec wybieraja system ktory dziala, nie wymagajac tygodnia googlania po forach zeby odpalic audio albo usb.
O rlly? Dzień googlowania, porównywania i znajdzie się nowego laptopa, który spełni wszystkie wymagania, a linux będzie śmigał bez problemów. Ew. do windowsa cygwina można doinstalować. Albo i shella kupić, lub virtualboxa odpalić…
Ale nie będzie wtedy tyle lansu, co z pół działającym telefonem, niepełno sprytnym tabletem, czy tostero-laptopem.
@:P: Nie, nie znajdzie sie – nawet gdybys znalazl laptopa, pod ktorym Linux bedzie dzialal bez problemow, to po pierwsze nie masz pewnosci, ze nie przestanie (regresje sa na porzadku dziennym), po drugie – nadal jest to twoj stracony czas, a po trzecie – komfort obslugi KDE czy GNOME-a w porownaniu do OSX pozostawia duzo do zyczenia.
Jest to podobna sytuacja, co z telefonami – ludzie kupuja iPhone'a, bo nie chca ledwie dzialajacych Symbianow, w ktorych zainstalowanie aplikacji graniczy z cudem, czy Androidow, ktorych producent ma gdzies uzytkownikow i nie wypuszcza kolejnych wersji oprogramowania.
@trasz – na typowym sprzęcie (intele, amd) Linuks z reguły działa dobrze. Apple działa tylko na tym sprzęcie od Apple na innym nie działa w ogóle i jeszcze wciska to jako zalete. Normalnie propaganda rodem z Korei Północnej.
@j23tom: Kupienie sprzetu w taki sposob, zeby miec _pewnosc_, ze Linux bedzie chodzil bez _jakichkolwiek_ problemow, graniczy z cudem. Kupienie sprzetu, na ktorym OSX bedzie chodzil bez jakichkolwiek problemow jest trywialne.
@avallash: Pomine bzdurnosc calosci twojego wywodu i skupie sie na drobnym szczegole – potrafisz podac przyklad jakichs "licencji i patentow", ktore dotykaja koncowego uzytkownika OSX-a, albo przykladu "niewolnictwa" zwiazanego z licencja systemu? Nie? Tak myslalem.
Prawie jak segregacja rasowa
"Wysoki, przystojny z iPhonem pozna miłą panią z iPadem…"
OMG! Dokąd zmierza ten świat? 😉
"… w celu wspólnej produkcji ipadów nano" 😀
iPad nano = iPhone 😀
Przynajmniej można się trochę pośmiać 🙂
Nie lepiej byłoby zrobić zwykły serwis randkowy z możliwością wyboru czy to wyznawca Apple/MS/Linux/BSD/Google czy co tam jeszcze istnieje? Byłoby to szczególnie dobre jakby np. wyznawca Linuksa szukał wyznawcy BSD 😀
Nie bardzo, bo wyznawcy M$/Linuksa/BSD/Google to znikomy promil ich użytkowników. W przypadku Apple użytkownikami są prawie sami wyznawcy.
raczej:
wyznawcy M$/
Linuksa/BSD/Google to znikomy promil ich użytkowników🙂 ale za chęci plusik, bo byłeś blisko
Nie byłem blisko, tylko tak jest 😉
M$ używają raczej ludzie mało obeznani, więc trudno o fanatyków. Choć tacy się zdarzają, pomimo że za M$ nie ma żadnej ideologii poza portfelem billa i niszczeniem konkurencji. Dlatego postawę fanatyków M$ najtrudniej zrozumieć.
Googlowi raczej też bardzo trudno o wyznawców wśród uzytkowników. Ot wyszukiwarka i inne usługi. Mają owszem przeciwników, bo chmura, itd. Ale fanatyków?
A wyznawców Linuksa czy BSD jest oczywiście całkiem sporo, ale to nadal znikoma ilość użytkowników. Poza tym nie można też mylić ludzi zupełnie nawiedzonych od tych, którzy po prostu popierają pewne idee.
Chyba więc tylko Apple odznacza się tak znaczącą ilością nawiedzonych klientów, którzy są w stanie zapłacić 2x tyle za samo logo.
oO: "Googlowi raczej też bardzo trudno o wyznawców wśród uzytkowników. Ot wyszukiwarka i inne usługi. Mają owszem przeciwników, bo chmura, itd. Ale fanatyków?"
http://antyweb.pl/nawigacja-od-google-dla-android…
no i pan "a jak genialne to musi być Google" http://serwer22962.lh.pl/google-wave-wszystko-w-jednym/
"za samo logo."
…bo OSX można mieć za darmo z torrenta. Ale może klienci Apple są po prostu uczciwi?
> http://antyweb.pl/nawigacja-od-google-dla-android…
Że niby autor tego komentarza jest fanatykiem? Przecież tam jest zwykła opinia… Do tego napisał sporo prawdy choćby o chamstwie producentów nawigacji. A Google faktycznie jest dość specyficzną firmą i ciekawym zjawiskiem na rynku.
A może uważasz, że każdy kto powie dobrze o Google to fanatyk? Bo przecież nie-fanatycy zawsze mówią o Google źle 😉
oO; "Że niby autor tego komentarza jest fanatykiem? Przecież tam jest zwykła opinia…"
Zwykła? pewien nieszczęsny odsetek ludzi im uwierzy i powtórzy: Google beee Google monopolista nie dostrzegając w swojej tępocie – że dla dobra szarych ludzi. (…) Google jest (…) i najlepsze: tam nie ma biznesmenów w 100% tam połowa jest idealistów To ma być zwykła opinia? Toż takiego cielęcego zachwytu trudno szukać nawet w peanach Bartka Skowronka na cześć Apple (no dobra, może nieco się znajdzie).
"każdy kto powie dobrze o Google to fanatyk? Bo przecież nie-fanatycy zawsze mówią o Google źle"
Nie-fanatycy widzą, że Google oprócz kilku fenomenalnych sukcesów zalicza faila za failem (square, wave, gears, nacl, lively…), toleruje co większych webspammerów, ciąga po sądach firmy i stowarzyszenia, które śmiały X lat wcześniej nie przewidzieć jak Google zechce nazwać swoją usługę. Korp jak każdy inny i tylko głupek albo fanatyk może wierzyć we wszechmoc Google albo myśleć, że Google coś robi "dla dobra szarego człowieka" a nie, jak inne korpy, dla pieniędzy.
"Do tego napisał sporo prawdy choćby o chamstwie producentów nawigacji."
Nie tyle chamstwie ile strategii biznesowej. W odróżnieniu od Google, które może sobie pozwolić na subsydiowanie masy produktów, w tym pewnie i tego, przez lata z zysków z wyszukiwarki, obecni producenci muszą utrzymać się ze sprzedaży.
Nie żeby było mi ich szczególnie żal, ale mam świadomość, że Google nie robi tego "dla dobra szarego człowieka" i jeśli uda mu się wykosić z tego rynku konkurencję (na szczęście ostatnio idzie mu to słabo, o tej nawigacji też od tamtego czasu nie słychać zbytnio) to za to zdrowo zapłacimy. Może nie wprost a np. przymuszeniem do słuchania reklam między komunikatami nawigacji, ale zapłacimy.
ramzes: "Byłoby to szczególnie dobre jakby np. wyznawca Linuksa szukał"
Nieważne czego by szukał, lepiej niech się pospieszy, podobno HP ma zlikwidować markę Palm.
Rok 2072 – temat pracy doktorskiej z antropologii: "Efekty chowu wsobnego applemaniaków na obszarze Ameryki Północnej"
Ja napiszę lepszą pracę :
"Darmowy marketing i dbanie o wizerunek prowadzony prowadzony przez klijentów na przykładzie APPLE"
Żeby ją napisać to musiałbyś się jeszcze zaznajomić z zasadami ortografii ze szkoły podstawowej. Jak można interesować się ogólnie pojęta informatyką i pisać "klijent"? Przecież wyraz ten czyta się tak często, że małpa by się nauczyła jego pisowni.
i powinni rozmnażać się we własnym gronie !
Coś czuje że chcą stworzyć IMensch! "Meine Apfel" jest już w księgarniach ? 🙂
Już jest :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Holger_Apfel
dobrze że stosunek płci wyznawców apple jest dosyć zrównoważony
ale niekoniecznie stosunek orientacji seksualnych 😛
tak wiem żart niskich lotów, ale nie moglem się powstrzymać.
ale to nie żart ;]
To smutna prawda 🙂
Dziewczyna może mieć sprzęt, może go nawet uwielbiąc, ale niezmiernie rzadko czyni go lub firmę go produkujaca obiektem kultu. Fanboy to chłopak. Nawet etymologia to mówi.
Serwis randkowy dla fanboyów. Będzie to zatem serwis martwy albo gejowski. Nie rozumiem czemu w tak tolerancyjnych czasach geje muszą się kryć za parawanem jakiejś marki.
Szkoda, że Apple zmienił logo. Kiedyś było takie ładne tęczowe… Przynajmniej jabłko zostawili jako takie. Owoc zakazany. Nieźle to sobie wykombinowali. Masońska symbolika z jednodolarówki to przy tym pryszcz.
well… MSPANC 🙂
I wespół w zespół, wespół w zespół,
By żądz moc móc zmóc.