Udostępniona została wersja beta aplikacji Bricscad. Jest to program CAD, będący alternatywą dla znanego AutoCADa, kompatybilny z formatem DWG.
W oryginalnym niusie możemy przeczytać:
Wersja beta Bricscad V10 dla Linuksa zawiera kompletne API DCL oraz LISP. Istniejące aplikacje i ustawienia napisane dla windowsowej odmiany Bricscada i/lub AutoCADa, używające tych API, mogą być uruchamiane, bez konieczności modyfikacji, w Bricscadzie V10 dla Linuksa.
Wersję beta można pobierać ze strony Bricsys – wymagane jest wypełnienie formularza. Pierwsze obsługiwane dystrybucje to Red Hat i Ubuntu. Wersja finalna (płatna) ma się ukazać w czerwcu br.
Bricscad umożliwia pracę zarówno w 2D jak i 3D. Obecnie posiada ponad 100 000 użytkowników. Porównanie programów Bricscad i AutoCAD można znaleźć na polskiej witrynie Bricscad.


Wyszło trochę jak reklama, ale wydaje mi się że to ważne wydarzenie. Przynajmniej dla tych, którzy potrzebują CADa pracującego wg starożytnych (autocadowych) zasad.
Wreszcie coś ciekawego. Mówiąc żartem to będzie jeden atut mniej dla użytkowników windowsa.
jeśli to ma byc atut to taki atut istniał już od bardzo dawna. Na linuksa istnieje z 7 komercyjnych programów cadowskich jak nie więcej.
Ludzie (budowlańcy lub inni przewrotowcy:) nie chcą innych programów CAD – oni chcą czegoś co wygląda jak, działa jak i jest kompatybilne z AutoCADem.
W źródle znajduje się też niezły dowcip:
Ehhh…
Atutem będzie wtedy jak wersja linuksowa obrośnie rozszerzeniami branżowymi. Jeśli tak nie będzie to może podzielić los BricsCad V6 for linux.
Ściągnąłem sobie betkę, obadam za jakiś tydzień, bo aktualnie czasu brak mi na cokolwiek.
Z tekstu newsa można wnioskować pełną, kompatybilność z rozszerzeniami windowsowymi, o ile stosowały się do tych API
Z drugiej strony pojawia się pytanie, nawet gdy dostępne są potrzebne aplikacje, po co mają ludzie używać Linuksa, gdy mają już Windows?
5 lat temu linux miał dramatyczną przewagę w wydajności (skalowalności, obsłudze zaawansowanych platform sprzętowych itd) – dzisiaj Windows poszedł w tej dziedzinie daleko na przód wymazując większość o ile nie całość tej przewagi.
Dziś dla windows 7 ciężko znaleźć realną konkurencję , jeśli już to na zaawansowanych platformach sprzętowych widziałbym jako jego rywala prędzej FreeBSD niż Linuxa . A na netbookach haiku 🙂
Jezeli kogos stac na AutoCADa pod Windows to po co ma przechodzic na darmową wersje BETA pod Linux?:D
Osobiscie uzywam innej platnej wersji CAD, pod Windows. Z dobry supportem (narazie wszystkie bledy czy udoskonalenia zgloszone zostaly poprawione/dodane i przeslane mi na plytce do domu) Program jest tanszy niz AutoCAD czy Bricscad. Dla mojej brazny takze latwiejszy w obsludze niz oba te programy:)