Eric Schmidt, prezes firmy Google, powiedział podczas konferencji Google Zeitgeist, iż Google Me, o którym plotki krążą po Sieci już od kilku miesięcy, nie będzie nowym serwisem internetowym. Projekt ten to po prostu aktualizacja dotychczasowych usług, dopasowanie ich do obecnego trendu social networkingu.
W 2007 roku, kiedy uruchomiono Google Profiles, gigant dodał kilka funkcji społecznościowych do takich produktów jak Google Maps, Google Reader czy iGoogle, ale nie podołał stworzeniu jednego, kompletnego interfejsu spajającego wszystkie funkcje społecznościowe swoich serwisów. Teraz ma zamiar naprawić błąd przeszłości.
Eric Schmidt powiedział, iż w przypadku, gdy użytkownicy Google zdecydują się na korzystanie z nowych funkcji społecznościowych, dzieląc się z systemem informacjami o tym, kim są ich przyjaciele, gigant będzie w stanie dostarczyć lepsze rekomendacje, np. w YouTube polecać filmy, które widziała duża liczba naszych znajomych.


Ostatni akapit nasuwa mi na myśl Wielkiego Brata, lub Orwela 🙂
A mi Facebooka.
a czym to się różni?
Nie brzmi tak efektownie jak „1984” 😉
Pojawiły się nowe szczegóły na TechCrunch.
Wszystkie serwisy Google takie jak TouTube, Docs, Music, Books, Games mają zostać na stałe przypięte do nowego GoogleBuzz 2.0. Google w tle będzie analizował/śledził użytkownika i informował jego znajomych co ten robi w serwisach Google (za jego pozwoleniem). Jakie filmy ogląda na YouTube, w jakie gra gry, co czytał w Books lub czy napisał coś nowego w Docs. Całość bardzo przypomina w założeniach zamknięty kilka lat temu projekt Facebook Beacon.
Co ciekawe Eric Schmidt chciałby by użytkownicy podali mu listę swoich znajomych z Facebooka. Zaznaczył jednak że jeżeli Facebook się nie zgodzi to istnieją „inne metody” by taką listę uzyskać:
„The best thing that could happen is if Facebook opened up its network and if we could just use that information… Failing that, there are other ways in which we can get that information”
Przyznam że brzmi to niezbyt fajnie…
@Orwell1984
„In their collective state, the Borg are utterly without mercy; driven by one will alone: the will to conquer. They are beyond redemption, beyond reason.”
„”We are the Borg. Lower your shields and surrender your ships. We will add your biological and technological distinctiveness to our own. Your culture will adapt to service us. Resistance is futile.”
… jakże pasuje do Google’owego „Don’t be evil” … 😉 … our way or the hard way…
Ojtam. Jak Google się bierze za społecznościówki to to jest czas żeby wyciągnąć piwo i popcorn a nie dramatyzować o 1984.
a przy okazji facbooka jak to jest, że kumpel założył na swoim emailu fikcyjne konto, a facebook zaproponował mu znajomych których rzeczywiście znał, a z wiekszością korespondencji mejlowej nie miał ani nic takiego?
Jeśli e-mail był prawdziwy i używany, to Facebook zaproponował mu ludzi którzy nań pisali – to ta „mniejszość”. Większość to ich znajomi 😉
najlepsze jest to ze ludzie bez krepacji sie zgadzaja podac np FB swoj mail i haslo do niego. Fakt, troche pokretnie jest to wytlumaczone 'ze znajomi zostana odnalezieni automatycznie’, i nie jest napisane wprost: 'wleziemy na Twoje konto, przeskanujemy maile i ksiazke adresowa i powiemy Ci kto z Twoim znajomych juz tu jest’.
btw, tez mialem podobna sytuacje, zalozylem lewe konto na FB (potrzebowalem do testow), ale mail byl prawdziwy. Chwila pozniej, dostaje zaproszenia od znajomych, ktorzy na pewno nie mieli pewnosci ze ja to ja, bo nazwa konta z kosmosu.