Nie tak dawno zakończył się tegoroczny program Google Summer of Code, w ramach którego studenci realizowali różne projekty na rzecz otwartego oprogramowania. Google Code-in to siostrzany program skierowany do młodszej publiczności – uczniów w wieku 13-18 lat.

Celem programu jest zachęcenie dorastającego pokolenia, do aktywnego uczestnictwa w rozwoju otwartego oprogramowania. Uczniowie będą realizować znacznie mniejsze i bardziej zróżnicowane projekty, w porównaniu do GSoC:
- pisanie i refaktoryzacja kodu
- tworzenie i poprawianie dokumentacji
- zadania związane z zarządzaniem społecznością i marketingiem
- testowanie i sprawdzanie poprawności oprogramowania
- opracowywanie problemów, pod kątem zalecanego ich rozwiązania
- zadania związane z pomocą przy szkoleniu innych osób
- tłumaczenia
- zadanie związane z bardzo ogólnie pojętym interfejsem użytkownika i jego designem
Po ukończeniu odpowiedniej ilości zadań zostaną przyznane nagrody:
- przynajmniej jedno zrealizowane zadanie: certyfikat i koszulka
- za każde 3 pomyślnie ukończone zadania, uczeń zostanie nagrodzony kwotą 100 dolarów
- maksymalna kwota, jaką można otrzymać to 500 dolarów (15 zrealizowanych zagadnień)
- najlepsi uczestnicy mogą zostać wyróżnieni nagrodą główną, w postaci wycieczki wraz z jednym opiekunem do głównej siedziby Google w Kalifornii
Ramy czasowe programu Google Code-in:
- 5 listopada 2010 roku: ogłoszenie listy projektów open source, biorących udział w programie
- 22 listopada 2010 roku: rozpoczęcie programu i przyjmowanie zgłoszeń uczestników
- 10 stycznia 2011 roku: zakończenie wszystkich prac
- 14 lutego 2011 roku: przyznanie nagród głównych najlepszym uczestnikom
Osoby zainteresowane powinny zapoznać się z listą najczęściej zadawanych pytań – wymagana jest m.in. zgoda opiekunów. Na chwilę obecną, brakuje oficjalnego regulaminu, który powinien być wkrótce dostępny.
Co ciekawe Google Code-in zostało stworzone, po sukcesie pilotażowego programu pod nazwą Google Highly Open Participation Contest. Na przełomie 2007 i 2008 roku, ponad 400 uczniów z całego świata realizowało podobne zadania.


Nie oczekuję, że tekst znajdzie się na głównej – podobnie było z informacją na temat GSoC 2010. Widocznie trzeba pojeździć po Oracle lub Apple, żeby tekst cieszył się zainteresowaniem.
Co to formatowania tekstu w WordPressie, to kolejny raz brakuje mi słów – grafika niby ma klasę „aligncenter”, ale nie jest na środku. Przydałyby się także wcięcia przy wypunktowaniach – nie udało mi się tego zrobić po ludzku (w trybie WYSIWYG wychodzą kwiatki, tryb HTML też robi jakieś cuda).
Wracając do samego programu Google Code-in, jest to ciekawszy sposób na zarobienie kieszonkowego niż roznoszenie ulotek etc.
No ja właśnie na takie newsy czekam bo mnie nie interesuje fakt wprowadzenie nowego tabletu firmy X bo to żadna nowina – tego można się dowiedzieć z ulotek reklamowych.
Fajnie, ale jakość tłumaczeń popowego oprogramowania(Ubuntu, GNOME) i tak jest tragiczna. Może lepiej niech dzieciaki poroznoszą ulotki?
@moomoo Ogólnie z tłumaczeniem słownictwa związanego z IT jest bieda. Nawet profesjonalni tłumacze przyjmują różne konwencje – co książka to inne tłumaczenie. W niektórych przypadkach nie istnieją nawet dobre odpowiedniki, które intuicyjnie można zrozumieć. Kilka takich przykładów (przynajmniej moim zdaniem nadają się na przykłady): fine-grained locks, coarse-grained tokens, atomicity itd.
Wracając do Ubuntu to nawet angielska dokumentacja jest bardzo słaba. Jakoś to nikomu za bardzo nie przeszkadza – ogromna ilość osób nawet nie czyta stron man, a pomocy zazwyczaj szuka na Googlach. Podobnie jest w przypadku większości dystrybucji Linuksa. Pozytywnym odmieńcem kilka lat temu było Gentoo, ale chyba już tak nie jest?
Co do celowości programu Google Code-in, to widzę więcej zalet niż wad. W szczególności licealiści mogą podłubać trochę przy kodzie itd. zanim zdecydują ostatecznie nad wyborem kierunku studiów. Projekty FLOSS natomiast mogą pozyskać nowych deweloperów w dłuższej perspektywie. Co więcej można to potraktować jako preambułę do Google Summer of Code.
Mnie rozwaliło kiedyś tłumaczenie „Zresumować playback ?” 😉
> W szczególności licealiści mogą podłubać trochę przy kodzie itd.
Bez tego code-in nie mogli czy co?
Nastolatka łatwiej zmotywować używając magicznego słowa Google i nagrody pieniężnej. Druga sprawa, że Google Code-in mocno stawia na socjalny aspekt programowania – komunikacja i współpraca z innymi osobami. Tak, więc trochę różni się to od kodzenia w piwnicy.
Może nadzór google nad tłumaczeniami coś zmieni? Fakt, dokumentacja ubuntu jest kiepska. Fora są pełne pytań i odpowiedzi w stylu „ja też!”, „i ja!”. Coś złego się dzieje. Podobnie – o zgrozo – dzieje się z Debianem. Gentoo faktycznie ma bardzo fajną dokumentację, ale do ideału jakim jest freebsd nawet się nie zbliżyło. Kurcze, obecny statystyczny użytkownik ubuntu czy debiana nie jest w stanie skonfigurować sieci bez wicd czy gnomowego networkmenadżera.
Ale oczywiście google nie ma z tym nic wspólnego:P Dobrze, że dzieciaki będą mogły się wykazać.
A jednak czasami rzeczywistość przekracza oczekiwania 😉
Cóż, Google, podobnie jak autorzy „Math Moves You” widzą problem – brak zianteresowania naukami ścisłymi i technicznymi na skalę dostateczną do funkcjonowania gospodarki, i starają się szkolić sobie kadry od najmłodszych lat.
Amerykańska NSA zadania i problemy matematyczne ma nawet na poziom wręcz edukacji przedszkolnej i każdy wyżej…
Dziwna nazwa, zwłaszcza dla projektu dla młodych;)
Spróbuję wystartować – może wybitny nie jestem, ale warto dla samego udziału.
Thanks man. This has been cool reading