OYO – czytnik e-booków za około 500 złotych w Empiku

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • OYO – czytnik e-booków za około 500 złotych w Empiku

Data: 24 października, 2010

Na listopad zaplanowano w Empiku rozpoczęcie sprzedaży czytnika e-booków zwanego OYO. Akcja połączona będzie z podobnym wydarzeniem w kilku innych europejskich księgarniach (m.in. Thalia w Niemczech).

Urządzenie posiadać będzie 6 calowy dotykowy wyświetlacz wyprodukowany w technologii SiPix, 2 gigabajty wewnętrznej pamięci, slot na karty microSD oraz WiFi. Czytnik bedzie dysponował wsparciem dla systemu DRM od Adobe. Cena została ustalona na 139€ i jest zauważalnie niższa od ceny najpopularniejszego obecnie czytnika na rynku, czyli Amazon Kindle 3. Empik uruchomił niedawno sprzedaż książek elektronicznych obejmującą na chwilę obecną ponad pięć i pół tysiąca pozycji.

OYO

Producentem urządzenia jest niemiecka firma Medion kojarzona głównie z przeciętej jakości sprzętem RTV.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. moher pisze:

    Hmm, jak to jest możliwe, że 139 eur + przesyłka to mniej niż 139 usd (za kindle 3 bez 3g) + 27 usd za wysyłkę?

      1. moher pisze:

        Amazon pokrywa wszelkie opłaty celne (w tym VAT).

        1. Porn pisze:

          źródło?

          Według mojej wiedzy cła nie ma bo cena nie przekracza 150EU ale VAT trzeba zapłacić. Jak Amazon nie doliczy go do ceny to doliczą go celnicy w Polsce.

        2. moher pisze:

          Opłaty na granicy pobierane są z tzw. zabezpieczenia, które zapewnia Amazon, taką mają umowę z firmą kurierską. Tak twierdzi ich support. Zdarzyło się, że ktoś musiał zapłacić VAT, ale spowodowane to było pomyłką podczas nadawania, Amazon zwrócił mu pieniądze (VAT + cenę Kindle, nawet dostał jakiś kupon rabatowy).

        3. draj pisze:

          @Porn – zajrzyj na forum.eksiazki.org – jeszcze nikt nie zapłacił VAT – płaci go Amazon w przypadku Kindla 3. Jeśli chcesz DX-a to faktycznie płacisz cło+VAT.

        4. Moro pisze:

          Jaki VAT, jakie cło? Najlpiej jak wypowiadają się ludzie, którzy nigdy nic nie kupili za granicą. Do towaru niskiej wartości nie dolicza się cła i odprawę celną załatwia firma kurierska. Kupiłem już mnóstwo rzeczy z amazona i nigdy nie płaciłem żadnych dodatkowych opłat.

  2. moher pisze:

    UPDATE: Nawet jeśli OYO będzie dostępny w salonie Empiku za te 139 eur to i tak będzie droższy od Kindle 3 kupionego w US and A.

  3. Kenji pisze:

    Tak sobie czytam, czytam i fajno, fajn, a tu na koniec Medion, damn :|.

    1. Cyber Killer pisze:

      Dokładnie takie same uczucie miałem ;-).

      1. Jakub Klawiter pisze:

        Za 500zł? IMO to już rozsądna cena, jeśli nie ma tam jakiegoś poważnego technicznego faila. Oczywiście, fajnie byłoby mieć czytnik za 100zł i ebooki do niego za 3zł sztuka, ale to na razie niewykonalne.
        Ja w każdym razie na pewno obejrzę, szybko porównam z boox60 który jest ponad dwa razy droższy i właściwie chyba nic nie lepszy i pewnie kupię.
        Jeśli zabawka będzie działać co najmniej rok i przez ten rok bateria nie straci pojemności na tyle, że wystarczy jej ładowanie raz na 2-3 dni to IMO jest to dobry wybór na pierwszy czytnik.

        1. boox60 obsługuje multum formatów, w tym PDF z bardzo dobrze zrealizowanym reflowem – to jego główna zaleta w porównaniu z Oyo, ma też dość dobry słownik (chociaż z kilkoma wadami) i niezły czytnik komiksów (poszukajcie sobie Manga Reader na forum booxusers), pozwala wybrać dowolną czcionkę. Ale zgadzam się, że jest za drogi, a sprzętowo Oyo mu dorównuje – gdyby dodali obsługę większej liczby formatów i słownik, to byłby super.
          Szkoda za to słów na eClicto marnować – powien być za 250zł, żeby się go opłacało kupić (daremne baterie, wolny, obsłguje tylko epub i bardzo słabo pdf).

  4. sjakub pisze:

    Czy ktos wie czy empik wszystkie ebooki bedzie jako PDFy sprzedawal?

    1. sjakub pisze:

      Hm, widze ze sa tez ePuby. Niewazne zatem 😉

    2. PS. Tu jest recenzja: http://wieza.org/bebook-neo-recenzja/ – Bebook Neo to sprzętowo to samo (firmware wchodzi z Booxa zresztą).

      1. W złym miejscu PS napisałem, sorry, coś się namieszało z Odpowiedz na ten komentarz chyba.

  5. bluberd pisze:

    Tak, 109 funtow to drozej niz 140€? Niby jak?
    Jedyne co ma fajne ten OYO to to, ze maly jest.

  6. Użytkownik Kindle pisze:

    „Cena została ustalona na 139€ i jest zauważalnie niższa od ceny najpopularniejszego obecnie czytnika na rynku, czyli Amazon Kindle 3.”
    Nie rozumiem jak może 139€ ~ 550zł być zauważalnie niższa od $159.98 ~ 474zł które zapłaciłem za Kindla (z przesyłką).

  7. Artykuł sponsorowany? Jak 139 euro ma być „zauważalnie niższe” od 139 dolarów!? Nawet doliczając przesyłkę z USA jest przecież taniej.

    1. Porn pisze:

      Ceny Kindle 3 sprawdzałem na ceneo.pl (brak produktu) i na allegro.pl gdzie wszystkie normalne oferty miały cenę wyższą niż 500zł.

      1. Czyli źle sprawdzałeś. Kupuje się z amazon.com bezpośrednio.

  8. arek pisze:

    zaśmieje się każdemu w twarz kto to kupi wiedząc że stoi za tym Medion.

    już lepiej można kupić w Chinach, za mniej niż 100$ z przesyłką mamy 7” czytnik na androidzie..

    1. o jo joj pisze:

      a mógłbyś dać namiary na ten czytnik?

      1. arek pisze:

        http://www.aliexpress.com/category/2204/electronic-books.html
        tu masz pełno tego, serwis jest ok zamawiałem już wiele razy stamtąd

      2. arek pisze:

        chyba podawanie linków jest politycznie niepoprawne w tym sponsorowanym wpisie 🙂 poszukaj serwisu aliexpress, są też czytniki 10” i na androidzie 2.2

        1. Ale one są na LCD. Papier elektroniczny do czytania jest znacznie, znacznie lepszy, a mówię to jako osoba, która używa intensywnie obu.

        2. arek pisze:

          jest też sporo na epaper i podobnych i są ok 10$ droższe, zobacz jeszcze raz

    2. Arekarek pisze:

      7′ czytnik na androidzie który podziała 2h na baterii, jest tandetny, i do niczego więcej jak stania na półce się nie nadaje…

  9. goompas pisze:

    6 cali i wifi za taka kase? Ktos sobie chyba jaja robi. Za ta kase a nawet mniejsza moge miec czytnik z 3g. Ewentualnie wole dolozyc 200-300 zl i miec chinskie 10 cali na androidzie.
    Przeciez na tym mikroskopijnym czytniku zadnej technicznej ksiazki nie przeczytam a nie ukrywajmy, ze polski rynek to nie glownie literatura piekna itp, ale wlasnie techniczna.

    1. Bartek Krawczyk pisze:

      I ten Chiński czytnik na androidzie ma oczywiście ekran e-ink, który nie męczy ta wzroku? Oh c’mon…

      1. Warto dodać, że porządne urządzenia z e-inkiem (czyli wszytkie poza eClicto) zazwyczaj trzymają na baterii z tydzień co najmniej. Spokojnie można przeczytać kilka książek bez ładowania.

  10. ośWieCony pisze:

    Współczuję każdemu kto kupi ten czytnik… Radzę poczytać o jakości ekranu użytego do produkcji tego „cuda”. Ekrany w technologii SIPIX – to nowa technologia e-papieu, tańsza w produkcji od E-INK’u zastosowanego w większości markowych e-czytników, lecz nie w pełni przetestowana. Technologia ta jest dopiero co wprowadzana na rynek i nie ustrzegła się problemów występujących w fazie rozwojowej a największym z nich jest problem z „rozlewaniem” matrycy.

    1. Co masz na myśli? Jeśli o to, że łatwo się tłucze – to wszystkie ekrany z e-papieru tak mają, zarówno te produkowane przez E-Inka jak SIPIX. Pod ekranem jest tafla szkła, więc trzeba być ostrożnym. Najczęściej ludzie tłuką czytniki w podróży (w bagażu, torebkach) lub łokciem itp. zasypiając podczas czytania.

      1. DanielK pisze:

        Chodzi pewnie to, że ekrany w tej technologii z upływem czasu (już po kliku tygodniach) stają się ciemniejsze. Niestety, na niekorzyść właścicieli, jest to zjawisko nieodwracalne.
        To, że się tłuką jest oczywiste!! Każde urządzenie mobilne jest na to narażone a skala problemu rośnie proporcjonalnie do przekątnej ekranu.

  11. peter pisze:

    Mnie bardziej interesuje, jak technicznie stoi ten czytnik do Kindla.

    Kindle ma przede wszystkim oprogramowanie dopracowane pod kątem użytkowym w 100%, oraz wysoka jakość wykonania. Do tego synteza mowy, wbudowany słownik i moduł 3G. Do tego szybkie odświeżanie ekranu (~5x szybciej niż Sony PRS-*) i zakup książek bezpośrednio z czytnika z księgarni która ma z milion pozycji więcej.

    Co do chińskich 10ciu calu na androidzie, czyli pseudo-pda z błyszczącym i świecącym ekranem rezystywnym, to kolega pojęcia nie ma o czym gada. Tego pada z androidem za 50zł bym nie kupił. Użyteczność tego złomu zerowa zarówno do książek jak i wideo (wolny procek, duży ekran).

  12. Majki-Fajki pisze:

    6 cali? -_-
    Kiedy dostaniemy 10-calówkę?

    1. arek pisze:

      są już 10”-owe czytniki, namiary podawałem w komentarzu powyżej

  13. mikolajs pisze:

    Rozumiem, że powstanie nowe źródło książek z DRM, których nie można przeczytać na innych czytnikach. A poza tym i tak książek które mnie interesują nie będę mógł znaleźć.
    Na razie wolę papier, jak pojawi się czytnik 10 cali bez DRM i w takiej cenie to może kupię.

    1. moher pisze:

      Przecież DRM od Amazona (tutaj nie jestem pewny czy jeszcze) oraz Adobe są złamane, można sobie „uwolnić” książki.

      1. mikolajs pisze:

        A czy to zgodne z prawem? 🙂
        Pamiętam, też jeszcze niedawno aferę jak to Amazon kasował książki użytkownikom bez ich wiedzy.

        1. moher pisze:

          Z tego co wiem to w Polsce możesz sobie zdjąć DRM ze „swojej” książki. Ale głowy nie dam.

        2. pdemb pisze:

          Nie wolno: prawo autorskie, art. w okolicach 112, 118 o łamaniu zabezpieczeń.

  14. asdf pisze:

    > 7′ czytnik na androidzie który podziała 2h na baterii, jest
    > tandetny, i do niczego więcej jak stania na półce się nie nadaje…

    To „se kup” za 1000 PLN i nie płacz. Bo tobie się nie podoba to jest zły w ogóle?

    Na allegro są po ~200 zł chińskie netbooki 7″ oraz pady 7″ na arm wm8505. Od kilku dni mam takiego netbooka. Bateria rzeczywiście słaba ale już rozglądam się za lepszą.

    Android chodzi ale mi nie pasuje. Uruchomiłem Debiana Bento. Jest sieć z kabla lub wifi. Tryb graficzny chodzi znośnie. Abiword, gnumieric, gqview, dillo, links itp. itd. działają znośnie.

    Skompresowane filmy (flv, avi, mpg) tną się. Być może dvd będzie chodzić płynnie bo nie sądzę żęby przenośne odtwarzacze dvd miały większą moc.

    Świetna zabawka i całkiem użyteczna dla tych co „potrafią” Linuxa. Pozostali muszą wydać ~1000 zł na 10″ na intelu.

    Ostatnio pojawiły się wersje 10″ z tym arm-em ale 7″ wcale nie wydaje mi się za małe jak na coś co mam być noszone w plecaku.

    10″ raczej do użytku domowego – przynajmniej jak dla mnie.

    1. pdemb pisze:

      Piękne są te komputerki z VIA nano na pokładzie.

  15. Yeti pisze:

    6″ w Kindle to nie minus. Czcionke ustawia się dowolnie (prawie – na najwiekszym powiekszeniu 5 linijek na strone, gdzie kazda z nich ma 1-2 słowa. A dzieki takiemu rozmiarowi wygdonie czyta się jedną ręką. To nie netbook gdzie malutki ekran nie pozwala nic przeczytac.

    1. sdfg pisze:

      > 6″ w Kindle to nie minus. Czcionke ustawia się dowolnie …
      > …
      >
      I to jest zaleta formatu książek ebook na pdf. W pdf przy zmianie czcionki zumem tekst się nie dopasowuje do szerokości ekranu.

      Nie ma problemu, żeby na wspomnianym chińskim netbuku zainstalować czytnik ebooków.

    2. oioio pisze:

      W przypadku tekstowego pdf (nie skan) można zaznaczyć, skopiować tekst do notatnika, zapisać jako html i też mamy skalowanie. Więc ten cały format ebook to taka ściema do wyciągania kasy.

    3. mikolajs pisze:

      Ale przez to ilość tekstu na ekranie jaką obejmujesz wzrokiem się zmniejsza i trzeba co chwila przewijać do góry i dołu. W przypadku czytania publikacji technicznych to bardzo przeszkadza.

  16. pdemb pisze:

    A jakby było takie coś jak projektor wbudowany w telefon komórkowy? Wystarczyłaby gładka, jasna powierzchnia i można by wyświetlić książkę z dowolnie dużymi literami.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.