Richard Stallman, lider ruchu GNU, napisał na swoim blogu krótkie epitafium zmarłego w tym tygodniu na raka trzustki Steve’a Jobsa. Zawarł w nim zdanie, które zszokowało wielu: „nie cieszę się, że umarł, ale cieszę się, że odszedł”.
Stallman nazywa Jobsa „człowiekiem, który sprawił, że gadżety zabierające wolność stały się cool” i ma nadzieję, że wraz z odejściem długoletniego lidera Apple, świat zmieni się na lepsze.
Uważacie, że Jobs zrobił więcej złego czy dobrego dla świata?


Głupi burak. A kto mu kazał używać "gadżetów"? Ja odkąd pamiętam to chciałem mieć zawsze przy sobie elektroniczne urządzenie, które potrafi wszystko. Jeszcze w czasach gdy zobaczyłem pierwsze Atari Portfolio. Tylko nigdy nie przypuszczałem, że to urządzenie będzie aż tyle potrafiło. Mi iPhone maksymalnie ułatwia życie. Oszczędzam przez niego ogromne ilości czasu i robię rzeczy, których nigdy bym bez niego nie zrobił.
A Ty ziemniak jesteś. Czy Stallman przykłada Ci siekierkę do tej Twojej bulwy na szyi i zabrania używać iPhona? Wszystkich nas bardzo interesuje do czego używasz swojego iPhona i ile czasu pozwala Ci zaoszczędzić, ale może napisz o tym notkę na blogasku, hm?
I jeszcze jedno. Era smartfonów i tabletów nadeszła i gdyby nie Jobs to też by nadeszła. Może rok później ale by nadeszła. I trwać będzie z Jobsem czy bez niego. A takie ludki jak ten gość mogą się pluć. Kogo obchodzi zdanie jakiegoś dziwnego ludka? Jego wpływ na ludzi jest taki jak mój. 🙂 Kij ci w oko ćwoku. 🙂
Stallman akurat ma spory wpływ na ludzi. Ma też spore osiągnięcia. Może się Pan przedstawi i poda nam swoje? Komuś tu wybitnie nie brakuje skromności.
Krótko: PRZEGIĄŁ. Jaki był SJ taki był… Jednak wiele pozostawił po sobie. I dokonaniami można by obdzielić wiele osób. Nie byłem fanem SJ ale sądzę że jednak jego wkład w rozwój IT jest naprawdę znaczący
To trochę nie na temat – Stallman nigdzie nie umniejsza jego wkładu w IT. Po prostu nie podoba mu się sposób działania Jobsa i tyle. Więcej czytania ze zrozumieniem, a mniej emocji.
Tego się można było spodziewać- RMS jako "oszołom" powiedział poprawne logidznie zdanie, z którego w przypływie emocji można wydedukować życzenie śmierci i od razu zaczyna się skandowanie- "Bandyta!", "Psi syn!", "Niech zejdzie!", a potem "cieszę się, że zszedł" i od nowa.
Tylko, że zawsze można było stworzyć smartfona który nie inwigilował by w takim stopniu użytkowników.
Zdaniem Stallmana to nie smartfon jest zły, tylko zabieranie wolności.
W końcu ktoś, kto rozumie przekaz newsa.
co nie zmienia faktu że "cieszę się że odszedł" to przesada.
"cieszę się że odszedł" != "cieszę się że umarł", więc żadna przesada. Ot opinia, do której każdy ma prawo. Sam jakoś za ich produktami nie przepadam, aczkolwiek Ipoda Nano 2gen dotąd używam, bo to ultra odporny odtwarzacz muzyki.
"Ot opinia, do której każdy ma prawo."
Alez oczywiscie, ze ma prawo, tak jak ja mam prawo do opinii,
ze Stalmann to kmiot i bede sie cieszyl jak wreszcie odejdzie.
I tu właśnie widać różnicę między Tobą, a Stallmanem. On nikogo nie obraża.
Oczywiście, bo RMS zdążył obrazić już wszystkich i wielokrotnie…..?
A kogo to niby obraził? Możesz mi wskazać chociaż jedno źródło? Tylko nie wypisuj mi "opiniotwórczych" i "obiektywnych" spostrzeżeń jakichś baranów, którzy nie mają pojęcia ani o Stallmanie, ani o sprawie za jaką walczy…
Odszedł z Apple zanim umarł, więc to zdecydowanie nie jest to samo
Tak jak zawsze pisałem, że coś z Stallmanem jest nie ok, to teraz świadomie i z pełną premedytacją mogę napisać, że dla mnie to palant.
Teraz świadomie i z pełną premedytacją mogę napisać, że jest po prostu szczery. Tylko szczerość jest niepopularna w świecie hipokrytów.
"Manie posranych pogladow" – Przydałoby się więcej uwagi na lekcjach polskiego 🙂
To teraz ja będę szczery: podoba mi się szczerość Stallmana, ale treść jego wypowiedzi świadczy o tym że jest zwykłym chamem, który ledwo co wylazł z gnojownika. Człowiek na poziomie, który jako tako włada językiem, ujął by to mniej więcej tak: "Umarł człowiek, z którym się nie zgadzałem, jego idee były całkowicie sprzeczne z moimi, nie toleruję ludzi o innych poglądach, nie potrafię spokojnie zasnąć wiedząc, że gdzieś tam są jeszcze inni kapitaliści"
Szkoda że sam swoje myśli formujesz jeszcze gorzej.
Jeżeli Stallman wylazł z gnojownika to parafrazując Ciebie powinienem powiedzieć że wyszedłeś z komory zakładu utylizacji szlamu
To skąd ja wyszedłem nie wnosi nic do dyskusji o tym skąd wyszedł Stallman.
Ja też paru ludzi z czołówki dzisiejszego świata IT nie potrafię znieść, i życzę im jak najgorzej, ale w sensie biznesowym, chciałbym żeby pobankrutowali i zwyczajnie przegrali w wyścigu technologicznym. Natomiast prywatne wyjazdy i życzenia śmierci jakoś nie mieszczą się w moich ramach poważnej dyskusji, wtedy należy równie chamsko wypomnieć delikwentowi jego ułomność, może zrozumie…
Czy nie rozumiesz, że Stallman dokładnie tak samo napisał? Że NIE cieszy się ze śmierci Jobsa, cieszy się, że odszedł i nie wspomaga już swoją osobą Apple w zniewalaniu i kontrolowaniu klientów. Zresztą użył cytatu mówiąc to.
Tylko ten badziewny news robi zamieszanie niedopowiedzeniami.
Tak jak zawsze nie miałeś racji i pisałeś głupoty, tak i teraz z premedytacją piszesz bzdury,
Typowy fanatyk. Nie RMS, tylko ty. Nie ma znaczenia, co powie i jak to ujmie. Ty będziesz nastawiony negatywnie.
Wszystkimi rękami i nogami mogę się podpisać pod tym co RMS napisał.
Umarł troll patentowy.
Niezupełnie.
Apple to troll patentowy. I nadal będzie trollować. Jobs za tym nie stał, a przynajmniej nie sam.
To nie steve 'świnia' ballmer, który sam prowadzi taką politykę niszczenia konkurencji i się z nią nie kryje.
Albo bill 'zero' gates będący przestępcą na szeroką skalę dający łapówki, kłamiący w sądach, grożący małym firmom i zwykłym ludziom, zmuszający producentów sprzętu do oferowania wyłącznie windowsa wbrew prawu antymonopolowemu, pobierający windows-tax od kupujących komputery, itd.
Gdyby zdechł ballmer, albo, kiedyś, gates, microsoft najpewniej zmieniłby nastawienie do społeczności i swoją politykę. Po odejściu Jobsa w Apple raczej nic się nie zmieni.
steve'a juz kiedys wywalili z aplea, po kilku latach iirc blagali go o powrot bo firma znizkowala na leb na szyje 🙂 zobaczymy co sie stanie za rok
Nie tylko błagali, ale odkupili jego kolejną firmę (NeXT) za 400 milionów 😉
Swoją drogą to ciekawe, że tacy "obrońcy własności intelektualnej" jak Jobs czy Gates tyle zawdzięczają jej łamaniu: Jobs zaczynał biznes od wytwarzania w garażu urządzeń do nielegalnego odkodowywania płatnych kanałów kablowych, natomiast gdyby dawniej były patenty na oprogramowanie to Microsoft nigdy nie mógłby wydać Worda czy Excela… 🙂
Jobs robił też i sprzedawał blue-boxy, czyli urządzonka do darmowego dzwonienia z budek telefonicznych na numery zamiejscowe, generujące odpowiedni sygnał dźwiękowy o odpowiedniej częstotliwości.
IMHO blue box to coś innego niż "kradzież własności intelektualnej". To bardziej podchodzi pod wyłudzenie/kradzież usługi.
Kiedyś to miało piękną nazwę: "telepajęczarstwo" 🙂
Pajęczarstwo to fizyczne podpinanie się pod cudze kable. Pomyliło ci się z phreakingiem.
Tak się składa, że SJ nigdy nikogo nie zmusił do używania produktów apla. I na rynku jest sporo rozwiązań alternatywnych. Nie wiem jak można powiedzieć, że ten człowiek zrobił coś nie w porządku ….
A jak ma się do tego blokowanie sprzedaży Galaxy Taba 10 ?
Sprzedaz zablokowal niezawisly sad.
LOL.
Na wniosek Apple poparty śmieciowatymi papierkami, które służyły kiedyś do trzymania konkurencji w sytuacji patowej, a dzisiaj służą do nieczystej walki.
Ale tak – Apple, a nie Jobs. Ta firma taka jest, nie wiem na ile Jobs w tym uczestniczył. Akurat pozwy pojawiły się po jego odejściu.
Android też taki otwarty nie jest. Aplikacje rządzą się prawami wolnego rynku a nie wolnego oprogramowania. Wolę repo (z możliwością instalacji spoza niego) od marketu.
Nikt nie mówi, że zmuszał, tylko, ze sprawił iż stały się modne. Komentujesz artykuł po przeczytaniu tylko tytułu?
Blokowanie Samsunga Galaxy jest zmuszaniem klientów do kupowania gorszego sprzętu, m.i. od Apple.
Wypadałoby nadmienić, że Stallman użył w stosunku do Jobsa cytatu z Harolda Washingtona, którego słowa odnosiły się do jego poprzednika na stanowisku burmistrza Chicago.
Dobra uwaga. Myślę, że ten fakt zmienia trochę ton wypowiedzi RMS'a.
Wypowiedź RMS-a cały czas jest w porządku, tylko kościół zareagował emocjonalnie.
A zaścianek przyklasnął. Wracaj do TVN.
" Steve Jobs, the pioneer of the computer as a jail made cool, designed to sever fools from their freedom, has died.
As Chicago Mayor Harold Washington said of the corrupt former Mayor Daley, “I’m not glad he’s dead, but I’m glad he’s gone.” Nobody deserves to have to die – not Jobs, not Mr. Bill, not even people guilty of bigger evils than theirs. But we all deserve the end of Jobs’ malign influence on people’s computing.
Unfortunately, that influence continues despite his absence. We can only hope his successors, as they attempt to carry on his legacy, will be less effective."
Chyba newsa należałoby uzupełnić, a właściwie napisać od nowa.
No chyba że, jak TVN, lubimy niedopowiedzenia i wycinanie słów z kontekstu…
Michuk to bardzo lubi, bo generuje mu to ruch na stronie.
Kiepski sposób. Resztkę trol^H^H^H^Hczytelników to tylko zniechęci.
Od dziś Was nie czytam, nie pozwolę sobą manipulować.
To samo, tylko rzetelniej i wcześniej mam w portalach anglojęzycznych.
Stallman zmarnowal kolejna okazje zeby siedziec cicho
Ty również.
Stallman jest komunista i sto razy lepszy od niego jest Linus Torvalds który zajmuje się pisaniem
dobrego softu a nie komunistyczną koncepcją az Free Software open source jest lepsze .
Tak jakby Stallman dobrego softu nie PiSał…
Poza tym Stallman jest jak najbardziej kapitalistą – ale nie imperialistą. Jeśli chcesz wiedzieć czym jest kapitalizm, to nie kieruj się jego dzisiejszą interpretacją i medialnym bełkotem. Kapitalizm to był 50 lat temu w Ameryce. A dzisiaj mamy imperializm gospodarczy oraz socjalizm i komunizm w kwestiach społecznych.
A Linus wydaje się mieć za mały mózg, żeby pojąć problemy Wolnego Oprogramowania i kwestie z tym związane.
Gdyby nie Stallman, Linus pracowałby w jakiejś firemce komputerowej, albo w ogóle nie pracował w tym biznesie, bo nie byłoby hobbystów informatyków ani oprogramowania, na którym można by za darmo zacząć naukę i rozwijać swoje hobby. Chciałbyś być programistą, to najpierw kończyłbyś studia, a potem od pracodawcy otrzymywał kompilator warty kilkaset tysięcy wyimaginowanych dolarów. Zresztą wszystko w tym kierunku zmierzało.
Stallman wraz z FSF, a przede wszystkim licencją GPL, zmienił świat tak, że nawet nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić.
Dlaczego w źródle jest jakiś żałosny stronniczy artykulik? Nie ma lepszych źródeł?
pokazywanie ameryki za wzór czekolwiek oprócz nieudolności i głupoty z definicji jest głupie.
stallman jest dziwakiem oderwanym od rzeczywistości. i dla niego smutna prawda, o ile o jobsie ludzie wiedzieli, znają dokonani, bo coś zrobił, coś osiągnął, tak stallman zniknie z tego świata zapomniany. bo nic nie zrobił. jego "projekty" są nijakie, żadne i w wiecznej fazie niedorobienia.
taki geniusz komputera z tego stallmana a ma stronę internetową własną swoją gorzej zaprojektowaną niż dziecko z gimnazjum. powinien przestać robić z siebie kogoś kim nie jest.
HAHAHA 😀
GPL, GCC, GNU, i kupa innych rzeczy to "niedorobione nic"? 🙂 Dzisiaj nie jest 1 kwietnia…
Stronę ma taką, żeby dało ją się czytać też na konsoli. Ale ty raczej nie masz szans tego zrozumieć.
licencja, niedorobione OS na których nic nie działa, i kompilatory? to są sukcesy? daj spokój i mnie nie rozbawiaj.
jobs dla porównania zrobił modę światową na telefon dotykowy, taplet i odtwarzacz mp3. stallman w tym czasie po raz kolejny bał się włączyć komputer by go zły rząd nie śledził.
sam fakt że używa jakiegoś antyku by przeglądać net mówi o nim tylko jedno. jest szajbusem.
Stworzenie mody dla bogatych snobów to osiągnięcie? W takim razie stawia go to w tym samym rankingu co pajaców od mody dla anorektyczek.
Zrobił modę? I to jest sukces? To znowu czysty marketing i nic ponadto. A niestety – tzw. nowoczesny marketing w dzisiejszym ujęciu to rak toczący społeczeństwa.
Zdrowy marketing polega na przekonaniu ludzi, że mój produkt jest lepszy niż konkurencji.
To co mamy dziś, to: wytwarzanie w ogóle "potrzeby", procesy, patenty i parę innych chorych zagrań.
Gdyby nie te opluwane przez ciebie programy i komponenty otwartoźródłowe to Jobs nie mógłby stworzyć swoich amejzing Mac OS X czy iOS http://opensource.apple.com/release/mac-os-x-107/
@piotr
BSD wg. RMSa otwartoźródłowe nie jest, a GPLa Apple – i słusznie – nie dotyka.
Wreszcie, dlaczego to na czym wzorował się Jobs nie jest amazing ? Hm ? Mac OS X działa.
Głupi czy ślepy, a może analfabeta? Ja tu http://opensource.apple.com/release/mac-os-x-107/
widzę mnóstwo projektów na GPL.
"niedorobione OS na których nic nie działa"
Na tym OS działa 80% sieci
"GCC"
Ciekawe ile w dzisiejszym GCC kodu Stallmana? 1%? Pewnie nawet to nie.
GCC w obecnym ksztalcie to efekt pracy masy ludzi a nie rzekomego
cudotworstwa Stallmana.
A co do GNU/GPL to faktycznie niedorobione nic.
Jakie ma znaczenie, ile tam jest dziś jego kodu?
Stworzył projekt dał mu się swobodnie rozwijać. Chcesz mierzyć pracę programistów ilością linii kodu? Już paru geniuszy miało takie pomysły…
Jeśli tak by mierzyć, to Jobs ma zerowe osiągnięcia.
A bill gates wręcz ujemne, bo jedyne co zrobił, to błędy w basicu (funkcja floodfill, jakby ktoś nie pamiętał).
A ile kodu Gatesa w Windowsach?
Gdy pojawią się nowe lepsze gadżety ludzie zapomną o Jobsie, natomiast GNU/GPL będzie długo jeszcze wpływać na kształt rozwoju IT
Lepsze gadżety to już są, tylko nie mają otoczki fanatyzmu, więc nie są cool 😉
Poza tym są tańsze, więc większość normalnych ludzi będzie omijać produkty Apple szerokim łukiem.
Jobs umarł w idealnym czasie z punktu widzenia jego kariery.
Apple – czy z nim, czy bez niego – stoi teraz przed najpoważniejszym wyzwaniem w swojej historii – konkurencją na podobnym rynku.
I na razie jest daleko w tyle ze stosunkiem cena-jakość. Wyprzedza ich Samsung z lepszymi i tańszymi rozwiązaniami, jak również wyprzedza ich tania chińszczyzna z Androidem (nie jakością, ale mocno ceną).
Apple jest już trupem i Jobs by temu raczej nie zaradził.
Gdyby żył, straciłby swoją legendę. A tak pozostanie ona żywa i fanboje będą mówić, że gdyby Jobs żył, to Apple by nie zbankrutowało…
"Apple – czy z nim, czy bez niego – stoi teraz przed najpoważniejszym wyzwaniem w swojej historii – konkurencją na podobnym rynku. "
Bzdura, tak samo było przy okazji iPoda – też się pojawiła masa "tańszych lepszych i bez fanatyzmu" creativów, trekstorów, samsungów i całej masy tego szajsu. I jakoś Apple nie zbankrutowało.
Dotąd metoda Apple była taka: stworzyć nową jakość, nawet nowy rynek, czy to iPodem, iPhonem czy iPadem, zarabiać ile wlezie zanim się pojawi tania konkurencja a potem zostać w jego highendowym segmencie tak długo jak się da i stworzyć następną nową jakość na kolejnym rynku.
Oczywiście najtrudniejsze tutaj to "stworzyć nową jakość" i nikt nie wie czy Cook da radę tak dobrze jak Jobs. Ani z kogo ci lepsi tańsi i bez fanatyzmu będą zrzynać jeśli rady nie da.
"Apple jest już trupem i Jobs by temu raczej nie zaradził. "
Ten "trup" jest więcej wart niż Twoje ukochane Google, Samsung, HTC, LG i Asus razem wzięte. Kurna, chciałbym być takim trupem. Albo choćby cofnąć się w czasie do 2000 i kupić kilka akcji tego trupa.
o_O ma rację w jednym. Apple jest teraz na etapie takim jak Facebook – ciężko o kolejny przełom, i nieuchronnie zbliża się korekta w dół, pytanie jak głęboka. I Apple z jednej strony oczywiście ma ogromną bazę, ale przez to trudniej im będzie o spektakularne wzrosty. Obecnie są Nokią sprzed ~6 lat.
Wartość firm IT jest wirtualna, taka firma może równie szybko powstać jak upaść. Wszystko zależy od tego jak będzie dalej zarządzana.
Wartość giełdowa każdej firmy jest wirtualna, ale przecież to nie tylko wartość giełdowa świadczy o sile Apple. To, że za gotówkę mogliby kupić HTC, LG i Asusa razem i jeszcze zostałoby na spory kawałek Samsunga też o czymś świadczy.
Mocne, Jobs i to jego legendarne "tworzenie"… Jobs to tworzył może, klocka w sedesie. Sam się szczycił podążaniem w swoim życiu w myśl doktryny, której podporządkował wszystko: dobrzy kopiują, wielcy kradną…
iPhone stworzył nową jakość na okupowanym przez Blackberry i Windows Mobile rynku smartfonów. iPad stworzył nową jakość na rynku tabletów wcześniej okupowanym przez klocki z XP Tablet Edition czy jakoś tak.
A co do doktryny, proponuję posłuchać całego tekstu.
Hm. co ma piernik do wiatraka? To jest odpis do pytania czy Cook da sobie radę z "tworzeniem" jak to robił Jobs. To że elementy są modne bo po prostu taka jest moda, to normalka, Pikachu też był. Ale z "tworzeniem", które zakładam w przypadku Jobsa nie miało miejsca, nie ma nic wspólnego.
Ja się zastanawiam cały czas nad tym problemem z mojego punktu widzenia i biorąc pod uwagę argumenty które w jakiś sposób sobie znalazłem i na swój sposób potwierdziłem. I wierzę że Jobs to był tylko szołmen zachwalający paciorki firmy w której pracował. W dodatku zachwalał je w mało "moralny" moim zdaniem sposób.
"To że elementy są modne bo po prostu taka jest moda"
Tylko jakoś ta moda się zaczęła od Apple a nie od Sandiska czy HTC.
"Ale z "tworzeniem", które zakładam w przypadku Jobsa nie miało miejsca, nie ma nic wspólnego."
Pliz, nikt nie twierdzi, że Jobs osobiście siedział nad projektami. Podobno je osobiście natomiast zatwierdzał, najpierw wielokrotnie z powodu najmniejszych szczegółów odrzucając. Na ile to prawda a na ile element marketingu Apple, to inna sprawa i tego się szybko nie dowiemy, ale fakty są takie, że pod Jobsem Apple właśnie robiło to, co napisałem – tworzyło nowe rynki czy zmieniało nie do poznania istniejące. I że jak Jobs wyleciał z Apple to firma znalazła się w głębokiej dupie z której wyciągnął ją Jobs po powrocie.
"własną swoją gorzej zaprojektowaną niż dziecko z gimnazjum"
Chciałbyś latające za kursorem wiadomości i wirtualne kwiatki we Fla$hu? Jest porządnie zrobiona na div'ach, bez obrazków obciążających łączę i CSSów spowalniających przeglądarki (ahh, ten jednordzeniowy Celeron 😉 ).
btw: wyszukiwarka na jego stronie faktycznie niedorobiona -> kliknijcie wyszukiwanie litery 'a'.
znajdź wyszukiwarkę która po wpisaniu "a" zwróci ci dokładnie to co miałeś na myśli.
Prosty czek na idioodpornosc (i przeciw DOS'owi) poza mozliwosciami geniuszu RMSa?
Widocznie RMS nie ma ochoty zamieniać swojej strony w gumową zabawkę co by to upośledzone dzieci sobie krzywdy nie zrobiły. A DOS? Jego strona, jego problem.
A wy się czepiacie.
Gorzej z upośledzonymi dorosłymi…
google?
zartuje 🙂
geniusze się nie mylą, widać tak miało być….czyli szuka każdego a jakie jest w tekstach i wywala to w jakieś mega chaotycznej formie. coś mi się zdaje że tajemnica tej wyszukiwarki polega na jednym prostym zapytaniu sql
jego strona jest z beznadziejna. 3 jakieś kolumienki, jedna ma przewijanie, stąd masz 2 przewijania na stronie i scroll musi się psuć. chaos, masakra, nasrane linków i niewiadomo co gdzie jest.
a taki geniusz, tak wszystko zrobił, bez niego światł by się rozpadł…
jeżeli twoim kryterium oceny czyichś osiągnięć jest jakość wyszukiwarki na jego stronie to gratuluje tobie "intelektu"
problem polega na tym że ta wyszukiwarka geniusza nie jest zabezpieczona. powinna kolejkować wyniki a nie wypluwać zawartość całości jego strony.
skoro jest taki genialny to czego nie zrobił tak podstawowych rzeczy? to nie dość że zamula mnie, klienta to jeszcze serwer musi mi wysłać wszystko po jednym kliknięci.
nic tylko postawić bota i mu dosa zrobić. na własne życzenie.
A kto ci powiedział, że to geniusz? Mądry facet nie musi od razu być geniuszem. Poza tym, nie każdy ma czas i ochotę znać się na wszystkim. Jak gość pisze w C to programowanie sieciowe nie jest jego silną stroną.
Zobacz stronę Bjarne Stroustrupa albo Oderskiego
Szkoda gadać. Po co w ogóle umieszczać takiego newsa, trzeba kretyna ignorować.
Cóż. Nie ma nic gorszego na świecie niż doktrynerstwo, fanatyzm i zacietrzewienie.
Dla mnie RS zawsze był kimś takim.
Tak – Aplle to okrutna firma, patentowy troll, gospodarczy imperialista etc. Jobs był współtwórcą tego systemu.
Co nie zmienia faktu, że zmarł człowiek i okazywanie z tego powodu radości mnie po prostu mierzi…
"nie cieszę się, że umarł, ale cieszę się, że odszedł"
Zapraszamy do gimnazjum na naukę czytania ze zrozumieniem. Chyba pominąłeś ten etap edukacji…
Tak synku.
Za moich czasów gimnazjów nie było.
różnica między odszedł a umarł jest jak między zamordować a zabić.
zabiłeś mnie tym…
To poczytaj słownik języka Polskiego to zobaczysz co ehh miał na myśli.
Odszedł to w Polskim wyraz bardzo niejednoznaczny i faktycznie można ten tekst odebrać jako różnicę między zamordować a zabić.
Devil
Stallman napisał to po polsku?
Kurcze, nie dość, że geniusz, to jeszcze multilingwista!
@o_O
A ty przepraszam co napisałeś w twoim tłumaczeniu do którego się odniosłem i do którego pewnie odniósł się ehh?
Pomogę Ci:
"nie cieszę się, że umarł, ale cieszę się, że odszedł"
IMHO daleko RMS do bycia geniuszem.
Devil
W języku angielskim ta różnica jest całkiem podobna…
Nie uważam by wpis Stallmana był taktowny. A co do wolności to każdy ma jej tyle ile jest mu konieczne i ile sobie wywalczy. Niekt nie trzyma siłą użytkowników przy produktach M$ czy Apple. W sumie to tylko nieliczni rozumieją w ogóle czym jest wolność. A jeszcze mniejsza grupa chce dla jej zachowania/podtrzymania coś poświęcić. Choćby czas przy tworzeniu oprogramowania open-source i to zwykle w w wolnym czasie.
najbardziej zabawne jest to że ten cały ruch open source tworzą programiści którzy w czasie pracy są tymi złymi corporacyjnymi close source wredalami. bo z czegoś trzeba żyć, stallman jak widać tego chyba nie wie.
kompletnie nie czaje jak można twierdzić że open source != darmowy soft. mam źródło, mam kompilator, mam program. kto mi będzie kazał za to płacić? zrobią mi zabezpieczenia? mam źródło, wezme je i wywale. potem wrzuce w neta jako wersję free i twórca który sie namęczył, narobił, wydał kasę ma z tego wielkie gówno.
źródło jest esencją programu. przepisem. tam jest zawarta cała praca. 100% pracy idzie w źródło. nie ma tutaj zastosowania typowy model fabryki, gdzie trzeba coś wymyślić a potem wyprodukować. tutaj produkcja jest sama z siebie. kosztuje nic, można ją powielać jak się chce.
co więc producent softu de facto tworzy? tak jest źródła. i musi je chronić. inaczej jest zwyczajnie piękną farmą na nowe pomysły.
"kompletnie nie czaje jak można twierdzić że open source != darmowy soft.mam źródło, mam kompilator, mam program. kto mi będzie kazał za to płacić?"
A masz licencję? Wcale nie musi kompilować, równie dobrze ktoś może kopiować komercyjne programy na CD i sprzedawać. Oczywiście takie działanie jest niezgodne z licencją – jest to piractwo. Podobnie jest ze źródłami na GPL, nie spełniasz warunków licencji wykorzystując te źródła = łamiesz prawo. Ponadto open source != darmowy soft. Wiele firm wydaje biblioteki/programy na podwójnej licencji: chcesz za darmo to masz na GPL, czyli to co zrobisz udostępnij też nam. Chcesz zamknąć to nam płać. Myślę, że uczciwe, bo akurat GPL nie jest pod tym względem darmową licencją, jak co poniektórzy myślą. Za użycie softu na GPL we własnym produkcie płacisz udostępnieniem własnej pracy
pomijając fakt że nia masz racji. źródło widać = jest za darmo. koniec kwestii.
ale pomijając. nie widzisz różnicy między piraceniem softu zamkniętego a otwartego? bo ja widzę.
w pierwszym przypadku są to hacki które często prowadzą to stworzenia softu który nie jest w pełni funkcjonalny. coś tam działać nie będzie bo się na piracie nie da tego zrobić.
w drugim przypadku możesz zrobić co chcesz. wywalić zabezpieczenia, proszę bardzo, wywalić logowania, konieczność używania jakiegoś serwera, proszę bardzo. możesz prosto, łatwo zrobić produkt w pełni funkcjonalny z którego twórca nie ma nic. zabroni mu licencja tego? nie to wszak wolność do edycji i rozpowszechniania zmienionego softu.
prosta prawda którą widzą wszyscy prócz dziwaków. na licencji GPL się nie da zarobić. jest fajna dla hobbystów. ale na hobby się rodziny nie wyżywi. a nikt nie będzie się kształcić na programiste, uczył pracował, by liczyć na 10 dolców donate od jakiegoś gnojka ze stanów na miesiąc.
temu też w całym tym waszym bagienku jest taki burdel, nic nie działa, wszystko jest niedorobione i są wieczne problemy. nie dlatego że MS wam psuje soft. dlatego że macie soft robiony "po godzinach". a po godzinach to sie pracuje inaczej.
@ehh "na licencji GPL się nie da zarobić"
Licencja GPL nie powstała po to, aby na niej zarabiać. Nie wiedziałeś o tym?
@ehh "ale na hobby się rodziny nie wyżywi"
Gdyby nie Ty, hobbyści nigdy by na to nie wpadli. Jak to się stało, że w ogóle na tym świecie pojawili się hobbyści i.. żyją?
@ehh w całym tym waszym bagienku jest taki burdel, nic nie działa, wszystko jest niedorobione i są wieczne problemy"
Ale to przecież Ciebie nie dotyczy, prawda? Dlaczego zatem reagujesz tak emocjonalnie? Czyżbyś się poczuwał do jakieś misji? Chcesz ogłosić całemu światu, że soft tworzony przez hobbystów jest be? Mam wrażenie, że nie masz najmniejszego pojęcia dlaczego i w jakich warunkach powstała licencja GPL. Może lepiej dla Ciebie omijać ten temat szerokim łukiem, coby się nie ośmieszać. Trzymaj się ciepło panie "misjonarz".
ale licencja GPL jest jedyną słuszną według stallmana. i to jest ten problem. on, ten wyznawca wolności najchętniej by zakazał każdej innej od jego wymysłu formy licencji softu.
Na GPL *da* się zarabiać (choć nie jest to licencja dla każdego).
Wyobraź sobie Wielki Złożony System Realizujący Coś. Prowadzisz firmę wdrażającą WZSRC i kasujesz za to kasiorkę. Masz dwie drogi rozwoju – zamknąć soft i mieć z tego tytułu dodatkową kasę (kusi), lub puścić go w GPL i pozwalać innym także wdrażać WZSRC.
Drugie podejście może jawić się jako "głupota w czystej formie". Ale! Jeżeli WZSRC stanie się często używanym to wdrażająca ów system konkurencja* chcąc-nie chcąc *pomoże* Ci w poprawianiu produktu (choćby poprzez dostarczanie darmowych beta testerów).
Weź sobie za przykład (powiedzmy) jbossa. Jest wersja community – dostępna dla wszystkich i jak chcą. Tyle, że taki RH nie będzie rozwiązywał Twoich problemów. No chyba, że im za to zapłacisz.
Prawda, że proste?
*która nie musi w niczym przeszkadzać – wszystko zależy od wielkości rynku
Dobrze napisane. Idioci w ogóle nie czają idei otwartych źródeł i tego, że na tym można zarabiać. O zarabianiu na usługach i doradztwie nie wspomnę. Ponadto twierdzenie, ze wszystko co jest open source pisane jest przez niedouczonych amatorów to zasługuję na nagrodę idioty roku.
"Show us the code…uh…. the cash"
Wreszcie wyobraź sobie, że nie każdego interesuje OpenSource'owy model biznesu spowadzający się do "bid low, bill later".
Chyba podpiąłeś się pod nieodpowiedni komentarz, albo kolejny raz robisz to z premedytacją, udowadniając, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Nie bardzo na temat 🙂 Nikt Cię nie zmusza, mówimy tylko, że w niektórych dziedzinach można i się opłaca.
Nic nie rozumiesz. Sam fakt posiadania niewytworzonych przez ciebie źródeł czy binarek nie daje ci żadnych praw. Dopiero licencja określa co możesz z danym softem zrobić. Jeśli ktoś stworzył reguły które w przypadku otwarto-źródłowego programu nakazują wnosić opłaty, to ktoś nie spełniając tych reguł, łamie prawo.
Prawo karne w Polsce skutecznie hamuje wszelakie objawy pirackiej działalności. Używanie oprogramowania niezgodnie z licencją, rozpowszechnianie oprogramowania niezgodnie z licencją, to wszystko grozi poważnymi konsekwencjami. Te same reguły dotyczą każdego oprogramowania. Jeślibyś nie spełniał postanowień licencji GPL to licz się z tym, że ktoś może złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w prokuratorze.
Co do dostępu do źródeł. Kilka lat temu wyciekły źródła Windows NT, jakoś nie widzę żeby ktoś sprzedawał własną, zmodyfikowaną wersję tego systemu, bazującą na wykradzionym kodzie. Jak myślisz, dlaczego? http://news.cnet.com/2100-7349_3-5158496.html
"pomijając fakt że nia masz racji. źródło widać = jest za darmo. koniec kwestii. "
Zupełnie nie znasz IT, wnioski wyciągasz na podstawie kilku programów które używasz na Windowsie. Przyjrzyj się narzędziom developerskim, chyba większość jest właśnie na jakieś otwartej licencji w tym wiele na GPL. Wybierając narzędzie firma woli wybrać rozwiązanie Open Source bo zmniejsza to ryzyko zależności od drugiej firmy. Często oznacza to niższe koszty ale nie jest za darmo. Każda duża firma decyduje się na płatne wsparcie, szkoda czasu i pieniędzy na samodzielną walkę. Jest masa firm która żyje z oprogramowania Open Source warto poszperać trochę w internecie zanim napisze się takie głupoty.
Da się. Ja zarabiam właśnie na hobby. I jednocześnie świetnie się przy tym bawię. Problem to ograniczony umysł kogoś kto tego nie rozumie, czy nie umie zastosować w rzeczywistości. No i ograniczone środki, w których produkcji i promocji Apple (do niedawna z Jobsem — głównym wodzirejem) prowadzi prym na rynku.
Open Source jest darmowe ale na wejściu nie na wyjściu. Czyli jak pobierasz to za darmo ale przetwarzając je w coś innego masz obowiązek, zgodnie z licencją źródła wejściowego, również udostępnić je powszechnie na tych samych zasadach. Powiększając kod o wartość swojej pracy. A ta jest policzalna.
Nie zgodzę się też do końca z Twoją opinią, że nie ma tutaj zastosowania model fabryki. Jest wiele dziedzin nietrywialnych gdzie stworzenie samego oprogramowania jest końcowym ułamkiem kosztów całości.
jest darmowe…ale nie jest darmowe bo musisz udostępnić jako darmowe.
aha…
problem polega na tym że żadna licencja jeżeli mam źródła nie zakaże mi czegokolwiek. będziesz patentował cały kod by się uchronić przed zwyczajną kopią kodu?
licencja jest czysto hobbystyczna. w gruncie rzeczy fakt jest istnienie to nie jest żadne osiągnięcie, czy darmowy soft bedzie na licencji gpl czy na licencji wymyślonej przez zdzicha ma małe znaczenie.
efekt jest taki sam. soft masz za darmo. twierdzenie więc że stallman wymyślił idee jest równie mądre co fakt że wymyślił koło.
świat informatyki naturalnie wszedł w fazę czegoś za "darmo". nie ma tutaj realnych kosztów produkcji czegoś. inwestycja czasu powoduje że hobbysta robi coś bo lubi.
hobbysta który by robił za darmo samochody musiałby wykładać kasę na komponenty. tutaj nie ma takich kosztów. spędza czas. stąd też naturalne są sytuacje że robi coś non profit.
Nic nie jest darmowe. I GPL wyjątkiem nie jest.
Z punktu widzenia odbiorcy finalnego kosztem jest wsparcie. Z punktu widzenia programisty kosztem jest jego własna praca włożona w zmiany.
GPL nie jest darmowe pod innym względem. Programista za użycie kodu na GPL płaci własną pracą. Niektórym na prawdę trudno to pojąć. Pisałem już o tym, ale jeszcze raz napiszę. Są projekty otwartoźródłowe na podwójnej licencji: a) chcesz za darmo to masz na GPL, czyli to co napiszesz musisz też dać reszcie b) chcesz zamknąć, to musisz nam zapłacić – myślę, że bardzo uczciwe.
Przed Gatesem nie trzeba było licencji bo wszyscy dzielili się kodem. Stallman zauważył rozwój komercyjnego oprogramowania i konieczność wprowadzenia otwartoźródłowej licencji będącej przeciwwagą dla komercyjnych. Jeżeli wykorzystujesz kod GPL w swoich zamkniętych programach to kradniesz i możesz być pociągnięty do odpowiedzialności karnej
Sparawdź czego używają "hobbyści" np. w CERN?
Denerwuje mnie Stallman. Chyba go znielubie.
Stallmann jak zwykle trzyma poziom. Gdyby poumierali wszyscy twórcy zamkniętego oprogramowania, wtedy z pewnością Richard wreszcie byłby w stanie ukończyć Hurda i zdobyć świat – tak to przeszkadzają mu wrodzy kapitaliści i inni złodzieje!
0/10
Kapitaliści – nie. Imperialiści – trochę.
Po co kończyć Hurda jeżeli Linux działa? 😉
Sama idea i architektura mi się podoba ale pod Linuksa zostało napisanych wiele sterowników – i nie sądzę żeby można je było po prostu zlinkować z Hurdem bez przepisywania kodu. Pisanie od nowa jest możliwe (z wyjątkiem zamkniętej "twórczości" nvidii etc.) ale czy opłacalne?
Na serwery gdzie nie potrzeba grafiki ani dźwięku – OK 😉
Robię się chyba stary, bo owo zdanie budzi mój niekłamany niesmak.
Od niepamiętnych czasów powtarzano mi, że "o umarłych albo dobrze albo wcale". Z tej dość banalnej przyczyny, że nie mogą się bronić.
Dla mnie słowa RMSa to objaw najnormalniejszego w świecie braku kultury osobistej.
Całkowicie się z tobą zgadzam i dokładnie z tego samego powodu – o umarłych winno się mówić dobrze albo wcale. Przecieram oczy ze zdumienia, kiedy widzę, że minusowane jest tu wyrażanie podobnego zdania w poprzednich komentarzach. Kiedyś często tu zaglądałem, ale coraz częściej dochodzę do przekonania, że społeczność tego serwisu nie jest tą, z którą chcialbym się identyfikować (choć popieram open source).
"O umarłych albo dobrze albo wcale" to zasada religijna talmudycznego judaizmu i nie jest powszechna w kręgach niepoddanych wpływom tej religii. Ja osobiście uważam, że prawda jest najważniejsza i o umarłych winno się mówić prawdziwie. Zakłamywanie historii do niczego dobrego nie prowadzi.
A to znasz – "w domu wisielca nie mówi się o sznurze"?
Tu nie chodzi o prawdę, lecz o umiejętność zachowania się *przyzwoicie*. Przecież bardziej hardcorowe byłoby tylko pójście na "memorial service" i stwierdzenie "to był skończony złamas".
Nawet fakt, że zmarły naprawdę był skończonym złamasem nie jest (w mojej opinii) uzasadnieniem dla takiego zachowania.
W Hitlerze też jedynie widzicie świetnego malarza i wspaniałego architekta, ba męża stanu?
A teraz Godwin się uśmiecha.
Tzn. krowy przestają dawać mleko i eksplodują samochody jeśli ktoś powie o Hitlerze ?
Właśnie przyrównałeś Jobsa do Hitlera. Moje gratulacje.
użył Twojej argumentacji co do innej osoby abstrahując jakiej.
Najzabawniejsze, że merytorycznie obydwaj w oparciu o swoje dane macie racje. Jednak Twoja wypowiedź opiera się na nieprawidłowym założeniu, że RMS napisał źle o SJ – Zobacz bardziej pełną wypowiedź RMSa:
"Nobody deserves to have to die – not Jobs, not Mr. Bill, not even people guilty of bigger evils than theirs. But we all deserve the end of Jobs’ malign influence on people’s computing. "
Pełny cytat w komentarzach wyżej.
Wypowiedź miała taka być – tzn. kontrowersyjna. Chodziło o uzyskanie zainteresowania mediów. Nikt by się nie zająknął o tym komentarzu, gdyby po pobieżnym przejrzeniu nie wyglądał na skandalizujący.
A poza tym popieram Artwi – prawda jest najważniejsza. Jeśli Jobs wepchnął Apple'a na ścieżkę trola patentowego, to dobrze, że "odszedł".
Dobrze dla kogo ? Apple'a którego uratował ?
A hipokryta RMS zamiast wolnością rozwiązań Apple'a lepiej by się przejął pracownikami fabryk Foxconn-a…
dobre. szołmen i do tego ratownik, laski rwał pewnie na prawo i lewo. a stallman kim jak kim, ale hipokrytą nie był nigdy, co udowodnił swoją światłą postawą wiele razy
Jobs mając nieograniczone środki postanowił zamierzyć 'specjalistom' z Stanford Cancer Center, a oni już mu pomogli zejść z tego świata – za odpowiednią opłatą rzecz jasna. A podobno miał taki światły umysł..
Care to elaborate …?
Ale kicha :/
Jeszcze pare takich i na popierających os będą patrzeć jak na elektorat jarosława
Richard przesadził.
Ale jak mówicie o tym co zrobił Jobs to mi się zbiera na wymioty.
Człowiek sprzedawał jedynie nic więcej nic nie stworzył.
Ekipa którą zatrudnił tworzyła, Woźniak tworzył nie mylcie osób i przestańcie naskakiwać na siebie.