Informacje o pracach nad sterownikiem kart graficznych Radeon HD dla Haiku

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Informacje o pracach nad sterownikiem kart graficznych Radeon HD dla Haiku

Data: 20 października, 2011

Po kilku miesiącach ciężkiej pracy(w tym częściowe przepisanie sterownika), podstawowy tryb pracy sterownika działa na niewielkiej ilości kart(po commicie r42877). Alexander von Gluck znany jako Kallist5 użył parsera AMD AtomBIOS, który wykonuje funkcje binarne na kartach Radeon HD, w celu uzyskania bezpośrednich operacji na rejestrach.

Ograniczenia:

Jedynie analogowy sygnał video – Kallist pracuje nad uzyskaniem sygnału cyfrowego. Działa jedynie tryb VGA( złącze VGA podpięte przejściówką do DVI-I będzie działać).

Brak akceleracji 2D – akceleracja 2D nie została jeszcze zrobiona, jednak te karty bez niej i tak są szybkie.

TV OUT nie działa – nie kładł dużego nacisku na to.

Działa:

Sprawdzanie EDID, można podpiąć dwa monitory( mirroring na drugim ekranie) ale trzeba nad tym jeszcze popracować( powiązać Screen Preflet z kodem), a także wykrywanie monitorów – możemy ręcznie wywołać wykrywanie monitora (w kodzie, potrzebuje opcji Screen Preflet) i ustawić początkowy tryb na każdym ekranie, obsługa hotplug jest planowana.

Następujące karty graficzne zostały przetestowane; Radeon HD 2400 PCI (r610) tylko sygnał analogowy i działają rozszerzone tryby non-vesa, Radeon HD 3980 PCI-e (r620) działa tryb analogowy za pomocą dual-link DVI i działają rozszerzone tryby non-vesa, Radeon HD 5450 PCI-e (r800) częściowo działa i występuje czarny ekran, Radeon HD 5830 PCI-e (r800) częściowo działa i wyświetla niebieski ekran.

Kallist ma nadzieję, że większość kart serii r6xx powinna działać na wyjściu analogowym( w tym niektóre r7xx). W każdym razie na tym etapie mamy płynniej działający sterownik. Trzeba mieć na uwadze to, że jest to wersja z nocnych kompilacji i że może prowadzić do różnych awarii systemu i nie działania Haiku.

Na sam koniec screen z działania – http://twitpic.com/71xhll/full

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Premislaus pisze:

    https://www.haiku-os.org/blog/kallisti5/2011-10-1… – link do anglojęzycznej notki. Zauważyłem teraz, że notka została trochę zaktualizowana na plus ;).

  2. i po co to komu? Nie lepiej swoją energie i wiedzę skierować w jakieś bardzo pożyteczne kierunki? Np pisać jakiś program wspomagający badania naukowe?

    1. No właśnie, ileż to programów wspomagających badania naukowe byś napisał, gdybyś nie musiał trollować komentarzami na osnews.

    2. kernel_loops pisze:

      jaki program i jakie badanie naukowe?
      Twórcy haiku uznali, że ich wiedza i umiejętności sprawdzą się lepiej gdzie indziej i tam skierowali swoją energię. Doświadczenie jakie zdobyli przy rozwijaniu systemu – nieocenione. Należy im się szacunek za to, że przez tyle lat konsekwentnie dążą do realizacji swoich wizji. Kto wie, może haiku będzie mieć chociaż nieco większą popularność wśród szarych użytkowników niż linux obecnie. Jak piszą ma jedną zasadniczą zaletę – jest tworzony właśnie z myślą o desktopie.

    3. cnr.. pisze:

      Postuluję, żeby pod każdym artykułem na 'os newsach' domyślnie dodawał się komentarz: "i po co to komu? Bla, bla, energia/inne zasoby spożytkować, bla, 10 tys. podobnych projektów, bla-bla-bla, głodujące dzieci w Afryce, bla"

      i wtedy piszący takie komentarze będą mogli, bla-bla,bla, zasoby, bla-bla, 10 tys. podobnych bla,bla,bla, głodujące dzieci, bla.

      1. jarek pisze:

        A tak powaznie, to po co to haiku? Nadal nie uslyszelismy zadnej odpowiedzi innej niz "because they can".

        1. Premislaus pisze:

          Choćby dlatego, że potrzebny jest łatwy, intuicyjny, darmowy, lekki, otwartoźródłowy, na licencji BSD, system w którym sobie wszystko wyklikasz, a terminala używasz do paru aplikacji które jeszcze nie mają GUI, albo nie zostały do końca zaimplementowane. System całkowicie zorientowany na desktop a nie przeszczepiony z serwerów.

          Do tej pory zagadką dla mnie pozostaje fakt, że kiedy miałem krótki romans z PCLinuxOS, to zainstalowałem sobie z oficjalnego repozytorium własnościowe sterowniki NVIDII i mi X nie wstały po ponownym uruchomieniu komputera. Pierwsze co zrobiłem to włączyłem Windowsa i poszukałem sobie na Google komend do wpisania. Potem miałem taki mały notatnik z zapisanymi komendami i innymi przydatnymi co robić w awaryjnej sytuacji. Dałem sobie spokój.

          1. jarek pisze:

            "System całkowicie zorientowany na desktop a nie przeszczepiony z serwerów. "

            BeOS takim nie jest. Przestal byc aktywnie rozwijany 10 lat temu. Dorobil sie (??)
            obslugi wi-fi w tym roku, wywala sie na fundamentalnych duperelach typu USB
            (jak tu reportowali w kometarzach ludzie) i teraz w newsie czytamy, ze bujaja
            sie z kolejnymi fundamentalnymi featureami jak dual-monitor.

            Co wiec chcecie wrzucac na desktop? Techonologicznego trupa ktory zatrzymal
            sie dawno temu w rozwoju i nie obsluguje podstaw wspolczesnego desktopu?

            Pierdzielenie w roku 2011, ze potrzebujemy czegos lekkiego na desktop i tym czyms jest BeOS,
            jest jak pierdzielenie w 2000, ze potrzebujemy czegos lekkiego na desktop i tym czyms jest DOS.

          2. HubertB pisze:

            "BeOS takim nie jest. Przestal byc aktywnie rozwijany 10 lat temu."

            Zgadza się.

            "Dorobil sie (??)
            obslugi wi-fi w tym roku, wywala sie na fundamentalnych duperelach typu USB
            (jak tu reportowali w kometarzach ludzie) i teraz w newsie czytamy, ze bujaja
            sie z kolejnymi fundamentalnymi featureami jak dual-monitor. "

            Nie BeOS się tego nie dorobił nigdy – Haiku jak najbardziej. U mnie nic na usb się nie wywala, dual-monitor nie jest dla mnie fundamentalny ale z chęcią przetestuje go kiedyś z Clockwerkiem.

            jarek a jak sie pocą to trzeba myć, wietrzenie nic nie daje;)

          3. jarek pisze:

            "Nie BeOS się tego nie dorobił nigdy – Haiku jak najbardziej."

            W 2011? Gratulacje, system bardzo na czasie z desktopem!

            "U mnie nic na usb się nie wywala"

            No prosze, a nie dalej jak tu: http://serwer22962.lh.pl/haiku-obsluguje-wpawpa2/
            Napisales:

            "z USB są od zawsze cyrki, ale ludzie już się na to tak nie uskarżają jak kiedyś ale żeby wyeliminować tą możliwość, mógłbyś pożyczyć jakiś sprzęt na PS2 i zobaczyć jak wtedy będzie to działać"

            Czyli co, desktop w 2011 ktory ma problemy z klawiatura USB?

            "dual-monitor nie jest dla mnie fundamentalny"

            Pewnie, kanalizacja, konto w banku czy ubezpieczenie zdrowotne tez nie sa
            do zycia potrzebne, podejrzewam, ze 70% Afryki tak zyje.

            "jarek a jak sie pocą to trzeba myć, wietrzenie nic nie daje;) "

            Oszczedz sobie prymitywne wycieczki personalne, ok?

            Reasumujac, Haiku/BeOS kuleje, potyka sie, ma wade serca i zapalenie pluc,
            ale to swietny kon wyscigowy!

          4. cnr.. pisze:

            > Reasumujac, Haiku/BeOS kuleje, potyka sie, ma wade serca i zapalenie pluc,
            > ale to swietny kon wyscigowy!

            ale czemu od razu odmawiać deweloperom prawa leczenia, paczowania, opiekowania się, chuchania-dmuchania na ich ukochanego, biednego, chorego OS-ka i kazać im kopać kanalizację/zakładać banki w Afryce?

          5. jarek pisze:

            "ale czemu od razu odmawiać deweloperom prawa leczenia, paczowania, opiekowania się, chuchania-dmuchania na ich ukochanego, biednego, chorego OS-ka"

            Alez ja im tego nie odmawiam, doskonale rozumiem potrzebe podlubania w czyms co bawi i przy czym milo spedza sie czas. Jak wyzej, robia 'because they can'. Dyskutuje jedynie z eufemistycznym nazywaniem efektow tej dlubaniny systemem desktopowym.

            "i kazać im kopać kanalizację/zakładać banki w Afryce? "

            Heh, nie o to mi tu chodzilo.

          6. HubertB pisze:

            ""Nie BeOS się tego nie dorobił nigdy – Haiku jak najbardziej."

            W 2011? Gratulacje, system bardzo na czasie z desktopem! "

            Tak, bo wpa2 powinno działać jeszcze zanim powstał system. Logiczne myślenie się kłania.

            ""U mnie nic na usb się nie wywala"

            No prosze, a nie dalej jak tu: http://serwer22962.lh.pl/haiku-obsluguje-wpawpa2/
            Napisales:

            "z USB są od zawsze cyrki, ale ludzie już się na to tak nie uskarżają jak kiedyś ale żeby wyeliminować tą możliwość, mógłbyś pożyczyć jakiś sprzęt na PS2 i zobaczyć jak wtedy będzie to działać" "

            Dokładnie, a u mnie wszystko działa jak trzeba. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

            "Reasumujac, Haiku/BeOS kuleje, potyka sie, ma wade serca i zapalenie pluc,
            ale to swietny kon wyscigowy!"

            Haiku to źrebak i powoli rozwija się i rośnie w siłe.

          7. jarek pisze:

            "Tak, bo wpa2 powinno działać jeszcze zanim powstał system."

            Tak gdzies napisalem? Pokaz! Czytanie ze zrozumieniem sie klania?

            WiFi w systemie dedykowanym na desktop to podstawa, system ktory nie
            obsluguje tak fundamentalnej rzeczy to technologiczna skamielina a nie
            'swietny system na desktop'.

            "Dokładnie, a u mnie wszystko działa jak trzeba. Czytanie ze zrozumieniem się kłania."

            A czy ja gdzies napisalem, ze u Ciebie nie dziala? Pokaz! Czytanie ze zrozumieniem
            sie klania? Przytoczylem jedynie, ze sam przyznales, ze sa problemy z USB
            i sugerujesz uzycie PS/2 – kolejny zaawansowany ficzer systemu 'swietnego
            na desktop'?

            "Haiku to źrebak i powoli rozwija się i rośnie w siłe. "

            Otoz to, powoli. Powiedzialbym nawet, jest opozniony w rozwoju.

          8. HubertB pisze:

            Słuchaj jarek napisałeś wszystko w poprzednim poście i w jeszcze poprzednim. Co Ci mam pokazać? Twoje posty? Nie możesz ich znaleźć czy nie wiesz co piszesz, bo jak sam nie rozumiesz co piszesz to rzeczywiście czytanie ze zrozumieniem też Ci nie pomoże?

            Według Twoich wypowiedzi dom stawia sie od dachu bo jak rozumieć Twoje zdziwienie, że dopiero powstało WPA. Było trzeba napisać wcześniej a nie teraz się dziwić. Tak samo jak z każdym innym elementem, może nie załapłeś ale ten(i kilka innych zresztą też) system rozwijają ludzie w swoim wolnyum czasie więc w jakim czasie coś zaimplimentują w takim jest, no niestety tu się nie pstryka palcami ale skoro tobie tego typu rzeczy trzeba tłumaczyć to chyba trafiłeś na zły portal. Tyle w temacie bo widzę, że jak powiedzieć, że coś jest szare to będziesz starał się udowodnić, że to nieprawda bo jest białe i czarne, tłumaczyć Ci to tak jakby gadać do obrazu, raz, że trzeba tłumaczyć rzeczy oczywiste, dwa, że odpowiedzi też nie załapujesz więc to nie ma większego sensu. Ja wiem, że nikt nie rodzi się z definicją słowa Pentium w głowie a człowieku rusz trochę łepetyną zamiast wypisywać tego typu pytania.

          9. jarek pisze:

            Rzeczywiscie masz ciezkie problemy z czytaniem ze zrozumieniem, po kolei wiec. Powyzej, w odpowiedzi na "po co to?" padlo stwierdzenie:

            "System całkowicie zorientowany na desktop a nie przeszczepiony z serwerów. "

            I do tego sie odnioslem, przytoczylem rzeczy, ktore dyskwalifikuja ten system w kategorii "zorientowany na desktop" Lapiesz wreszcie o czym mowie?
            Idac dalej, jesli slyszysz "to jest dobry samochod osobowy" to oczekujesz wygodnych siedzen i zasadniczo wali Cie czy zaczeli od projektowania silnika, podwozia czy dachu, proste?

            "może nie załapłeś ale ten(i kilka innych zresztą też) system rozwijają ludzie w swoim wolnyum czasie"

            Zalapalem, powyzej wyraznie napisalem, ze doskonale rozumiem potrzebe podlubania sobie tu czy tam. Nie zgadzam sie z tym, ze ten hobbystycznie rozwijany projekt jest jakas alternatywa na desktopie.

            BTW, jak jest z power management w Haiku?

          10. HubertB pisze:

            A, z tym masz problem. To już odpowiadam: Haiku jest w wersji Alpha http://pl.wikipedia.org/wiki/Cykl_%C5%BCycia_prog…
            Czyli z tego co dało się zauważyć dla Ciebie jest kopia Windows Seven albo bardzo dobrego na desktopach Linuksa.

          11. jarek pisze:

            Ah, to macie problem ze zdefiniowaniem po co to?
            Czyli to jest projekt nieokreslonego przeznaczenia w fazie alfa? No tu sie w pelni zgadzam.
            A co do tego, ze jest kopia Win7, to doceniam dobre samopoczucie tworcow Haiku.

          12. HubertB pisze:

            Przecież już zostało zdefiniowane po co, sam zresztą o tym wspomniałeś. Zaczynasz się motać chłopie.

          13. mariusz pisze:

            Ale zes podal przyklad na niedesktopowosc Linuksa, pokaz mi jak Haiku wstaje po zainstalowaniu wlasnosciowych sterownikow nVidii i jakie to cudowne GUI oferuje w sytuacji awaryjnej. 😉

        2. Speaktrap pisze:

          Linux i BSD powstały na mainframe'ach uniwersyteckich i na nich miały działać, niesie to za sobą mnóstwo ograniczeń. BeOS natomiast skupiał się na szybkości i stabilności w dziedzinie multimediów, bo to się liczy w edycji wideo, obróbce dźwięku itp.

          1. moher pisze:

            Linux nie był pisany na mainframe, Linus pisał go na swój PC z 386.

          2. Darkhog pisze:

            Ale Minix na którym Linus bazował już tak. Zresztą się zgadzam, że NA RAZIE Haiku się nie nadaje do wielu rzeczy, np. bywają problemy z wbudowanymi sieciówkami Realteka (na próbę zainstalowałem na starym twardzielu 4gb i net mi nie działał), choć oczywiście via vmware/virtualbox działa świetnie.

            Jednak jeśli się rozwinie w coś stabilnego i będzie wspierane przez producentów sprzętu (natywne sterowniki nVidii, hplip dla haiku, oficjalny flash i java z adobe i oracle), to będzie to warte rozważenia ze względu na dużą wygodę obsługi.

    4. przemysław pisze:

      Przyznaje się Janek, kandydowałeś i Cię nie wybrali, co? 😉

    5. Premislaus pisze:

      www.boincatpoland.org/wiki/Strona_główna – zapraszam. Tam lepiej wykorzystasz swoje instrukcje na cykl :).

      1. mariusz pisze:

        Chcialbym zobaczyc Twoje CV w ktorym szczycisz sie uczestnictwem w rzeczach tego typu 😉

        1. Premislaus pisze:

          Zdając na np. Oxford czy Cambridge, na medycynę, to mile widziane jest w papierach wpisanie wolontariatu w hospicjum, czy z bezdomnymi. Podobnie jest na innych kierunkach :). Jak działasz aktywnie na tym polu to sobie wpisujesz to jako działalność społeczną.

  3. Wizard pisze:

    No wreszcie 😀 Może tym razem na moim lapku zobaczę coś poza ekranem ładowania systemu 😉 Do boju Haiku!

  4. Speaktrap pisze:

    Ale to znaczy że wreszcie można grać w Q3 na Haiku?

    1. HubertB pisze:

      Można było i wcześniej: http://haiku-os.pl/node/1336
      Sprzętowe 3D tylko ciągle czeka na realizacje.

      1. Speaktrap pisze:

        No można było, ale tylko teoretycznie, bo na softwarowym OpenGL można co najwyżej ładne screeny robić

        1. HubertB pisze:

          Screeny też będą średnio ładne 😉

  5. Gratulujemy. Może za 10 lat ati/amd będzie używalnym sprzętem. A na razie ja wybieram nVidię, która dba o klientów.

    1. HubertB pisze:

      Ja też ale z tego względu, że implementacja Gallium będzie w pierwszym rzędzie wspierać karty nVidii i Intela;)

    2. mariusz pisze:

      O klientow to dba wylacznie Intel, nVidia jakos niespecjalnie przejmuje sie KMS, Waylandem i czymkolwiek innym niz to, co bazuje na Motifie lub jeszcze wlasnosciowych wersjach Qt i czego uzywaja inzynierowie.

      1. tomaszkubacki pisze:

        Karty nvidii ze z zamknietym sterownikiem to aktualnie chyba najszybsze karty na rynku ktore w dodatku dzialaja stabilnie. Nvidia nie olewa linuksa – ale nie wkłada tyle wysiłku ile wszyscy byśmy chcieli (przynajmniej ja). Plan wydania sterów dla waylanda byłby miłym gestem.

        Nie rozumiem co takiego moze kryc ich sterownik zeby nie rozwijali go open source – ktoś z branży wie ?

        1. jarek pisze:

          "Nie rozumiem co takiego moze kryc ich sterownik zeby nie rozwijali go open source – ktoś z branży wie ?"

          A co za roznica, ich swiete prawo nie udostepniac zrodel. Masz otwartozrodlowe
          stery do innych GPU, dzialaja lepiej niz zamknietozrodlowe stery NVidii?

          1. tomaszkubacki pisze:

            "A co za roznica, ich swiete prawo nie udostepniac zrodel."
            Ich święte prawo – to jasne – ale zastanawiam się tylko: sterowniki do grafiki to taki temat ze na pewno znalazłoby się bardzo wielu chętnych żeby wspierać rozwój tegoż, więc mieliby szybciej i takniej dobry sterownik.
            Co mają do stracenia ?

          2. jarek pisze:

            "pewno znalazłoby się bardzo wielu chętnych żeby wspierać rozwój tegoż, więc mieliby szybciej i takniej dobry sterownik."

            Czyli potrafisz wskazac pare otwartozrodlowych sterownikow, wspieranych przez
            tych chetnych i gotowych, ktore sa lepsze od tych zamknietozrodlowych NVidii?
            Czekam.

          3. tomaszkubacki pisze:

            "Czyli potrafisz wskazac pare.."
            Z tego co pisałem nijak nie wynika że potrafię wskazać.
            Co więcej zdziwiłbym się gdyby sterowniki open source (typu noveu) były mocniejsze od tych binarnych jeśli nie są wspierane przez producenta. Gdyby jednak te obecnie zamknięte były otwartoźródłowe to z pewnością ich jakość byłaby lepsza, choćby dlatego że więcej oczu na nie patrzy.

            "Czekam."
            to wolny kraj możesz robić co chcesz. Możesz nawet czekać 🙂

          4. jarek pisze:

            "Z tego co pisałem nijak nie wynika że potrafię wskazać."

            Nastepny z problemami z czytaniem? Widzisz tam znak zapytania? Zapytalem jedynie.
            I nie watpie ze w zebach bys przywlokl taki przyklad gdybys tylko mogl 😀

            "Gdyby jednak te obecnie zamknięte były otwartoźródłowe to z pewnością ich jakość byłaby lepsza, choćby dlatego że więcej oczu na nie patrzy. "

            Zawsze myslalem, ze do poprawy kodu potrzeba pracy kodera a nie wpatrywania sie.

          5. tomaszkubacki pisze:

            "Nastepny z problemami z czytaniem? Widzisz tam znak zapytania? "
            Tak
            "Zawsze myslalem, ze do poprawy kodu potrzeba pracy kodera a nie wpatrywania sie."
            eh to taka przenośnia … i tak nie zrozumiesz. EOT

          6. mikolajs pisze:

            "Zawsze myslalem, ze do poprawy kodu potrzeba pracy kodera a nie wpatrywania sie. "
            Lepsze efekty daje inspekcja kodu przez grupę (najlepiej 4 osób w tym kodera). Czytanie kodu przez inne osoby niż autor pozwala uniknąć wielu błędów, ale o tym na pewno wiedzą w nVidii.

          7. Druedain pisze:

            Tu nawet nie chodzi o ich sterownik, a o samą specyfikację, żeby nie trzeba było wyczyniać cudów ze wsteczną inżynierią.

          8. _kj_ pisze:

            "Co mają do stracenia ? "
            Zaawansowane algorytmy zrównoleglające, czyli to, co odpowiada za efektywne wykonywanie kodu shaderów.

          9. _kj_ pisze:

            Jeszcze dodam jedno, współczesna karta graficzna to, wg prowadzącego na mojej uczelni mikroprocki, programowalny układ logiczny (dokładniej FPGA) na który napisano (w VHDL-u lub czymś podobnym) programowe procesory odpowiedzialne za przetwarzanie wektorowe. Jeśli prowadzący nie ma racji – to jest to jakiś dedykowany procesor, nieważne z punktu widzenia sterownika. Dokładniej to cuś przetwarza wektory 4x32bit (cztery floaty) lub 4x64bit(cztery double) – ale to tylko w przypadku OpenGL 4.x + dane rastrowe (na potrzeby shadera fragmentów). I teraz sterownik odpowiada za przekonwertowanie shaderów napisanych przy użyciu GLSL do wewnętrznego kodu maszynowego tamtych "wirtualnych" procków zaimplementowanych na FPGA (o ile koleś od uC u mnie ma rację) lub czegoś innego, co tam akurat jest. Cały myk polega na tym, żeby sterownik sam z siebie tak posterował potokiem generującym grafikę, żeby zminimalizować czas jego wykonania, a co za tym idzie – zwiększyć FPS w grze/CADzie/naszym własnym programie oraz zwiększyć wykorzystanie dostępnych zasobów w multiprocesorze karty graficznej. Jest to tak krytyczne, że czasami uaktualnienie sterownika potrafi przyspieszyć/spowolnić obróbkę grafiki w bardzo zauważalny sposób.

            Czemu NVidia/ATI nie udostępnia kodu sterowników? Bo niezależnie na jakiej licencji by to udostępnili (GPL/BSD/coś swojego) to podzielili by się technikami, które służą do takiego zrównoleglania. Kodu nikt by nie kopiował, ale pomysły – tak. A to są zbyt cenne prezenty dla konkurencji…

          10. Jarek Pelczar pisze:

            Wątpię, żeby tam było FPGA – raczej ASIC, z co najwyżej jakimś małym FPGA jako wspomagacz. Samo FPGA by zajmowało za dużo miejsca i myślę, że by mogło być za wolne na rzeczy, jakich oni tam używają. Nawet pomijając algorytmy, to żadna firma nie udostępni kodów źródłowych (ani dokumentacji) do skomplikowanych urządzeń – bo tak, bo to jest ich, bo oni na to wyłożyli kasę na R&D. W dużych firmach zarząd i menadżerowie leją na jakieś open source i grupkę zapaleńców (generalnie na coś, co da przychód nieporównywalnie mały z pracą, za którą trzeba zapłacić) – chyba, że wspieranie pomoże ich wizerunkowi, ale to też nie dadzą więcej niż jakieś minimum. Jeśli ktoś coś udostępnia to tylko na NDA, obostrzonymi dużymi karami.

          11. _kj_ pisze:

            @Jarek: bardzo możliwe. Co nie zmienia faktu, że duża część sterownika do k. graficznej to coś w rodzaju kompilatora mocno optymalizującego kod.

        2. nvidia w kwestii sterów prowadzi i wygrywa z amd. nie od dziś wiadomo że radeony są techinicznie mocniejsze od kart nvidii. mają lepsze pamięci, szybsze taktowania i więcej shaderów => więcej ropów i zasadniczo powinny być szybsze.
          a jakoś nie są. mają braki w technologiach pobocznych jak alternatywa dla physixa, nie widzieć czemu w wielu grach jest z nimi problem. a to słaby fps, a to problem z aa, a to problem z dziwnymi kolorami. można nawet powiedzieć o pewnej zależności. jak ci gra nie działa na nvidii to na 99% nie działa ona wcale, jak nie działa na ati, duża szansa że ci z nvidią nie mają żadnych problemów.

          efekt jest taki że stery nvidii wyglądają zwyczajnie na lepsze+ mają tą przewage w technologiach pobocznych. udostępnienie tych źródeł było by dla nich raczej mało opłacalne. szansa że szeroko rozumiane community będzie poprawiać ich już i tak dobre stery jest mała. specjalista który się na tym zna raczej już gdzieś pracuje a nie dla hobby bawi się tym za darmo. za to udostępnione źródła to tylko okazja dla ich jedynej konkurencji by podpatrzeć ich rozwiązania czysto sterownikowe jak i sprzętowe które to ze sterownika mogą wynikać. i nvidia zamiast sobie pomóc, pomogła by konkurencji, co na pewno nie jest dobre dla ich firmy.

          1. tomaszkubacki pisze:

            "mają tą przewage w technologiach pobocznych."
            możesz rozwinąć ?
            […] "za to udostępnione źródła to tylko okazja dla ich jedynej konkurencji by podpatrzeć ich rozwiązania czysto sterownikowe jak i sprzętowe które to ze sterownika mogą wynikać."
            Nie znam się na pisaniu sterowników czy to rzeczywiście realne zagrożenie ? Ktoś kto pisał coś około GPU ?

          2. physix głównie, jeśli chodzi o gry. w kwestii cuda próbują nadgonić to tym ich streamem, ale jakoś dalej w zastosowaniach naukowych widzę cuda. praktycznie zawsze albo coś wprowadzali później, albo wcale.

            tak jest to realne zagrożenie. oni mają tylko jednego konkurenta, intel robi grafy jakby to nazwać "inne".
            sterownik to nie tylko to jak tam organizować pamięć i działać na samym dole w assemblerze grafy. to także sposoby realizacji opengla czy dxa. ati mógł by się zwyczajnie "dokształcić" jak nvidia optymalizuje stery pod dane gry, jak rozwiązują aa i inne takie rzeczy.

            sterownik jest równie, jak nie i bardziej ważny od samego sprzętu. muszą chronić jest równie mocno co plany samych kart graficznych.

            ja nie mówie że ogólnie wyszło by coś złego z tego. bo na takim "crossoverze" ati by pewnie skorzystał. mając swój ster, znając swoje mocne strony mógłby zmienić swój sprzęt i stery tak by były po prostu lepsze od tego co mamy teraz na rynku. wymiana dwóch idei, pomysłów , rozwiązań może dać w wyniki produkt naprawdę dobry. no ale w interesie nvidii chyba wspieranie konkurencji nie jest. dlatego też będą chronić źródła. to wszak firma. nie organizacja non profit.

            by poprawić sytuację ze sterami do linuxa, obie strony musiały by się dogadać. nie wiem jakie są powody tego że stery po aktualizacji linuxa przestają czasem działać. windowsy jednak nie są tak wrażliwe na "datę" stera. muszą się obie strony dogadać, linux stworzyć coś, czego nie będzie zmieniać, jakieś ogólne api, nvidia wtedy będzie mogło napisać ster która działa na wszystkim i potem już skupić na optymalizacji i na szybkości.
            blamowanie nvidii że nie aktualizuje stera "bo linux miał update i sie wykopał ster" jest moim zdaniem średnio poważne. wszak nvidia nic nie zepsuła, czemu ma więc za każdym razem coś zmieniać.

          3. tomaszkubacki pisze:

            "muszą się obie strony dogadać, linux stworzyć coś, czego nie będzie zmieniać, jakieś ogólne api,"
            Amen
            tylko czy to jest możliwe

            PS: dzieki za ten post

          4. Premislaus pisze:

            Więcej ROPów ma Nvidia, bo muszą coś nadrabiać ale nie pamiętam co. W przypadku ATIAMD bolączką od zawsze są stery. Znajomy kupił używanego Radeona za kilkadziesiąt złotych, nie pamiętam modelu ale 256 VRAM i działa na sterownikach legacy pewnie 10.5. No i mamy grę Sengoku, taka nowa zapchaj dziura Paradoxu i źle się wyświetlają tekstury. Cała mapa jest na biało ;/. Na starych kartach Nvidii nie ma takich problemów.

    3. KWwk pisze:

      Ja mam netbooka z Radeonem HD6250 i na Linuksie z otwartymi sterami dziala bardzo dobrze. Wiec odpusc sobie tego typu brednie. Owszem NVidia w sprawie sterownikow wypada lepiej, ale gadanie, ze AMD/ATI jest nieuzywalny jest klamstwem. Masz dowod jak dziala e350 z ukladem ATI: http://www.youtube.com/watch?v=v53Z40tEfxI http://www.youtube.com/watch?v=Qr4QXazYnDU
      I co? Dalej twierdzisz, ze karty graficzne AMD/ATI za 10 lat beda uzywalne? One juz sa uzywalne.

      1. jesteś wstanie odtworzyć filmik w 720p = wszystko idealnie działa? jak rozumiem osiągnięciem szczytowym jest to że działa filmik i gui systemu?

        1. KWwk pisze:

          Po pierwsze Oo mial na mysli ogolnie, wiec ja mu tez odpisalem ogolnie. Po drugie nie kazdy leci na marketingowe zagrywki typu 720p na netbooku. Ale spokojnie, sprawdzielm, da sie ogladac filmiki 720p na Linuksie z ukladem AMD/ATI. Zerknij na pierwszy link, ktory zostawilem w poprzednim komentarzu.

          "jak rozumiem osiągnięciem szczytowym jest to że działa filmik i gui systemu?"
          A domowe komputery potrafia cos wiecej? Co takiego ma filmik 720p w stosunku do 360p? Przeciez brudnych skarpet mi nie upierze.

          1. są jeszcze filmiki 1080p? no właśnie.
            filmik i gui powinno z defincji działać na czymkolwiek. nawet zintegrowany grafy mają hardwarowe wsparcie do tego. bez użycia proca. jak jest w tym twoim rozwiązaniu? bo co patrze na rozwiązanie problemu filmów 720p na linuxie to widzę rozwiązania które zwyczajnie karzą robić dekodowanie procesorowi. i sukcesem nazywają rozwiązanie typu "50% proca przy odtwarzaniu".
            dla porówniania na windowsie mój laptop z rakietą w postaci hd 3470 przy filmach 720p bierze 3% proca na cały odtwarzacz.
            różnica jest diametralna. od poboru prądu na grzaniu się i hałasie kończąc. no ale wszak niektórzy nawet nie widzą różnicy między pikselozą 360p a filmem 720p

          2. KWwk pisze:

            Ja mam tylko netbooka, wiec trudno jest mi cokolwiek mowic na ten temat, poniewaz od niego nie powinienem wiele wymagac. Flash w Full HD jest dla niego wyzwaniem nawet na Windowsie, ale filmiki z dysku chodza jak trzeba.

            "no ale wszak niektórzy nawet nie widzą różnicy między pikselozą 360p a filmem 720p "
            Na duzym TV obraz HD to fajna sprawa, ale na netbooku i notebooku na takie cos nie zwracam uwagi. Tak samo jak kupowanie walizki do gier…

            Ale powiem szczerze, na TV widze roznice pomiedzy 360p, a 720p. Ale pomiedzy 720p, a 1080p juz nie i jak dla mnie jest to marketingowa zagrywka.

  6. Lekki Linux blog pisze:

    Uwielbiam konkurencję i rywalizację w OSach – odpalę sobie czasem Haiku i potestuję, albo takiego AROS-a

    to są systemy z duszą, tworzone przez pozytywnych wariatów z pasją i radością tworzenia

    aby to zrozumieć trzeba mieć jaja

    a nie jak baba narzekać: "A po co to komu? a nie lepiej to czy tamto?"

  7. Haiku jest wersją alfa, a ten sterownik jest jeszcze eksperymentalny, więc nie ma pełnych możliwości. Jest to pokaz i zarazem sprawdzenie części dotychczasowego systemu, sprawdzenie, że da się zrobić coś takiego, i później dokonywać portów innych sterowników.
    Po sterowniku do systemu w wersji alpha nie oczekujcie maksimum możliwości :). One będą w przyszłości, jak system będzie doskonalony.

  8. _asd pisze:

    "Brak akceleracji 2D – akceleracja 2D nie została jeszcze zrobiona, jednak te karty bez niej i tak są szybkie."

    to jakiś paradoks – karty są szybkie, wtedy gdy szybko wykonują operacje graficznie, a nie wtedy, gdy przez szynę dają dostęp do kawałka vramu, z którym walczy CPU. Poza tym jestem ciekawy jak szybko daje sobie radę z alpha-blendingiem gdzie wymagana jest sekwencja read-modify-write przez szynę PCI/E

  9. za 5 lat jak ludzie założą rodziny i będzie mniej czas, większe potrzeby projekt umrze lub będzie umierał powoli . Prawda jest tak że po zachłyśnięciu się opensource w latach 90 nastepuje systematyczne odejście od takiego modelu na rzecz rozwiązań zamkniętych . Widzę to po swoich serwerowniach kiedyś królował Debian + OpenBSD dziś puszki z jakimś osem + WIndows Server

    1. Premislaus pisze:

      Tam wszyscy są po 30, niektórzy pewnie starsi i mają rodziny. Wielu programistów open source to programiści kontraktowi.

      Jak jest z rynkiem serwerowym to nie wiem, bo on mnie nie interesuje tak po prawdzie.

  10. Oszczędzanie Blog pisze:

    Komentarz xes'a trafny. Niestety własnie tak kończy większość projektów niezależnych – popatrzcie na Linuksa – ile jest aktywnych, samodzielnych systemów na distrowatchu – może 10??? Z tej dziesiątki zdecydowana większość to OSy z korporacyjnym wsparciem.

    (nooo proszę nie pisać, że jakaś przeróbka Ubuntu z kolorową tapetą to jest samodzielny OS!!!)

    Nie ma zmiłuj – rachunki trzeba opłacić – rodzinę utrzymać. Nawet z pasji człowiek chce mieć trochę grosza (aby żona nie skrzeczała nad uchem!).

    Większość projektów OpenSource jedzie na datkach od userów, reklamach googla i systemie bounty. Ale za darmo już prawie nikt nic nie robi.

    1. Oszczędzanie Blog pisze:

      doprecyzuję – komentarz oczywiście jest trafny jeśli chodzi o spojrzenie na OpenSource – czy akurat Haiku padnie? Mam nadzieję, że nie – z resztą tam jest używany system bounty (jak w w AROSie) i zatrudniania na kontrakty.

      Wygląda to na OpenSource z poważnym dorosłym podejściem, a nie na bandę pryszczaków z garażu.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.