Przyjazne aktualizacje w Windows 8

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Przyjazne aktualizacje w Windows 8

Data: 22 listopada, 2011

Jak obiecuje Microsoft, aktualizacje w nowym Windowsie 8 nie będą już tak kłopotliwe, a użytkownicy nie odczują żadnego dyskomfortu z nimi związanego.

Jeden z ostatnich wpisów na blogu Microsoftu dotyczył Windows Update. Według zapowiedzi, Windows 8 nie będzie już niepokoił użytkownika informacjami o nowych aktualizacjach. Do tego stopnia, że w co drugi wtorek miesiąca, kiedy aktualizacje będą instalowane, użytkownik nie otrzyma nawet informacji o takim fakcie. Jeśli trzeba będzie zrestartować komputer, przez trzy dni wyświetlona będzie wiadomość. W przypadku kiedy nie zrobimy tego, Windows sam się uruchomi ponownie. Oczywiście, nie w połowie filmu lub w momencie, kiedy będziemy pracować. Poczeka zakończymy pracę i poprzedzi restart dodatkowym komunikatem.

Pomysł wprowadzenia tak dyskretnych aktualizacji może być obiecujący, zwłaszcza dla tych, którzy utracili dane przez „nagły” restart komputera lub tych, których denerwowała niekończąca się ilość drobnych zmian. Poza tym, taki system uaktualniania wprowadziły już wcześniej Google dla przeglądarki Chrome oraz Mozilla dla Firefoxa i dość dobrze się to sprawdza. Czy będzie podobnie w przypadku Windowsa?

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. wolf pisze:

    wymagam od systemu trochę częstszej aplikacji niż raz w miesiącu:)

    1. jarek pisze:

      News tego sensownie nie podaje, sensowniej opisane to jest tu:
      http://www.tomshardware.com/news/windows-8-restar…

      Microsoft plans to dramatically cut down on the number of mandatory restarts by consolidating all of the restart-required updates into a once a month on Microsoft's "patch Tuesday" (the second Tuesday of each month). For critical security updates, however, Microsoft will still roll those out immediately.

      Czyli calkiem rozsadnie.

      1. Dlaczego ten badziewny systemik w ogóle trzeba restartować? Instalacja byle pierdółki wymaga restartu. Co to ma być? Średniowiecze? (pytanie retoryczne)

        Na Linuksie restart jest konieczny tylko przy aktualizacji jądra, a nawet i wtedy niekoniecznie, chyba, że zaszły zmiany w strukturach danych.

        Czy microsoft nie ma pieniędzy na zatrudnienie fachowców? A może przeznacza większość na marketing i łapówki i tylko dzięki temu jeszcze istnieje?

        1. jarek pisze:

          "Dlaczego ten badziewny systemik w ogóle trzeba restartować? Instalacja byle pierdółki wymaga restartu."

          Bredzisz.

          "Na Linuksie restart jest konieczny tylko przy aktualizacji jądra, a nawet i wtedy niekoniecznie, chyba, że zaszły zmiany w strukturach danych."

          Bredzisz2.

          "Czy microsoft nie ma pieniędzy na zatrudnienie fachowców? A może przeznacza większość na marketing i łapówki i tylko dzięki temu jeszcze istnieje?"

          Bredzisz3.

          Kiedy skonczysz bredzic? Nie odpowiadaj, to pytanie retoryczne.

          1. Cóż za elokwentne odpowiedzi. Nie pomyślałeś może, że to może ty bredzisz? Zapewne nie pomyślałeś…

          2. Dreadlish pisze:

            To powiedz przy czym na Linuksie potrzebujesz restartu oprócz updatu jądra. Usługi wystarczy zrestartować, jak wsadzi nowe wersje jakiejś aplikacji wystarczy ją zrestartować.

            W Windowsie byle podpierdółka jest blokowana przez system – dlatego potrzebują miliarda restartów.

            Następnym razem zastanów się zanim napiszesz jakże wiele wyrażające słowo "bredzisz".

          3. jarek pisze:

            "To powiedz przy czym na Linuksie potrzebujesz restartu oprócz updatu jądra."

            Drivery, libc, linker, nawet przy openssl linuch mi wrzeszczy ze chce restartu.

            "Usługi wystarczy zrestartować, jak wsadzi nowe wersje jakiejś aplikacji wystarczy ją zrestartować. "

            Bredzisz.

            "W Windowsie byle podpierdółka jest blokowana przez system – dlatego potrzebują miliarda restartów."

            Windows bardzo czesto wrzeszczy na zapas. Kupe tych restartow jest zbedna. Po aktualizacji 'glebszych' bibliotek w systemie mozesz go zostawic na chodzie, tylko sie nie zdziw jak cyrki zaczna sie dziac. O ile w windows pliki sa podmieniane przy podnoszeniu sie systemu po reboocie, o tyle w linuchu robione jest to na zywca. Wiec taka podmianka czegos glebiej moze rozkraczyc ci system jak go nie przerebootujesz.

            "Następnym razem zastanów się zanim napiszesz jakże wiele wyrażające słowo "bredzisz"."

            Troll powyzej wyraznie napisal, ze w linuksie nawet przy aktualizacji kernela nie potrzeba restartu. Pewnie, jak zaktualizujesz driver do czegos, czego nie uzywasz – tyle ze taki update
            to zaden update.
            Zreszta, w windzie tez sporo driverow mozna podmienic w locie. Ale sporo sie po prostu nie da, np. sprobuj w linuchu podmienic driver dysku na ktorym masz system.

          4. krzychos7 pisze:

            @jarek wszystko zależy od dystrybucji. Są dystrybucje które chcą restartu przy każdej aktualizacji systemowej. Ale są takie które wymagają tylko przy zmianach w modułach jądra. Jednak do restartu jednego modułu nie jest wymagany restart całego komputera wystarczy zrestartować tylko ten moduł. Wszystko zależy od tego jak rozwiązali system aktualizacji deweloperzy danej dystrybucji. Nawet aktualizacja w środowisku graficznym wymaga zrestartowania tylko jego i nie trzeba restartować całego komputera.
            Praktycznie żadna popularna dystrybucja nie posiada mechanizmu aktualizacji jądra bez restartowania ale istnieją dodatkowe narzędzia takie jak Kspilce które to zapewniają. Zaś poza jądrem zamiast restartu wszystkiego wystarczy zrestartować dany moduł, sterownik bądź program.
            Dlatego właśnie dziwi że przy projektach Open Source które ludzie tworzą głównie w czasie wolnym możliwe są takie rozwiązania zaś Microsoft przy gigantycznych nakładach finansowych i rzeszy etatowych pracowników nie może uzyskać nawet takich efektów pomijając fakt iż według logiki powinien wręcz jeszcze lepiej to zrobić.

          5. Ajnsztajn pisze:

            Ciekawe że mnie w ogóle nigdy nie wrzeszczy ;). Po prostu pracuje dalej… NIby dlaczego libc albo linker miały wymagać restartu? Po prostu nowe libc zostanie użyte dla wszystkich nowo uruchomionych programów, a linker dla nowo kompilowanych. I tyle. Co do jądra – są rozwiązania pozwalające w locie podmienić większość kernela. Nie są standardowe, są drogie – ale gdzieś czytałem o takim mechanizmie – i to jak najbardziej działa ;).

          6. el.pescado pisze:

            ksplice się nazywa, czy działa – nie wiem.

          7. @kichawa pisze:

            Heh amator 😀 restart zeby podmienic driver do grafy lol
            liby lol2
            openssl lol3
            ….
            krotko mowiac bredzisz 😀

          8. "Drivery, libc, linker, nawet przy openssl linuch mi wrzeszczy ze chce restartu. "
            Jakie drivery? Widziałeś ty kiedy linuksa?
            "Linker"? Co "linker"? Który linker? Może tutaj zacytuję klasyka "bredzisz".
            Linuch ci wrzeszczy… przy takim użytkowniku nic dziwnego że wrzeszczy.

          9. __kj__ pisze:

            "Jakie drivery? Widziałeś ty kiedy linuksa?"
            Jak powszechnie wiadomo, megazajebistość Linuksa zwalnia go z konieczności posiadania jakichkolwiek sterowników do czegokolwiek 😉

          10. Jak wiadomo, wypowiadanie się w tonie krytykowania Linuksa zwalnia z myślenia. Sterowniki linuks ma w jądrze. Restart wymagany jest podczas aktualizacji jądra.

          11. Nie tyle w jądrze, co jako jego moduły. Wystarczy przeładowac moduł sterownika grafiki.

          12. _kj_ pisze:

            @123: W różnych miejscach ma. Np. przez libusb można spokojnie sterować urządzeniem z przestrzeni użytkownika, co zresztą zrobiłem w przypadku mojego małego projektu urządzonka dołączanego właśnie przez USB.

            @o_O: Gdybyś tak dokładnie przestudiował architekturę Linuksa, jak Windowsa, z pewnością zauważyłbyś, że sterownik może być zarówno częścią jądra, jak i dynamicznym modułem. W przypadku systemów, gdzie krytyczne jest bezpieczeństwo nie używa się modułów. Znacznie trudniej włamywaczowi wprowadzić backdoora czy jakiś inny badziew do statycznego jądra, niż załadować moduł, który sam jest w stanie siebie ukryć.

            A teraz powiedz mi: co zrobisz, gdy sterownik jest akurat wkompilowany w jądro i jest odpowiedzialny za krytyczne aspekty systemu (jak np. obsługa dysku z partycją "/")? Albo sterownik do sieciówki w systemie, który ma mieć uptime rzędu 99%?

            Podpowiedz, bo bardzo mnie to intryguje, a ponoć jestem zwolniony z myślenia 😉

          13. Dariusz pisze:

            i zamknac iksy…

          14. Jeżeli koniecznie chcesz pracować na nowszym sterowniku np. nvidii to wystarczy:
            – alt+ctrl+backspace lub wylogować się
            Puki tego nie zrobisz działa stary sterownik i nic nie musisz.

          15. el.pescado pisze:

            Zreszta, w windzie tez sporo driverow mozna podmienic w locie. Ale sporo sie po prostu nie da, np. sprobuj w linuchu podmienic driver dysku na ktorym masz system.

            Od razu driver do dysku. Wystarczy głupi driver do grafiki. A nie, przepraszam, restart X-ów to przecież nie restart systemu;)

            W Windows drivery d ografiki w locie da się podmieniać od 2000? Nie pamiętam już nawet…

          16. > podmieniać od 2000?
            A np. w windowsie XP (2002 rok) instalator nvidii prosi o restart systemu. Widocznie w locie nie umie.. i nie wystarczy przelogować się.. Ale czy musisz restartować? 🙂

          17. _asd pisze:

            to, że aktualizacje systemowe wymagają restartu-to wina architektury i MS, to, że instalacja niektórych aplikacji wymaga restartu, to już zazwyczaj wina instalatorów – najczęściej jest to kwestia shell extensionów – które startują wraz z exploratorem – zazwyczaj wystarczy zabić i uruchomić explorator lub wylogować się i zalogować zamiast słuchać instalatora rekomendującego restart.

          18. Co do chorej architektury windowsa, to masz rację.

            Ale aplikacje tez z tego korzystają. Często dopiero *w czasie* ponownego uruchamiania systemu kończą swoją instalację. Takie idiotyczne rozwiązanie udostępnia (i często wymusza) idiotyczna architektura windows.

        2. Pryka.Iluvatar pisze:

          Zajmij się życiem, człowieku czy Ty nie masz nic do roboty niż siedzenie i hejtowanie każdego newsa o Windowsie? To jest wręcz niebywałe… Masz Ty chłopie jakąś rodzinę? Nie wiem psa byś wyprowadził… z kolegami na piwo poszedł…. nvm 😐

          1. tomaszkubacki pisze:

            Microsoft bardzo długo i sumiennie pracował żeby sobie wychować całe pokolenie ludzi najoględniej mówiąc nie przepadającymi za ich marką. Czemu tu się dziwić ? Uzbierali za dużo złej karmy – muszą odpracować 😉 Popatrz np. na Nokia Lumia – fajny smartfon a tu znowu fail: http://www.techradar.com/news/phone-and-communica…

        3. el.pescado pisze:

          Na Linuksie restart jest konieczny tylko przy aktualizacji jądra, a nawet i wtedy niekoniecznie, chyba, że zaszły zmiany w strukturach danych.

          Ale zbieg okoliczności, w tym momencie mi wyskoczyło: "A restart is required. This is due to the NetworkManager package being updated." Tak więc znikam, ale jeszcze tu wrócę:)

          1. Łatwiej powiedzieć początkującemu userowi, żeby zrestartował komputer niż wybraną usługę.

            Co nie znaczy, że restart jest konieczny, jak na windowsie.

            Na Linuksie możesz pracować też bez restartu komputera/zmienionej usługi i nadal będzie działać.
            Windows po update a bez restartu to jedna wielka mina, która za chwilę może się wywalić w najmniej odpowiednim momencie. Więc tu restart jest koniecznością.

          2. BTW, skoro restartowałeś, to właśnie udowodniłeś jak bardzo początkujący jesteś w Linuksie i jak bardzo nie powinieneś zabierać głosu na te tematy.

  2. marcinsud pisze:

    "Poczeka zakończymy pracę i poprzedzi restart dodatkowym komunikatem." Ta a w jaki sposób będzie wiedział, że nic nie robię? Tak poza tym to chyba żaden windows nagle się nie restartował, zawsze był komunikat w którym dało się anulować całą akcję,a przypomnienie o tym odłożyć w czasie. Poza tym jeśli ma być tak przyjazne jak instalowanie service packa na windows 7 to chyba podziękuję.

    1. Dreadlish pisze:

      Ostatnio zdarzało mi się zostawiać komputer na noc (torrenty (legalne)). Rano wstając widziałem okienko proszące mnie o hasło, bo pan szanownie się zrestartował. Po zalogowaniu miło mnie przywitał "Twój system został zaktualizowany". Nawet często ostatnio takie zdarzenia mam.

      1. jarek pisze:

        Probowales uzyc googli zeby nauczyc sie jak wylaczyc automatyczny reboot? Sprobuj, to nie boli.

      2. tanaka pisze:

        To zerknij w logi czy dziwnym trafem nie wywrócił się system. Wcale nie musi to oznaczać restartu po aktualizacji

        1. Z okazji usunięcia mojego komentarza pragnę serdecznie pozdrowić Pana Cenzora, który jak widać wrócił już z delegacji do Moskwy i z głową pełną nowych poprawnych idei zagości w serwisie na dłużej. Witamy z powrotem towarzyszu cenzorze!

        2. Napiszę ponownie:

          To jakość windows jest tak niska, że podejrzewasz crash, a nie wymuszony restart przy updacie? Nieźle…

      3. marcinsud pisze:

        Jak napisałem wyżej wyskakuje okno z możliwością anulowania, nie anulujesz to się wyłączy. Nic innego nie napisałem.
        Bardziej boli wywalenie instalacji service packa jeśli system został uruchomiony z niekoszernego bootloadera (tak uruchomiony, bo wcale nie musi być na dysku systemowym). U mnie na szczęście pomogła zmiana kolejności dysków w biosie.

        1. pow3rshell pisze:

          wystarczy włączyć pobieranie aktualizacji i instalowanie w dogodnym momencie – niektórzy bardzo lubią sobie komplikować życie

  3. "Ta a w jaki sposób będzie wiedział, że nic nie robię?"

    Być może będzie to zapewne w pełni konfiguralne – rozwodzenie się na temat wad/zalet to jest czyste gdybanie.

    "Poza tym jeśli ma być tak przyjazne jak instalowanie service packa na windows 7 to chyba podziękuję"

    Wolna wola i wolnorynkowe prawo wyboru :).

    Konserwatywni informatycy będą jak zwykle zrzędzić. Ale gdyby nie ludzie postępowi, skłonni do ryzyka i zmiany przyzwyczajeń nadalbyśmy klepali w asemblerze po rejestrach, bo wtedy jest 100% kontroli ;).

    1. krzychos7 pisze:

      @xia "Być może będzie to zapewne w pełni konfigurowalne"
      W pełni konfigurowalne w odniesieniu do produktu Microsoft to czysty oxymoron 🙂
      (pomijając fakt że "być może" i "zapewne" to synonimy)

  4. SeeM pisze:

    Wszystko zależy od innych producentów oprogramowania. Na razie jest tak, że Windows sobie, Flash sobie, QuickTime sobie, Firefox sobie, antywir sobie, a wiele programów w ogóle nie wie o własnych nowych wersjach . Skoro MS ma taki fajny instalator msi, to mógłby stworzyć konkretny jeden system do powiadamiania o aktualizacjach. Nawet nie muszą się na raz instalować – przeboleję – ważne, żeby je przejrzeć w jednym oknie.

    Ulepszony Windows Update sam niczego nie zmieni.

    1. Mogą skopiować system pakietów i repozytoriów.
      Ale na razie są 20 lat za konkurencją, więc raczej nie prędko im się to uda.

  5. Kenji pisze:

    Tak w ogóle to po co system ma się restartować po aktualizacji? Jak będę chciał, to zrestartuję, a nie że sobie gram w coś, a tu siup! (ostatnio mi tak zrobił…)

    1. Pryka.Iluvatar pisze:

      Jasne, samo się zrestartowało 😛

      Używam i Linuksa(Gentoo) i Win7 i jeszcze nigdy ten drugi sam mi się nie uruchomił ponownie bez wyraźnego polecenia.

      1. marcinsud pisze:

        a gentoo ci się uruchomił ponownie sam? Interesujące.

        1. Pryka.Iluvatar pisze:

          Nie, nie uruchomił. Ale nasz naród jest zawistny i każdy błąd językowo składniowy przeinaczają w pokaz durnego sarkazmu bądź ironii. Co właśnie pokazałeś.

          1. Zawistny jesteś co najwyżej ty i twoi lewaccy koledzy próbujący Polakom wmówić jacy to wszyscy są zawistni, *fobiczni, zaściankowi i gorsi. Won siać propagandę w moskwie.

      2. Dobry wieczór Panie Cenzorze.
        Który komentarz będzie następny?
        A przede wszystkim, czy po komentarzach przyjdzie kolej na ludzi?

      3. Kenji pisze:

        Problem polega na tym, że przy uruchomionej aplikacji pełnoekranowej ten śmieszny komunikat o "restarcie za 10 minut" uruchamia się w tle i siła rzeczy go nie widziałem.

        1. Napisałem komentarz o tym samym, ale został usunięty. Ciekawe czy twój też spotka kasacja?

          Co więcej – automatyczny restart, który można w ciągu kilkudziesięciu sekund ANULOWAĆ to nie jest WYRAŹNE POLECENIE.

  6. Ja lubię prowadzić taką politykę, że ściągam aktualizację, kiedy łącze mam całkowicie wolne, a instaluję tuż przez planowanym resetem. Sędziwy XPek lubił mi zapchać łącze podczas ściągania ważnego pliku, bo koniecznie trzeba update ściągnąć, a już nie chcę mówić co człowieka bierze, kiedy podczas przetwarzania dużej ilości cyfrowego tałatajstwa trzeba koniecznie zrestartować komputer.
    Ciekawe jak Win8 rozpozna, że nie pracuję na komputerze, że aktualnie nie pakuję jakiegoś słoniowego pliku czy nie zostawiłem go na innym pobieraniu. A problemu jak się uporać po zresetowaniu z otwarciem tego, co się zamknęło rozwiązać tak łatwo się już nie da (dla tych, co myślą o swapowaniu całych programów – jak z "ocknięciem" się takiego softu przy zmienionej sytuacji w bibliotekach po update?).

    1. jarek pisze:

      "Ciekawe jak Win8 rozpozna, że nie pracuję na komputerze, że aktualnie nie pakuję jakiegoś słoniowego pliku czy nie zostawiłem go na innym pobieraniu."

      Nobla z programowania nie zrobilem, ale ja bym po prostu sprawdzil ruch I/O, obciazenie CPU
      i aktywnosc klawiszy/myszy zeby wiedziec czy cos sie dzieje.

      1. Przy tym jakie obciążenie CPU generuje windows i inne programy microsoftu, to nie da się odróżnić czasu bezczynności od intensywnej pracy.
        I/O podobnie – ciągle coś mieli i przestawia na dysku, a i tak potem pofragmentowany w osiemset i czas dostępu gorszy niż do sondy na Marsie.
        Klawiatura i mysz nie determinuje bezczynności systemu.

        1. _asd pisze:

          i naprawdę nie umiałbyś rozpoznać, czy obciążenie CPU pochodzi od systemu czy od aplikacji ?

          1. Pryka.Iluvatar pisze:

            Znafca się odezwał 🙂

      2. No to jakieś pliki indeksują się w tle i system nie może się ponownie uruchomić.

        1. pow3rshell pisze:

          indeksowanie to już teraz system rozpoznaje więc przykład jak kulą w płot

      3. W windows aktywność I/O nigdy nie zamiera. CPU raczej też do zera nie schodzi. Twoje pomysły są nic nie warte. Nie tylko "Nobla nie zrobiłeś", ale i nie orientujesz się w systemie który tak wychwalasz.

    2. Czy microsoft kiedykolwiek przejmował się użytkownikiem?

      To nie jest funkcja techniczna systemu, tylko urojenie marketingowców.

      Ale 80% użytkowników łyknie haczyk bez zastanowienia, a że potem będzie działać "jak zawsze", to już wszyscy zapomną albo nie będą rozumieć co to jest aktualizacja systemu.

      Ot biznes w środowisku klientów, którzy całkowicie nie znają się na produkcje, który kupują.

  7. troll pisze:

    A ja nie mogę się doczekać, aż windows będzie umiał pociągnąć *wszystkie* aktualizacje za jednym zamachem. Teraz to wygląda tak: instalacja systemu, aktualizacja, restart, "pojawiają się" nowe aktualizacje, restart, pojawia się SP, restart, aktualizacje post-SP, restart… I instalacja systemu zajmuje pół dnia i kilka restartów.

    Przydałyby się również, aby zbiorcze aktualizacje były *naprawdę* zbiorcze. Teraz jest tak: pod Win2008R2 instaluję .NET Framework 4 (jakieś 30-40 MB), po czym windows ściąga ponad 100 MB aktualizacji – kilka "zbiorczych" poprawek do .NET 4 po 20-30 MB każda. Nie mógłby ściągnąć tylko jednej zbiorczej, najnowszej?

    Na razie to, co obiecują w tym newsie, to żadna rewelacja.

    1. tanaka pisze:

      Zależności – jak najbardziej zrozumiałe.
      Nie zainstalujesz poprawki do .net gdy nie jest on zainstalowany.

      1. Mateusz pisze:

        myślę, że tu bardziej chodziło o to, że dlaczego od razu nie możnaby pobrać najnowszej wersji .NET Framework razem z już zintegrowanymi poprawkami 🙂

        1. pow3rshell pisze:

          Bo składniki net zależą od zainstalowanych programów / ról jak i nawet systemów .

  8. Windows już dawno się wypalił. Użytkowników trzyma już tylko brak kompatybilności, a i też coraz słabiej.

    1. tanaka pisze:

      Jesteś jak Mao – a Mao jest jak rzeka – żółta rzeka,
      Jesteś jak Mao, mądrości twe można zebrać w czerwonym tomiku i postawić w Empiku.

      Tylko podobnie jak z czerwoną książeczką Mao ile można czytać te same dyrdymały.

      1. Możesz zebrać, nie zabraniam. Jak wydasz tomik to może nawet kupię.

      2. __kj__ pisze:

        Dla tych, co nie czytali: http://taaakilinux.tumblr.com/

        Na zdrowie!

        1. I lol'd

          Ale słabe to "naśmiewanie się". Fajny pomysł (ale nie oryginalny). Wypowiedzi wycięte z kontekstu, a obrazki to raczej puste wrzuty niż inteligentna docinka.

          1. tanak pisze:

            na "poziomem" raczej nie powinieneś się podpierać

  9. grigg pisze:

    Chłopy, nie zrzędzcie tyle, tylko: google "windows auto reboot remover". Raz mi się wysypał parę lat temu XPek i od tego czasu po odpaleniu toola nie mam niespodzianek.

    Na ile w Win8 będzie "inteligentne" wykrywanie czy user "coś robi" czy nie to naprawdę ciekawa zagadka 😉 ale najłatwiej po prostu odpalić ten programik (a jak przestanie działać to jakiś inny się pojawi lada moment w necie) i mieć spokój.

    1. mikolajs pisze:

      To nie jest zbyt dobry pomysł, żeby zastępować konfigurację systemu programami, bo jak będziesz chciał dużo rzeczy skonfigurować to Ci te wszystkie doinstalowane programy zajmą całe zasoby systemu 😉

  10. Ale news! przecież jeszcze do wydania Win8 kawał czasu, poco się tak ekscytować? tak jest zawsze przed nową edycją Windy – wreszcie ( jak już kilka razy wcześniej) użytkownicy tego technologicznie ambitnego OS będą mogli chwycić Pana Boga za pięty.

    A co do restartów linuksa, to kol. Dreadlish ma rację – w zasadzie jedyną sytuacją ,kiedy konmiecznie trzeba wykonać restart jest zmiana kernela (choć zdaje się są warianty, które umożliwiają i zmianę kernela bez restartu).

    1. I przy aktualizacji kernela nie zawsze jest konieczny restart. Jak masz dwie wersje kernela, to masz też stare moduły i gdy coś będzie chciało załadować moduł to ze starej wersji to zrobi i nie będzie problemu.. 🙂 Powinno się zrestartować ze względu na ulepszenia w kernelu ale nie pisz że jest to konieczność.

  11. Crasher pisze:

    Wnioskuje, że Microsoftowi już nie wystarczy dostęp do prywatnych danych użytkownika, teraz także chce wiedzieć, czy użytkownik coś robi.
    Pewnie ma to związek z tym, żeby użytkownik nie był w stanie zauważyć anomalii związanych z upload'em danych na serwery M$, a przymusowy restart ma usunąć ślady ingerencji.

  12. bombasa pisze:

    Użytkownik nie będzie mógł wybrać, czy laptop ma mu się aktualizować w pracy na słabym łączu z limitem danych czy w domu na wypasionym łączu bez limitu?

    Niezbyt fajnie.

    1. Jak cię stać na windowsa, to stać cię też na pakiety danych z sieci komórkowej albo na porządne łącze gdziekolwiek jesteś. Nie marudzić, konsumować.

      1. bombasa pisze:

        To ja decyduję na co mnie stać.

        1. bombasa pisze:

          Chyba mam za dużo szacunku do użytkowników.

        2. — tu był mój wstrętny komentarz, ale na szczęście towarzysz Cenzor wspaniałomyślnie go usunął —

          1. Dariusz pisze:

            o_O Ty to powinienes wyłapac juz dawno bana za ten fud i sieczke dziwie sie administracji sserwisu

    2. pow3rshell pisze:

      Nawet teraz możesz to zrobić wyłączając aktualizacje automatyczne a korzystać tylko z Windows Update . Firmy mogą korzystać i korzystają z korporacyjnych mechanizmów aktualizacji więc nie mam z tym problemu

  13. buba pisze:

    ciche aktualizacje w przeglądarkach są spoko ale w systemie to już może nie być tak cacy

  14. marek pisze:

    No i co że w win 8 aktualizacje będą user friendly, nie ma to jak aktualizacja i restart Windows Server na produkcji :]

    1. Jak komuś zależy na uptime i dostępności 99.9% lub większej, to nie instaluje windowsa ani innych zabaweczek od microsoftu.

      1. donKichot pisze:

        jak chce sie miec uptime 100% to bawi sie w wirtualizacje z kilkoma maszynami

        1. Ale nie maszynami z windowsem, a na pewno nie na windowsie.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.