Niezwykle miło mi poinformować, że tryb (dodatek) gościa dla Haiku, został dodany do głównego repozytorium Subversion, maszyny wirtualnej VirtualBox.
Nie oznacza to, że pojawi się dla Haiku natywny VirtualBox, ale to, że wirtualizowane Haiku będzie działać wydajniej na innych platformach. Jest to duże zwycięstwo i docenienie naszego projektu. Tak czy inaczej, korporacja Oracle będzie przez to udzielać wsparcia Projektowi Haiku. Warto także wspomnieć, że było to możliwe dzięki sponsorowanemu przez Google programowi Google Summer of Code, bo właśnie w ubiegłym roku, student Mike Smith pracował nad tym zadaniem.


Generalnie co wygląda, że jest (uwaga: podobno testowano na gcc4hybrid):
– Sterownik grafiki – teoretycznie można to zrobić w samym Haiku wymuszając rozdzielczość, ale nie było resizingu. Teraz będzie można najprawdopodobniej dynamicznie zmieniać rozmiar ekranu.
– Sterownik myszki – to się naprawdę przyda, gdyż tego nie było, naciskanie hostkeya wkurzało.
– Sterownik folderów współdzielonych – bardzo ciekawa rzecz, której jeszcze nie analizowałem. Czyżby zrobili już działającego cifsmounta? To byłoby bardzo dobrze, rokując na przyszłość na całym systemie udziałów sieciowych.
– Schowek – Przydatne. Na pewno przydatne. Ale prywatnie uważam za bardzo niebezpieczne. Dlaczego? Otóż w Haiku często dłubią coś przy schowku. Często implementacja powoduje jakieś błędy. Począwszy od tymczasowego zamarzania aplikacji na skutek kopiowania/wklejania, na KDLu kończąc. W Alpha3 jest z tym duży problem, w nightly już mniej, ale ciągle, szczególnie w starszych aplikacjach. To może dość mocno się zmienić, a nie wiem jak z dotrzymaniem aktualności dodatku.
Naprawdę masz taki problem ze schowkiem? U mnie tego nie widać. Ale ja nie korzystam za mocno ze starszych aplikacji więc może dlatego.
Skoro Oracle wspiera, mamy szanse na Javę? Minecraft jest jedyną rzeczą która mnie od Haiku odciąga…
http://serwer22962.lh.pl/java-dla-haiku/
OpenJDK już jest, w pewnym sensie – nie ma m.in. java3d, ale swing działa, więc w Majnkrafta się nie pogra. Druga rzecz to Haiku musi jeszcze akcelerację sprzętową – powoli to idzie, bo są inne priorytety.
Nółaśnie – OpenJDK. Mi chodzi o oficjalną Javę.
Ładafunk? Z "No właśnie" zrobiło się "Nółaśnie".
Minecraft działa na OpenJDK z tego co wiem.
Działać działa, ale crashuje się częściej niż na "fabrycznej" Javie. Wiem z doświadczenia.
Mi działa bardzo dobrze na OpenJDK 1.7. Nic się nie wywala a działa nawet lepiej niż na Oraclowej Javie.
http://www.freelists.org/post/haiku/Haiku-Virtual…
Mi się wydaje, że Premislaus dodał w tym newsie troszeczkę twórczości własnej.
Z linka powyżej:
"While this doesn't mean we have official binaries *just* yet (or even
that Oracle will support the Haiku additions in any way), it is a
big win for the Haiku project."
1. VirtualBox jest własnością Oracle.
2. Dodatek znalazł się w kodzie źródłowym VirtualBoxa.
3. Jeżeli to nie jest udzielenie wsparcia Projektowi Haiku i jego docenienie, to co to jest?
4. Nawet jeśli ograniczą się do przyjmowania patchy, to i tak jest to udzielenie wsparcia. Bo mogli nas kompletnie olać, tak jak autor Abiworda, słynne "wszystkich trzech userów Haiku". Autor mało popularnego Abiwroda miał szansę pozyskać userów, teraz Ci userzy wybiorą coś na bazie Javy, aplikację webową, albo coś z Qt( port KOffice wymaga poprawek, albo ponownego portu).
http://bugzilla.abisource.com/show_bug.cgi?id=127… – jest stary port Abiworda, ale raczej już nikt go nie używa.
Podobnie było z Mozillą, nie czynie im zarzutu z powodu porzucenia kompatybilności z GCC2, ale dziś mamy już natywną przeglądarkę opartą na Webkicie i dobrze działającą Qupzillę na bazie Qt. Chociaż aktualny Firefox powinien być już dla wersji R2, ale nie wiadomo co wtedy będzie na topie i mieć masę wspaniałych dodatków, może Dooble Web Browser, Chromium, czy coś innego.
5. Jest wprost napisane, że nie będzie binarii dla Haiku( czyli wspieranie systemu o którym piszesz), ale jedynie ten dodatek.
Co do Abiworda, to szczerze mówiąc autor ignoruje raczej dużo kwestii. Pamiętam w całkiem niedawnych wersjach zapisywało zamiast plików z diakrytyzowanymi znakami w nazwach puste dokumenty, a sprawa była znana. Tylko nikt nie uważał, że to powinno być raczej załatane.
Z AbiWordem jest o tyle śmieszna sprawa, że istniał BeOSowy port, działał on pod Haiku, ale zaliczał częste crashe. Czyli port był gotowy tylko wymagał poprawek. Poza tym, nie chce mi się szukać ile razy, ale przynajmniej raz w propozycjach Haiku na GSOC był port AbiWorda. Czyli autorzy mogli na tym skorzystać, nawet jeśli startowali w tym programie, bo byłby kolejny student za friko, który pewnie poprawił by kilka bugów niezwiązanych wyłącznie z Haiku. Potrzeba było jedynie odrobiny dobrej woli. Bo na pewno pojawił by się z czasem w Haiku deweloper, który by utrzymywał ten port. Nie będzie kłamstwa w tym jeśli powiem, że na wstępie mogli liczyć na parę tysięcy użytkowników. Z odleglejszą perspektywą na wielu więcej, bo mogliby ugruntować swoją pozycję i każdy by polecał ten procesor tekstu. Kompletnie rozwaliło mnie "nie potrzebujemy użytkowników, potrzebujemy deweloperów". To po cholerę to robią?
Na Haikuware wiszą chyba dwie wersje AbiWorda i chyba nikt tego nie używa. Całe szczęście, że nikt nie wziął tego zadania, a jeśli pojawi się w przyszłym roku, będę protestował. Teraz mamy lepsze perspektywy. Mówię za siebie, nie wiem jak inni użytkownicy Haiku, ale ja na AbiWorda walnąłem focha.
Z tymi "trzema userami Haiku", to czasem są zabawne sytuacje. Pod jakimś ticketem na bugliście( dotyczy czegoś związanego z portami szeregowymi i debugowaniem), jest komentarz w stylu "jak to powiedział autor AbiWorda, jestem tym jednym z trzech userów Haiku, który jest tym zainteresowany". Każdy kto to czytał i wie o co chodzi, musiał się uśmiechnąć pod nosem. Może to zbyt nerdowskie, ale mnie to rozśmieszyło.
Przed chwilą spojrzałem z ciekawości na buglistę AbiWorda. Dla przypomnienia AbiWord to procesor tekstu, Haiku to system operacyjny. No i oni mają ponad 2500 zgłoszonych i otwartych bugów! Mniej więcej tyle samo co Haiku( w tę liczbę są wliczone jeszcze propozycje nowych ficzerów)!
"nie potrzebujemy użytkowników, potrzebujemy deweloperów"
Niestety maksyma jakichś 80-90% projektów OS. Liczba projektów rośnie.
Szczególnie tych, które mają unikalne, wspaniałe funkcje, które mogłyby posłużyć jako świetna reklama, ale udokumentowane są TYLKO W KODZIE (o emulatorze pewnego rzadkiego komputera pisałem).
W przypadkach ekstremalnych robi się "dokumentację" na wiki i wisi taki spis treści przez lata. A cała taka "dokumentacja" weszłaby spokojnie na jedną kratę perforowaną.
Post Scriptum: Oryginalny tekst o 3 userach Haiku brzmi (w sprawie portowania Abi na Haiku Alpha2):
Sorry, but as 1 of 3 Haiku users worldwide you have to do it yourself and not annoy grown-ups with your alpha-versions of toy systems.
I to się pojawiło w czasach, w których Haiku alpha nie wpadała w takie ilości fatal errorów jak np. ReactOS.
źródło: http://bugzilla.abisource.com/show_bug.cgi?id=127…
Piękna odpowiedź , to samo odpowiedzieć linuksiarzom 😀
OK, we wszystkich punktach masz rację. Tyle, że wypadało by fragment o wsparciu sformułować inaczej – Darkhog zinterpretował to tak (ja też i zapewne wiele innych osób również), że Oracle powiedziało "teraz wspieramy Haiku, nasz soft pojawi się na tym systemie". Nic takiego nie miało miejsca. Wsparcie Haiku w tym wypadku to bardziej inicjatywa oddolna (tak mi się wydaje) – pracownik utrzymujący SVN VirtualBoksa stwierdził, że kod jest OK i można go dodać do oficjalnego repo. Jednak są to dwa różne rodzaje wsparcia i fajnie by było, gdyby to było jakoś zaznaczone (nie wiem jak, nie piszę newsów).
tl;dr: fragment o wsparciu jest dwuznaczny.
Szczerze, przeczytałem ten news pierwszy raz i wszystko dla mnie było jasne a teraz dla pewności jeszcze raz dokładnie bo może rzeczywiście coś może się kojarzyć nie do końca poprawnie i dla mnie treść nie jest dwuznaczna, tylko trzeba się po prostu wczytać. W tekście jest wszystko czarno na białym i nie wiem jak mogłeś wyciągnąć wnioski, że przykładowo VB jest dla Haiku, skoro jak byk stoi:
[b]Nie oznacza to, że pojawi się dla Haiku natywny VirtualBox[/b]
i nie wiem za bardzo gdzie wyczytałeś rewelacje, ze ten program będzie teraz dla Haiku bo na pewno nie z tego newsa – no dobra ja przynajmniej tego z niego nie wyczytałem;)
news – "Tak czy inaczej, korporacja Oracle będzie przez to udzielać wsparcia Projektowi Haiku."
Darkhog – "Skoro Oracle wspiera, mamy szanse na Javę? Minecraft jest jedyną rzeczą która mnie od Haiku odciąga…"
Ja się odnoszę tylko do powyższych zdań. Jeśli ktoś to opatrznie zinterpretował to być może jednak coś z tym newsem jest nie tak?
"i nie wiem za bardzo gdzie wyczytałeś rewelacje, ze ten program będzie teraz dla Haiku bo na pewno nie z tego newsa – no dobra ja przynajmniej tego z niego nie wyczytałem;)"
Nie o tym piszę, bo wiem, że programu dla Haiku nie będzie, i wiem, że w newsie jest to napisane.
No, dokładnie tak to zrozumiałem. Dzięki za wyjaśnienie i sorki za kłopoty ;).
KapiX sam to kilka razy przejrzałem, pytałem się różnych osób, którzy w dupie mają Haiku, a o VirtualBoksie usłyszeli pierwszy raz. Wszyscy powiedzieli, że OK.
Słuchaj nad tym też siedział inżynier Oracle – recenzja patcha i zintegrowanie tego.
http://www.osnews.com/story/25665/Oracle_working_… http://www.mail-archive.com/vbox-dev@virtualbox.o…
"Słuchaj nad tym też siedział inżynier Oracle – recenzja patcha i zintegrowanie tego."
Mój komentarz wyżej: "Wsparcie Haiku w tym wypadku to bardziej inicjatywa oddolna (tak mi się wydaje) – pracownik utrzymujący SVN VirtualBoksa stwierdził, że kod jest OK i można go dodać do oficjalnego repo."
Jeśli zadaniami tego pracownika jest integracja patchy od społeczności, to dodanie kodu dodatków dla Haiku _napisanego przez społeczość_ było w zakresie jego obowiązków i wcale nie oznacza, że Oracle zaczyna Haiku wspierać.
VBoxa jeszcze nie będzie na Haiku. To są tylko "Toolsy" czyli zestaw programów i sterowników, które ułatwiają pracę z Haiku zainstalowanym WEWNĄTRZ VirtualBoksa.
Czyli na razie do uruchomienia maszyny wirtualnej wewnątrz Haiku zostaje użytkownikom qemu. Było coś takiego jak BeBOCHS, ale nie testowałem i nie wiem, czy działa.
Jeśli chodzi o te binarki to o ile akurat dobrze rozumiem – a utwierdziłem się w kilku źródłach(może się zawsze okazać, że błędnie ;D ) – to mowa jest o dostępności tych dodatków w formie binarnej, po prostu można je sobie póki co ściągnąć z svn i skompilować dla swoich potrzeb.
cieszy mnie rozwój haiku, tyle już lat śledzę jego rozwój, mam nadzieję, że przegoni Linuksa
HAHAHAHAHHAHAHHAHAHA!