Unifikacja Windowsa dla wszystkich urządzeń – jak będzie wyglądać

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Unifikacja Windowsa dla wszystkich urządzeń – jak będzie wyglądać

Data: 25 lipca, 2014

Satya Nadella CEO Microsoftu, podczas otwarcia czwartego kwartału 2014 roku, zaprezentował wizję rozwoju Microsoftu w ciągu najbliższych kilku lat. Wspomniał między innymi o stworzeniu jednego systemu, który byłby przeznaczony dla wszystkich rodzajów urządzeń. Jak miałby wyglądać?

Mówiąc o „jednym Windowsie” Nadella nie miał na myśli dokładnie tego samego Windowsa instalowanego na komputerach, telefonach czy tabletach, jak mogłoby się wydawać. W przyszłości, gdy urządzenia mobilne rzeczywiście dorównają wydajnością komputerowi, być może stanie się to możliwe, ale teraz najważniejsze wydaje się takie zaprojektowanie wszystkich wersji systemu, by były sobie jak najbliższe.

Najważniejszą zmianą, którą umożliwi unifikację, było stworzenie w 2013 roku zespołu programistów, który przejął opiekę nad wszystkimi Windowsami, począwszy od wersji stacjonarnej, poprzez  Windows Phone OS, Windows Embedded na oprogramowaniu Xbox One skończywszy.

Nadella chce, by w przyszłości Windows Phone Store oraz Windows Store były jedną i tą samą usługą łączącą wszystkie platformy. Na razie działają jako oddzielne aplikacje, ale wraz z pojawieniem się kolejnych odsłon systemu – a Windows 9 może zostać zaprezentowany już na jesieni – możliwe stanie się połączenie ich w jedną usługę. Nie wykluczone, że w przyszłości w sklepie zakupimy także aplikacje pod Xboksa, lecz na razie Microsoft nie ma konkretnych planów ani dat wdrożenia takiego rozwiązania.

Aby doszło do rzeczywistej redukcji systemów do jednego Windowsa, który mógłby być stosowany na wszystkich platformach, potrzeba jeszcze trochę czasu. Microsoft na najbliższe miesiące ma inne plany. Obecnie firma skupia się na wypromowaniu Universal Windows Apps, narzędzi umożliwiających napisania jednego, uniwersalnego kodu, który zostanie rozpoznany zarówno przez mobilną, jak i stacjonarną wersję systemu. Program jest jeszcze w powijakach, wystartował w dopiero w kwietniu, dlatego na jakiekolwiek efekty jego wprowadzenia, trzeba będzie poczekać.

Z punktu widzenia programisty na rynek wciąż będą dystrybuowane różne wersje oprogramowania, inne dla urządzeń mobilnych, inne dla użytkowników prywatnych, jeszcze inne dla firm. Tak jak nikt nie oczekuje, że kilkuletni komputer odpali najnowsze aplikacje, tak i Microsoft nie chce tworzyć jednego systemu napakowanego masą rozwiązań, z których i tak na platformach mobilnych nie będzie żądnego pożytku. Wszystkie nowe Windowsy będą bazowały na tym samym jądrze, zostaną zbudowane w oparciu o te same reguły i rozwiązania, choć nie zabraknie różnic między nimi

Najważniejszym zadaniem, przed którym stoi teraz Nadella będzie przekonanie klienta, że Windows Phone to dokładnie to samo środowisko, co stacjonarna wersja systemu. Użytkownik ma odnieść wrażenie, że nie może korzystać z pewnych aplikacji nie dlatego, że pracuje na okrojonej, mobilnej wersji systemu, ale dlatego, że jego urządzenie jest zbyt słabe lub ma za mały ekran. Jeśli Nadelli uda się do tego doprowadzić, będzie mógł pochwalić się na którejś z kolejnych konferencji stworzeniem „jednego Windowsa”.

Źródło

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. michuk pisze:

    Nikomu się nigdy to nie udało, nawet Apple. Czemu MS ma się udać? Jak rozwiążą problem różnic w wielkości ekranu czy innego sposobu interakcji na tablecie, komputerze czy telefonie?

    1. Siemasz_Lewackie_buce pisze:

      Apple się nie udało to i innym firmom ma nie wyjść? Ja im życzę samych sukcesów.

    2. Emil pisze:

      Zobaczymy, czy Nadella dotrzyma obietnicy. Wydaje mi się, że MS chce przede wszystkim umożliwić tworzenie aplikacji przy wykorzystaniu tego samego kodu dla urządzeń mobilnych i klasycznych okienek oraz tak dopracować UI, by kultura pracy na wszystkich platformach była do siebie zbliżona. Teoretycznie flagowe smartfony mają wszystko, co potrzebne do wyświetlenia normalnego Windowsa – dużą rozdzielczość, obsługę peryferiów stricte komputerowych, coraz wydajniejsze podzespoły bazowe. Jedyne, czego im brak, to superpojemne dyski.

      Oczywiście wszystko zależałoby tu od programistów, którzy dopracowaliby, albo i nie mobilną wersję oprogramowania. A jakby ktoś chciał zupełnie olać branżę mobile, mógłby zastrzec, w sklepie MS, że tę aplikację pobierzemy tylko na klasyczne komputery. Podobna selekcja działa w Google Play, tu też by mogła. Programy biurowe bez problemu mogą być w pełni multiplatformowe, a i niektóre gry stricte konsolowe/komputerowe da się odpalić na telefonach. Co prawda granie w GTA na dotykowym wyświetlaczu nie należy do przyjemności, ale po podłączeniu pada zaczyna mieć to sens. Sam korzystam z tabletu na W8, choć do jego obsługi trzeba się przyzwyczaić, pełny Windows sprawdza się świetnie w dotyku (choć ma kilka wad).

      Choć trzeba przyznać, że Nadella stawia przed sobą niezłe wyzwanie. Stworzenie uniwersalnego OS-a nie będzie łatwe, zwłaszcza, że czasy 600-megowego Windowsa minęły bezpowrotnie.

      1. Microsoft ma o wiele poważniejsze problemy ze swoimi produktami niz unifikacja „kultury pracy”. Dzisiaj przez godzinę walczyłem z mavenem, który nie był w stanie usunąć plików w trakcie wykonywania goalu clean. Po pierwsze dlatego, że Windows Search Service blokował pliki, po drugie dlatego, że ścieżka miała zbyt duży poziom zagłębienia. To są kpiny, nie system operacyjny.

  2. „jak będzie wyglądać” – niech zgadnę: jak zawsze?

  3. umlaut pisze:

    Z jednej strony jesli cos dziala dobrze to sie tego nie zmienia.
    Z drugiej dla menegera jesli cos sie nie zmienia, to znaczy ze manager nie pracuje.

    W ten sposob zarzad zawsze stoi po przeciwnej barykady niz klient.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.