Centra danych w Irlandii pochłaniają 23% energii, zużycie wzrosło o 360% w dekadę mimo moratorium

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Centra danych w Irlandii pochłaniają 23% energii, zużycie wzrosło o 360% w dekadę mimo moratorium

Data: 13 lipca, 2026

Centra danych w Irlandii pochłaniają 23% energii, zużycie wzrosło o 360% w dekadę mimo moratorium

W Irlandii zużycie energii przez centra danych rosło w ostatniej dekadzie w zawrotnym tempie i dziś stało się jednym z najpoważniejszych wyzwań dla krajowej sieci energetycznej. Według danych przywoływanych przez irlandzki urząd statystyczny, pobór prądu przez serwerownie zwiększył się o 360% w ciągu dziesięciu lat. Oznacza to, że infrastruktura cyfrowa zaczęła konkurować o energię już nie tylko z przemysłem, ale także z gospodarstwami domowymi.

Centra danych pochłaniają już niemal tyle samo energii co domy

Obecnie centra danych odpowiadają za około 23% całego zużycia energii elektrycznej w kraju. To wynik, który robi szczególne wrażenie, jeśli zestawić go z sektorem mieszkaniowym, odpowiadającym za około 28%. Różnica między obiema kategoriami jest już na tyle mała, że w niedługim czasie serwerownie mogą stać się największym pojedynczym odbiorcą prądu w Irlandii.

W samym 2025 roku centra danych zużyły 7663 GWh energii. Dla porównania, całkowite zapotrzebowanie pozostałej części gospodarki rosło w tym samym czasie jedynie o 2%. Pokazuje to, jak bardzo energetyczny ciężar kraju przesuwa się w stronę cyfrowej infrastruktury.

To dobry przykład tego, jak szybko cyfrowa infrastruktura może stać się realnym problemem dla całego państwa. Wzrost zużycia energii przez centra danych nie jest już kwestią przyszłości, lecz teraźniejszości. Im większa rola AI, tym mocniej rośnie presja na sieci energetyczne i ceny prądu.

Moratorium nie zatrzymało wzrostu

Irlandia próbowała ograniczyć tempo rozbudowy tego sektora już w 2021 roku, wprowadzając moratorium na nowe przyłącza do sieci w rejonie Wielkiego Dublina. Decyzja regulatora, CRU, miała zmusić operatorów do ostrożniejszego planowania inwestycji i chronić sieć przed przeciążeniem. W praktyce nie zahamowało to jednak wzrostu zapotrzebowania.

Nowe obiekty mogły powstawać tylko wtedy, gdy zapewniały własne źródła energii albo lokalizowano je poza obszarem objętym restrykcjami. Mimo tych ograniczeń zużycie nadal rosło z roku na rok. To właśnie skłoniło władze do zastąpienia moratorium nową polityką dotyczącą dużych odbiorców energii.

Nowe zasady dla dużych odbiorców

W miejsce wcześniejszych ograniczeń wprowadzono politykę Large Energy Users, która stawia przed inwestorami znacznie bardziej rygorystyczne wymagania. Dla projektów o mocy powyżej 10 MVA obowiązkowe stało się zapewnienie elastycznej generacji na miejscu, pokrywającej 100% zapotrzebowania. Dodatkowo operatorzy muszą pozyskiwać co najmniej 80% rocznego zużycia z nowych, niesubsydiowanych źródeł odnawialnych w ciągu sześciu lat.

To podejście ma z jednej strony ułatwić rozwój infrastruktury cyfrowej, a z drugiej ograniczyć presję na krajową sieć. Irlandia wyraźnie próbuje znaleźć kompromis między przyciąganiem inwestycji a bezpieczeństwem energetycznym. Nie jest to jednak łatwe, bo centra danych są fundamentem dla chmury obliczeniowej i sztucznej inteligencji.

Wydatki na AI rosną — firmy walczą o kontrolę, tylko jedna trzecia zna koszty — to temat pokazujący, że rosnące potrzeby technologiczne mają też bardzo konkretny wymiar finansowy.

Irlandia jako europejskie centrum big tech

Kraj stał się ważnym hubem dla największych firm technologicznych na świecie. Swoje europejskie siedziby i rozbudowaną infrastrukturę ulokowały tam między innymi AWS, Google, Meta i Microsoft. To właśnie one odpowiadają za większość spośród 89 irlandzkich centrów danych.

Rozwój tych obiektów napędza zapotrzebowanie nie tylko na moc obliczeniową, ale też na energię i infrastrukturę przesyłową. Irlandia zyskała dzięki temu znaczenie w świecie technologii, ale jednocześnie musi mierzyć się z bardzo konkretnymi kosztami. W praktyce państwo stało się jednym z europejskich symboli napięcia między cyfrowym wzrostem a możliwościami systemu energetycznego.

Rosnące koszty dla mieszkańców

Szybki wzrost zużycia energii przełożył się również na ceny. Irlandia ma dziś najwyższe koszty prądu w Europie, a przeciętne gospodarstwo domowe płaci rocznie około 480 euro więcej niż wynosi średnia unijna. Dla wielu mieszkańców to bardzo odczuwalna różnica, zwłaszcza w czasach wysokich kosztów życia.

Nic dziwnego, że coraz częściej pojawia się społeczny opór wobec kolejnych projektów data center. W Stanach Zjednoczonych podobne protesty przybrały już dużą skalę, a lokalne społeczności wskazują na rosnące rachunki za energię, zużycie wody i obawy związane z automatyzacją pracy. Wiele planowanych inwestycji zostało tam opóźnionych lub całkowicie anulowanych.

Szerszy problem niż tylko irlandzki

Sytuacja Irlandii pokazuje, że gwałtowny rozwój infrastruktury dla AI i chmury obliczeniowej zaczyna wpływać nie tylko na firmy technologiczne, ale też na całe państwa. Zapotrzebowanie na energię rośnie szybciej, niż zakładano jeszcze kilka lat temu. W efekcie coraz trudniej pogodzić ambicje cyfrowej transformacji z ograniczeniami sieci i oczekiwaniami obywateli.

To także sygnał ostrzegawczy dla innych krajów, które chcą przyciągać inwestycje technologiczne bez ponoszenia kosztów społecznych i środowiskowych. Irlandia znalazła się w centrum tego napięcia jako jedno z najbardziej nasyconych rynków data center w Europie. I wszystko wskazuje na to, że dyskusja o tym, kto i za jaką cenę ma zasilać cyfrową infrastrukturę, dopiero się rozpoczyna.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. krzysiek88 pisze:

    Czy to w ogóle ma sens, żeby centra danych pochłaniały tyle energii? Przecież to już nie tylko problem dla sieci, ale i dla mieszkańców. Jak to będzie wyglądać w przyszłości, skoro zapotrzebowanie tylko rośnie?

  2. Piotr S. pisze:

    Przyznam szczerze, Moratorium miało sens, ale widzę, że i tak nie ma to większego wpływu. Cały czas słyszę o nowych centrach danych. Chyba nikt nie myśli o konsekwencjach dla zwykłych ludzi. Ostatnio rachunek za prąd poszedł mi w górę i nie wiem, czy nie jest to jakoś związane z tym wzrostem.

  3. mara2023 pisze:

    Hmm, dane są jednoznaczne, ale w artykule brakuje mi nacisku na źródła energii. Skoro centra danych muszą być bardziej ekologiczne, to dlaczego nie wprowadzono tego już wcześniej? W Energetyce rządzący powinni mieć plan B, żeby nie polegać tylko na tym wzroście.

  4. radek.tech pisze:

    Jeżeli ktoś myśli, że nowe przepisy dla dużych odbiorców coś zmienią, to się myli. Jakie one są praktycznie wdrażane? Większość tych centrów znajdzie sposób, by to obejść. Gdzie tu ochrona środowiska i sensowne zarządzanie energią?

  5. Ania K. pisze:

    Ostatnio przesiadłam się na zasilanie OZE, ale w końcu co z tego, jak i tak sieć energetyczna nie wytrzyma rosnącego zapotrzebowania. Bez sensu to wszystko – kolejne obiekty data center stają się problemem, nie tylko dla technologii, ale dla całego kraju!

  6. marek.123 pisze:

    Przy takich kosztach energii warto pomyśleć o ograniczeniach i lepszej dystrybucji. Ciekawe, jak to wygląda w innych krajach? Wydaje mi się, że to problem nie tylko Irlandii, ale każdy roi sobie z energią jakoś przecież… Aż strach myśleć, co będzie dalej.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.