Wielka Brytania testuje statek wypuszczający drona na przewodzie w 4,25-metrowych falach i pracujący tygodniami

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Wielka Brytania testuje statek wypuszczający drona na przewodzie w 4,25-metrowych falach i pracujący tygodniami

Data: 2 sierpnia, 2026

Wielka Brytania testuje statek wypuszczający drona na przewodzie w 4,25-metrowych falach i pracujący tygodniami

Brytyjska marynarka wojenna przetestowała nowatorski bezzałogowy system, który może znacząco zmienić sposób prowadzenia działań na morzu. Chodzi o autonomiczną jednostkę pływającą, która potrafi nie tylko działać bez załogi, ale także samodzielnie wystrzelić i odebrać drona obserwacyjnego, nawet przy bardzo trudnych warunkach pogodowych.

Test w trudnym morzu

Próba została przeprowadzona przez brytyjską firmę ACUA Ocean we współpracy z amerykańskim producentem systemów sensorowych Teledyne FLIR Defense. W demonstracji uczestniczyła bezzałogowa jednostka nawodna Pioneer oraz tetherowany dron SkyRanger R70. Najważniejsze było to, że cały proces odbył się bez obecności człowieka na pokładzie obu maszyn.

Warunki podczas testu nie należały do łatwych. Według ACUA Ocean statek utrzymywał stabilność w falach o wysokości około 4,25 metra, czyli niemal 14 stóp. To właśnie ta odporność na kołysanie miała być kluczowa dla bezpiecznego startu i odzyskiwania drona z pokładu.

Dlaczego stabilność ma tak duże znaczenie

W przypadku małych autonomicznych jednostek morskich problemem jest nie tylko sam start drona, ale też utrzymanie go w powietrzu przez dłuższy czas. Zbyt duże przechyły platformy startowej praktycznie uniemożliwiłyby prowadzenie takich operacji na otwartym oceanie. ACUA Ocean podkreśla, że Pioneer ogranicza ruchy przechyłowe o około 60 procent w porównaniu z tradycyjnymi jednokadłubowymi konstrukcjami.

To właśnie dzięki temu możliwe staje się prowadzenie działań z wykorzystaniem lekkiego drona z pokładu niewielkiej jednostki. W praktyce oznacza to większą elastyczność i mniejsze ryzyko utraty sprzętu w trudnym środowisku morskim. Dla wojskowych to bardzo ważne, bo na morzu liczy się zarówno niezawodność, jak i zdolność do działania przez długi czas.

To jeden z tych testów, które pokazują, jak szybko rozwija się autonomia w sektorze obronnym. Największe wrażenie robi nie sam dron, ale możliwość jego obsługi z jednostki całkowicie bezzałogowej. Jeśli takie rozwiązania się upowszechnią, morze stanie się znacznie trudniejszym środowiskiem do ukrywania działań.

https://osnews.pl/android-zyskuje-kompatybilnosc-z-apple-airdrop-latwe-przesylanie-plikow-juz-na-pixelu-10/ Android zyskuje kompatybilność z Apple AirDrop – łatwe przesyłanie plików już na Pixelu 10! Warto też zobaczyć, jak technologie ułatwiające wymianę danych rozwijają się nie tylko w wojsku, ale i w codziennych urządzeniach.

Dron, który pozostaje w kontakcie z jednostką

SkyRanger R70 nie jest zwykłym dronem rozpoznawczym. To część systemu tethered UAS, czyli załogowo nieobsługiwanej platformy powietrznej połączonej z jednostką macierzystą przewodem zasilająco-transferowym. Dzięki temu dron może pozostawać w powietrzu znacznie dłużej, bez potrzeby lądowania i ładowania baterii.

W tym teście dron był uruchamiany z pokładu ruchomego Pioneera, a po starcie pozostawał z nim połączony za pomocą przewodu przesyłającego energię i dane. Takie rozwiązanie pozwala na ciągłą obserwację otoczenia, co ma szczególne znaczenie przy misjach rozpoznawczych. Zamiast krótkiego lotu otrzymujemy więc zdolność do długotrwałego monitoringu.

Nowe możliwości dla marynarki

Przedstawiciele firm zaangażowanych w projekt zwracają uwagę, że połączenie tych dwóch platform tworzy zupełnie nowy typ zdolności operacyjnych. Autonomiczny statek i tetherowany dron razem mogą pełnić funkcję mobilnego punktu obserwacyjnego, który działa bez potrzeby stałej obecności załogi. To otwiera drogę do zadań, których dotąd nie dało się wykonywać w tak prosty i bezpieczny sposób.

Wśród potencjalnych zastosowań wymienia się między innymi rozpoznanie, obserwację, walkę z okrętami podwodnymi, wykrywanie min oraz ochronę infrastruktury podwodnej. Tego typu technologie mogą być szczególnie przydatne tam, gdzie ryzyko dla żołnierzy jest wysokie, a potrzeba ciągłego nadzoru bardzo duża. W praktyce chodzi o zwiększenie zasięgu i trwałości działań prowadzonych na morzu.

Co wyróżnia SkyRanger R70

SkyRanger R70 jest wyposażony w kilka procesorów NVIDIA, które umożliwiają analizę obrazu w czasie rzeczywistym. Dron może samodzielnie wykrywać i klasyfikować obiekty bez konieczności stałego wsparcia z ziemi. To sprawia, że system jest bardziej autonomiczny i mniej zależny od operatorów znajdujących się daleko od miejsca działania.

Warto też zwrócić uwagę na fakt, że mimo niewielkich rozmiarów platforma oferuje możliwości rozpoznawcze zbliżone do systemów klasy Group 2 ISR. To oznacza, że mała konstrukcja może zapewniać bardzo solidne parametry obserwacyjne. Z wojskowego punktu widzenia jest to szczególnie interesujące, ponieważ daje dużą wartość operacyjną przy relatywnie kompaktowej formie.

Wsparcie finansowe i znaczenie dla Wielkiej Brytanii

Demonstracja została wsparte przez UK Defence Innovation, czyli jednostkę finansującą wczesne projekty rozwojowe dla brytyjskiego resortu obrony. Nie oznacza to jeszcze zamówienia seryjnego ani wdrożenia na szeroką skalę, ale pokazuje, że brytyjskie instytucje poważnie interesują się takim kierunkiem rozwoju. To ważny sygnał dla całego sektora morskiej autonomii.

Neil Tinmouth z ACUA Ocean podkreślił, że uzyskanie takiego finansowania to istotny krok nie tylko dla firmy, ale dla całej brytyjskiej branży technologii morskich. Z kolei Teledyne FLIR Defense zwraca uwagę, że połączenie Pioneera i SkyRangera otwiera zupełnie nową klasę misji. W tle pozostaje oczywiście pytanie, jak szybko takie rozwiązania rzeczywiście trafią do regularnej służby.

Co jeszcze trzeba sprawdzić

Choć pokaz technologii zakończył się sukcesem, to przed ewentualnym wdrożeniem pozostaje kilka ważnych kwestii. Najważniejsze z nich to koszty, niezawodność podczas długotrwałej pracy na morzu oraz integracja z istniejącymi systemami floty. To właśnie te elementy zwykle decydują o tym, czy obiecujący prototyp stanie się realnym narzędziem operacyjnym.

Jedno jest jednak pewne: test pokazuje, że przyszłość morskich działań wojskowych coraz mocniej opiera się na autonomii. Bezzałogowe jednostki nawodne i latające mogą wspólnie tworzyć systemy, które działają dłużej, dalej i bezpieczniej niż tradycyjne rozwiązania. Dla nowoczesnych marynarek wojennych to kierunek, którego trudno już nie zauważać.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Marcin K. pisze:

    Jak to w końcu zobaczymy na morzu? Wydaje się, że to ciekawy krok w stronę autonomii, ale wciąż nie ufam tym technologiom w trudnych warunkach. Jakie są testy na dłuższych dystansach? Ciekawe, czy Pioneer będzie w stanie poradzić sobie z jeszcze większymi falami.

  2. vx82 pisze:

    Kolejna marketingowa ściema. Stabilność w 4,25 metrowych falach? Pytanie, co się stanie, gdy warunki będą jeszcze gorsze. Wydaje mi się, że te drony to wciąż jeszcze nie to, co potrzebujemy w realnych misjach wojskowych.

  3. piotrek_kde pisze:

    Dobrze, że w końcu zaczynamy myśleć o autonomii na morzu. Zawsze mnie denerwowało, że podczas misji muszą być ludzie na pokładzie. Zwiększenie zasięgu i możliwości monitorowania to krok w dobrą stronę. Ciekawi mnie, jak szybko to wdrożą na szerszą skalę.

  4. AniaP pisze:

    Mam mieszane uczucia co do tych technologii. W teorii brzmi super, ale w praktyce to wyglada różnie. Widziałam już zbyt wiele prototypów, które nie zdają egzaminu w terenie. Jak jest z niezawodnością tych systemów? Ktoś już testował je w naprawdę trudnych warunkach?

  5. Adam N. pisze:

    To może być przełom, ale obawiam się, że wiele jeszcze trzeba sprawdzić. Koszty, integracja z istniejącymi systemami… Nie wiem, czy wszystko pójdzie tak łatwo, jak się zapowiada. Autonomia to jeden temat, ale co z realnym użyciem w kontekście military operations?

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.