Nowa propozycja Solany może zwiększyć dzienne spalanie SOL z 47 tys. do 650 tys. dolarów

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Nowa propozycja Solany może zwiększyć dzienne spalanie SOL z 47 tys. do 650 tys. dolarów

Data: 4 sierpnia, 2026

Nowa propozycja Solany może zwiększyć dzienne spalanie SOL z 47 tys. do 650 tys. dolarów

W ekosystemie Solany pojawił się projekt zmian, który może wyraźnie wpłynąć na dynamikę podaży tokena SOL. Chodzi o dwie powiązane propozycje zarządzania siecią, które z jednej strony mają zwiększyć liczbę spalanych monet, a z drugiej ograniczyć tempo, w jakim nowe SOL trafiają do obiegu. To połączenie może mieć znaczenie nie tylko dla ekonomii samej sieci, ale też dla postrzegania SOL przez inwestorów.

Dwie zmiany, jeden cel

Pierwsza z propozycji, oznaczona jako SIMD-0553, dotyczy sposobu naliczania opłat za transakcje. Zamiast prostego modelu miałby zostać wprowadzony mechanizm oparty na zużyciu zasobów sieciowych. W praktyce oznaczałoby to, że bardziej wymagające operacje kosztowałyby więcej, a to przełożyłoby się na większą liczbę spalanych tokenów.

Druga propozycja, czyli SIMD-0550, koncentruje się na tempie emisji nowych monet. Zakłada ona podwojenie rocznej stopy disinflacji do 30%, dzięki czemu Solana szybciej dotarłaby do docelowego poziomu inflacji 1,5%. Zamiast w 2032 roku, ten pułap zostałby osiągnięty już w 2029 roku.

To ciekawy przykład, jak zmiany w protokole mogą wpływać nie tylko na techniczne działanie sieci, ale też na jej narrację rynkową. W takich przypadkach inwestorzy często patrzą nie tylko na samą inflację, lecz także na symboliczny kierunek zmian. Jeśli społeczność poprze propozycje, Solana może zyskać mocniejszy argument w debacie o tokenomice.

Skok spalania z kilkudziesięciu tysięcy dolarów do setek tysięcy

Najbardziej widowiskowa zmiana dotyczy spalania SOL. Obecnie sieć niszczy około 650 tokenów dziennie, co przy obecnych cenach odpowiada mniej więcej 47 tysiącom dolarów. Po wdrożeniu nowych zasad dzienna wartość spalania mogłaby wzrosnąć nawet do 9 tysięcy SOL, czyli około 650 tysięcy dolarów.

Warto jednak pamiętać, że sam wzrost spalania nie oznacza jeszcze, że SOL stanie się aktywem deflacyjnym. Nawet przy najwyższych prognozach sieć nadal emitowałaby około 60 tysięcy SOL dziennie. Dlatego właśnie oba projekty są ze sobą łączone: jeden ma zwiększyć „niszczenie” tokenów, drugi ograniczyć ich przyrost.

Zobacz także: Bitwise przekonuje o nadchodzącym wzroście wartości Solany. To dodatkowy kontekst dla osób śledzących, jak rynek może reagować na zmiany w tokenomice projektu.

Co zmieni się w gospodarce tokena

Według szacunków SIMD-0550 pozwoliłaby ograniczyć emisję o około 18,9 miliona SOL w ciągu sześciu lat. W przeliczeniu na dzisiejsze ceny mówimy o wartości rzędu 1,36 miliarda dolarów. To pokazuje, że wpływ tej propozycji na podaż może być dużo większy niż sam efekt podniesienia opłat transakcyjnych.

Obecna inflacja Solany wynosi około 3,8%, podczas gdy na starcie sieci sięgała 8%. Mechanizm zakładał coroczny spadek o 15%, ale proponowana zmiana przyspieszyłaby ten proces. W efekcie sieć szybciej osiągnęłaby stabilny poziom emisji.

Głosowanie jeszcze nie rusza pełną parą

Na tym etapie propozycje są dopiero na etapie sygnalizowania poparcia przez walidatorów. Aby w ogóle trafić pod właściwe głosowanie, muszą uzyskać poparcie na poziomie 15% stakowanych SOL. To próg zaprojektowany po to, by do dalszego etapu trafiały tylko naprawdę istotne kwestie.

Na razie poparcie wynosi 24,94 miliona SOL, czyli około 5,8% całości stakowanych 432,65 miliona SOL. Do przekroczenia wymaganego progu brakuje więc jeszcze blisko 40 milionów SOL. Czasu nie ma dużo, bo sygnalizowanie ma zakończyć się 18 sierpnia.

Helius na czele, ale do progu wciąż daleko

Jak dotąd poparcie wyraziło 16 walidatorów, co nadal stanowi niewielką część całej grupy. Największym zwolennikiem zmian jest Helius, który sam odpowiada za 16,03 miliona SOL z całej zebranej puli. To niemal dwie trzecie dotychczasowego poparcia.

Za Heliusem plasują się m.in. Blueshift z 3,6 miliona SOL oraz Temporal Emerald z 1,24 miliona SOL. Dalej lista szybko się wydłuża, ale już bez tak dużych udziałów. To pokazuje, że choć temat wzbudza zainteresowanie, do masowego poparcia jeszcze daleka droga.

Dlaczego ta propozycja ma znaczenie

Połączenie wyższych opłat i wolniejszej emisji może mieć wpływ na postrzeganie SOL jako aktywa. Jeśli sieć będzie wypalać więcej monet i jednocześnie ograniczy tempo tworzenia nowych, presja podażowa może się zmniejszyć. Dla rynku to ważny sygnał, zwłaszcza w czasach, gdy inwestorzy coraz mocniej patrzą na tokenomię projektów.

Z drugiej strony skala zmian nie jest jeszcze przesądzona. Sam wzrost spalania, choć efektowny na papierze, nie wystarczy do odwrócenia całej dynamiki podaży. Ostateczny wpływ zależeć będzie od tego, czy walidatorzy przejdą od ostrożnego sygnalizowania do realnego poparcia w głosowaniu.

Co dalej z Solaną

W najbliższych tygodniach oczy wszystkich zwrócą się na walidatorów i to, czy uda się zebrać wymagane wsparcie. Jeśli próg 15% zostanie przekroczony, propozycje mogą wyznaczyć nowy kierunek dla ekonomii Solany. Jeśli jednak nie zdobędą wystarczającego poparcia, pozostaną jedynie ciekawym testem tego, jak społeczność sieci myśli o inflacji, spalaniu i wartości tokena.

Na ten moment jedno jest pewne: Solana znów znajduje się w centrum dyskusji o tym, jak projektować zdrową i przewidywalną tokenomikę. A to temat, który może okazać się równie ważny dla użytkowników sieci, jak i dla samych inwestorów.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. vx82 pisze:

    Ciekawe rozwiązanie, ale nie jestem pewny, czy to wystarczy. Większe spalanie tokenów super, ale jeśli ciągle będą emitować 60 tys. SOL dziennie to większa presja na ceny się nie zmieni. Rynek nie lubi obietnic. Oby to zadziałało.

  2. Kasia T. pisze:

    Nie rozumiem, dlaczego wciąż mówimy o tańszych transakcjach w Solanie. Do tej pory było tylko wzmocnienie, a nie podniesienie wartości. Przy tej inflacji i cenie SOL nie widzę tutaj sensu. Kolejna ściema.

  3. Marcin K. pisze:

    Kilka tygodni temu wprowadzili zmiany dotyczące wyliczeń transakcji i teraz znowu zmieniają system spalania? Może jednak warto wstrzymać się z decyzjami, bo całe to zamieszanie może zaszkodzić stabilności sieci.

  4. filipiak pisze:

    Ja mam wrażenie, że pomimo tych wszystkich zmian, użytkownicy mogą w końcu odczuć coś zupełnie przeciwnego do oczekiwań. Przecież nawet po wyższych opłatach, ci co w walkę o SOL wejśli mogą nie być skłonni płacić więcej.

  5. domix pisze:

    Myślę, że te zmiany mogą przyciągnąć nowych inwestorów, ale pytanie, czy walidatorzy to przejdą. Szum wokół zmian jest, ale to nie znaczy, że przełożą się na rzeczywiste efekty. Czy ktoś ma doświadczenie w podobnych sytuacjach z innymi protokołami?

  6. Adam N. pisze:

    Generalnie nie widzę przyszłości Solany w tej formie. Długo spalić tyle tokenów, a przy takiej inflacji, to drugie, co za dużo pieniędzy w obiegu to niewiele zmieni dla przeciętnego użytkownika. Co z tego, że spalą więcej, skoro emisja ciągle idzie w górę?

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.