Sennheiser postanowił gruntownie odświeżyć swoje flagowe słuchawki true wireless i wygląda na to, że nie chodzi tu o kosmetyczne poprawki, ale o pełnoprawną nową generację. Momentum True Wireless 5 mają być odpowiedzią marki na najmocniejszych graczy rynku, takich jak Bose, Sony czy Apple, a lista zmian rzeczywiście robi wrażenie. Na papierze dostajemy nową konstrukcję, Bluetooth 6.0, wsparcie dla Dolby Atmos, lepszą baterię i co bardzo ważne — wymienne ogniwa.
Nowa konstrukcja i wygodniejsze dopasowanie
Najbardziej widoczną zmianą jest całkowicie przeprojektowana obudowa. Sennheiser stawia teraz na bardziej smukły, lżejszy profil, który ma dawać efekt niemal „niewyczuwalnego” noszenia. Producent sugeruje, że nowy kształt będzie wygodniejszy niż w poprzedniej generacji, co jest istotne zwłaszcza dla osób, które korzystają ze słuchawek przez wiele godzin dziennie.
W zestawie znajdą się cztery rozmiary końcówek dokanałowych, od bardzo małych po duże. To ważne nie tylko z punktu widzenia komfortu, ale też samej jakości dźwięku i działania ANC, bo odpowiednie uszczelnienie przekłada się na lepsze tłumienie hałasu oraz stabilniejsze basy. W praktyce nowy model ma więc łączyć wygodę z bardziej precyzyjnym dopasowaniem do ucha.
To ciekawy kierunek, bo producenci coraz częściej próbują łączyć flagowe brzmienie z realną wygodą użytkowania. W przypadku słuchawek true wireless to właśnie ergonomia często decyduje o tym, czy sprzęt zostaje z nami na lata. Jeśli Sennheiser faktycznie poprawił dopasowanie, może to być jeden z najmocniejszych atutów tego modelu.
Bluetooth 6.0 i dźwięk wysokiej rozdzielczości
Jedną z najciekawszych nowości jest przejście na Bluetooth 6.0 z obsługą aptX Adaptive. Dzięki temu słuchawki mają wspierać bezprzewodowy dźwięk hi-res do 24-bit/96 kHz, o ile źródło również będzie kompatybilne. To krok, który pokazuje, że Sennheiser myśli nie tylko o codziennym komforcie, ale też o użytkownikach bardziej wymagających pod względem jakości audio.
Nowy standard łączności wciąż nie jest powszechny w świecie słuchawek, więc Momentum True Wireless 5 wyróżniają się już samą specyfikacją. Bluetooth 6.0 ma w przyszłości oznaczać lepszą stabilność połączenia, mniejsze opóźnienia i wyższą energooszczędność. W połączeniu z aptX Adaptive daje to bardzo solidną podstawę do słuchania muzyki bezprzewodowo w naprawdę wysokiej jakości.
Google likwiduje bariery językowe dzięki tłumaczeniu na żywo w słuchawkach na Androidzie – poznaj zasady działania tej technologii. To kolejny przykład na to, jak szybko rozwijają się funkcje audio w nowoczesnych słuchawkach.
ANC i rozmowy mają działać jeszcze lepiej
Słuchawki otrzymały także odświeżony system aktywnej redukcji hałasu. Każda słuchawka korzysta z czteromikrofonowego układu, który ma skuteczniej wyłapywać i tłumić dźwięki z otoczenia. Sennheiser podkreśla, że całość została zaprojektowana tak, by ANC działało jeszcze efektywniej niż wcześniej.
Na tym nie koniec, bo producent mocno postawił też na jakość połączeń głosowych. W słuchawkach znalazło się sześć mikrofonów, dwa czujniki przewodnictwa kostnego oraz algorytm oparty na AI, którego zadaniem jest wydobycie głosu nawet w bardziej hałaśliwym otoczeniu. Dodatkowo perforowana płytka mikrofonowa ma ograniczać wpływ wiatru podczas rozmów.
Dolby Atmos i efekt przestrzenny
Nowe flagowe TWS od Sennheisera są w pełni zoptymalizowane pod kątem Dolby Atmos, a do tego oferują śledzenie ruchów głowy. To oznacza bardziej przestrzenny, immersyjny odbiór treści, szczególnie filmów i muzyki przygotowanej z myślą o dźwięku 3D. Dla osób, które lubią nowoczesne rozwiązania audio, może to być jeden z ważniejszych argumentów przemawiających za tym modelem.
Sennheiser wyraźnie chce, by jego dokanałowe słuchawki oferowały doświadczenie zbliżone do pełnowymiarowych modeli z tej samej serii. W praktyce ma to być spójna filozofia brzmienia, skupiona na detaliczności, dynamice i mocnym, ale kontrolowanym basie. Producent twierdzi, że zastosowany przetwornik 7 mm TrueResponse ma właśnie temu służyć.
Bateria, którą można wymienić
Dużą nowością jest też podejście do zasilania. Momentum True Wireless 5 mają oferować do 12 godzin pracy na jednym ładowaniu, a łącznie nawet 40 godzin z etui, jeśli ANC jest wyłączone. To wyraźna poprawa względem poprzednika i bardzo mocny wynik jak na segment premium.
Jeszcze ciekawsze jest jednak to, że bateria ma być wymienna zarówno w słuchawkach, jak i w etui ładującym. To rozwiązanie, które może znacząco wydłużyć żywotność całego zestawu i ograniczyć problem typowy dla bezprzewodowych słuchawek, czyli degradację akumulatora po kilku latach. W czasach, gdy wiele modeli kończy żywot z powodu zużytej baterii, taki ruch ma spory sens.
Odporność i codzienne użytkowanie
Nowy model otrzymał certyfikat IP54, co oznacza odporność na kurz, pot i zachlapania. To nie są słuchawki stworzone do ekstremalnych warunków, ale bez problemu powinny sprawdzić się na treningu, podczas spaceru czy w deszczowy dzień. Dla wielu użytkowników to wystarczający poziom zabezpieczenia.
Sennheiser zadbał też o komfort w mniej sprzyjających warunkach, np. przy rozmowach na zewnątrz. Konstrukcja ma lepiej radzić sobie z podmuchami wiatru, co w praktyce zwiększa użyteczność słuchawek nie tylko w domu czy biurze, ale również w ruchu. To właśnie takie drobne usprawnienia często robią największą różnicę na co dzień.
Cena i dostępność
Momentum True Wireless 5 trafią do sprzedaży 3 września. W Stanach Zjednoczonych cena ma wynieść 300 dolarów, czyli tyle samo co poprzednia generacja, natomiast w Wielkiej Brytanii i Australii nowy model będzie droższy. Słuchawki pojawią się w kilku kolorach, w tym Graphite, Cream, Copper, Denim i Lavender.
Na tle konkurencji Sennheiser bardzo wyraźnie celuje w segment premium. To bezpośrednia rywalizacja z takimi modelami jak Bose QuietComfort Ultra Earbuds, Apple AirPods Pro 3, Sony WF-1000XM6 czy Bowers & Wilkins Pi8. Na papierze Momentum True Wireless 5 mają wszystko, by włączyć się do walki o tytuł jednych z najlepszych słuchawek true wireless na rynku.
Czy to nowy lider wśród flagowych słuchawek?
Po samych specyfikacjach widać, że Sennheiser nie potraktował tej premiery jako zwykłego odświeżenia modelu. Bluetooth 6.0, mocniejsze ANC, Dolby Atmos, dłuższy czas pracy i wymienne baterie składają się na bardzo kompletny pakiet. To właśnie takie połączenie nowoczesnych funkcji i praktycznych rozwiązań może okazać się największą zaletą tego modelu.
Ostateczny werdykt oczywiście zależy od jakości dźwięku i realnej skuteczności redukcji hałasu, których nie da się ocenić wyłącznie po karcie specyfikacji. Mimo to już teraz widać, że Sennheiser mocno podniósł poprzeczkę. Jeśli firma dowiezie obietnice z obszaru komfortu i brzmienia, Momentum True Wireless 5 mogą stać się jednym z najciekawszych premierowych modeli tego roku.


W końcu Sennheiser wprowadza wymienne ogniwa. To wielki plus, bo przy obecnych słuchawkach często trzeba je wymieniać, jak bateria się zużyje. Mam nadzieję, że dźwięk będzie równie dobry, bo specyfikacja robi wrażenie!
Wprowadzenie Bluetooth 6.0 to ciekawy krok, ale czy naprawdę aż tak wiele zmienia w praktyce? Czasem to tylko marketing, a rzeczywistość zostaje w tyle. Poczekam na recenzje, żeby zobaczyć, czy ta nowość jest warta wydania 300 dolarów.
Nowe Momentumy wyglądają spoko, ale co z ich wytrzymałością? To, że mają IP54 to nie wszystko. Wiele słuchawek na rynku wygląda dobrze, ale szybko się psują. Czy Sennheiser podoła tym wymaganiom?
Mam wrażenie, że dzisiaj każda nowa generacja słuchawek to tylko kosmetyka. Sporo zmian na papierze, ale czy będą rzeczywiście zauważalne podczas korzystania? Słuchawki powinny działać, a nie tylko dobrze wyglądać.
Bardzo mnie ciekawi, jak sprawdzi się system ANC, bo w poprzednich modelach momentami było z tym różnie. Jeśli faktycznie udało im się to poprawić, to może być spory atut. Muszę się zastanowić nad zakupem!
Słuchawki z Dolby Atmos? To nowość, ale czy to rzeczywiście zmienia cokolwiek w użytkowaniu? Przy mniejszych słuchawkach bardzo trudno uzyskać efekt przestrzenny, mimo zapewnień producenta. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praktyce.
Wymienne baterie to genialna opcja, ale czy to oznacza, że będą łatwe do wymiany? Pamiętam, jak się męczyłam z innymi modelami. Liczę też na dobre dopasowanie do ucha, bo to dla mnie kluczowa kwestia.