Meta prosi część pracowników o powrót na stanowiska menedżerskie

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Meta prosi część pracowników o powrót na stanowiska menedżerskie

Data: 11 września, 2026

Meta prosi część pracowników o powrót na stanowiska menedżerskie

Meta najwyraźniej zaczyna odczuwać skutki własnej strategii „szczupłych” struktur zarządzania. Według doniesień firma prosi część pracowników działu Applied AI, by ponownie objęli stanowiska menedżerskie, mimo że jeszcze niedawno ograniczała liczbę przełożonych i promowała bardziej płaską organizację.

Zwrot w polityce zarządzania

To dość wyraźna zmiana kierunku, zwłaszcza że Meta od 2023 roku konsekwentnie budowała wizerunek firmy stawiającej na mniejsze zespoły i mniej warstw decyzyjnych. Mark Zuckerberg tłumaczył wtedy, że taka struktura ma zwiększyć zwinność organizacji i ułatwić szybkie reagowanie na zmiany rynkowe. Teraz jednak wygląda na to, że w obszarze związanym ze sztuczną inteligencją potrzeba bardziej klasycznego nadzoru znów daje o sobie znać.

Applied AI rośnie, a wraz z nim potrzeba nadzoru

Nowa jednostka Applied AI została ustanowiona w tym roku i trafiło do niej około 7 tysięcy pracowników. Taka skala sprawia, że nawet przy nowoczesnym podejściu do organizacji pracy pojawia się problem koordynacji, odpowiedzialności i przepływu informacji. W praktyce okazuje się więc, że samo ograniczanie liczby menedżerów nie zawsze wystarcza, gdy projekt rośnie tak szybko.

Co ciekawe, Meta nie miała po prostu przywracać ludzi na stanowiska kierownicze z góry. Z doniesień wynika, że część pracowników ma być raczej zachęcana do dobrowolnego przejścia z roli indywidualnego współpracownika do roli menedżera. Nie wiadomo jednak, jakie byłyby konsekwencje odmowy, bo firma nie skomentowała publicznie tych informacji.

To kolejny przykład tego, że nawet bardzo ambitne reorganizacje zderzają się z praktyką codziennego zarządzania. W dużych zespołach sama flat structure nie rozwiązuje problemów komunikacyjnych ani odpowiedzialności. Czasem powrót do klasycznych ról jest po prostu najbardziej pragmatycznym wyjściem.

Wydatki na AI rosną — firmy walczą o kontrolę, tylko jedna trzecia zna koszty.

Napięcia wewnątrz firmy

Sytuacja nie bierze się znikąd. Wcześniej pojawiały się już doniesienia, że część osób przeniesionych do Applied AI czuła się, jakby została po prostu „przydzielona” do nowej struktury bez większego wpływu na decyzję. Dodatkowo niektórzy pracownicy, którzy wcześniej pełnili funkcje menedżerskie, po przeniesieniu zostali przesunięci do roli osób pracujących indywidualnie.

To pokazuje, że reorganizacja nie przebiegała bez tarć. Gwałtowne zmiany w strukturze firmy, zwłaszcza przy tak dynamicznie rozwijającym się obszarze jak AI, mogą łatwo prowadzić do chaosu i niepewności w zespołach.

„Rok efektywności” kontra realia rozwoju AI

Warto przypomnieć, że cała ta filozofia niższego poziomu zarządzania była częścią szerzej zakrojonej strategii oszczędności i usprawniania działania firmy. Zuckerberg nazwał 2023 rok „rokiem efektywności”, sugerując, że mniej menedżerów oznacza mniej biurokracji i szybsze działanie. W teorii brzmi to sensownie, ale w praktyce nie każda część organizacji da się prowadzić w ten sam sposób.

Dział AI jest dziś dla Meta absolutnie strategiczny. Firma planuje w tym roku wydać ponad 130 miliardów dolarów na układy scalone i infrastrukturę związaną ze sztuczną inteligencją. Przy tak ogromnych inwestycjach i tak szybkim wzroście zespołów potrzeba nadzoru może zwyczajnie wracać naturalnie, nawet jeśli wcześniej próbowano ją ograniczyć.

Błędy w komunikacji i przyznanie się do chaosu

Osobnym wątkiem jest to, jak sama firma ocenia wcześniejsze zmiany organizacyjne. CTO Meta, Andrew Bosworth, przyznał w przeszłości, że uruchamianie nowego działu AI było przeprowadzone „okropnie”. Zapowiedział też, że kolejne zmiany mają być komunikowane lepiej i z większym wyprzedzeniem.

To ważne, bo pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie samej liczby menedżerów. Chodzi również o sposób zarządzania transformacją całej organizacji, zwłaszcza wtedy, gdy firma jednocześnie przeprowadza restrukturyzację, zmienia priorytety i inwestuje ogromne środki w nową technologię.

Co to oznacza dla Meta?

Na ten moment wygląda na to, że Meta nie porzuca całkowicie swojej filozofii „odchudzonych” zespołów. Bardziej prawdopodobne wydaje się to, że korekta dotyczy głównie Applied AI, gdzie skala i tempo rozwoju wymusiły powrót do bardziej tradycyjnego modelu nadzoru. To może być sygnał, że nawet największe firmy technologiczne nie zawsze potrafią trzymać się jednej recepty na sukces.

Jedno jest pewne: wizja organizacji bez wielu pośrednich szczebli brzmi atrakcyjnie, dopóki firma nie zaczyna rosnąć szybciej, niż da się nią sterować w sposób w pełni „płaski”. Wtedy menedżerowie okazują się nie przeszkodą, ale koniecznością.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. piotr89 pisze:

    Czekałem na jakiś ruch w tej sprawie. Zmiana kierunku zarządzania w Metcie to żadna niespodzianka, w AI potrzeba dobrego nadzoru. Nie każda strategia sprawdzi się w praktyce. Przy tylu ludziach może to współczesne podejście wręcz hamować rozwój.

  2. Kasia D. pisze:

    To wszystko brzmi jak kolejny przykład na to, że duże firmy próbując być nowoczesne, często gubią sens. Wydaje się, że w praktyce nie tylko struktura zarządzania, ale też komunikacja wewnętrzna kuleje. Zobaczymy, jakie będą efekty tej „reorganizacji”.

  3. Vitor_tech pisze:

    Zgadzam się, że potrzeba nadzoru jest naturalna, ale czy na pewno to była najlepsza droga? Zmniejszając liczbę menedżerów, Meta chciała zwiększyć zwinność, a teraz wraca do tradycyjnych struktur? Wygląda na to, że kompletnie nie rozumieją potrzeb swojego działu AI.

  4. Marcin K. pisze:

    Skończyłem przygodę z Metą po tym, jak ich reorganizacja w dziale AI spowodowała chaos. Przez brak menedżerów łatwo o zamieszanie i problemy w projektach. Company culture to nie tylko modne hasła, to codzienna praca na poziomie zespołów.

  5. Sylwia_T pisze:

    Mam wrażenie, że to od początku był zły pomysł, aby tak drastycznie zmieniać struktury. W AI 7 tysięcy ludzi to spora grupa, a bez odpowiedniego zarządzania może to po prostu nie działać. Nie liczyłabym na szybkie i efektywne reakcje, jak to sobie wymyślił Zuckerberg.

  6. r00tl3ss pisze:

    Ciekawe, jak to wpłynie na rozwój zespołu i projekty w AI. Czy tzw. „rok efektywności” w Metcie kończy się niewypałem? Zbyt duża liczba pracowników w tak płaskiej strukturze to katastrofa. Na błędach się uczą, ale może być już za późno.

  7. Darek W. pisze:

    Po tym, co zrobili z działem Applied AI, nie wrócę tam, nawet na stanowisko menedżera. Przejrzystość i dobre zarządzanie to podstawa. Wydaje się, że Meta tylko gra w efektywność, a w rzeczywistości przez te zmiany wprowadziła więcej zamieszania.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.