Bitcoin traci na wartości, a jednym z sygnałów pogarszającego się nastroju inwestorów jest spadek tzw. Coinbase premium do najniższego poziomu od około miesiąca. Wskaźnik sugeruje, że popyt ze strony amerykańskich uczestników rynku wyraźnie osłabł, szczególnie po nieudanym głosowaniu nad ustawą Clarity Act i w obliczu oczekiwanej decyzji Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych.
Coinbase premium schodzi poniżej zera
Coinbase premium pokazuje różnicę między ceną bitcoina wyrażoną w dolarach na giełdzie Coinbase a ceną BTC w USDT na Binance. Dodatni odczyt zwykle wskazuje na większą presję zakupową ze strony inwestorów korzystających z amerykańskiej platformy, natomiast wartość ujemna może świadczyć o przewadze podaży.
We wtorek indeks monitorowany przez CryptoQuant wynosił około -0,07 proc. Przy cenie bitcoina w pobliżu 75 900 dolarów oznaczało to różnicę rzędu 50 dolarów. Dzień wcześniej wskaźnik znajdował się w okolicach -0,02 proc., co pokazuje, że dyskonto na Coinbase wyraźnie się pogłębiło.
To wyraźny sygnał, że krótkoterminowy sentyment na rynku bitcoina pozostaje słaby. Inwestorzy z USA zachowują większą ostrożność, co widać w danych z giełdy Coinbase. Najbliższe dni pokażą, czy to tylko chwilowe osłabienie, czy początek głębszej korekty.
Rynek reaguje na porażkę Clarity Act
Pogorszenie sytuacji zbiegło się w czasie z odrzuceniem ustawy Clarity Act przez amerykański Senat. Projekt miał uporządkować zasady funkcjonowania rynku aktywów cyfrowych w Stanach Zjednoczonych i dokładniej określić kompetencje poszczególnych regulatorów.
Niepowodzenie głosowania zostało odebrane jako cios dla branży kryptowalut. Inwestorzy, którzy wcześniej liczyli na szybsze wyjaśnienie kwestii regulacyjnych, muszą teraz uwzględnić ryzyko dalszej niepewności prawnej.
Spadek Coinbase premium jest szczególnie widoczny na tle sytuacji z końca sierpnia i początku września. W tamtym okresie wskaźnik po raz pierwszy od kilku miesięcy znalazł się powyżej zera, a bitcoin zbliżał się do poziomu 80 000 dolarów. Od tego czasu kurs cofnął się w okolice 75 000 dolarów.
Zobacz także: Kluczowe spotkanie: Insajderzy rynku kryptowalut z senatorami w sprawie regulacji rynku. To ważny kontekst dla dalszych zmian na rynku aktywów cyfrowych.
Stopy procentowe i droższa ropa zwiększają presję
Kolejnym obciążeniem dla bitcoina pozostaje polityka pieniężna Stanów Zjednoczonych. Rynek oczekuje, że Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe o 25 punktów bazowych, zwiększając docelowy przedział dla stopy funduszy federalnych do 3,75–4 proc.
Wyższe stopy zazwyczaj ograniczają apetyt inwestorów na aktywa uznawane za bardziej ryzykowne, w tym kryptowaluty. Droższe finansowanie może również osłabiać aktywność przedsiębiorstw i ograniczać przepływ kapitału na rynki akcji oraz aktywów cyfrowych.
Presję zwiększają ceny energii. Napięcia na Bliskim Wschodzie utrzymują notowania ropy na podwyższonych poziomach — Brent kosztuje około 108 dolarów za baryłkę, a amerykańska WTI około 104 dolarów. Droga ropa może utrwalać inflację, utrudniając bankom centralnym łagodzenie polityki pieniężnej.
Rentowność obligacji także rośnie
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA przekroczyła 5 proc., co oznacza dalsze zaostrzenie warunków finansowych. Wyższe dochody z bezpiecznych obligacji mogą skłaniać część kapitału do opuszczania bardziej zmiennych aktywów, takich jak bitcoin.
Połączenie wysokich rentowności, kosztownej energii, niepewności regulacyjnej i oczekiwanej podwyżki stóp tworzy trudne środowisko dla całego rynku kryptowalut. Spadek Coinbase premium nie przesądza wprawdzie o dalszym kierunku notowań, ale pokazuje, że amerykański popyt na bitcoina stracił impet.


Sytuacja z bitcoinem znów pokazuje, jak wrażliwy jest ten rynek na polityczne zmiany. Po odrzuceniu Clarity Act nic dziwnego, że popyt spada. Sporo ludzi zaczyna się zastanawiać nad sensem inwestycji w tę kryptowalutę.
Wszyscy narzekają na te spadki, ale warto pamiętać, że rynek krypto to rollercoaster. Ja na przykład przesiadłem się z bitcoin na inne altcoiny, które mocniej trzymają się w ostatnich tygodniach. Ktoś jeszcze ma takie doświadczenia?
Kluczowe pytanie to: co ze stawkami? Oczekiwana podwyżka stóp procentowych na pewno podniesie rentowność obligacji. Inwestorzy znów uciekają do „bezpieczniejszych” aktywów, a bitcoin znów traci. Już to widzę – powtórka z historii.
Trochę się dziwię, że jest jeszcze jakikolwiek popyt na bitcoin po tym, co dzieje się na rynku. Coinbase premium pokazuje wyraźny trend, a ja od tygodnia zerkam tylko na inne platformy. Generalnie to wszystko wygląda jak jedna wielka bańka.
Mam wrażenie, że w końcu ludzie zaczynają dostrzegać prawdziwe ryzyka związane z kryptowalutami. Te niepewności w regulacjach tylko potwierdzają, jak to wszystko jest niestabilne. Myślę, że warto poczekać z inwestycjami, aż rynek się unormuje.
W artykule mocno pominięto wpływ cen ropy na sytuację bitcoina. Droga energia to jedno, ale dopóki nie będą jasne zasady regulacyjne, inwestorzy nie mają po co kierować kasy w krypto. Bez stabilnych fundamentów nie ma co liczyć na wzrosty!