Posiedzenie Fedu może być koszmarem dla Warsha, Bitcoin nadal ma szansę

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Posiedzenie Fedu może być koszmarem dla Warsha, Bitcoin nadal ma szansę

Data: 16 września, 2026

Posiedzenie Fedu może być koszmarem dla Warsha, Bitcoin nadal ma szansę

Decyzja Rezerwy Federalnej może stać się dla Kevina Warsha wyjątkowo trudnym testem. Rynek niemal w pełni wycenia podwyżkę stóp procentowych, a inwestorzy oczekują również sygnałów sugerujących dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej. Problem w tym, że przewidywania dotyczące kolejnych ruchów Fedu mogą być zbyt agresywne, by przewodniczący banku centralnego był w stanie im sprostać.

Bitcoin przed posiedzeniem Fedu tracił na wartości. Jego cena spadła w okolice 75,8 tys. dolarów, a presja objęła także cały rynek aktywów cyfrowych — niektóre tokeny, między innymi JUP, XLM i ICP, zniżkowały o około 10%.

Rynek oczekuje zdecydowanego ruchu Fedu

Inwestorzy niemal całkowicie uwzględnili w wycenach podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych. Oznaczałoby to wzrost przedziału docelowego dla stopy funduszy federalnych do 3,75–4%.

To jednak nie sama decyzja będzie najważniejszym wydarzeniem. Rynek chce przede wszystkim dowiedzieć się, czy Fed zamierza kontynuować podwyżki przed końcem roku. Według oczekiwań wielu banków inwestycyjnych przynajmniej jeden kolejny ruch w górę jest już brany pod uwagę.

Tak wysoko ustawiona poprzeczka może okazać się problemem dla Warsha. Jeżeli jego komunikat nie będzie wystarczająco jastrzębi, inwestorzy mogą uznać, że bank centralny nie potwierdził agresywnych scenariuszy obecnych w cenach aktywów.

W mojej ocenie największym ryzykiem nie jest sama decyzja Fedu, lecz zderzenie oczekiwań rynku z rzeczywistością. Często to właśnie komunikat po posiedzeniu wywołuje największe ruchy cenowe. W przypadku bitcoina taka zmienność może być wyjątkowo gwałtowna.

Pułapka oczekiwań i problem z komunikacją

Robin Brooks, ekonomista związany z Brookings Institution, uważa, że Fed znalazł się w trudnym położeniu. Jego zdaniem rynek wycenia więcej podwyżek, niż bank centralny prawdopodobnie będzie gotowy obiecać.

W takiej sytuacji konferencja prasowa może rozczarować inwestorów. Mniej zdecydowany ton prawdopodobnie osłabiłby dolara, jednocześnie podbijając rentowności długoterminowych obligacji skarbowych.

Warsh jest dodatkowo znany z niechęci do tzw. forward guidance, czyli bardzo szczegółowego zapowiadania przyszłych decyzji banku centralnego. Ograniczona gotowość do przedstawiania jasnych wskazówek może jeszcze bardziej zwiększyć niepewność na rynku.

Zobacz także: Bitcoin powraca powyżej 91 tys. dolarów – wsparcie w przedziale 80-85 tys. dolarów. Ten kontekst pokazuje, jak szybko nastroje wokół BTC potrafią się zmieniać.

Dlaczego słabszy dolar może pomóc bitcoinowi?

Bitcoin i złoto są aktywami wycenianymi w dolarach, dlatego osłabienie amerykańskiej waluty często działa na ich korzyść. W przeszłości widoczna była ujemna korelacja między notowaniami bitcoina a indeksem dolara DXY.

Jeżeli konferencja Warsha okaże się mniej jastrzębia od oczekiwań, dolar może znaleźć się pod presją. Taki scenariusz mógłby stworzyć przestrzeń do odbicia bitcoina, nawet jeśli pierwsza reakcja inwestorów będzie nerwowa.

Nie oznacza to jednak automatycznego wzrostu cen kryptowalut. W krótkim terminie rynek może nadal reagować redukcją ryzyka, szczególnie po niedawnym osłabieniu sentymentu wywołanym odrzuceniem ustawy Clarity Act przez amerykański Senat.

Rosnące rentowności nie zawsze są złym sygnałem

Na pierwszy rzut oka wzrost rentowności obligacji skarbowych powinien być niekorzystny dla bitcoina i złota. Oba aktywa nie generują bowiem odsetek, więc wyższe oprocentowanie bezpiecznych obligacji zwiększa koszt alternatywny ich posiadania.

Kluczowe znaczenie ma jednak przyczyna wzrostu rentowności. Jeżeli wynika on z silnego wzrostu gospodarczego, presja na aktywa ryzykowne może być większa. Jeśli natomiast inwestorzy domagają się wyższej premii z powodu obaw o inflację, zadłużenie i wiarygodność polityki pieniężnej, reakcja może wyglądać inaczej.

W takim otoczeniu bitcoin i złoto mogą być postrzegane jako zabezpieczenie przed problemami fiskalnymi oraz utratą siły nabywczej tradycyjnych walut.

Inflacja i dług publiczny w centrum uwagi

Ostatnie dane nadal wskazują na utrzymującą się presję cenową. Dodatkowym problemem są wysokie ceny ropy, które na światowych rynkach ponownie przekroczyły poziom 100 dolarów za baryłkę.

Jeżeli Fed zabrzmi zbyt łagodnie, inwestorzy mogą zacząć kwestionować jego determinację w walce z inflacją. W efekcie posiadacze obligacji mogą zażądać wyższych rentowności, aby zrekompensować sobie ryzyko związane z inflacją i rosnącym zadłużeniem Stanów Zjednoczonych.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych oscyluje już w pobliżu 5% i wzrosła w tym roku o około 80 punktów bazowych. Znaczna część tego ruchu ma być związana właśnie z obawami o kondycję finansów publicznych USA.

Bitcoin może zyskać dopiero po początkowej wyprzedaży

Możliwy jest scenariusz, w którym bitcoin najpierw reaguje spadkiem na decyzję Fedu, a dopiero później zaczyna odrabiać straty. Początkowa wyprzedaż byłaby typową reakcją na niepewność i wzrost awersji do ryzyka.

Z czasem inwestorzy mogą jednak skupić się na słabszym dolarze, problemach z inflacją oraz rosnącym zadłużeniu Stanów Zjednoczonych. W takim układzie aktywa postrzegane jako alternatywa dla tradycyjnego systemu finansowego mogą ponownie przyciągnąć kapitał.

Bitcoin pozostaje więc zależny nie tylko od samej decyzji o stopach procentowych, lecz także od tonu komunikatu i reakcji rynku obligacji. Dla Kevina Warsha będzie to trudny balans między utrzymaniem wiarygodności antyinflacyjnej Fedu a uniknięciem rozczarowania inwestorów, którzy wycenili już bardzo agresywne zacieśnianie polityki pieniężnej.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Marcin K. pisze:

    Przecież to wszystko jest złudne. stale podwyżki stóp tylko napędzą spadki na rynku. A co z inflacją? Wg mnie Fed nie ma pojęcia, co robi. Bitcoin na pewno nie zyska na tym, jak dolar będzie mocny.

  2. Kasia J. pisze:

    Jako że inwestuję w altcoiny, nie spodziewam się, że to posiedzenie Fedu cokolwiek zmieni. Po prostu miotają się z decyzjami. Słyszałam, że JUP i XLM poszły trochę w dół, ale ja już się przyzwyczaiłam do tej huśtawki.

  3. Adam_S pisze:

    Co za porażka. Warsh nie zna się na rynkach. Wszyscy oczekują konkretów, a on woli bawić się w niepewność. Mam nadzieję, że zarząd Fedu zrozumie, że ich wycofywanie się z „forward guidance” to droga donikąd.

  4. r00tl3ss pisze:

    Dla mnie kluczowe jest to, jak wzrost rentowności obligacji wpływa na inwestycje alternatywne jak btc. Ale jeśli skończy się na wyprzedaży i panicznych ruchach ze strony inwestorów to zobaczymy katastrofę, a nie odbicie.

  5. Mikołaj pisze:

    Mam swoje wątpliwości co do dalszego wzrostu BTC. Pracuję z danymi i widzę, że przy tej inflacji i zadłużeniu, nie ma co liczyć na stabilizację. Po prawdziwych uderzeniach przez Fed, wszystko spadnie jeszcze mocniej.

  6. piotrek_kde pisze:

    Zawsze gdy widzę podobne artykuły, mam ciarki. Kto wie, co zrobić po decyzji Fedu. Wygodniej czuję się z altami, bo rynek BTC jest teraz tak zmienny. Ale jedno jest pewne, rozważam przesiadkę w przypadku dużych spadków.

  7. axel pisze:

    „Słabszy dolar może pomóc bitcoinowi” – ale to nie znaczy, że to będzie długotrwały trend. Patrząc na obecną sytuację, mam wrażenie, że inwestorzy będą chaotycznie reagować i marnować szanse. Taki bajzel na rynku to droga do niczego.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.