Jeden Apple, którego kocham

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Jeden Apple, którego kocham

Data: 21 stycznia, 2009

Kiedy myślę o Apple – przypomina mi się era Woz, oraz tego jak wkroczył w erę PC z prawie mistrzowskim designem sprzętu. Później myślę o Stevie Jobsie i tym jak zniszczył Apple, okradł Xerox, aby w końcu wyprodukować laptopa, który stanowił połączenie komputera przenośnego z neonową deską klozetową.

Tekst jest tłumaczeniem wpisu znalezionego na nycresistor.com.

Codziennie sobie o tym przypominam, kiedy jestem zmuszony minąć morze brzydkich – białych i srebrnych, oraz zbyt drogich tajwańskich laptopów po drodze do odebrania swojego kakao lub ciasteczka w lokalnym Starbucks.

Ale tak na marginesie mam historię, która chcę wam wszystkim opowiedzieć.

Nie jest to historia o doskonałym lub też o jego braku, ani niczym, co was pewnie nie zainteresuje To najzwyczajniej historia o moim przyjacielu Willu i jego małym laptopiku, który potrafił…

 

 

Will pictured.

Zdjęcie Willa

Will jest moim przyjacielem od bardzo dawna i na ostatnie przyjęcie z okazji Halloween w NYC Resistor przyszedł przebrany za pakiet tcp/ip. Dowiedziałem się, że około pół dekady temu miał w domu pożar. Jego laptop Apple niestety był wtedy w domu i odniósł ogromne zniszczenia. Poniższy obrazek przedstawia tył tego laptopa.

held by phiz.

trzymany przez phiza.

Maszyna została zalana wodą przez strażaków, przypalona przez ogień i w dużej części została roztopiona… wyglądało na to, że jej los był już przesądzony.

Choć, osobiście uważam, że wygląda całkiem nieźle i uważam, że ten wypadek pozytywnie wpłynął na jej wygląd.

Te małe i naprawdę brzydkie urządzenie w jakiś sposób poradziło sobie i na moich oczach się włączyło.

Nie – nie było to tylko zwykłe włączenie zasilania, ale ten laptop naprawdę zadziałał. Nigdy, w ciągu całego swojego życia nie byłem bardziej zszokowany, niż dnia, kiedy zobaczyłem, jak laptop Apple wstaje z samych ogni piekielnych i powraca lepszy, niż gdy tam trafił.

pics, it did happen.

dowód, że naprawdę tak się stało.

O malutki Apple, któryś przetrwał pożogę – oddaję Ci hołd!

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.