Microsoft udostępnia sterowniki Hyper-V dla Linuksa na licencji GPL

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Microsoft udostępnia sterowniki Hyper-V dla Linuksa na licencji GPL

Data: 21 lipca, 2009

Microsoft udostępnił 20 000 linii kodu sterowników dla Linuksa na licencji GPL2. Jest to kod trzech sterowników (komponentów integracyjnych), które mają być dołączone do głównej gałęzi jądra. Mają one za zadanie zwiększyć wydajność pracy Linuksa w przypadku wirtualizowania go na platformie Hyper-V od Microsoftu.

Jest to punkt zwrotny, pierwszy raz kod został udostępniony bezpośrednio społeczności Linuksowej, na popularnej licencji GNU GPL w wersji 2. Pracownicy Microsoftu powiedzieli, że współpracują z Gregiem Kroah-Hartmanem, by udostępniony kod znalazł się już w następnej wersji jądra, tj. 2.6.32. Obiecali także, że sterowniki będą stale aktualizowane, by zapewniać dalsze możliwości współpracy.

Udostępniony kod będzie pozwalał pracować wirtualizowanym na platformie Windows Server 2008 Hyper-V (oraz Hyper-V w wersji R2) systemom Linuksowym w trybie „oświeconym” („enlightened”) – jest to mniej więcej odpowiednik trybu para-wirtualizacji z Xena. Bez tych sterowników praca jest oczywiście możliwa, jednakże z gorszą wydajnością.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. maciek pisze:

    nie brać od wroga nawet jak za darmo daje!

    1. quest pisze:

      Niekoszerne bo nie na GPL3 😉

      1. czepol pisze:

        Jak na Microsoft to i tak dużo

        1. szatox pisze:

          Bardzo dużo… Będziemy mieli trojańskie jądra :/
          Chyba zacznę sam kompilować.

      2. mgol pisze:

        Jądro też nie jest, więc czemu sterowniki miałyby być? 😉

      3. jellonek pisze:

        na gpl3 bylo by niekoszerne wlasnie, bo jajo jest na gpl v2 only…

    2. bartz pisze:

      hehe, Timeo Danaos et dona ferentes 😉

      1. maciek pisze:

        Ten kto to trzy tysiąclecia temu powiedział wykazał się właściwą swojej funkcji przenikliwością, i … nie pomylił się.

        1. Dwa tysiąclecia.. to Wergiliusz…

      2. Quantum materiae materietur marmota monax si marmota monax materiam possit materiari?

  2. Matthew pisze:

    Jak Linus powiedział: "If Microsoft ever does applications for Linux it means I've won.". Co prawda sterownik to jeszcze nie aplikacja, ale może niedługo? 😉

    1. houp pisze:

      Z drugiej strony commit do jądra to coś więcej niż aplikacja chyba? Więc chyba zwycięstwo już jest 🙂

      Swoją drogą ciekawa technika – z jednej strony dają kod – z drugiej strony, przecież jest to wrogi produkt, który narusza ich patenty 🙂 Widać wyraźnie, że duże korporacje w pewnym momencie zaczynają mieć problemy z mówieniem jednym głosem – za każdą decyzją jest tylu menadżerów, że dość trudno o synchronizację.

      1. krzy2 pisze:

        > za każdą decyzją jest tylu menadżerów, że dość trudno o synchronizację.

        Ludzie zapominają o tym, że MSFT nie jest monolitem, tylko zbiorem dość luźno powiązanych zespołów, w dodatku wzajemnie się zwalczających. A ponieważ różne grupy mają różne punkty widzenia na różne sprawy, stąd pozornie widoczna na zewnątrz schizofrenia w działaniu firmy.

    2. Sławek pisze:

      Mnie ciekawy na jakim serwerze działa ich sieciowy MS Office? Przecież można to traktować prawie, jak normalną aplikację.

      1. maciek pisze:

        bynajmniej nie na linuksowym 😉

        Myślisz, dlaczego interfejs ma taki błękitny odcień? BSOD z serwerowni prześwituje 😉

  3. Lupinek pisze:

    Czy naprawdę ktoś kupuje Windows server 2008 po to, by zainstalować tam wirtualną maszynę i na niej Linuksa? o.O

    1. maciek pisze:

      Być może ktoś kupuje windows server bo potrzebuje windows server. A że potrzebuje również linuksa… to cieszy się, że mu wszystko działa przez hyper-v i nie potrzebuje za żadnego vmware'a dodatkowo płacić 😉 Inna rzecz, że windows server… nie jest tanią rzeczą.

      1. szatox pisze:

        Jak ja bym potrzebował jednocześnie win i lin na jednej maszynie, to bym torcik w odwrotnej kolejności ustawiał. Nie zaczyna się robienia ciasta od galaretki 🙂

        1. mgol pisze:

          Czasem to jedyne wyjście. Gdy krytyczna jest wydajność aplikacji windowsowych, a dodatkowo sprzęt nie jest w pełni przez Linuksa obsługiwany… Bywa. 😉

        2. wujek_bogdan pisze:

          oba rozwiązania są dobre.
          to wszystko zależy jakie aplikacje na tym serwerze są uruchamiane i co jest priorytetem.

    2. DerDevil pisze:

      widocznie tak skro udostępnili sterowniki, a normalnie palcem by nie ruszyli gdyby nie mieli w tym swój własny interes.
      Więc nie gadajcie o jakimś zwycięstwie Linuksa bo business is business.

      1. szatox pisze:

        a trojan is trojan…
        M$ właśnie kopnął nas w kernele

      2. wujek_bogdan pisze:

        na pewno mają interes 😉
        właśnie po to o czym mowa w komentarzach powyżej. Może to skłonić niektóre firmy do wirtualizowania linuksa pod windowsem, a nie windowsa pod linuksem.

    3. mini pisze:

      Jak bys mial cala firme (np. 200 maszyn) na Windowsie i wirtualizowana na kilku hostach z Hyper-V (i zwiazana z tym integracja, zakupionymi narzedziami itd) to babralbys w Xena albo VMware dla 5 maszyn z Oracle?

  4. Devil pisze:

    @Lupinek – Zdziwiłbyś się jak dużo.

  5. Marek pisze:

    Wy rzeczywiście myślicie że MS ma tak miękkie serce? To niech udostępnią ntfs albo DX. MS doskonale zdaje sobie sprawę że wirtualizacja jest przyszłością i zrobili ten krok aby przekonać firmy do siebie (czy raczej do win 2008) i jeszcze więcej na tym zarobić. Tutaj nie ma nic z dobrego samarytanina – czysty biznes i doskonałe posunięcie.

    1. Pies pisze:

      Oczywiście, ale to doskonały sygnał, ponieważ oznacza to, że Linux jest już normalnie brany pod uwagę również przez takie firmy jak Microsoft, a tego w tej chwili najbardziej potrzebuje środowisko – supportu dużych firm, bez tego Linux nie zdobędzie zbyt wielu %.
      Inna sprawa, że to posunięcie ma rzeczywiście na celu promocję Windowsa ich rozwiązań, a Linuksa zepchnięcia do poziomu ewentualnego rozwiązania na serwerze do mniejszych zadań. Ale należy to brać, nawet jeżeli Linux tymczasowo na tym straci, to poprzez poprawę siebie.

      1. Hagar pisze:

        Linux jest JUŻ normalnie brany pod UWAGĘ? A skąd się wzięło mnóstwo FUD, get the facts, isbetterwithwindows i zatrudnienie kolesia do walki z Ubuntu? M$ boi się Linuksa i OS od dawna, ich menedżerowie to by najchętniej za linuksiarzami ze święcona wodą biegali. Gdyby tak nie było to by OS i Linuksa ignorowali a nie bawili sie w isbetterwithwindows itp.:)

        1. mini pisze:

          @Pies "a Linuksa zepchnięcia do poziomu ewentualnego rozwiązania na serwerze do mniejszych zadań"

          Nie rozumiem dlaczego uwazasz, ze bycie hypervisorem jest wiekszym zadaniem?
          Jeden host/hypervisor moze zarzadzac 5-15 wirtualnymi maszynami. Ja tu widze wieksze pieniadze dla Red Hata z 15 supportow Linuxa niz z 1 hypervisora. A na pewno wieksze z 1 wirtualizowanego Linuxa, niz z zadnego.

          Oczywiscie MS liczy, ze to Windows bedzie wirtualizowany czesciej i prawdopodobnie zapewni mu wieksze wsparcie niz konkurencji, ale lepszy rydz niz rydz (zwiekszaja sie szanse, ze ktos sie zdecyduje na wirtualizowanie Linuxa).

        2. bobycob pisze:

          Tak tak jasne – zwłaszcza zachodni informatycy którzy pół życia spędzili na szkoleniach MS i robieniu ich certyfikatów.

      2. krzy2 pisze:

        > Linuksa zepchnięcia do poziomu ewentualnego rozwiązania na serwerze do mniejszych zadań.

        A to on się nadaje do czegoś innego?

        Tak, wiem TOP500 i itd., ale w sytuacji gdzie cała firma stoi na Windows, to Linuks nadaje się co najwyżej firewall i zewnętrzny serwer WWW, chociażby z powodu braku integracji z AD.

  6. Michał Tomaszewski pisze:

    Zanim rozgorzeją głosy że to koniec Linuksa bo MS na pewno będzie chciał jakieś trojany aplikować bądź w ten sposób będzie atakował ze swoimi patentami to pomyślcie:

    "Może to Bill Gates był wrzodem na tyłku MS?"

    1. karakar pisze:

      Patrząc po zachowaniu i wypowiedziach to bardziej Steve Ballmer. A co do sterowników to nie ma się co dziwić w końcu robią to we własnym interesie

      1. Michał Tomaszewski pisze:

        Uściślij jakie zachowanie i wypowiedzi masz na myśli?

        1. marcinsud pisze:

          obejrzyj reklamy windowsów z lat dziewięćdziesiątych to będziesz wiedział o jakie zachowanie chodzi, lub oglądnij sobie jego wypowiedź na temat sprzętu apple.

        2. Michał Tomaszewski pisze:

          Tylko że nie mamy już lat dziewięćdziesiątych.

          Apple to największy konkurent MS na desktopach. Tylko że Apple ma taką wadę że jest producentem sprzętu i oprogramowania, które nie mogą funkcjonować bez siebie. MS korzysta z tego i ciągle atakuje Jobsa.

          Może trzeba uwierzyć że MS zmienił strategię i woli pewnego rodzaju współpracę?

        3. marcinsud pisze:

          wypowiedz balmera o apple jest chyba z zeszłego roku, czy jeszcze rok wcześniej. Na makach odkąd maja intele można zainstalować windows czyli mogą funkcjonować bez siebie, a jednak ludzie tego nie robią. Z tego co pamiętam balmer wyśmiewał chyba aira,a dzisiaj sami wciskają na komputery bez napędu windowsa.

        4. mini pisze:

          najlepsze to bylo jak sie nasmiewal z Iphona, z takim niby ironicznym smiechem, ale brzmialo to rechot imbecyla.

        5. wiktorw pisze:

          Developers, developers, developers, developers!

          http://www.google.pl/search?q=ballmer+monkeyboy http://www.google.pl/search?q=ballmer+throwing+ch…

          Zraził mnie ten Pan maksymalnie do platformy tworzonej przez prowadzoną przez niego firmę. Ciężko powiedzieć, czy mu do tej pory przeszło.

    2. vshader pisze:

      Ostatnio przyszło mi do głowy to samo. Zauważyłem że od czasu gdy Gates zaczął ograniczać swoją działaność w firmie, Microsoft zaczął powoli zmieniać swoją politykę. Standaryzacja .NET, otwarta dokumentacja MSOOXML, czy ten dzisiejszy sterownik to tylko niektóre z ich ostatnich posunięć które tego dowodzą. Oczywiście to "otwieranie" się Microsoft robi jak zwykle po swojemu (czytaj: po co komu kolejny otwarty format dokumentów?), niemniej jest tu wyraźny postęp w kwestii otwartości.

    3. krzy2 pisze:

      Hehe. Najmniej 2 znane produkty MS które powstały nie dzięki wizji kierownictwa, ale POMIMO niej…

  7. witek pisze:

    Pieklo zamarzlo.
    Morza sie rozstapily.

    Mrok.
    Zlo.

    Cos sie za tym czai 🙂

    1. Michał Tomaszewski pisze:

      Lepsze wsparcie dla wirtualizacji? Wystarczy nauczyć się czytać a dowiecie się jakie zyski będzie miał MS…

  8. janc pisze:

    jak widać nawet MS uważa, że licencja GPL jest bardziej przyjazna dla biznesu niż np BSD ;>

    1. Matthew pisze:

      Bo BSD wbrew pozorom przyjazne dla biznesu nie jest. Zależy z której strony patrzeć. Jeżeli programista Open Sourceowy tworzy coś co chce biznes wykorzystać to dla biznesu lepsze jest BSD, bo nie musi się później dzielić swoim kodem. Z kolei jeżeli biznes coś stworzy to lepiej wybrać GPL, bo wtedy nikt sobie za free nie weźmie kodu, nie zrobi czegoś lepszego i nie wyda w postaci zamkniętej.

      Ale osobiście sądzę że bardziej licencja kernela miała wpływ na to na jakiej zostanie sterownik wydany, niż przyjazność biznesowa.

      1. A nie jest czasem tak, że kod BSD może być bez przeszkód włączony w kod GPL (ale odwrotnie już nie)?

  9. Neonique pisze:

    To było do przewidzenia od momentu kiedy MS podpisał kontrakt z Renault na dostarczanie licencji Suse. A jak za kilkanaście lat MS będzie dostarczał MS Office dla Linuksa i będzie czołowym deweloperem jądra to zamiast "niemozliwe" powiem "dopiero?". 😉

    1. Pies pisze:

      Póki będzie jądro na GPL'u, to Microsoft niech dodaje tam ile chce. Zawsze będzie można coś wyciąć, poprawić, czy zrobić osobną gałąź bez niechcianych elementów.

  10. Karl pisze:

    MUSIELI tak zrobić. VMware, Xen i VirtualBox robią im solidną konkurencję na rynku wirtualizacji. A Linux na serwerach jest coraz popularniejszy…

    1. houp pisze:

      Nie musieli.

      Konkurencja jest solidna rzeczywiście – ale weźmy np. Apple. Też ma solidną konkurencję w każdym względzie co nie znaczy, że zaczynają pękać w swoim limitowaniu dostępu do MacOSX na przykład. Tak jak każdy w biznesie – podejmują określone ryzyko oczekując określonych zysków i mając nadzieję, że straty nie będą aż tak duże… Można się tylko cieszyć, że Microsoft zaczął (czasem) wybierać strategię otwartą – co oczywiście też wiąże się dla nich z ryzykiem biznesowym.

      1. Karl pisze:

        Mylisz dwie rzeczy. Co innego MacOS X (system desktopowy), co innego narzędzie do serwerowni. Zwłaszcza w sytuacji, gdy ten pierwszy nie ma konkurencji, a ten drugi ma.

      2. mini pisze:

        Apple z marza 36% nie ma konkurenta w branzy komputerow domowych.

  11. revcorey pisze:

    przyjmujemy te trzy nagie sterowniki chociaż sterowników ci u nas dostatek
    🙂

  12. kamild pisze:

    Oby te sterowniki nigdy nie zostały włączone do oficjalnej gałęzi jądra. Nie chciałbym, żeby M$ bogacił się poprzez "hodowanie pingwinów w klatkach" (tak, wirtualizacja jest jak hodowla w klatce).

    1. moher pisze:

      Stwierdzenia takie jak "wirtualizacja jest jak hodowla w klatce" są po prostu śmieszne, ja mam nadzieje, że to wejdzie do waniliowego jądra, przynajmniej nie będę musiał łatać.

      Ciekawostka: autorem skryptu konfiguracyjnego Linuksa od wersji 1.0 do (jak narazie) wersji 2.6 jest pracownik Microsoftu. W wersji 1.0 wymieniany jest dodatkowo drugi pracownik MS jako "XFree86 and kernel development".

      1. kamild pisze:

        Pracownik, a firma to dwie różne rzeczy. Firma raczej nie pomaga w niszczeniu pozycji swojego flagowego produktu, wręcz przeciwnie. Wszelkie jej działania mają raczej zachęcić do wdrażania owego produktu, polepszyć jego jakość itp., itd., nie chce mi się wymieniać. 😀

        Co do wirtualizacji – wcześniej wyraziłem się zbyt ogólnikowo. Absolutnie nie twierdzę, że każda wirtualizacja jest be. Chodziło mi raczej o to, że MS nie ma dobrych intencji wobec Linuksa i na pewno nie pomoże mu w dalszym rozwoju. W klatce hoduje się coś, co ma przynosić zyski, pomijam oczywiście kwestię kanarka, którego hoduje wyłącznie w celach rekreacyjnych (no, ewentualnie na rosół 😀 ).
        Tak, czy inaczej, niezależnie od tego czy nam się to podoba, czy nie, te sterowniki wydane zostaną. Pytanie tylko czy zostaną włączone do oficjalnej gałęzi.

        1. skiter pisze:

          [ironia on]
          Tka tak spalmy caly M$, bo to dzielo szatana! A wszystkich pracownikow ukamieniujemy i polejemy octem!
          [ironia off]

        2. mini pisze:

          MS nie liczy sie na rynku wirtualizacji, maja produkt duzo slabszy od WMware. Jak chca cos sprzedac, to musza sie starac.

        3. Karl pisze:

          Toteż właśnie się starają! Do tego stopnia, że sterowniki napisali… Przecież od razu widać, że to akt desperacji.

  13. kwant pisze:

    Według mnie Linus powinien się zrewanżować i napisać kilka linijek kodu na licencji GPL i poprosić o wstawienie do kernela Windowsa 😉

    1. mini pisze:

      Co to za rewanz? Czysta przyjemnosc tylko.
      Powinien napisac kilka linijek kodu zamknietego… 😉

  14. j23tom pisze:

    Dlaczego tego newsa nie widać na linuxnews.pl ? (Tylko na osnews )

    1. michuk pisze:

      Bo został dodany w złej kategorii. Powinien byc w Open Source albo UNIX/Linux.

  15. spinlock pisze:

    [fud mode=on]
    Toż to profanacja i skażenie jądra w czystej postaci tak nie może być to jest hańba aby ICH kod z ich sygnaturą "Copyright (c) 2009 Microsoft Corp." znalazł się w oficjalnym waniliowym wydaniu kernela !!! hańba !!!
    [fud mode=off]

    1. mby7930 pisze:

      "z ich sygnaturą “Copyright (c) 2009 Microsoft Corp.”"

      He, he, z taką sygnaturą chyba nie ma szans ;)))

      1. wiktorw pisze:

        A właśnie, że taki wpis jest w nagłówku:

        <code>
        * Copyright (c) 2009, Microsoft Corporation.
        *
        * This program is free software; you can redistribute it and/or modify it
        * under the terms and conditions of the GNU General Public License,
        * version 2, as published by the Free Software Foundation.
        </code>

        http://codemonkey.org.uk/junk/hv.diff

        1. Pies pisze:

          Swoją drogą nieźle ten wpis wygląda 🙂
          Microsoft, ten program jest wolny i możesz go dowolnie modyfikować…

          Mimo wszystko ja jednak czekam, aż włączą do jądra coś co przyda się ZU, wtedy dopiero będzie przełom.

  16. Kozodoj pisze:

    Tu jest chyba rozwinięcie tej historii… 😀
    http://www.osnews.com/story/21882/Microsoft_s_Lin…

  17. Radek pisze:

    A to widzieliście:
    http://kopalniawiedzy.pl/Microsoft-Hyper-V-sterow…

    wynika z tego, że musieili tak zrobić, bo w środku były kawałki GPLowego kodu.

  18. White Eagle pisze:

    Odkopuje stary news, ale oto cytat z dzisiejszego maila Grega Kroah-Hartmana na lkml:

    – Microsoft Hyper-V drivers. Over 200 patches make up the
    massive cleanup effort needed to just get this code into a
    semi-sane kernel coding style (someone owes me a bit bottle of
    rum for that work!) Unfortunately the Microsoft developers
    seem to have disappeared, and no one is answering my emails.
    If they do not show back up to claim this driver soon, it will
    be removed in the 2.6.33 release. So sad…

    krótko mówiąc widać jak MS przejmuje się tymi driverami

    Więcej: http://lkml.org/lkml/2009/9/3/3

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.