FreeCol 0.9.0 wydane

Data: 3 stycznia, 2010

Udostępniona została nowa wersja gry FreeCol, otwartego klona Sid Meier’s Colonization. Nowe wydanie przynosi głównie zmiany w sztucznej inteligencji oraz oprawie graficznej.

Deweloperzy podczas prac nad tą wersją skupili się na trzech obszarach: ulepszaniu AI, zwiększaniu stabilności oraz odświeżeniu interfejsu.

Główne zmiany względem poprzednich wydań:

  • sztuczna inteligencja:
    • skuteczniej używa pionierów;
    • bardziej efektywnie rozdziela pracę pomiędzy robotników;
    • lepiej tworzy i przydziela żołnierzy;
    • potrafi tworzyć bardziej zaawansowane budynki;
  • oprawa graficzna:
    • nowe obrazki dla lasów i plaż;
    • ulepszone panele i okna dialogowe;
    • mapa pokazuje granice narodowe;
  • zmiany w zasadach gry.

Pobierz nową wersję.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Najek pisze:

    Troche bez sensu – po tylu latach orginalną gre moze pobrać kazdy z neta ponadto legalnie..

    1. megaloman pisze:

      ale do oryginalej gry nie można wprowadzać usprawnień – zobacz np. Transport Tycoon Deluxe – przeżywa drugą młodość za pomocą projektu OpenTTD – na początku był to owszem, klon, ale z czasem wprowadzono dużo usprawnień oraz nowych rozwiązań, które sprawiają, iż gra pomimo upływu lat w grę nadal sporo osób chce grać, a projekt się rozwija.

    2. HQAW pisze:

      Zapominasz, że oryginalna gra działała pod DOS-em w dość małej jak na dzisiejsze czasy rozdzielczości i nie wspierała obsługi sieci. Nie jest też prawdą, że można ją legalnie pobrać za darmo z Internetu.

      1. Mariusz pisze:

        Można pobrać legalnie na serwisach ze starymi grami. Zaletą freecol jest utrzymanie klimatu starej gry (dla pasjonatów klasyki) z nową grafiką, nowymi mapami i lepszym interfejsem.
        Oczywistym jest że jest to projekt dla pasjonatów starych gier, którzy z łezką w oku wspominają noce spędzone nad doomem, Civilization 1 i właśnie Colonization. A dla programistów niezłe pole do szlifowania sztuki programowania. Ja widzę w tym bardzo dużo sensu.

        1. maniac pisze:

          Ze za darmo, i ze jest pblicznie udostepnione to nie znaczy ze pobierajac gre nie lamiesz prawa. W swietle polskiego posiadając podpadasz pod kodeks karny art278 ust 2, art 293 ust 1

        2. keee pisze:

          Czy tam aby nie było czegoś o czerpaniu korzyści?;)

        3. maniac pisze:

          w 278 jest. Ale nie uiszczenie opłaty licencyjnej to kożyść majątkowa, tak samo jak niezapłacenie podatku od drogiego prezentu. (tak, otrzymując samochód powinieneś zapłacić podatek). (3miesiace-5 lat, a w wypadku błachostki do roku)

          w 293 w skrocie jest mowa kto nabywa program uzyskany w wyniku czynu zabronionego… ustawa o prawie autorskim zabrania, nabycie nie musi wiazac sie z platami, wiec… podobnie jak wyzej.

        4. @maniac – ale wiesz co to jest "abandonware"?

        5. maniac pisze:

          tak, ale polskie prawo sciga takie rzeczy nie na wniosek, ale z urzędu. Tyle teorii. W praktyce rzeczoznawca wypisze co miałeś jak skasują Ci kompa za coś innego/większego. Nie zmienia to faktu, że w związku z tym jak najbardziej JEST sens pisania Otwartych portów gier.

    3. moher pisze:

      @Najek: jeśli masz na myśli zjawisko zwane abandonware, to jesteś w błędzie, prawnie będzie to takie samo piractwo jak ściągnięcie gry wydanej w ubiegłym roku. Jeśli nie, to daj linka.

      1. Prawo jest drętwe. Co z tego ze według jakiegoś tam paragrafu jest to nielegalne. Nikt nikogo za to nie będzie ścigał, nikt już takich gier nie sprzedaje i nawet ich producenci nie przejmują się tym że gry te można łatwo ściągnąć.

        1. moher pisze:

          Prawo, drętwe czy nie, nadal obowiązuje i nadal można mieć z jego nieprzestrzegania nieprzyjemności.

        2. To sciągnij taką starą grę i czekaj aż ktoś cie za to zamknie w więzieniu. Póki co u nas przy pobycie w jakimś miejscu dłużej niż 3 dni należy się tam zameldować. I co? I nic. Tak samo jest ze starymi grami.

      2. @moher – a to nie jest czasem tak, że po prostu producent _pozwala_ na ściągnięcie gry za friko? tak jak chociażby było z gta1, 2 i london?

        1. moher pisze:

          @D3X: gta 1 i 2 są udostępniane do ściągnięcia przez producenta/wydawce. Abandonware prawnie nie istnieje, do dystrybucji potrzebna jest zgoda właściciela praw autorskich/kogoś uprawnionego.

  2. swietygrzesznik pisze:

    Gdzie można pobrać tą grę legalnie?

    1. maniac pisze:

      w 278 jest. Ale nie uiszczenie opłaty licencyjnej to kożyść majątkowa, tak samo jak niezapłacenie podatku od drogiego prezentu. (tak, otrzymując samochód powinieneś zapłacić podatek). (3miesiace-5 lat, a w wypadku błachostki do roku)

      w 293 w skrocie jest mowa kto nabywa program uzyskany w wyniku czynu zabronionego… ustawa o prawie autorskim zabrania, nabycie nie musi wiazac sie z platami, wiec… podobnie jak wyzej.

  3. AI to był największy mankament tej gry. W wydaniu alfa2 jeszcze wiele pozostawiała do życzenia. Komputer nie miał żadnej strategii i nie umiał się rozwijać. Poza tym były błędy w interfejsie. A gierka super.

  4. artikow pisze:

    A mnie brakuje we FreeCol widoku miasta z oryginalnego Colonization. Pamięta może ktoś? Było widać każdy jeden budynek, umieszczało się w nich ludzi, przy rozbudowie budynków, zmieniały one wygląd… To nadawało tej grze prawdziwego uroku.

    1. Tak, można było przesuwać kolonistów z budynku do budynku, zdarzało się też że kolonista który coś długo robił w końcu sam nauczył się fachu, i zmieniał się w Mastera 🙂
      A jeżeli chodzi o brak pewnych widoków, to myślę że problemem w wielu opensource'owych grach jest to, że mają za mało "dedykowanych" grafików (a programista z zacięciem artystycznym to najczęściej nie to samo 🙂 ) Podobnie jest we FreeCiv – reguły gry podobne do Civ 1 i 2, wszystkie potrzebne rzeczy są, ale nie ma tych smaczków które były w oryginalnych grach – animacji przy spotkaniach dyplomatycznych (z podkładem muzycznym), widoku miast, itd.

  5. Identyfikator Chwilo pisze:

    Te ich wysmakowane grafiki (to samo we FreeCiv) tylko zaciemniają obraz tego, co się dzieje. Po co te drzewka, jak wystarczy ciemnozielona plama? Oko gubi się w nadmiarze szczegółów. Tak samo widok izometryczny jest może, na pierwszy rzut oka, "bajerny" – w praktyce zaś, do dłuższej gry, o wiele lepszy jest zwyczajny widok z góry.

    O wiele lepsze są zatem te bardziej "syntetyczne" mapy – i całe szczęście, że można pobrać inne "tilesety". W tym również jest pewna zaleta pisania tego od nowa (nie wiem, czy oryginalna gra miała taką możliwość).

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.