Microsoft zapowiada gruntowną poprawę wyszukiwarki w Windows 11. Nowa wersja ma działać szybciej, zużywać mniej pamięci RAM i lepiej rozpoznawać, czego szuka użytkownik. Na początek trafi do testerów korzystających z kanału Experimental.
Prostszy wygląd i szybsze działanie
Odświeżona wyszukiwarka korzysta z WinUI 3, czyli nowoczesnego zestawu narzędzi interfejsu Windows. Microsoft twierdzi, że wczesne testy przyniosły wyraźną poprawę wydajności i mniejsze obciążenie pamięci. Zmieni się też sam panel: zamiast listy wyników obok osobnego podglądu pojawi się jeden, bardziej uporządkowany widok.
Usprawnienia obejmą również rozpoznawanie zapytań. System ma lepiej radzić sobie z literówkami i próbować odgadnąć intencję użytkownika, nawet jeśli nazwa szukanej opcji została wpisana niepoprawnie. Microsoft zapowiada, że będzie dopracowywać te funkcje w kolejnych tygodniach.
Szybsza i bardziej przewidywalna wyszukiwarka mogłaby zauważalnie poprawić codzienne korzystanie z Windows 11. Szczególnie przydatne będzie lepsze rozpoznawanie literówek. Wiele zależy jednak od tego, jak te zmiany sprawdzą się poza wczesnymi testami.
Podgląd plików i informacje z sieci
W dalszej części roku testowana ma być kolejna porcja nowości. Wśród nich znajdą się podglądy plików bezpośrednio w wynikach wyszukiwania, wraz z dodatkowymi informacjami. Przy zdjęciu użytkownik może zobaczyć na przykład miniaturę, rozdzielczość i rozmiar pliku.
Wyszukiwarka ma też odpowiadać na niektóre pytania krótkimi kartami informacyjnymi. Wpisanie frazy „pogoda w Londynie” powinno wyświetlić dane z Bing, takie jak przewidywane temperatury maksymalne i minimalne.
Zmieniaj ustawienia bez otwierania menu
Jedną z ciekawszych zapowiedzi są polecenia, czyli tzw. akcje. Zamiast szukać konkretnej opcji w Ustawieniach, będzie można wpisać w wyszukiwarkę komendę, na przykład „włącz tryb ciemny”, a następnie zatwierdzić zmianę. Podobnie ma działać regulacja jasności ekranu czy wyciszanie dźwięku.
Takie rozwiązanie może skrócić codzienne czynności i przypominać funkcje znane z narzędzia Run w pakiecie PowerToys. Nie wszystkim przypadnie jednak do gustu rozszerzanie wyszukiwarki o kolejne zadania. Część użytkowników woli, by służyła wyłącznie do odnajdywania plików i ustawień.
Długo oczekiwana poprawka
Kierunek zmian wydaje się obiecujący, ale pojawia się też pytanie, dlaczego na podobne usprawnienia trzeba było czekać tak długo. Użytkownicy od lat narzekają, że wyszukiwanie w Windows 11 działa ociężale, a panel potrafi być przeładowany dodatkowymi elementami.
Microsoft stopniowo porządkuje tę funkcję. W jednej z ostatnich aktualizacji pojawiła się możliwość wyłączenia internetowych wyników wyszukiwania, które wcześniej mogły zaśmiecać listę. Teraz firma zapowiada dalsze zmiany, choć na razie nie wiadomo, kiedy odświeżona wyszukiwarka trafi do wszystkich użytkowników.


Jak wyszukiwarka będzie szybka i nie będzie wciskać wyników z Binga, to już będzie postęp. Na razie poczekam, aż wyjdzie poza Experimental.
Mam wrażenie, że co parę aktualizacji Microsoft „naprawia” wyszukiwanie, a po miesiącu znowu zaczyna mulić. Dopóki nie zobaczę tego w normalnym Windowsie, nie ma co się ekscytować.
Ciekawe, jak rozwiązali ograniczenie zużycia RAM, bo samo przejście na WinUI 3 nie gwarantuje poprawy. I oby indeksowanie plików nie dostało przy okazji po głowie — latency w UI to jedno, jakość i aktualność indeksu to drugie.
Mam wyłączone wyniki internetowe, bo bardziej przeszkadzały niż pomagały. Akcje z poziomu wyszukiwarki brzmią wygodnie, ale tylko jeśli da się je wyłączyć i nie będą odpalać się od przypadkowo wpisanych fraz.
Do regulacji jasności i trybu ciemnego i tak mam skróty, więc nie potrzebuję kolejnej warstwy. Ale podgląd zdjęć z rozdzielczością bez otwierania Eksploratora akurat by się przydał.