Na YouTube zamiast do kina

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Na YouTube zamiast do kina

Data: 8 stycznia, 2010

Kino posiada nie tylko atut w postaci filmów, z którymi to można się w nich zapoznać. W kinie możemy spędzać czas ze znajomymi, dziewczyną, rodziną. W tę społecznościową funkcję został nieoficjalnie wyposażony największy serwis z wideo on-line.

Nowa usługa dostępna od niedawna w sieci WWW, została nazwana Synchtube i pozwala na wspólne oglądanie filmików z YouTube przez osoby z całej kuli ziemskiej (z wyjątkiem materiałów blokowanych dla danych krajów).

Synchtube umożliwia stworzenie prywatnych i publicznych kanałów, po dostaniu się na które, możemy ustawić sobie swoje pseudo, które wyświetlane będzie np. w czacie. Z serwisu może korzystać każdy. Na stronie głównej usługi mamy możliwość utworzenia nowego kanału, do czego wymagane jest wprowadzenie adresu URL pierwszego wideo oglądanego na danym kanale. W trakcie działania kanału wideo można zmieniać. Tworzenie nowego kanału nie jest oczywiście koniecznością, możemy dołączyć do już istniejącego.

Synchtube

Lider kanału, to osoba, do której wszyscy są dostosowywani, tzn. lider ustala jakie wideo jest oglądane, w jakich fragmentach itp. Jeśli lider przeskoczy o piętnaście sekund do przodu, teoretycznie wideo przeskoczy także i u reszty użytkowników kanału. Pod wideo widoczna jest lista użytkowników wraz z paskiem zbuforowania wideo u każdego z nich. Dzięki temu lider ma świadomość czy każdy z użytkowników jest w stanie oglądać wideo w tym samym tempie, czy może istnieje potrzeba przystopowania i pozwolenia użytkownikom ze słabszym łączem zabuforować materiał.

Serwis oferowany jest na razie w wersji beta, mimo tego działa stabilnie i warto go wypróbować.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. marcinsud pisze:

    Brakuje serwisu w którym zalogowani będą mogli jeść razem kolacje i/lub pić piwo. Paranoja może lepiej już w cale z domu nie wychodzić? Żarcie już przywożą z marketów.

    1. b.YISK pisze:

      na blipie można np. wciągać razem tabakę

      1. To znana od dawna 'funkcjonalność' skopiowana z irca 🙂

  2. kernel_loops pisze:

    Piszemy 'z wyjątkiem' nie 'za wyjątkiem'.
    Zdaje się, że piszemy też 'zbuforować' nie 'zabuforować' ?

  3. jarek pisze:

    Coraz durniejsze staje sie te uslugi.

    1. tak, ale przyslowie o miliardach much zdaje
      sie nie tracic na aktualnosci (-;

  4. manjur pisze:

    Świetny pomysł. Często zdarza mi się, że oglądam filmiki na youtube jednocześnie z drugą osobą, by móc na bieżąco komentować to co się dzieje na ekranie. Dotychczas synchronizowaliśmy odtwarzanie ręcznie. Teraz będzie łatwiej.

    1. b.YISK pisze:

      Też sądzę, iż może to być przydatne np. podczas nauczania języka angielskiego. Są osoby, które prowadzą podcasty edukacyjne. Mogłyby wtedy tworzyć specjalne "klasy" w postaci takich kanałów i nauczyciel oglądałby film równocześnie z uczniami, wyjaśniając poszczególne kwestie, dodając więcej przykładów niż jest w filmie etc.

  5. Wizard pisze:

    Nic nie zrozumiałem z tego artykułu :/ Co to są te kanały? Takie jak na ircu, tylko do oglądania filmów? czy może bardziej jak w TV?

    1. kanal to taki film kiedys byl. o powstaniu.
      ale chyba nie wykletego ludu (z) ziemi…

  6. tak a'propos: trzeba byc niezle zrytym, zeby kupowac "spolecznosciowosc"
    tego rozwiazania. "spolecznosciowe" jest kino, jesli juz. a to? wez po prostu
    napisz, ze to "nowa funkcjonalnosc" i tyle.

    tylko czekac, kiedy zakoduja zdalne dlubanie w nosie — zostawiamy
    sie zalogowanym w domu, jedziemy np do pracy, i z drugiego kompa
    przeprowadzamy zabiegi higieniczne nozdrza prawego. i nawet nikt w
    pracy nie moze nam powiedziec "nie dlub w nosie", chyba, ze zajrzy
    nam przez ramie.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.