HPE zaprezentowało nową odsłonę swojej infrastruktury Cray, która pokazuje, jak daleko zaszły dziś systemy serwerowe projektowane pod AI, symulacje naukowe i zaawansowane obliczenia HPC. Największe wrażenie robi skala całego rozwiązania: w jednej szafie rackowej 42U udało się zmieścić konfigurację oferującą aż 81 920 rdzeni CPU oraz nawet 1,28 PB pamięci RAM. To nie jest już zwykły serwer wysokiej klasy, ale praktycznie miniaturowe centrum danych zamknięte w jednej obudowie.
Jeden rack, możliwości całego klastra
Podczas wydarzenia HPE Discover 2026 producent pokazał platformę Cray GX5000, która ma wyraźnie podnieść gęstość obliczeniową w porównaniu z dotychczasowymi konstrukcjami. W praktyce oznacza to, że zamiast rozpraszać moc obliczeniową na wiele osobnych węzłów, HPE stara się skondensować ją w jednym, bardzo wyspecjalizowanym racku. Taka architektura ma znaczenie wszędzie tam, gdzie liczy się nie tylko wydajność, ale też oszczędność miejsca, uproszczenie okablowania i lepsze zarządzanie energią.
Sercem systemu są nowe procesory AMD EPYC Venice, czyli jeszcze nieujawniona generacja układów x86. HPE nie podało pełnej specyfikacji tych CPU, ale sam fakt, że cały rack ma oferować ponad 80 tysięcy rdzeni, sugeruje ogromny skok względem obecnych modeli serwerowych. Dla porównania, dotychczasowe układy z rodziny EPYC już teraz należą do najmocniejszych na rynku, a Venice ma tę poprzeczkę przesunąć jeszcze wyżej.
To jedna z tych zapowiedzi, która pokazuje, że granica między serwerem a całym centrum danych coraz bardziej się zaciera. Najciekawsze jest nie tylko samo „ile”, ale „jak” — czyli połączenie mocy, chłodzenia i gęstości w jednym projekcie. Jeśli te deklaracje się potwierdzą, będzie to ważny sygnał dla całego rynku HPC i AI.
GX250a i architektura „serwera w serwerze”
W centrum rozwiązania znajduje się moduł obliczeniowy HPE Cray GX250a, który mieści osiem procesorów AMD EPYC Venice. Cały compute blade został zaprojektowany tak, aby w jednym kompaktowym module połączyć zasilanie, chłodzenie cieczą, pamięć, nośniki danych i komunikację sieciową. Taki projekt przypomina bardziej wyspecjalizowany blok obliczeniowy niż klasyczną płytę serwerową.
To podejście nazywa się czasem „serwerem w serwerze”, bo każdy element systemu jest maksymalnie zagęszczony i zoptymalizowany pod działanie w wielkiej skali. W efekcie pojedyncza szafa rackowa może oferować wydajność, która jeszcze niedawno wymagała całych klastrów rozproszonych po dużej serwerowni.
Fujitsu i AMD: Nowa Era Superkomputerów z Technologią Arm w Obszarze AI i HPC — to dobry kontekst do porównania podejść różnych producentów do superkomputerów.
Ogromna pamięć i chłodzenie na poziomie megawatów
Jedną z najbardziej imponujących cech platformy jest obsługa do 1,28 PB pamięci RAM. Każdy procesor Venice ma współpracować z 16 kanałami pamięci, co oznacza ogromną przepustowość potrzebną przy pracy z wielkimi zbiorami danych i złożonymi obliczeniami. W takich zastosowaniach sama liczba rdzeni to za mało — równie ważne jest szybkie dostarczenie danych do procesora.
HPE pokazało też, że skala pamięci i zasilania wymaga bardzo zaawansowanego chłodzenia. W systemie zastosowano rozbudowaną infrastrukturę cieczy chłodzącej, a jednostka dystrybucji chłodziwa ma obsługiwać aż 1,6 MW mocy chłodniczej. To pokazuje, jak bardzo rosną wymagania sprzętu przeznaczonego do AI i HPC, gdzie coraz trudniej utrzymać temperatury w ryzach przy tak dużym zagęszczeniu komponentów.
Storage i sieć zaprojektowane pod wysoką przepustowość
Na zdjęciach z prezentacji widać było także dyski Samsung E1.S EDSSF SSD zamontowane nad sekcjami chłodzenia procesorów. HPE określa je jako szybkie magazyny robocze typu scratch storage, czyli przestrzeń służącą do tymczasowego przetwarzania danych. To ważny element w środowiskach obliczeniowych, gdzie liczy się błyskawiczny dostęp do danych pośrednich, a nie tylko długoterminowe przechowywanie.
Równie istotna jest warstwa sieciowa. Rack korzysta z infrastruktury Slingshot 400, a HPE sugeruje też zgodność z przyszłym Slingshot 800. Moduły sieciowe zostały umieszczone w bocznych segmentach obudowy i połączone z procesorami przez osobne interfejsy, co pozwala utrzymać wysoką przepustowość i uprościć prowadzenie kabli optycznych.
To nie tylko demonstracja, ale sprzęt gotowy do pracy
Według HPE prezentowany system wyglądał na realnie działający, a nie tylko pokazowy prototyp. Obecność zainstalowanych modułów DRAM, dysków oraz oznaczeń węzłów sugeruje, że nie był to pusty model wystawowy. To ważna różnica, ponieważ wcześniejsze demonstracje Venice sprawiały raczej wrażenie wczesnych prototypów niż sprzętu bliskiego wdrożeniu.
Taki poziom dojrzałości wskazuje, że HPE i AMD poważnie celują w rynek, gdzie jeden rack ma zastępować znacznie większe środowiska obliczeniowe. Dla firm pracujących nad modelami językowymi, symulacjami inżynierskimi czy analizą danych naukowych może to oznaczać zupełnie nowe podejście do planowania infrastruktury.
Co oznacza to dla rynku serwerów?
Jeśli deklarowane parametry się potwierdzą, Venice może stać się jednym z najmocniejszych procesorów x86 w historii. Co więcej, nie chodzi tu tylko o pojedynczy układ, ale o cały ekosystem zaprojektowany tak, by maksymalnie wykorzystać jego potencjał w gęstym środowisku rackowym. To właśnie połączenie CPU, pamięci, chłodzenia i sieci tworzy rozwiązanie, które może zmienić sposób myślenia o dużych instalacjach obliczeniowych.
Na razie AMD nie ujawniło pełnej specyfikacji ani wyników wydajności Venice, więc część informacji pozostaje w sferze zapowiedzi. Mimo to sam kierunek rozwoju jest jasny: mniej rozproszenia, więcej mocy w jednym miejscu i coraz większy nacisk na wydajność na poziomie całej szafy serwerowej, a nie pojedynczego procesora.


Mega, że w jednym racku można zmieścić tyle rdzeni, ale czy to nie przesada? Jak dla mnie, ta gęstość obliczeniowa może prowadzić do problemów z zarządzaniem ciepłem. Klienci będą musieli mieć naprawdę solidne chłodzenie, a nie tylko to, co prezentują. Zobaczymy, jak to się będzie sprawować na żywo.
Racja, architecture „serwer w serwerze” brzmi fajnie, ale co ze skalowalnością? Zawsze lepiej mieć kilka mniejszych węzłów, które można łatwiej wymieniać i aktualizować. Poza tym w moim doświadczeniu, jak jest tak mocno zagęszczone, to najczęściej widać problemy, gdy coś padnie. 1,28 PB RAM to już graniczy z absurdem dla większości firm.
Wow, nie mogę uwierzyć w te parametry, zwłaszcza 81 920 rdzeni! Czekałem na coś takiego od lat! Mam nadzieję, że EPYC Venice ma super wydajność i przynajmniej podobne osiągi jak obecne modele, bo wydaje się, że to może być przełom w obliczeniach HPC. Gdyby tylko cena była bardziej przystępna…