Prevent Magazine to profesjonalne pismo poświęcone bezpieczeństwu informacji, tworzone od początku do końca przez praktyków, którzy na co dzień rozwiązują problemy z obszarów takich jak ochrona danych osobowych, bezpieczeństwo aplikacji i systemów informatycznych, mobile, zarządzanie ryzykiem czy ciągłość działania.
Magazyn stawia na praktyczne artykuły i porady, które bez problemu może wykorzystać w swoim biznesie zarówno właściciel małej czy średniej firmy, jak również pracownik działu bezpieczeństwa w dużej, międzynarodowej korporacji.
Tematem przewodnim pierwszego numeru będą kwestie związane z bezpieczeństwem urządzeń i aplikacji mobilnych. Wśród artykułów znajdą się m.in. teksty poświęcone zagrożeniom dla systemu Android, wykorzystywaniu smartfonów w biznesie i wiążącym się z tym ryzykiem.
Prevent Magazine będzie dostępny on-line, w cyklu kwartalnym, wyłącznie dla zarejestrowanych prenumeratorów. Premiera pierwszego numeru magazynu odbędzie się 15 maja. Bezpłatną prenumeratę można zamówic na stronie prevent-magazine.pl.


"[…]systemów informatycznych, mobile, zarządzanie ryzykiem[…]"
Mobile, jak ścieżka na Katowice?
Link: prevent-magazine.pl
Koszt prenumeraty to udostępnienie swoich danych osobowych (Imię/nazwisko, Stanowisko, Nazwa firmy, mail) do celów marketingowych iSecure orz ich partnerów. Partnerzy nie są określeni i może być ich 1000 (np. partner = każdy kto kupi reklamę).
Czyli w skrócie, dajemy swoje dane do targetowanej reklamy za nieokreślonej jakości czasopismo.
Nie, dziękuję.
@Raffael – za chwilę będzie udostępniona wersja do przeglądania w issuu, więc każdy będzie mógł zadecydować, czy warto czy nie. Zapłata danymi osobowymi – to rekompensuje koszty związane z wydaniem magazynu, a proszę nam wierzyć, to JEST koszt.
Zakładając nawet sukces, liczba abonentów przestanie rosnąć na poziomie zapewniającym odpowiedni zysk ze sprzedaży ich danych osobowych. Co wtedy?
Nie przestanie rosnąć bo z każdym kolejnym numerem będę podawał nowe dane osobowe (szanse, że zapamiętam co wymyśliłem poprzednio są minimalne).
I w ten sposób łamiesz warunki umowy. Gratulacje.
Nigdy się nie umawiałem, że podam dane osoby która istnieje, a jedynie, że podam prawdziwe dane jakiejś wymyślonej osoby.
Pamiętaj, że jak zostałeś poczęty, to rodzice nigdzie nie umawiali się, że nie będziesz niedorozwinięty. Więc nie miej o to do nich pretensji.
Panie kolego.
Dlaczego bardzo często spotykamy się z osobistymi wycieczkami w Twoich wypowiedziach.
Poprzez takie a nie inne zachowanie Twoje posty, choć część z nich ma nawet sens, są odbierane jako posty tego, który po przyciśnięciu potrafi tylko odpalić na odlew i do tego niecelnie.
Sugeruję odebrać ten wpis nie jako dowalenie się, a jako życzliwą uwagę/podpowiedź.
Pozdrawiam
Ale jakim przyciśnięciu. Piszesz totalne głupoty, więc stąd taki sam otrzymujesz ode mnie komentarz.
Przyciśnięcie w Twoim przypadku to jeden, albo dwa posty, na które trzeba udzielić odpowiedzi podając normalne, rzeczowe argumenty.
Twoja odpowiedź wskazuje, że ostatnia część mojej wypowiedzi nie została zrozumiana.
Pozdrawiam
"Zakładając nawet sukces, liczba abonentów przestanie rosnąć na poziomie zapewniającym odpowiedni zysk ze sprzedaży ich danych osobowych. Co wtedy?"
Ludzie, litości! Jeszcze się nie zaczęło a już narzekacie! Jakie to typowe…
To jest pytanie jakie sobie w tym momencie może postawić każdy. Wydawca – powiedzmy jego sprawa. Za to czytelnik, który podaje swoje dane osobowe, nie ma żadnej gwarancji, że po 2 numerach gazeta nie zniknie, a spam zostanie. Jedni to mają gdzieś a innym może przeszkadzać. To nie jest narzekanie, tylko zdrowy rozsądek kolego.
@Mic Piszesz:
"Ludzie, litości! Jeszcze się nie zaczęło a już narzekacie! Jakie to typowe…"
Pytanie postawione przez -X- jest jak najbardziej zasadne. Dlaczego starasz się czytających ogłupić emocjami, zamiast udzielić spokojnej i rozsądnej odpowiedzi? To właśnie twoje postępowanie jest typowe, dla wszelkiej maści naciągaczy: zamiast racjonalnych argumentów – odwoływanie się do emocji i próba szantażu emocjonalnego.
Odpowiedz proszę jak poważny człowiek.
Tzn. dane osobowe na pewno nie będą sprzedawane. Jeśli będzie robiony marketing, to tylko za pośrednictwem wydawcy. Jest to napisane wyraźnie i w regulaminie i w obowiązku informacyjnym.
Ale tak jak napisałem wcześniej – będzie udostępniona wersja magazynu do przejrzenia i każdy zainteresowany tematem będzie mógł się zastanowić, czy dla takiej treści warto czy nie warto poświęcić odrobiny swojej prywatności.
Ja sam padłem ofiarą przecieku danych osobowych. Podejrzanych miałem, ale udowodnić niczego nie mogłem. Takie zapewnienia to za przeproszeniem dzieciom wciskaj. A dla krytyków "narzekactwa" mam uwagę. To nie jest pismo o programowaniu, Linuksie, sieciach itd. To jest pismo skierowane do dyrektorów, szefów działów, analityków. Jest za "darmo". Aby na siebie zarobić musi albo przemycić tony kryptoreklamy albo na amen zaspamować odbiorców albo to i to. Widzę, że subtelna uwaga to dla Was za mało. Namolni jesteście jak każdy akwizytor.
@Michał
Z wersją do wstępnego przejrzenia wasz pomysł wygląda już sensowniej. Sam magazyn wygląda i czyta się też dobrze. Co do danych osobowych których wymagacie przy rejestracji, chyba sami widzicie że nie jest to niska cena w środowiskach do których się zwracacie?
Mam nadzieję że skłoni to was do refleksji, co pomoże usunąć najbardziej drażliwe punkty, powodujące automatyczny opór i nieufność potencjalnych czytelników? A w żadnym wypadku nie zniechęci.
Życzę połamania klawiatur (bo ołówków, to pewnie za często nie używacie?) i czekam na kolejny numer.
Widze ze redaktorzy maja troche na bakier z jezykiem polskiem skoro na stronie glownej magazynu jest artykul "Autentykacja i autoryzacja uzytkownikow". W polskim slowniku nie ma takiego slowa jak autentykacja w jezyku angielskim jest authentication w polskim to slowo brzmi uwierzytelnianie.
Słowo autentykacja jest powszechnie używane i bardzo dobrze, bo uczy tłumoków rozróżniać pojęcia autoryzacji od autentykacji/uwierzytelniania.
Gdyby kierować się słownikiem języka polskiego, to dzisiaj zamiast na komputerze grałbyś na elektronicznej maszynie liczącej albo jakimś "EMLu".
Jak ci się nudzi to odszukaj mój komentarz na temat słowa "funkcjonalność". Może ci się trochę oczy otworzą.
Precz z czystościowo-językową durnotą. Język jest narzędziem i tak jak oczywiście nie może być zaśmiecany zupełnie bezsensowym syfem, tak samo musi być uzupełniany potrzebnymi słowami używanymi w wielu branżach.
Ciekawy jest twój język. Nienawiść, kompleksy i pieniactwo widoczne jak na dłoni. Taka piękna tyrada, z powodu niepozornego rzeczownika. Nie zazdroszczę najbliższym.
EMiL to by była urocza nazwa dla maszyny liczącej.
Czegoś mi tam jeszcze brakuje, na tej stronie rejestracyjnej.
…numeru karty kredytowej i loginu w firmowej sieci?
A czy tam ktoś napisał, że rejestracja jest obowiązkowa? Kto będzie chciał się zarejestruje, a kto nie będzie chciał to się nie zarejestruje :). I tyle 🙂
@Marta Piszesz:
"A czy tam ktoś napisał, że rejestracja jest obowiązkowa?"
W dziale "O magazynie" : http://prevent-magazine.pl/#2 ?
Cytuję: " Prevent Magazine dostępny jest on-line, w cyklu kwartalnym, wyłącznie dla zarejestrowanych prenumeratorów". 🙂
Piszesz jakbyś nie rozumiała krytyki pod adresem zawartości powyższego "newsa". Może uda mi się przybliżyć istotę problemu:
Na portalu dla świadomych użytkowników sieci, dla których jedną z pierwszych zasad jest: "nie podawaj swoich danych osobowych nigdzie w sieci, chyba że jest to absolutnie niezbędne". Pojawia się "news" będący w istocie reklamą "pisma o (podobno) bezpieczeństwie w sieci", warunkiem zaprenumerowania tegoż pisma jest co? No właśnie – podanie swoich danych osobowych, danych swojej firmy, adresu email i zgoda na kilka rodzajów marketingu.
Z całym szacunkiem, ale większość osób odwiedzających ten portal traktuje tę "ofertę" jako ponury i niezbyt udany żart. :]
Taaaa nowa firma typu: znajdź na goldenline frajerów, którzy za "możliwość wypromowania się" napiszą za darmo artykuły potem wydaj 1 numer nakłaniając do rejestracji, dane osobowe z zyskiem sprzedaj a 2-gie numeru już nie wydawaj.
Devil
A ja widzę, że faktycznie na głównej stronie można przejrzeć numer bez rejestracji. Wychodzi na to, że jeśli ktoś chce mieć magazyn na kompie to musi się zarejestrować, sądzę, że to uczciwe.
Póki co, zostanę przy starym, dobrym http://magazine.hitb.org/ — bo ma ładne okładki.
W sferze bezpieczeństwa najlepsza prewencja to nie instalować na komputerze windowsa.
Co do formy prenumeraty:
Czy umowa prenumeraty zawiera stwierdzenie, że zgoda użytkownika na reklamę zostaje automatycznie zawieszona w momencie zawieszenia wydawania czasopisma?
Jeśli nie, to "marudzący" na spam mają rację.
Jeśli tak, albo zostanie dodana, to jak dla mnie wszystko jest OK.
Kolejne czasopismo? A co ze starym, dobrym, redditowym /r/{netsec,compsec}? Po co mnożyć litery, kopiować i wklejać to, o czym bębnią inni? Bo na prawdziwie odkrywczą, sensowną zawartość merytoryczną bym w naszym kopiuj-wklejającym kraju nie liczył.
That's been one of my mantras – focus and simplicity. Simple can be harder than complex: You have to work hard to get your thinking clean to make it simple. But it's worth it in the end because once you get there, you can move mountains.
video transcription services