Slackware na ARM

Data: 13 lipca, 2009

Kilka tygodni po wersji na procesory 64-bitowe, 9 lipca ogłoszono dostępność dystrybucji Slackware 12.2 pracującej na procesorach ARM. Pomijając różne zastosowania przemysłowe, oficjalny Slack 12.2 na ARM oznacza poważne poszerzenie bazy sprzętowej dla zwolenników tej dystrybucji, dotąd dostępnej tylko na PC i mainframy. No i jest pewnie znakiem czasu — jest coraz więcej użytecznych, małych i lekkich komputerów z tymi procesorami i zapewne zmienią one w przyszłości obraz rynku komputerów mobilnych.

W odróżnieniu od wersji 64-bitowej, w wypadku Slackware dla procesorów ARM „zalegalizowano” istniejący od 2002 r nieoficjalny port – ARMedslack (strona domowa: Slackware Linux for ARM). Obecnie dostępna jest wersja 12.2, czyli ostatnia stabilna. Wersja current, która dla pecetów zbliża się do stanu RC1 (1. propozycja do wydania), według zapewnień Patricka Volckerdinga, głównego dewelopera Slacka, ma być osiągalna w najbliższej przyszłości. Co ciekawe, wersja dla ARM bazuje na najnowszym kernelu 2.6.30, podczas, gdy current, i być może nowe wydanie dla architektury Intela, trwa przy starszym (2.6.29). Co do wyboru aplikacji, port dla ARM jest bardzo podobny do wersji dla pecetów, łącznie z obecnością KDE! (v. 3.5.10).

Pojawienie się w ostatnim czasie aż dwóch nowych portów Slacka — odpowiednio dla „dużych” pecetów i stacji roboczych oraz dla najmniejszych komputerów osobistych — jest niewątpliwie oznaką zdynamizowania rozwoju dystrybucji, przypomnijmy — jednej z najstarszych spośród ciągle rozwijanych, i zapewne także zmian w organizacji całego tego przedsięwzięcia. Zwrot ku platformie ARM dowodzi, ze Pat „trzyma rękę na pulsie” i docenia zmiany w rozwoju technologii w ostatnim czasie. Miejmy nadzieję, że zaowocuje to w przyszłości rozwojem lekkiego i wydajnego przy tym oprogramowania dla komputerów osobistych, czego wszyscy powinni sobie życzyć. Jest to również poszerzenie alternatywnej oferty wobec Androida i Google OS.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. riklaunim pisze:

    Kwestia jeszcze dopracowania otwartych kompilatorów ARM, bo na GCC+ARM wieszają psy generalnie w sieci.

    1. artur pisze:

      A co konkretniej nie działa w gcc na ARMy?

      1. Dokładniej to, że gcc potrafi generować kod, który niekoniecznie pokrywa się z zamierzeniami programisty. Ktoś nawet o tym na osnews kiedyś wspominał.

        1. SOA#1 – dziwne, u mnie na ARMie działa ..

    2. @riklaunim: Jak nie GCC, to masz jeszcze clang+LLVM oraz PCC. Świat się nie kończy na GCC 😉

  2. Tak właściwie to z czego utrzymuje się slackware? Patrick pracuje nad tym full-time, czy tylko po pracy?

    1. janek pisze:

      Mama go utrzymuje, a czytając ten artykuł można by rzec dynamicznie LOL. 😀

    2. @Tor: Slackware to dystrybucja komercyjna – aczkolwiek można sobie ją po prostu ściagnąć gratis z serwera – i z tego co słyszałem (nie wnikam w cudze sprawy prywatne), to Pat utrzymuje się z niej. Warto pamiętać, że ciągle jest utrzymywany port Slacka dla achitektury S/390 (to mainframe od IBM), więc można podejrzewać, że w tym wypadku nie chodzi tylko o hobby "po godzinach".

  3. gothmori pisze:

    Ja słyszałem że o te ARMy to opiera się niektóre serwery. To prawda? Bo one są energooszczędne i to w sumie dobre dla środowiska by było. Bardzo dobrze dla BSD/PingwinOS by się stało gdyby takie serwery stały się bardziej powszechne. No i fajniej dla środowiska…

    1. Ja słyszałem że o te ARMy to opiera się niektóre serwery

      ARM to procesory RISC, na ogół używane w tzw. systemach wbudowanych (por. ARM) więc w specyficznych zastosowaniach serwerowych powinny się sprawdzić. Też słyszałem o projektach budowania wiekszych maszyn z użyciem tego rodzaju CPU, ale nie wiem jak to w naturze wygląda. Natomiast wejście takiego sprzętu do segmentu komputerów osobistych, to duża sprawa, bo tu zaczęły się dziac dziwne rzeczy – pojawił się przecież ostatnio system operacyjny, który sam tylko zajmuje 16 GB miejsca na dysku i wymaga do pracy mocy obliczeniowych ongiś osiągalnych tylko dla superkomputerów. I to wszystko z pakietem office w charakterze bardziej zautomatyzowanej maszyny do pisania i z terminalem do Sieci. Skoro to samo można było osiągnąć na np. sławnym OLPC, to coś tu nie gra. Zatem może dzięki ARM upowszechnią się małe, kieszonkowe komputerki ważące ok. 0,5 kg. MSI Wind, na którym to piszę, to już sprzęt nie tak daleko od tego celu. Moc obliczeniowa tych CPU też przecież rośnie. Zatem linux dobrze się powinien sprawdzić w tym sektorze. Tu się zrobił teraz spory ruch – PalmPro (czy jakoś tak) np., Symbian się otwiera, jest obiecująco. Fajnie, że i Slack dołączył. Tylko coś trzeba będzie zrobić z OOo i KDE4.

  4. Taki jeden pisze:

    Swego czasu używałem Slackware, jednak przeszkadzał mi brak dobrego oficjnaego narzędzia do paczuszek (z zależnościami). Niedawno wróciłem do Slackware, bo jednak te wszytkie dystrubucje nie mają tego fantastycznego klmiaciku Slacka ;). Nie ma się co czarować, Slackware ma archaiczny system paczek, ale chyba w tym cały jego urok. Dzięki Slackware poznałem jakoś Linuksa.

    1. Nie ma się co czarować, Slackware ma archaiczny system paczek,

      Ja bym to ujął inaczej – Slack ma prosty system paczek. Jako wieloletni uzytkownik cenię sobie fakt, że nic mi tu nie miesza w zależnościach i powiązaniach pakietów. Prostota, to podstawowa zaleta tego OS. Szkoda tylko, że dla użytku takich mało we wnętrznościach systemowych obznajomionych uzytkowników nie ma teraz takiego wygodnego narzędzia jakim ongiś było checkinstall. Bardzo ułatwiało samodzielną produkcję paczek ze źródeł.

      1. y0g1 pisze:

        @JG:
        w 99% wystarczy make install DESTDIR=/tmp/pakiet i potem makepkg pakiet-i486.tgz w /tmp/pakiet
        Ewentualnie sprawdzic co w Makefile piszczy zamiast DESTDIR

        1. @y0g1: pewnie masz rację, przypuszczam, że nawet użycie Slackbuildów do produkcji paczek, jak zaleca Pat, też jest dość prostym rozwiązaniem, jednak nie dorównuje to prostotą checkinstall. Checkinstall nie wymagało znajomości wyrażeń regularnych, a wyprodukowane przezeń pakiety, może nie tak doskonałe, jednak działały.

  5. http://worm.openid.p pisze:

    Miło słyszeć, że moja pierwsza dystrybucja otwiera się w nowych kierunkach :).

    Takie pytanie, w miarę w temacie…
    Czy ktoś będzie w stanie polecić lepszą (cena/jakość) zabawkę na ARM niż poniższa:
    ARMputer
    Zastosowanie:Pewnie serwer plików, daemon downloadu, ew. urządzenia zewnętrzne na mikroprockach.

    1. piotr pisze:

      Czy ktoś będzie w stanie polecić lepszą (cena/jakość) zabawkę na ARM

      proszę:
      http://www.propox.com/products/t_232.html

      1. http://worm.openid.p pisze:

        Dzięki Ci, Piotrze. Jesteś wielki.

      2. silver.bullet pisze:

        Na takiej zabawce:
        http://www.a2s.pl/9201-edge-p-4899.html

        zrobiłem w Javie bramkę mailsms

  6. bixbite pisze:

    Nowe procki ARM jak Cortex A9 powinny być w stanie dość dobrze konkurować z Atomem. Na pewno będą tańsze oraz mniej prądożerne. Pewnie Intel sili się jak może aby powstrzymać ARM w segmencie netbooków (czy "smartbooków"?) różnymi metoda, ale w końcu ktoś się przełamie. 🙂

    1. Poza tym przy rozmiarach i zużyciu prądu tych czipów można by pewnie spróbować układów wieloprocesorowych, co pod linuksem bardzo by korzystnie na wydajność wpłynęło.

  7. krzabr pisze:

    Istnieje java na ten port slacka ?

    1. silver.bullet pisze:

      np. http://jamvm.sf.net/, ale nie obsługuje Jazelle (czyli sprzętowe wykonywanie bajtkodu przez procesor)

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.