Administracja publiczna jednak zamknięta
- Dodano: 29 stycznia 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 175
Po częściowo dobrze brzmiących zapowiedziach odnośnie zmiany ustawy o informatyzacji, MSWiA robi duży krok w tył. Administracja publiczna nie będzie już zobowiązana stosować otwartych standardów.
Jak czytamy na 7thGuard:
[...]znika obecna dziś w prawie gwarancja otwartości standardów – w zamian pojawia się dziwny tworek.
Jest nim neutralność technologiczna. Nie jest to jednak neutralność gwarantująca wszystkim równy dostęp do danych oferowanych przez administrację – lecz zasada równego traktowania przez władze publiczne technologii teleinformatycznej i stworzenia warunków do ich uczciwej konkurencji, w tym zapobiegania możliwości eliminacji technologii konkurencyjnych przy rozbudowie i modyfikacji eksploatowanych systemów teleinformatycznych lub przy tworzeniu konkurencyjnych produktów i rozwiązań. W skrócie można to odczytać prosto – zakaz wprowadzenia wymogu stosowania otwartych standardów przed administrację publiczną.
O takiej definicji neutralności, faktycznie promującej konkurencję kosztem otwartości standardów i dostępności, mówił od lat doradca w MSWiA (a obecnie dyrektor Departamentu Informatyzacji), dr Wiewiórowski (patrz: wypowiedzi doktora w wątku Neutralność technologiczna na “XIII Forum Teleinformatyki”). Wygląda na to, że jeśli parlament nie zmieni treści nowelizacji, wizja ta może już niedługo stać się nową rzeczywistością.
Aktualną wersję projektu ustawy możecie przeczytać tu: Projekt ustawy o zmianie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne
Na barykady?
Więcej informacji: http://7thguard.net/news.php?id=5820
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
175 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Może zasypać odpowiednie ministerstwo (MSWiA?) mailami i wskazać wady takiej ustawy?
Jaki jest aders e-mail?
zmasowany atak via email??
Ja proponuję przygotować listę polskich aplikacji o otwartym kodzie. Następnie spytać się developer-a takiego programu czy nadal go rozwija. Jak tak, to mamy punkt. Jeśli nie, to się zapytać dlaczego. Mam nadzieję, że do przybliży nieco Polakom ideę otwartości, a także sens stosowania otwartych standardów. Następnie stworzymy oddzielną listę z wieloma programami otwartymi i zamkniętymi, a także wypiszemy obsługiwane formaty. Oficjalne standardy ISO, które są standardami od ca najmniej roku, zakolorujemy na zielono. Następnie przygotujemy listę otwarta aplikacja-zamknięty zamiennik i porównamy, który program się na tym polu lepiej sprawuje. Tak powinno się działać.
Panie Pawlak liczymy na Pana. Chcemy Openoffice, Apache, Firefoksa i Linuksa w Polsce.
Ale ja, to nie Minister Pawlak. Po co te porównania
??
Jakby ktoś mnie nazwał Ministrem Pawlakiem, to bym dał w łeb. Większej obrazy nie znam.
Ale te słowa nie są skierowane do ciebie Sławku, lecz do Ministra Gospodarki Waldemara Pawlaka. To prawda jest ospały w formie mówienia, ale piastuje wysoki urząd i jest zwolennikiem otwartego oprogramowania.
Jasne. W gadce to on jest wspaniały, memla coś pod nosem, ale niczego nie podpisuje, typowy zabieg socjotechniczny. To dzięki niemu w samochodach są pół kilowe gaśnice, którymi nic się nie da zdziałać w przypadku pożaru, oraz strażak w każdej firmie. Niech on lepiej się do niczego nie miesza, bo potrafi tylko schrzanić. Potrzeba naprawdę jasnych, wyrazistych ludzi, uczciwych i rzetelnych aby coś się zmieniło w administracji publicznej, a więc także informatyzacji tejże.
@Sławek proszę czytać ze zrozumieniem (chodzi o otwarte standardy a nie o otwarte programy)
Ale ja wiem. Problem w tym, że przez uświadomienie społeczeństwa, iż otwarte aplikacje nie są gorsze, może doprowadzić do wymuszenia stosowania otwartych standardów. W końcu wiele programów OS obsługuje więcej formatów niż oprogramowanie zamknięte. W dodatku pakiet MS nie obsługuje żadnego formatu zatwierdzonego przez ISO. Trzeba zresztą wykazać, że otwarte dokumenty mogą być szeroko wykorzystane, a formaty zamknięte już nie zbyt.
Otwarte aplikacje są gorsze i są lepsze. Zamknięte aplikacje też są gorsze i lepsze.
"Lepszość" aplikacji – z punktu widzenia użytkownika – nie zależy od jej otwarcia bądź nie, tylko od jej funkcjonalności.
Moim zdaniem Firefox jest duuuuużo lepszy od IE.
MS Office jest duuuuużo lepszy od OpenOffice – nie biorąc pod uwagę ceny.
OpenOffice jest duuuuużo lepszy od MS Office – biorąc pod uwagę cenę.
Zapomniałem: można wykopywać niusa z 7thguard: http://www.wykop.pl/link/138055/zegnaj-otwartosci
Niepubliczna już administracja
Administracja korporacyjna. Aby się z nią komunikować, trzeba podpisać stosowane umowy, podsunięte przez podmioty prywatne. Do tego będzie przymus posiadania określonego komputera, określonego producenta, z wbudowanym wsparciem sprzętowym dla DRM(bez wsparcia dla szyfrowania danych, aby nikt nie ukrywał danych przed państwem). Czyli: Żegnaj otwartości, żegnaj neutralności państwa.
Jeszcze zezwolą w Polsce na możliwość zmiany licencji na oprogramowanie bez powiadamiania o tym użytkowników. Będziemy żyć w Trust-ed word. Tyle tylko, że ten świat będzie kontrolowany przez tego, kto nam ma zapewnić te bezpieczeństwo. Za uznanie innej definicji słowa bezpieczeństwo niż ta oficjalna, grozi odpowiedzialność, gdyż taka jednostka jest niebezpieczna z reguły, skoro nie rozumie tak podstawowych rzeczy.
Może w tym ostatnim akapicie trochę się rozpędziłem, ale o to mniej/więcej chodzi.
czyli, że co nie przyjmą mi dokumentu w odf?
Myślę, że w PDF-ie też nie. Żeby czytać dokumenty sporządzone przez Administrację, będziesz musieć posiadać oprogramowanie Microsoft-u. Głupi człowiek myślał, że skoro PDF jest lepszym formatem od publikowania pism urzędowych, to administracja w końcu zacznie go stosować. Co my jednak mamy? Microsoft zdecydował się do nie załączania wtyczki konwertującej do pdf bezpośrednio w swoim produkcie
. Założę się, że z dołączenia wtyczki konwertującej do ODF też zrezygnują.
AFAIR Microsoft nie mógł dołączyć wtyczki konwertującej do PDF/XPS bezpośrednio w Office 2007, bo się z nieznanych mi bliżej powodów przyczepiło Adobe (http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=4128).
ciekawe czy mam podstawy wytoczyć proces, że zostałem narażony na dodatkowe koszty zakupu oprogramowania microsoftu, by odczytać dokument z urzędu ;]
@marcinsud: Zeby tylko oprogramowania. Przeciez komputer musiales kupic. W dodatku komputer musi gdzies stac, wiec dorzuc jeszcze koszt lokalu.
wiem, że to był żart, z komputera i mojego softu korzystam na co dzień, a z ms offica korzystałbym tylko, by poprawnie odczytać pliki z urzędu, pominę kwestie prorokowania w jakiej wersji został ten dokument stworzony i w jakiej mam im odesłać.
najświeższy soft od ms czyta odt bez problemu
więc nie musisz nic sobie kupować
zresztą openoffice potrafi do .doc zapisać…
poza tym masz też pdf
nie widzę problemów
Zawsze Word. Zawsze 6.0. "Przecież wysłałem plik >>doc
Cóż – wygląda na to, że faktycznie trzeba będzie "wejść na barykady":)
Tak pół żartem, pół przez łzy – to czasami mam wrażenie, że bez upuszczenia krwi politykom się nie obejdzie. Zapomnieli lekcji jaką dało społeczeństwo szlachcie we Francji, szafotów też zapomnieli.
Zapomnieli, że program komputerowy, to przede wszystkim program w postaci zrozumiałej/czytelnej dla człowieka, a nie binaria. Pewnie nadal będziemy doświadczać sytuacji, gdzie państwo nie będzie kupować prawo do programu lub programu, ale jedynie prawa do użytku i redystrybucji.
Czemu wielkie korporacje mają ciągnąć państwo i polityków za nosek. Wprowadzając ten wymów otwartości lub przynajmniej nakaz domagania się udostępnienia kodów źródłowych, państwo mogłoby wiele zyskać. W tym momencie państwo, zamiast wyszkolić własnych specjalistów, odda wszystko za to, by producent naprawił wadliwy program. Może jednak producenci robią to czasem celowo. Może w przypadku zmiany jakiejś ustawy, będzie identyczna sytuacja??
@Sławek: Swietny pomysl. Naprawde. Napisz tylko jeszcze, skad panstwo mialoby wziac pieniadze na zaplacenie firmom wielokrotnie wiekszych sum za takie oprogramowanie. W koncu firmom musi sie to kalkulowac.
Jakoś wiele firm istnieje w ten sposób. Kilka samorządów w Polsce, na mniejszą skalę oraz na zachodzie na większą używa otwartego oprogramowania/standardów. Mało tego, Żabka leci na OpenSuse. Nie widzę powodu, dla którego Mariolka z sekretariatu musi używać pełnego pakietu MS Office, gdy używa ona tylko najprostszych funkcji Worda i Excela typu list do kogoś tam czy tabela znajomych królika. A jak Mariolka nie umie się przestawić z MSOffice na OpenOffice to należy jej zasugerować aby się wzięła za siebie i przestała pajacynować, bo są to bardzo podobne pakiety. W ostateczności podziękować i przyjąć w końcu kompetentne osoby, świadome obsługi komputera, a nie robiące paniki bo: Komputer się zepsuł bo mi ikona z pulpitu zniknęła. Wzywam głównego admina.
@Paweł: Oczywiscie, ze darmowe oprogramowanie sprawdza sie swietnie tam, gdzie uzytkownicy nie maja jakichs wygorowanych potrzeb. Zauwaz jednak, ze rozmowa dotyczy czegos innego – _wymogu_ uzywania otwartego oprogramowania. Taki wymog dotyczylby takze sytuacji, gdy sensownych odpowiednikow otwartych nie ma – a to z kolei oznaczaloby, ze producent wersji zamknietej za dostep do kodu zrodlowego policzylby sobie ekstra.
Zauważ, że wiele osób nie może się przerzucić na nową wersję MS Office. Co zrobią nowi użytkownicy komputerów, którzy musieli już korzystać z najnowszego Office? Pewnie stwierdzą, że to oprogramowanie, to już nie jest Office. Osobiście znam jednak wiele osób, które zamiast korzystać z najnowszego MS Office, wolą używać OpenOffice, gdyż potrafi otworzyć nowsze pliki, a ma bardziej tradycyjny interfejs. Pozostaje więc światełko w tunelu
.
@trasz, cały czas jest mowa o wprowadzeniu wolnego oprogramowania tam, gdzie się da. Oczywiście, że nikt nagle nie zakaże korzystania z programów specjalistycznych, takich nawet jak Excel z jego rozbudowanymi funkcjami, tam, gdzie są one niezbędne a otwartych odpowiedników brak. Słowem, wymieniamy tam gdzie się da, a gdzie nie, no to trudno, jedziemy na tym co jest.
@trasz a ja głupi myślałem, ze chodzi o otwarte standardy, a nie oprogramowanie, wiesz jak już muszą mieć zamknięty program niech chociaż obsługuje otwarte standardy, bym ja nie musiał mieć tego zamkniętego programu, jeśli jest mi zbędny(patrz komentarz Pawła)
trasz: w ramach trollingu manipulujesz pojeciami, mowa tu o otwartych formatach i interoperacyjnosci w ramach systemu archiwizacji i wymiany danych. Przypomnie ci co napisales o ALSA w komentarzu niezatapialnego systemu do lodzi podwodnych "spelnia wszelkie warunki bycia nazwana “proprietary” – jest nieudokumentowana, nieprzenosna, niekompatybilna z czymkolwiek innym, posiada tylko jedna implementacje i byla wprowadzona mimo istnienia innych, bardziej standardowych, rozwiazan." Odpisalem, ze to wlasnie dotyczy doc-a, ktory nie jest formatem tylko zespolem nie do konca kompatybilnych i nieudokumentowanych formatow z jedna implementacja. Nawet MS dostrzegl koniecznosc takiego formatu i zaczal uczestniczyc w procesie standaryzacyjnym, a trasz, no coz trasz zatrzymal sie na latach 90-tych.
@ech: ALSA ma tylko jedna implementacje i zero dokumentacji. Format DOC ma cala mase implementacji (ze wspomne chociazby o implementacji w OOo czy WordPerfekcie), a dokumentacja od dziesieciu lat lezy gdzies tam.
To WSZYSTKIE kolejne wersje DOC-a mialy publicznie dostepne dokumentacje? I w ogole DOC jest formatem, naprawde? Czyli Wordem 95 otworze kazdy dokument zapisany w formacie DOC w MSO 2007? Respect, man…
@ech: Nie wiem. Wiem natomiast, ze obsluga tych wersji w aplikacjach innych niz Office jest lepsza niz ODF-a w aplikacjach lepszych niz OOo.
A co do kompatybilnosci wprzod – nie myslisz chyba, ze uzywajac OOo sprzed trzech lat otworzysz ODF-a zapisanego w ostatniej wersji? A to tylko trzy lata. Twoje porownanie dotyczylo lat dwunastu.
No popatrz tak to wszystko wiesz, a tego nie wiesz i nawet sprawdzic nie chcesz. Jak do tej pory udawalo Ci sie mylic licencje, pakiety i formaty. Zakladajac, ze drugie zdanie jest prawda: jesli istnieje publicznie dostepna dokumentacja danego formatu a jego implementacje sa gorsze niz niz implementacje zamknietego formatu, ktorego dokumentacja jest czesciowa, to przyczyna tego jest wada otwartego formatu (lub zle napisana dokumentacja) czy bledy producenta, ktoremu sie tego lepiej zrobic nie chce lub nie udaje? A co do kompatybilnosci wprzod sadze, ze dopoki istnieja darmowe edytory latwo ja zapewnic po prostu instalujac nowsza wersje programu, a beda istniec dopoki bedzie dostepna otwarta dokumentacja formatow wymiany danych. A dzieki standaryzacji trudniej o sytuacje, ktora wydarzala sie z MS Office, ze dokument zapisany w nowszym programie, ale w starszej wersji byl przezen niemozliwy do odczytania.
Podejrzewam, że 90% naszy polityków nie ma pojęcia o innym oprogramowaniu niż Windows i MS Office. W sumie jak patrzę na te twarze to jestem skłonny powiedzieć, żę 99%
Przesadzasz. 99,9%
No nie wiem, czy wiedzą wogóle nawet co to Windows i MS Office! Po prostu "uzywają" komputera…
Nie muszą wiedzieć, od tego mają tabuny asystentów, którzy ich obsługują. Oni tylko żyją i wygadują bzdury, zupełnie oderwani od rzeczywistości.
to zupełnie tak jak każdy przeciętny użytkowników komputera.
@BoBsoN: Powiedzialbym, ze jest na odwrot. Wspomniana wyzej decyzja to wlasnie przyklad sytuacji, w ktorej rzad odrzucil lobbying i popatrzyl na spoleczenstwo. Spoleczenstwo ma gdzies ODF-a – kazdy pakiet biurowy potrafi obslugiwac dokumenty w formacie DOC, a ODF-a – niekoniecznie.
Na tej samej zasadzie możemy zrezygnować z zasad poprawnej pisowni:
byle jak to każdy potrafi pisać, a zgodnie z regułami – niekoniecznie.
Postęp napędza równanie w górę – równanie w dół to pierwszy krok do totalnego zacofania.
@Ło$: Dlaczego niby format mniej popularny mialby byc bardziej poprawny niz format bardziej popularny?
Bo jest otwarty?
@B4rt: Aha. No to trawnik jest bardziej poprawny niz chodnik – bo jest zielony.
Podaj _sensowny_ powod, dla ktorego bardziej popularny format mialby byc mniej poprawny niz format mniej popularny. Sensowny, czyli uzasadniony technologicznie i ekonomicznie.
Bo popularność się mało liczy. Np. taki MySQL jest bardzo popularny, a jako RDBMS technicznie jest bardzo słaby.
Bo jest otwarty. Amen.
Mogę wytłumaczyć dlaczego to takie ważne, pytanie czy ty masz tak dużo czasu by słuchać, aż zrozumiesz?
@trash: Widzę, że nie zrozumiałeś anegdoty. Jest bardziej poprawny. Jakie problemy w implementacji stwarza doc i jak często się zmienia? Zresztą, to nie widzę związku między popularnością, a jakością. Ludzie wybierają(czy też nie wybierają) pakiet biurowy. Format danych ich nie interesuje. Jak zmienisz format danych w jakimś pakiecie biurowych z *.doc na *.rtf, to tamta osoba będzie *******, że to się jej nie otwiera w Word-zie. Sam widzisz, że nikt nie zwraca uwagi na format biurowy. Fakt jego popularności jest spowodowany tym, że jest dołączany, jako domyślny format do Word-a. Te same zjawisko mozna zaobserwować w popularności IE. Tylko teraz nie wciskaj mi kitu, że IE jest świetny. Dam taki przykład: Czy ilość sprzątaczy psich kupek świadczy o tym, że takie kupki są dobre w smaku, że warto je konsumować? Nie!? O no widzisz, gdzie leży twój błąd. Kupki, jak i format doc, są dla zwykłego człowieka czymś na co w ogóle nie zwraca uwagi. Dla niego nie można się tego pozbyć, a skoro nie śmierci mocno, to tego nie widać.
@Sławek: Problem w twojej argumentacji polega na tym, ze z jakiegos powodu zakladasz, ze format ODT jest w jakis sposob mniej klopotliwy w implementacji niz DOC. Wiem, ze w ciagu kilku ostatnich lat wydano tyle kasy na promocje tego pogladu, ze spora czesc 'srodowiska' zaczela w to wierzyc, ale nie oznacza to jeszcze, ze jest to prawda.
"… – kazdy pakiet biurowy potrafi obslugiwac dokumenty w formacie DOC, a ODF-a – niekoniecznie."
Czyli najlepszy jest edytor obsługujący tylko "txt".
Nieeee … czekaj najlepszy to taki pakiet, który nic nie obsługuje ….
Idź do psychiatry trasz …
@igiugiug: Non sequitur. W sensie, wymysliles sobie cos bez zwiazku z tym, co napisalem.
Poza tym, format ODF jest chyba nadal ograniczony funkcjonalnie w stosunku do DOC – w wersji ustandaryzowanej przez ISO bylo cos mocno nie teges w zwiazku z dostepnoscia (w sensie, accessibility). Wsparcia dla pracy grupowej tez chyba nadal nie ma.
Format danych ma mieć wsparcie dla pracy grupowej? Zresztą, to Open Office pozwala na korzystanie z notatek. Na każdej z nich jest zapisany autor. Co do samego pakietu, to wsparcie grupowe było od dawien dawna(w postaci wtyczek).
@Sławek: A jak wyobrazasz sobie taka prace bez wsparcia ze strony formatu? ODF-y chcesz w SVN trzymac? Zycze milego ogladania diffa z binarki.
Doc'a ale w której wersji?
Nie ma czegoś takiego jak format DOC, są pliki doc produkowane przez pakiet biurowy pewnej znanej firmy. Tylko ni h… nie jest to kompatybilne pomiędzy wersjami tego sztandarowego pakietu biurowego. Nie wspominając już że najnowsza wersja produkuje .docx którego obsługę implementuj jeszcze mniej pakietów niż ODF'a.
@ak47: W dowolnej. A kompatybilne owszem, jest – wstecz, dokladnie jak wersje ODF-a.
A co do supportu – jakos lista aplikacji na
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_applications…
jest dluzsza niz
http://en.wikipedia.org/wiki/OpenDocument_softwar…
1. nie jest w pełni kompatybilny wstecz dokumenty zrobione 2003 potrafią się "rozjechać" w 2008. To jak rosyjska ruletka, 3 razy się uda czwarty raz już nie:)
2. Jeśli liczysz "only import" oraz "required converter" to tak jest dłuższa.
To nie są przypadkiem aplikacje, które dopiero przymierzają się do obsługi? Zresztą, to gdzie masz dokumentację/specyfikację? Można ją stosować do stworzenia produktów otwartych, a może developerzy programują na ślepo?
Połowa aplikacji z tej listy z pewnoscią potrafi tylko otwierać OXML, a zapisywać już nie. Abiword nie ma jeszcze obsługi tego formatu w żadnej wersji stabilnej. OpenOffice ma wtyczkę do tego, lecz jest ona marnej jakości. Na liście jest napisane, że Openoffice ma także wbudowane wsparcie dla oxml od wersji 3.0. Nie jest to prawdą. Mam wersję 3.0.1 i nie ma możliwości zapisu pliku w tym formacie. Trzy razy wymieniony jet pakiet MS Office, który także nie obsługuje wersji zatwierdzonej przez ISO.
trasz to MS office 2007 zapisuje w OOXML? A niby od kiedy?
@http://kneczaj.openid.pl/: Dokladnie tak samo wyglada wsparcie w wiekszosci aplikacji dla ODF. Zreszta czesto 'obsluga' ignoruje formatowanie tekstu, o bardziej zaawansowanych kwestiach nie wspominajac.
Zaraz moment, ale to nie chodzi o zmuszanie obywateli do korzystania tylko urzędasów i firm aby zaczęli uwzględniać istnienie takich formatów. Mnie osobiście ryba, jakie to jest rozszerzenie, szary użytkownik tego nie rozróżnia, grunt w czym mu się domyślnie dany plik otwiera, bo w Windowsie to domyślnie nawet rozszerzeń nie widać.
@Paweł: Alez uwzgledniaja. Ten pojedynczy procent udzialu Linuksa na biurkach w koncu skads sie bierze – i raczej nie od uzytkownikow domowych. Twoj problem polega na tym, ze twoim zdaniem ich uwzglednienie powinno polegac na bezwzglednej akceptacji.
Tu nie chodzi o Linuksa tylko. Na samym OO.org można sporo zaoszczędzić, a przecież jest on używalny na Windowsie. O takie coś mi chodzi. O to, że mogę spokojnie stworzyć dokument pod jakimkolwiek systemem, w jakimkolwiek edytorze, a on zawsze będzie wyglądał tak samo, gdziekolwiek go się otworzy. A teraz nawet MS Office nie jest kompatybilny sam ze sobą (różnica wersji), nie mówiąc o tym, ze przenośność doca jest żałosna, inaczej wygląda robiony choćby pod OO wyświetlowy pod MSO i na odwrót.
@Paweł: Dokumenty miedzy OOo rowniez potrafia sie rozjezdzac miedzy wersjami.
Wina producenta. W końcu ODF, to standard, a możliwość importu do pdf-a w MS Office nie jest domyślnie dołączana. Co z tego, że wiele programów obsługuje doc, skoro pliki zapisane w nim potrafią zajmować x10 tyle miejsca, co zapisane np. w odt??
Brawo PO! A poparcie pewnie dalej będzie rosło! Ludzie przecie jest kryzys czas na oszczędności!
Nie no, horror – zamiast zmuszac uzytkownikow 90% komputerow do instalacji plugina w celu obslugi formatu obslugiwanego natywnie przez 10%, w dodatku obslugi dosyc kulawej, administracja bedzie uzywac formatu obslugiwanego calkiem niezle przez kazdy pakiet biurowy, bez dodatkowych wtyczek. Toz to wola o pomste do nieba. Tym bardziej o pomste wola fakt, iz taka decyzje podjeto nie tylko w Polsce, ale takze na przyklad w Massachusetts.
@trasz
90% komputerów ma M$ Office bo 70% ma pirackiego M$ Office.
Wymuszenie ODFa mogłoby wymusić zmniejszenie piractwa, obniżyłoby koszta administracji i firm.
Otwórz dokument z nowszego programu z pakietu MSOffice, w jego starszej wersji. Wtedy zobaczysz co to za niezła obsługa, wróć i napisz co Ci wyszło. Dziękuję za uwagę.
@Paweł: Otworz dokument z nowszego OOo – przypomne, ze jest niezgodny ze standardem ISO – w starszej wersji OOo. Wtedy zobaczysz, co to za niezla obsluga – w sensie, zobaczysz komunikat, ze format pliku nie jest obslugiwany.
http://www.mswia.gov.pl/index.php?dzial=78&id… — Wiewiórowski jest obecnie Dyrektorem Departamentu Informatyzacji MSWiA
Dzięki, poprawiłem w niusie.
Nóż się w kieszenie otwiera. A na konferencji IT Giants Pawlak tak pięknie mówił o wolności i otwartości, że prawie się wzruszyłem.
Polityków oceniaj po czynach a nie słowach .
Niby powszechnie znany "frazes" , tylko że jakoś wszyscy o nim ciągle zapominają .
A później zobaczył Ignucjusza, zmienił zdanie, i wyszedł
Za dobre były anegdoty? Jak oglądałem to na google-video to miałem wrażenie, że RMS zrobił przerwę na.. Na występ komiczny/kabaret, na którym dobrze się uśmiałem jakoś tak.. Rozbudziłem, poprawił mi się humor..
Bardzo fajny ten Ignucjusz, takie urozmaicenie wśród "gadaczy", a i dobrze zapada w pamięć.. (takie: "Nie zapomnij mnie") :]
Każdy kto wierzy Pawlakowi to naiwniak. To jest typowy politykier, coś tam wystęka, wyduka, byle dobrze pod publiczkę, ale nie idą za tym żadne działania. On w każdym momencie mówi to, co chce usłyszeć lud, w tym jest niezły. Typowy zabieg socjotechniczny, gadać co chcą usłyszeć ale nic nie podpisywać.
Pawlak na IT Giants mówił cos o otwartości? To chyba na innej konferencji byliśmy…
Pawlak opowiadał jakieś głupoty które sie kupy nie trzymały, a najwięcej mówił o zasadzie subsydiarności w polityce Unii Europejskiej – akurat bardzo powiązane z WO… ;->
Chyba faktycznie byliśmy na innej konferencji, a może tylko Ty przysypiałeś na niej czasami?
A to, że to co gadał nie trzymało się kupy to inna sprawa.
Zresztą, widzę, że co niektórym trzeba dodawać wyboldowany dopisek: ironia, inaczej nie zakumają żartu.
Nie mam pytan… ludzie normlanie moze kiedys trzeba zrobic jakas demonstracje? :-/ ??
Ciekawi mnie, ile czasu zajmie tym wszystkim realistom głęboko wierzącym w demokracje, wolny rynek i dobrą wolę miłościwie nam panujących, że to wszystko jest jedną wielką mistyfikacją mającą na celu tylko jedno uśpić naszą uwagę i łudzić nas że wszystko idzie powoli bo powoli, ale jednak w dobrym kierunku.
Gdy tym czasem ci oni pociągając z za kurtyny sznureczkami, powolutku zakładając nam obrożę na szyję.
Ciekawe kiedy ci realiści, zrozumieją że tak naprawdę są utopistami i że tym światem kierują zupełnie inne mechanizmy o których nie mają zielonego pojęcia, albo jeszcze gorzej panicznie boją się nawet wziąć pod uwagę taką ewentualność .
Ja osobiście wierzę w demokrację… co do wolnego rynku i dobrą wolę panujących już niekoniecznie… Wracając jednak do demokracji – jeśli się coś nie podoba możesz iść, zademonstrować to publicznie, wypowiedzieć swoje zdanie, zagłosować na ludzi, którzy mają inne poglądy, napisać list otwarty itp. itd. Czyli w skrócie – nie podoba ci się coś – wyraź to.
Mam tyle możliwości że aż mnie głowa od tego boli .
Mogłem zagłosować na PIS kiedy rządziło SLD mogłem na PO kiedy rządził PIS, mogłem powiedzieć NIE mogłem napisać NIE … mogłem … itd .
I co z tego, czy ty nie widzisz że oni robią swoje czyli wdrażają pewien plan, zupełnie nie zważając na nas.
Co najwyżej pozornie i z wielką pompą ustąpią, ale w tle i tak dalej robią swoje, puszczając w "trąbę"
nasze produkowanie się .
Oczywiście możesz dalej wierzyć w demokrację, może kiedyś ona nastanie .
No to możesz sam kandydować i próbować coś zmienić. Bo biadolić jest najłatwiej.
Tak masz rację trzeba coś zmienić i ja to robię !
A kandydować na pewno nie będę jam nie Leper i nie będę próbował wbijać gwoździ gumowym młotkiem .
Jakoś mnie nie pociąga ten "wiejski" syf branie łapówek wciskanie ludziom kitu i przede wszystkim nabijanie sobie kieszeni.
Bo wierz mi jak będziesz próbował robić coś innego, czyli pod prąd , to skończysz właśnie jak Leper czy poseł Nowak .
Po prostu tak ten system został skonstruowany w sensie dosłownym .
endgame? "(…)demokracja jest zawsze głupia"? nie nie wyśmiewam, się, bo już sam dawno zauważyłem, że piękne plany zmian i naprawy są przed wyborami, a po wyborach nic się nie zmienia, no przynajmniej na dobre nic się nie zmienia. Dzisiejsi rządzący krytykują poprzednich, ale 10 lat temu w moim domu pracowała 1 osoba i na wszystko starczało, teraz pracują 3 os z 4 i czasem jest ciężko…
jest jedna opcja.. Partia Piratów staje się powoli dość silna.. co prawda nie w polsce, bo w tym kraju ludzie w większości są zbyt zacofani..
walczą między innymi to o co nam chodzi, czyli np. wolne oprogramowanie i otwarte standardy w administracji..
ale jest tego więcej
aktualnie próbują się dostać do parlamentu europejskiego, i jest szansa, że poparcie w szwecji im na to wystarczy
tylko niestety w polsce działają strasznie cicho i bez specjalnego zaangażowania..
Marko, przy obecnym systemie politycznym kandydowanie pojedynczej osoby nie ma sensu. Dopóki nie będzie JOWów to sobie można wypisywać: idź, wystartuj. Teraz głosuje się na partię, samodzielnie nie możesz wystartować do Sejmu, a w ramach partii też są podziały miejsc.
Z demokracją też jest dziwnie. Przykładzik.. Stoi sobie 10 osób, jedna mówi "nie lubię białej czekolady", a reszta na to że "nie możliwe, musisz", według demokracji ma tylko 10%, większość ma rację czyli musi lubić białą czekoladę?
Ja wierzę, iż demokracja, to najlepszy ze znanych ustrojów. Problem w tym, że społeczeństwo zapomniało czym one jest. Programy wyborcze zastąpiono programami w TV. Każdy się tylko patrzy w nich, który polityk jest głupszy, który mądrzejszy, a który komu lepiej przygryzie. Może trochę rozpędziłem się na tematy nie związane z komputerami.
Demokracja to rządy ludu, tym czasem obecnie lud wie co dobre i jak powinno wyglądać państwo, więc wybiera tych co najgłośniej krzyczą "spełnimy waszą wolę" ale żaden z tych kłamców nawet nie ma zamiaru spełniać woli ludu.
Więc cóż to za demokracja w której nasi wybrańcy świadomi i z premedytacją, podejmują decyzje sprzeczne z tym czego oczekuje wyborca (społeczeństwo ) ?
Nasz problem polega nie w tym że jesteśmy durni i nie wiemy co to demokracja , tylko na na tym że daliśmy się nabrać że obecny ustrój to ….
Poprzyjmy zatem Ruch na rzecz wprowadzenia JOW: http://www.jow.pl
Gdyby ludzie zastanowili się nad programami wyborczymi, to by takich sytuacji było mniej. Wiedzieliby na kogo nie powinni w przyszłości głosować.
Jednak faktycznie nic to by im nie dało. W obecnym świecie coraz większą władzę mają korporacje. M.in finansują one kampanie wyborcze, itd.
Problem jest w samym ustroju. Niby jakim cudem tępy i nastawiony roszczeniowo motłoch ma wybrać mądrych i uczciwych polityków? Demokracja w wersji "dla każdego" to całkowita porażka. Ona może być istotnie najlepsza ale pod warunkiem, że stworzono by jakieś bariery odcinające od głosowania najmniej wartościowe jednostki.
Oczywiście. Wsadźmy jeszcze te najmniej wartościowe jednostki do obozów koncentracyjnych czy gułagów od razu.
W demokracji ateńskiej, którą wszyscy politycy się podpierają, jako idealną wersją 'władzy ludu', prawo głosu mieli tylko osoby posiadające obywatelstwo miasta, tzn. osoby posiadające ziemię i/lub wyższe wykształcenie. Niewolnicy i pracownicy najemni za próby wypowiedzi na agorze płacili głową. Tylko że o tym politycy zgodnie już milczą…
Pawle, weź Ty się ogarnij. Zachowujesz się jak typowy demagog. R ma rację, w demokracji byle żul spod budki ma tyle samo do powiedzenia co porządny człowiek, pracujący, dbający o siebie, rodzinę,otoczenie. To jest chore, wbrew całej tej politycznie poprawnej gadce. Kolega w żadnym słowie nie wspomniał o obozach, a tym bardziej koncentracyjnych więc po co wyskakujesz z taką durnotą skrajną? Mowa jest o ograniczeniu prawnym, aby właśnie wszelkiej maści żuli, bandziorów, wiecznie bezrobotnych słowem jednostki roszczeniowe, które z siebie dają tyle, co brudu za paznokciami, wyeliminować z wyboru władz.
Delikatnie mówiąc, wtedy to dopiero by były nadużycia i niepokoje. Jak byś się czuł, gdybyś akurat Ty był w grupie bez głosu? O ile pamiętam, to afroamerykanie nie byli zbytnio zadowoleni z tego faktu.
Jak demagog? Nie, po prostu: kto miałby decydować o tym, kto jest „mniej”, a kto „bardziej wartościowy”? I w ogóle jakim prawem ma ktoś decydować, czy jestem „wartościowy”?
A zapewniam cię, że żule spod budki zwykle nie głosują, i nawet najczęściej nie mają odpowiednich dokumentów, żeby móc głosować. Poza tym – co to są „jednostki roszczeniowe”? I to ja się zachowuję jak demagog?
No cóż, zapominasz o tym, że w normalnych krajach klasa średnia jest przykładem dla innych, że niższe warstwy apsirtują do niej, jednocześnie asymilują ich poglądy i ludzie nie chcą być uważani za idiotów.
Tylko w Polsce ludzie potrafią się gremialnie przyznawać do głosowania na PiS itp. wybryków. I nie obchodzi mnie czy PO jest lepsze niz PiS, mam na myśli kulturę polityczną opartą na braku szacunku tych ludzi dla siebie i innych.
Cóż, Polska jest krajem w bardzo wczesnej fazie rozwoju społecznego i chcąc w niej mieszkać trzeba się na to uodpornić.
Chcą stworzyć nowy porządek, tylko od nas zależy czy im się to uda czy nie.
Michuk: z tymi barykadami to przesada. Prawda jest taka, że u nas rządzi argument siły – vide demonstracja górników z lata 2005 roku i bezprawna okupacja kancelarii premiera przez pielęgniarki w roku 2007. Smutna prawda jest taka, że dla nas, dla najbardziej zainteresowanych pozostaje siła argumentu, który możemy sobie wsadzić do d..y. Bo co możemy zrobić? Napisać kolejny list otwarty, który podpisze tylko ponad 10 000 osób? Szkoda, że środowisko nie ma silnego lobby.
Musimy czekać i obserwować pozytywne sygnały z regionu. Tym ostatnim sygnałem są doniesienia z Rosji o tamtejszej migracji. Chociaż daleko mi do jakiejkolwiek sympatii do tego kraju (a raczej władz) to jeżeli chodzi o migracje jestem z nimi. Duchowo.
Możemy napisać list otwarty i zbierać podpisy tak, żeby było ich jak najwięcej. A jak to zrobić? Trzeba tłumaczyć ludziom, jakie to stanowi zagrożenie. Może wtedy zbierze się nie 10 tys. a 100 tys., a to niewątpliwie różnica.
Juz byly listy… ja i podpisze sie 1000 razy pod taka petycja… ale znajomych mniej zainteresowanych juz tak do teog nie zmusze
Trzeba wyraznych krokow nie tylko petycji listy itp…
gdyby tyle osob co sie podpisalo chociaz z 10 000 to by bylo o tym strasznie glosno + media… i czyms takim mozna by cos wskurac… przykro mi ale przed pc nieposzalejemy… chyba ze ktos jest hackerem i zacznie szerzyc propagande na www pisu po itp
Rok 2007. Akcja Społeczności Open Source i wortalu jakilinux.org: http://akcja.jakilinux.org
Liczba potwierdzonych podpisów (mailem): 9582 (w sumie wszystkich 11530)
I co? Napisało o nas kilka gazet: http://akcja.jakilinux.org/prasa.php
Odpowiedziało MSWiA i ZUS. Ja byłem na konsultacjach u Wiewiórowskiego i w radiu TokFM. I tyle. Sprawa przycichła a teraz mamy taki klops.
Sto tysięcy zmieniłoby tylko tyle, że może powiedziano by o tym jeszcze w TVN i napisano w Wyborczej. Ale polityków by to nie ruszyło. Dlaczego? Bo ludzi to nie obchodzi. A przynajmniej nie wiedzą że ich to powinno obchodzić.
Szczerze, trochę tracę wiarę, że z tymi politykami, których mamy da się cokolwiek ustalić. Rozmawiając z nimi mam wrażenie walenia głową w mur.
Ale markgo ma rację. Jak się nie podobają politycy to trzeba ich zmienić. Albo głosować na tych którzy robią coś sensownego. O, tu lista: http://jakilinux.org/category/wdrozenia a tu artykulik: http://jakilinux.org/felietony/wybory-2007-a-otwa…
Albo samemu kandydować. Przynajmniej do rady miasta/powiatu/gminy. Ktoś chętny? Mogę zrobić kampanię
Klops jest właśnie dlatego, że sprawa przycichła. Jeśli nie stoisz nad politykiem z kamerą i nie patrzysz mu na ręce podczas głosowania to takie są skutki.
Ludzie pokroju p.Schetyny są za kasa, kasa,kasa! nie oszukujcie się puki PO żądzi to tak będzie. Znam tych ludzi i wiem co mówię – przez 10 lat dla nich pracowałem
Pracowałeś ze wszystkimi? Czy po prostu na podstawie zachowania jednostki oceniasz całą grupę? ;>
Czyli niczym się nie różnią od reszty?
To PO ma u mnie w plecy
Moim zdaniem to nowelizacja jeszcze bardziej pogrąży zamknięte standardy.
Nie ma strachu. Zgodnie z UZP przedmiot zamówienia trzeba opisać przy
pomocy norm i parametrów technicznych itd.
Jaką normę spełniają binarne pliki Worda?
Wprowadzenie tylko doc jako format naruszymy w dodatku neutralność
technologiczną.
Nie da się takiego pliku złożyć w repozytorium lub archiwum państwowym, bo za 50 lat może nie być czym go otworzyć, a nie
będę do pliku dołączał peceta z windą i wordem.
Tę ustawę trzeba czytać przez pryzmat m.in. ustawy o archiwum państwowym.
@RM: Mylisz pojecia. Nikt nie wymaga, aby kazdy element specyfikacji byl opisany normami. Gdyby wymagalo, to wykluczone byloby na przyklad stosowanie Linuksa czy wiekszosci oprogramowania w ogole – w koncu nie spelniaja zadnych norm.
A co do archiwum – za 50 lat _i tak_ trzeba bedzie uzyc peceta z Wordem. Gdybysmy wprowadzili ODF, to za 50 lat trzebaby uzyc peceta z OOo. Standardy nie zyja tak dlugo. Zreszta ODF jest najlepszym przykladem – to, co produkuje aktualne OOo, nie jest ustandaryzowane. To, co jest ustandaryzowane jesli chodzi o ODF, jest juz obsolete.
To samo dotyczy nosnikow, systemow operacyjnych, systemow plikow i zewnetrznych interfejsow do komunikacji z innymi maszynami, btw. Wyobraz sobie, ze chcialbys odczytac dokumenty w wersji elektronicznej sprzed dwudziestu lat, w zupelnie zwyczajnym formacie TXT. Dokumenty sa na dysku IPI, zapisane pod SunOS-em 4.1 na jakims Sunie 3. Odczytaj to czyms wspolczesnym. ;->
Chodzi ci o tą niekompatybilność tego co produkuje OO co wykrywały testy? Od 2.4 już wszystko gra tylko jakieś detale pozostawały.
@revcorey: Nie gra. To, co zostalo ustandaryzowane w ISO, to poprzednia wersja formatu – aktualna nie jest ustandaryzowana, bo zawiera rozne rozszerzenia.
Tylko że to ty tak czytasz tę ustawę, patrząc dalej niż czubek własnego nosa.
Politycy i urzędnicy tak nie czytają. Oni będą czytać bardzo krótkowzrocznie i moim zdaniem dokładnie będą w tej ustawie widzieć to, o czym napisano w tekście – odejście od niezrozumiałego dla nich "wymuszania" PDF i ODF, których "nikt nie używa" i powrót do "starego dobrego" i przecież "znanego i używanego przez wszystkich", bo stanowiącego "standard przemysłowy" – nieprawdaż? – MS Office…
Słuchałem co mówił w wywiadzie p. wicepremier Waldemar Pawlak na konferencji "IT Giants", nie wiem czy gdzieś to wyemitowali, ludki z onet.tv to kręcili w każdym razie na ich stronie nie znalazłem niczego.
I co się nie o zachwalał otwartych programów, że kod jest otwarty przez co można weryfikować i sprawdzać co program naprawdę robi, że szybciej można dziury łatać, że tamto i sramto
Że otwarte standardy są przyszłością, że pomagają, że ułatwiają komunikację, że rząd powinien ich wspierać i używać bo pomogą i sobie i ludziom zainteresowanym
i co ?
i dupa
tylko pożywka dla mas, dla lepszego PR, a potem rzeczywistość bo sponsorzy czekają…
To może poprosimy kilka osób o przyzwoitej sprawności językowej o pozostawienie komentarzy na:
http://waldemarpawlak.blog.onet.pl/
Tylko nie róbcie tam flejmów itp.
Demokracja w polskim wydaniu jest fikcją, gdyż wyborcy nie mają żadnego wpływu na swoich reprezentantów po dokonaniu wyboru. Co więcej – w zasadzie też nie mają wpływu na to, którzy z kandydatów dostaną się do parlamentu. Przyczynia się to do powstawania politycznych mafii, których zlikwidowanie możliwe będzie chyba tylko w wyniku rozlewu krwi. Nie można odwołać posła, ktoś kto uzyskał najwięcej głosów w swoim okręgu nie wchodzi do parlamentu, bo władze partii zadecydowały inaczej, decyzje politycznych "ojców chrzestnych" są niepodważalne. Taka sytuacja sprzyja niewiarygodnej korupcji wśród urzędników państwowych i posłów, którzy praktycznie za nic nie odpowiadają. Pamiętacie słynne "i czasopism" z ustawy medialnej? Przecież oczywiste jest, że nie wydarzyło się to przypadkiem. Tak też niemożliwe jest, żeby zmiany w przedmiotowej ustawie były przypadkowe. Nie od dziś wiadomo, że polskie władze chodzą na pasku Micro$oftu.
W kraju demokratycznym twórcy tej nowelizacji musieliby się mocno tłumaczyć z tych zmian przed parlamentem, organami kontrolnymi i społeczeństwem. U nas – po prostu podzielą się prowizją z opozycją i po sprawie.
I nie łudźcie się, że ktokolwiek tam na górze poważnie traktuje wolne i otwarte standardy. PiS, PO i PSL traktują ten temat jedynie jako sposób pozyskania głosów inteligencji przed wyborami. Nam pozostają jedynie środki prawne, na przykład w postaci skarg (choćby Trybunał konstytucyjny – proponowana nowelizacja jest sprzeczna z Konstytucją RP), odmawiania wymiany dokumentów elektronicznych z wyczerpującym uzasadnieniem + żądaniem sfinansowania OS i oprogramowania przez daną instytucję (oczywiście do wiadomości organów nadrzędnych, Sądów administracyjnych itp., bo inaczej nic z tego i najwyżej zapłacimy karę). Ale jest to zadanie raczej dla prawników, takich jak pełnomocnik Sergiusza Pawłowicza.
"lub czasopisma"
a ściślej: "lub czasopism"
Polska to bogaty kraj, więc stać nas na rozrzutność. Nie tak jak "ubogie" kraje Europy Zachodniej, które migrują na opensourcow'e oprogramowanie.
MS musi mieć naprawdę mocne lobby w Polsce.
Przykład prowincji hiszpańskiej Extramandura jest bardzo zachęcający, ale widocznie nie dla wszystkich.Minister W.Pawlak używa podobno linuksa, był na wykładach R.Stallmana, więc może coś z tego dobrego wyniknie dla dobra naszego kraju.
@garulf: Migruja glownie male panstewka gdzies w Afryce czy Ameryce Poludniowej. Migracje w krajach bardziej uprzemyslowionych to margines, liczony pojedynczymi promilami maszyn.
Tak, mikruski: Chiny, Rosja, Niemcy (MSW), Argentyna, Brazylia, za chwilę Indie, kraje skandynawskie… pół światowej ludności czyli prawie nic.
@RM: A teraz podaj konkretny przyklad migracji, ktora bylaby w kraju uprzemyslowionym (czyli nie Argentyna raczej) i dotyczyla istotnej liczby komputerow. Z gory mowie, ze Rosja odpada, bo poki co cala migracja jest w dosyc luznych planach, Niemcy przemigrowali kilka maszyn na krzyz (zreszta nie wiadomo, czy nie skonczy sie glosna porazka i powrotem calosci Windows, jak w Austrii). Kraje skandynawskie… Jakie konkretnie?
Ogolnie – odrozniaj szum medialny od faktycznych migracji.
Pogratulować fantazji. Gdyby tak masowa migracja była prawdą, to na linuksa nastąpiłby dosłownie wysyp oprogramowania komercyjnego. Powód? – przy takiej ilości użytkowników, pierwsi zawsze zarobią najwięcej.
Przyjmowanie założenia, że jak jakiś urząd, w jakimś państwie zmigruje to odrazu jest to "całe państwo" (obywatele) jest błędne.
Tak na marginesie, jestem zwolennikiem otwartych standardów w administracji państwowej (co nie musi się zawsze wiązać z otwartym oprogramowaniem).
Ciekawa dyskusja, choć ma niewielki związek z tematem strony – jednak i ja dołożę swoje. Jest taki kraj – Kolumbia, gdzie część terytorium kontroluje armia, częśc terytorium producenci kokainy jeszcze inną amerykanie. Chaos jest tam wielki, ludzkie życie jest niewiele warte, korupcja jest niespotykana…Otóż Polska w światowych rankingach korupcji wyprzedza taką Kolumbię. U nas w urzędach rządzi układ towarzysko – polityczno – finansowy. Jak idziesz do sądu z nadzieją uzyskania odrobiny sprawiedliwości spotykasz ten sam układ (w ciągu całych ostatnich dwudziestu lat). Zmiany polityczne konieczne do poprawy sytuacji są tylko pozorne i pozostają wyłącznie w sferze werbalnej – obietnic wyborczych, konstruowanych głównie na potrzeby manipulacji wyborcami. W zasadzie nie ma większej różnicy czy rządzi SLD, PO czy PIS – partie te różnią się jedynie retoryką. Aby to zmienić konieczna jest dekomunizacja, lustracja, wprowadzenie maksymalnie dwóch kadencji prezydentów, burmistrzów…w ogóle przekonstruowanie i naprawa państwa. Jeśli to ma się stać to stanie się na drodze demokratycznej – chyba, że macie parę dywizji pancernych…he…he..
Ostatecznie wierzę w dobro i mam nadzieję, że normalni ludzie dokończą to czego kiedyś nie zdołała dokonać opozycja niepodległościowa np KPN….
Niestety.
Do tego dzisiaj demokracja = rządy mediów.
"Demokratycznie" w wyborach bierze udział może 5% społeczeństwa. Reszta robi to, co powiedzą dziennikarze i co jest aktualnie modne.
To również wymaga naprawy np. poprzez zmiany w prawie dziennikarskim. Chociażby uniemożliwienie mediom narzucania interpretacji czy snucia insynuacji. Ale jednocześnie zmiany te nie powinny godzić w wolność słowa.
Tyle, że media z wiadomościami bez interpretacji będą totalną klapą, bo co najmniej 50% społeczeństwa nie zrozumie o co chodzi i nie będą zinterpretować faktów samemu. Ale to już problem mediów, może zaczną puszczać więcej filmów zamiast ingerować w politykę.
Masz racje.
Rzeczywistość jest taka jaka jest, nie taka jaka chcielibyśmy żeby była. Mimo olbrzymich barier i ograniczeń, w tej sytuacji jedynie demokracja jest naszą nadzieją. W chwili obecnej nie znam nikogo, kto mógłby niedemokratycznie naprawić Rzeczyposplitą. VOX POPULI VOX DEI – należy sprawić, aby władzy od tego głosu popękały uszy. Nie ma łatwych rozwiązań, nikt poza zainteresowanymi nie załatwi ich spraw. Nie ma co liczyć na cuda – należy się organizować oddolnie bacząc, aby ideały nie sprzedać za przysłowiowe srebrniki…Życzę więcej optymizmu i pozdrawiam
Cóż za idiotyczna retoryka. Mój dziadek też należał do partii i był uważany za jednych z najlepszych pracowników w swoim zakładzie, bo miał kwalifikacje i chciało mus się ciężko pracować. Dekomunizacja to chęć zemsty i wyrugania ludzi ze stołków, by zastąpić ich własnymi (nie koniecznie lepszymi). Lustracja? Ludzie, Którzy wprowadzają obecne przepisy ja już przeszli. Kadencje dla burmistrzów? To tylko półśrodek, bo przecież mamy samorządy lokalne, które też zawsze maja coś do powiedzenia.
Najlepsze jest stwierdzenie "przekonstruowanie i naprawa państwa". Gdyby dało się łatwo naprawić i przekonstruować państwo dawno byśmy to zrobili.
Muszę cię zadziwić, ale jesteśmy 10 miejsc przed Kolumbią w CPI. Dla porównania Brazylia, która stosuje dość szeroko otwarte oprogramowanie jest 20 miejsc za nami. Więc do tematu ma się to nijak.
Nie twierdzę, że niepotrzebne są zmiany (bo w obecnej gospodarce zmiany to rzecz normalna), lecz nie istnieje żadne proste rozwiązanie problemów Polski.
"Dekomunizacja to chęć zemsty i wyrugania ludzi ze stołków, by zastąpić ich własnymi (nie koniecznie lepszymi)."
Opowiadasz jakieś bzdury. Dekomunizacja miałaby dotyczyć stanowisko POLITYCZNYCH, a nie merytorycznych (technicznych).
"Lustracja? Ludzie, Którzy wprowadzają obecne przepisy ja już przeszli."
Trzeba otworzyć archiwa, aby skończyła się "gra teczkami" i tyle.
"Kadencje dla burmistrzów? To tylko półśrodek, bo przecież mamy samorządy lokalne, które też zawsze maja coś do powiedzenia."
Zdecydowanie lepsze jest ograniczenie kadencji niż jego brak.
A w wyborach (także tych do ciał kolegialnych) ważne jest, aby głosowanie było na konkretnego człowieka, którego można potem rozliczać z jego dokonań. I oczywiście ograniczenie w ilości środków, jakie można przeznaczyć na kampanię tak, aby startować mogli nie tylko miejscowi magnaci.
“Dekomunizacja to chęć zemsty i wyrugania ludzi ze stołków, by zastąpić ich własnymi (nie koniecznie lepszymi).”
“Lustracja? Ludzie, Którzy wprowadzają obecne przepisy ja już przeszli.”
Świetnym tego przykładem był śp. Bronisław Geremek, który potupał nóżką i powiedział "NIEE!" czym pięknie pokazał, że stał ponad prawem.
Adam Michnik, który grzebał w archiwach IPN i nikt do tej pory nie wie co tam dokładnie robił. Kolejny uprzywilejowany.
Kaczyński, który przed publikacją swojej teki, sam ją musiał przejrzeć.
Do tego dochodzą ludzie z środowisk opiniotwórczych np profesor Iwanek z Uniwersytetu Śląskiego czy Maleszka – dziennikarz Wyborczej. Zagorzali przeciwnicy lustracji, obydwaj współpracownicy SB. Nie zapomnijmy o arb. Wielgusie, którego przyłapano na kłamstwie.
Niech żyje "zdekomunizowana" Wolna Polska, którą rządzą uczciwi i przejrzyści ludzie! :S
Bardzo ciekawe….
Elementarna sprawiedliwość to chęć zemsty…
Lustracja już była….to też ciekawe…
Ciągle mam wrażenie karze nam się jeść gówno mówiąc, że to delicje…
Jak ktoś mówi, że chce mu się rzygać – to jest oskarżany o idiotyczną retorykę..
I do tego mówi się, że potrzebne są zmiany – tylko nie naruszające istotę problemu i nie burzące ustalonego porządku. To posypywanie gówna lukrem…Niestety większość polskich problemów ma przyczynę i rozwiązanie na poziomie politycznym. Nie obędzie się bez "rzezi" "świętych krów". co to wcale nie są święte i mają obsrane ogony. Nie da naprawić się Polski bez naruszania interesów ubecko-mafijnych, trzeciego wyjscia nie ma albo …albo….
Co do dziadków – wielu z nich zgineło zabitych przez innych dziadków….
Wracając do naszego linuksa….fajny jest.
Po tej demonstracji poglądów których nikomu nie narzucam – jak widzicie jestem kontrrewolucjonistą i swojej roboty jeszce nie skończyłem – wracam do pracy zawodowej. Dużo zdrówka przyda się…mi też…
Sprawiedliwość jest postrzegana przez każdego inaczej, to taka oczywista oczywistość.
Lustracja już była, aczkolwiek ludzie lubią ją kwestionować. Czasem słusznie, czasem nie.
Dlaczego twierdzę, że dekomunizacja jest zbędna? Bo tak naprawdę nic nie zmienia. Przykleja się tylko ludziom plakietki z napisem "komunista". Nie ocenia się, co złego/dobrego zrobiła dana osoba, tylko fakt, czy była w partii, czy nie.
"Niestety większość polskich problemów ma przyczynę i rozwiązanie na poziomie politycznym."
No właśnie z tym nie potrafię się zgodzić. Uważam, że większość polskich problemów jest do rozwiązania na poziomie prawno-legislacyjnym i organizacyjnym. I nie dlatego, że nasi politycy rządzą wybitnie dobrze, ale dlatego, że kolejna ekipa będzie równie niekompetentna. Mądrzy ludzie nie biorą się z powietrza i niechętnie angażują się w politykę, gdzie mają ograniczone pole manewru.
Najprościej oczywiście zwalić wszystko na tajemniczy układ, który czai się na każdym kroku. Na panów grających w bilard za pieniądze podatników. Są poważniejsze problemy niż tego typu bzdury…
A kto niby decydyje o tych sprawach prawno-legislacujno organizacyjnych, jeśli nie politycy, to kto? Wciskasz po prostu kit. Że coś nazwiesz bzdurą to z tego powodu nie staje się nią. Są w Polsce ważniejsze sprawy…ciekawe …pewno uważasz, że jest wszystko w porzo…i za wszysko jest winne społeczeństwo, które nie potrafi docenić tych dobrodziejstw jakie spływa na nich od tzw. fachowców..
Trochę na marginesie… Jest sobie taka strona znanego portalu, która prezentuje różne "darmowe programy".
Na przykład GIMP:
http://megapliki.interia.pl/plik-2269-gimp-2.6.4….
"Licencja: GNU
Platforma: MS Windows 2000/XP/2003/Vista".
Czy to jest naruszenie dobrej marki produktu i wprowadzanie klientów w błąd?
Moim zdaniem czasem trzeba się porządnie cofnąć i przypomnieć po co w ogóle standardy plików i protokołów. Jak wszyscy wiedzą powstały one by można było poprawnie zinterpretować dany ciąg 0 i 1, bo dla użytkownika najważniejsza jest możliwość pracy z plikami jakie posiada. Tu zobaczyli swoją szanse producenci oprogramowania na zdobycie jak największej ilości klientów. Każdy profesjonalny system operacyjny ma swoje zamknięte standardy plików wykonywalnych, multimedialnych i protokołów, które zmuszają takie placówki jak np. instytucje publiczne do zakupu jednorodnego oprogramowania. Przez to, że jest to format "uzależniony" od programu a nawet od systemu, producent przejmuje nijako prawo do zarządzania treścią (np. DRM). Dodatkowo standardy zamknięte lubią się "starzeć" i nie działać na nowszych wersjach programów (np. problemy z officem).
Może się do skończyć nawet utratą danych i odkryciem przez użytkownika tak jak pisałem na początku, że posiada ciąg bezużytecznych 0 i 1.
big league logbook you annex
strong post you take
This blog seems to get a good ammount of visitors. How do you promote it? It gives a nice unique twist on things. I guess having something useful or substantial to give info on is the most important factor.
Excellent blog! Do you have any suggestions for aspiring writers? I’m planning to start my own website soon but I’m a little lost on everything. Would you propose starting with a free platform like WordPress or go for a paid option? There are so many choices out there that I’m completely overwhelmed .. Any ideas? Cheers!
Thanks for the tips shared on your own blog. One more thing I would like to mention is that fat reduction is not all about going on a celebrity diet and trying to get rid of as much weight as you can in a set period of time. The most effective way to burn fat is by acquiring it bit by bit and using some basic recommendations which can allow you to make the most out of your attempt to lose fat. You may recognize and already be following most of these tips, although reinforcing know-how never hurts.
I’m having a little problem. I can’t subscribe your feed.
Aw, this was a very nice post. In concept I wish to put in writing like this moreover – taking time and actual effort to make an excellent article… but what can I say… I procrastinate alot and under no circumstances appear to get one thing done.
What a great site and informative posts, I will post a link on my blogroll and bookmark this site. Regards! Thanks! Cheers! Testing for Diabetes
Having just been browsing for useful blog posts for the research project I’ve been working on when I happened to stumble upon yours. Thanks for this useful material! — Georgetown Post Office
I always visit your blog and retrieve everything you post here but I never commented but today when I saw this post, I couldn’t stop myself from commenting here. Fantastic article mate!
Fantastic review! I’ll sign up to right right now wth my best feedreader software application!…
I stumbled upon your site page on bing combined with investigate a couple of your personal quick articles or blog posts. Preserve the nice maintain. I simply some other increase your Rss toward this Bing Media reports Visitor. Needing forward to reading far more from you finding out at a later time!…
Superb Article.appreciate your sharing write about..alot more delay ..
…
And I’ll do all the pieces that I can lengthy as I’m President of the United States to remind the American folks that we are one nation beneath God, and we could call that God completely different names but we remain one nation.
Splendid Post.appreciate your sharing show..a lot more wait around ..
…
קידום דפי גלישה מקוונת עושים רק בחברת קידום אתרים מקצועית כמו חברת נט-סטייל . צרו עמנו קשר על מנת לרכוש שרות של קידום אתרים בגוגל בדרך הטובה ביותר.
What a super site and inspiring posts, I will add a link on my blogroll and bookmark this site. Regards! Thanks! Cheers! Jeanie Yeates
Great thanks
It’s about time going to be some boring aged post, however it compensated regarding my time
My neighbor and I were just debating this specific subject, he is often seeking to show me incorrect. Your view on this is nice and precisely how I really feel. I simply now mailed him this website to point out him your own view. After wanting over your web site I e book marked and might be coming again to learn your new posts!
Fascinating
Hi would you mind stating which blog platform you’re using? I’m looking to start my own blog soon but I’m having a tough time selecting between BlogEngine/Wordpress/B2evolution and Drupal. The reason I ask is because your design and style seems different then most blogs and I’m looking for something unique. P.S Apologies for being off-topic but I had to ask!coach outlet online
I do know this isn’t precisely on topic, but i’ve a web site utilizing the same program as well and i get troubles with my comments displaying. is there a setting i’m lacking? it’s attainable you may help me out? thanx.
I would like to thnkx for the efforts you have put in writing this blog. I am hoping the same high-grade blog post from you in the upcoming as well. In fact your creative writing abilities has inspired me to get my own blog now. Really the blogging is spreading its wings quickly. Your write up is a good example of it.
I am commenting to make you be aware of what a wonderful encounter my friend’s girl encountered viewing the blog. She came to understand some issues, which include how it is like to possess a marvelous giving spirit to get the rest without problems comprehend selected multifaceted topics. You truly did more than readers’ desires. Thanks for giving the invaluable, trustworthy, informative and also easy tips on that topic to Tanya.
Thanks for taking the time to debate this, I really feel strongly about it and love studying extra on this topic. If attainable, as you achieve experience, would you mind updating your weblog with extra data? This can be very helpful for me.
I am they wouldappful that I seen this site , the perfect info which i was searching for!
Thanks bro
Thanks for taking the time to discuss this, I really feel strongly about it and love learning more on this topic. If possible, as you acquire experience, would you thoughts updating your weblog with additional info? This can be very useful for me.
Great post! You see, I’m currently working on a blog post and, depending on where my writing takes me, I might just put a citation for this post in it. I hope you won’t mind if I do. Anyway, people all over are making their own takes on what makes for a great muscle building program/routine. The way I see it is that all the things that they are saying… nay, preaching can be rolled up into one thing and that is having the self-discipline to follow-through with whatever it is that you are doing. Personally, I strongly believe that following through is the singular most important ingredient in attaining success, not only in bodybuilding/building muscles but in life in general. Once again, wonderful post. Keep it up! I hope you won’t mind if I look around your blog a bit more.
Really like your web sites particulars! Undoubtedly a beautiful supply of information that is extraordinarily helpful. Carry on to hold publishing and i’m gonna proceed studying by means of! Cheers.
What a wonderful site and interesting posts, I will add a link on my blogroll and bookmark this site. Regards! Thanks! Cheers! Henrietta Stewart
Highly rated post. I be taught something totally new on totally different blogs everyday. Deciding on one . stimulating to read the paper content from different writers and study somewhat something from their website. I’d like to apply sure of this content material on my weblog you’re mind. Natually I’ll give a hyperlink right here we’re at your web-site. Appreciate your sharing.
It’s best to participate in a contest for one of the best blogs on the web. I will suggest this site!
After study a few of the blog posts on your website now, and I truly like your way of blogging. I bookmarked it to my bookmark website list and will be checking back soon. Pls check out my web site as well and let me know what you think.
Simply killing some in between class time on Digg and I found your article . Not normally what I want to examine, but it surely was absolutely worth my time. Thanks.
An impressive share, I simply given this onto a colleague who was doing a little analysis on this. And he in actual fact purchased me breakfast as a result of I discovered it for him.. smile. So let me reword that: Thnx for the deal with! However yeah Thnkx for spending the time to discuss this, I feel strongly about it and love reading more on this topic. If potential, as you turn out to be experience, would you thoughts updating your blog with more details? It is highly helpful for me. Large thumb up for this weblog submit!
you are my aspiration , I possess few web logs and very sporadically run out from to brand : (.