Francuski sąd nakazał zwrot kosztów za niechciany Windows
- Dodano: 20 maja 2008
- Wprowadził: Iwo
- Komentarze: 49
Francuski sąd orzekł, że transakcja wiązana kupna komputera z preinstalowanym MS Windows bez możliwości zwrotu pieniędzy za oddanie niechcianego oprogramowania jest nielegalna.
UFC-Que Choisir, czyli francuski odpowiednik naszego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wygrał właśnie sprawę w sądzie dotyczącą wniosku zgłoszonego przez klienta, który kupił komputer firmy Asus i któremu odmówiono zwrotu pieniędzy za niechciany system operacyjny mimo napisania do firmy podania argumentowanego darmowym Open Source. Producent dodatkowo jeszcze zamiast zwrócić pieniądze powiedział mu, że koszty związane z tą operacją będą wynosić nawet więcej niż zysk jakiego mógłby się spodziewać, bo aż €130.
Wygląda na to, jak pisze autor, że teraz każda firma zajmująca się sprzedażą komputerów będzie musiała zmienić swój system sprzedaży na umożliwiający zakup bez dodatkowych kosztów związanych z oprogramowaniem. Zapowiada się niepowetowana strata dla Microsoft.
Zainteresowani (i znający język francuski) mogą przeczytać treść orzeczenia sądu tutaj.
Więcej informacji: http://www.theinquirer.net/gb/inquirer/n...bbles-asus
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
49 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Rozumiem brak chęci do zwrotu pieniędzy, ale kazać komuś dopłacić za to, że będzie korzystać z innego systemu operacyjnego?? Już nie mają z czego pobierać funduszy?
No ale ktoś musiał list przeczytać, zastanowić się. A to boli przecież!
Apelacja do obrońców "mikrosoft":
Niech mi ktoś powie dlaczego mamy tolerować "microsoft" za jego biznesową politykę ?
Nawiązuję do tych tekstów typu np: "microsoft" jest be.., to ZUO, siedziba lucyfera i inne takie rozmaite epitety na temat "microsft".
Słuszałem kiedyś o takim wynalazku jak odmiana rzeczownika. Polecam zapoznanie się z tym wynalazkiem
Ten wynalazek jest dedykowany dla polskich słów Microsoft – jako nazwa własna nie powinna być odmieniana ;] człowieku naucz się lepiej hebrajskiego może lepiej Ci to wyjdzie. Peace…
bardziej po polsku było by "strata dla firmy Microsoft", a wydaje mi się ze poprawne jest też "strata dla Microsoftu". to prawie tak samo jakby powiedzieć "strata dla Linux" tymczasem wiadomo ze poprawnie powinno być "strata dla systemu Linux" bądź "strata dla Linuksa". Wbrew pozorom istnieje w języku polski coś takiego jak odmiana przez przypadki i do tego też należy się stosować.
No ale co ja tam wiem.
Nareszcie sie cos ruszylo w tej sprawie, tylko szkoda ze nie u nas.
i tak sie odwołają od tej decyzji. to jest bardziej niz pewne
Mam nadzieję że podobnie będzie w Polsce, na razie nie mam nagłej potrzeby kupna laptopa, ale przeglądając oferty wszystkie są z Vistą, ewentualnie z XP. Gdzieś na Allegro można znaleźć sprzęt bez OSa ale to bardzo rzadko. Jak dla mnie to paranoja że trzeba kupić system z OSem jednej firmy – powinno to być zakazane (transakcje wiązane Sprzęt+OS jak najbardziej, ale z możliwością kupna 'czystego' sprzętu).
Janie, na rynku notebooków dość intensywnie rozwija się inicjatywa Intela o nazwie VBI. Po naszemu są to kadłubki, które nie ustępują jakością wykonania "markowym" notebookom. Można je zamawiać w dowolnej konfiguracji i co najlepsze, można je bez problemu kupić bez OS. Co więcej, jeżeli masz trochę pojęcia o kompach to możesz sam sobie złożyć takiego notebooka – wszystkie części kupujesz osobno (są w hurtowniach) i składasz go wg własnych upodobań. Na każdą część masz osobną gwarancję. Napisałem wyżej, że są to niemarkowe laptopy co nie do końca jest prawdą. Zarówno dla Toshiby jak i kadłubków VBI dostawcą np obudów jest Compal, o czym zapomina spora część posiadaczy tych markowych notebooków. Podobnie jest z innymi częściami. Bardzo dobre opinie notebooki VBI (FL90) zebrały na portalu notebookcheck.pl (http://www.notebookcheck.pl/Recenzja-Compal-FL90.4123.0.html)
Wracając do newsa, brawo dla Francji. Natomiast w naszym skorumpowanym kraju nie ma szans na podobne wyroki.
ps. Francja w ogóle jest jakaś przeciwna korporacjom ze Stanów Zjednoczonych. Na Planete (francuski kanał dokumentalny) można obejrzeć dokument "Strach ma wielkie Google", stawiający Google w bardzo niekorzystnym świetle! Film jest oczywiście produkcji francuskiej… (http://planete.pl/?prog&25030)
…A jeśli ja nie chcę kupować 'kadłubka' od Compala tylko coś bardziej 'markowego' z np. 3-letnia gwarancją (np. lenovo thinkpad)?
Pozostaje Vista, Xp (już niedługo… tylko do końca czerwca) albo _czasami_ jakiś Linux (SuSe, RedHat albo Ubuntu), w zależności od tego co instaluje dany producent. Przy czym konfiguracje z Linuksem na pokładzie to albo najtańszy szajs, albo są rzadziej spotykane od pokładów złota i platyny na Rynku krakowskim
Dla zainteresowanych i sklep Agito.pl ma w ofercie notebooki bez systemu, z DOSem lub z Linuksem na pokładzie.
"notebooki bez systemu, z DOSem lub z Linuksem na pokładzie."
LOL… "bez systemu"… "z Linuksem na pokładzie"
widać, że nie tylko ja jestem tego zdania…
skapiec.pl podajesz jakie parametry chcesz, czy ma być system czy nie i już masz oferty http://www.skapiec.pl/site/cat/17/filtr
Sam tak kupiłem laptopa.
Problem jest taki, że często laptopy bez systemu kosztują więcej niż te z systemem.
Inna sprawa to to że jak już się kupi sprzęt bez OSa to okazuje się, że tak na prawdę działa on w 100% tylko pod vistą. Mimo że są sterowniki pod XP to występują problemy z hibernacją czy stanem wstrzymania czy niektórymi urządzeniami.
Wniosek jest taki że klient nie ma prawa wyboru co kupuje…
Bzdura. Kupiłem niedawno Fujitsu Siemens Esprimo v5505. Wersja bez systemu (w niektórych sklepach ten sam model był jako z linuksem) była tańsza o 100zł od wersji z Vistą, miała większy dysk (+40GB) i więcej pamięci. W sklepie, gdzie to mieli z linuksem zapewnili mnie, że wszystkie komponenty są obsługiwane. No i się zgadza – jedyny problem to niemożność wyłączenia wifi inaczej niż w biosie. Ale typowe problemy jak suspend, hibernacja i czytnik kart SD/MMC/MMS działa bez zarzutu.
Przepraszam, ale dla mnie "niemożność wyłączenia wifi inaczej niż w biosie" to cholerny problem, szczególnie jeżeli używa się notebooka typowo mobilnie :]
Przecież istnieją sklepy internetowe, gdzie możesz bez problemu kupić notebooka bez OS i w ogóle nie korzystać z tego zasranego allegro.
Czekajcie tylko, aż zostanie przelobbowana jakaś ustawa pozwalająca Microsoftowi na nielegalne praktyki. To kwestia chwili.
Powyższe jest sprzeczne. Co wynika z definicji legalności.
BP, NMSP.
No dobrze, nie "nielegalne" tylko "niewłaściwe moralnie", co nie przeszkadza być zgodnymi z prawem.
damn, jaka znowu "strata dla Microsoftu"? Już była o tym mowa przy okazji "strat" organizacji zarządzających prawami autorskimi. Powinno być "zlikwidowanie potencjalnych zysków dla Microsoftu". Pięknie ktoś wtedy napisał: przynosi straty, to wycofać się z biznesu.
Poniesie pewne niewielkie straty. Wyprodukowanie Visty kosztowało, a teraz będą mieli większy kłopot z jego sprzedażą, bo na sporej części ludzie zainstalują sobie XP. Jedyną szansą na przepchnięcie Visty jest sprzedawanie go razem z laptopem.
A jak będzie z routerami, telefonami, palmtopami itp. które sprzedawane są z systemem operacyjnym? Będzie można kupić taniej bez systemu?
A czy te telefony stanowia pewna klase zgodnosci tak jak sprzet z pod szysldu x86 i czy mozesz tam zainstalowac dowolny system operacyjny oraz czy rynek tych systemow istnieje? Co wiecej czy telefony maja otwarta specyfikacje tak jak x86?
A dlaczego by nie? Nasz klient nasz pan;)
USTAWA
z dnia 15 grudnia 2000 r.
o ochronie konkurencji i konsumentów
1. Zakazane jest nadużywanie pozycji dominującej na rynku właściwym przez jed-
nego lub kilku przedsiębiorców.
2. Nadużywanie pozycji dominującej polega w szczególności na:
…
4) uzależnianiu zawarcia umowy od przyjęcia lub spełnienia przez drugą stronę
innego świadczenia, niemającego rzeczowego ani zwyczajowego związku z
przedmiotem umowy;
…
Do czego mi bezużyteczny Windows ?
No to z tego wynika, że wcale nie Microsoft jest BEE, tylko producenci sprzętu i do nich można mieć jedynie pretensje. Ad 2: Microsoft nie zmusza ich do sprzedawania sprzętu z preinstalowanym Windowsem. Ad 4): Ja umowę (kupna/sprzedaży) zawieram chyba ze sprzedawcą, nie z Microsoftem? I to ten sprzedawca/producent mi wciska razem z lapkiem Windowsa. Inna rzecz, że system operacyjny ma chyba rzeczowy związek z laptopem?
dokładnie, też mnie to wkurza ,że zawsze jak kupuje komputer to jest na nim Windows i płace 300zł więcej!!
Przecz z komuną!
*precz
Komputer bez Windowsa, czyli ogólnie mówiąc bez systemu operacyjnego, nie nadaje się do pracy. Linucha to można sobie zainstalować na drugiej partycji, do zabawy, bo do niczego innego się na desktopie nie nadaje. Ile z tych krzyczących dzieciaków, że nie chcą Windowsa z kupowanym kompem w końcu z pokorą uzna, że jednak jest on im niezbędny, w końcu i tak go kupi, albo prędzej zainstaluje pirata. Jakby linuch stanowił jakąś alternatywę dla Windowsa na desktopie to co innego, ale tak nie jest. Linuch nadaje się tylko do zabawy dla maniaków komputerowych, którzy mają radochę że ciągle im coś nie działa i dzięki temu mogą się wykazać i pokazać światu jacy to są "intelygentni". LOL
Morgoth, czy ty kiedykolwiek zadałeś sobie odrobinę trudu by popracować na linuksie? Ja tego systemu używam od dwóch lat. Gdy byłem bardzo zielony, miałem 2 systemy, ale później odinstalowałem Windowsa. Obecnie od ponad roku używam tylko linuksa i mam wszystko czego mi tylko trzeba. Żadna z dystrybucji, których używałem nie sprawiała mi większych kłopotów. Obecnie używam Linux Mint i wszystko chodzi bezproblemowo. Nie jest dla mnie nawet przeszkodą posiadanie palmtopa z Windows Mobile 6, bo pod linuksem można bez większych problemów wgrywać oprogramowanie do takich urządzeń. Jeżeli chodzi o gry, to nie jestem zapalonym i wymagającym graczem i w pełni wystarczyły mi gry w repozytoriach, zwłaszcza że niektóre z nich dorównują tym komercyjnym jeżeli chodzi zarówno o grywalność jak i wykonanie. Tak więc jako osoba od dwóch lat używająca linuksa nie zgodzę się z tobą. Linux może być świetną alternatywą dla Windowsa i przerasta go pod wieloma względami. Obecnie za nic nie wróciłbym do Windowsa, a wcale nie jestem komputerowym guru, tylko zwykłym użytkownikiem. Wielką zaletą linuksa jest dla mnie między innymi to, że nie rozleniwia on tak jak Windows (drodzy użytkownicy Windowsa nie gniewajcie się na mnie
) i zmusza szare komórki do pracy. Odkąd uzywam róznych dystrybucji linuksa ciągle rozszerzam swoją wiedzę i umiejętności i mam z tego prawdziwą uciechę. Windows mi tego nie dawał, a przynajmniej nie w takim ogromnym stopniu jak Windows. Teraz nie wyobrażam sobie mojego komputera i życia bez linuksa.
oczywiście w drugiej linijce od dołu powinno być "nie w takim ogromnym stopniu jak linux"
To ostatnie, to akurat nie koniecznie zaleta. Wszystko zależy od tego, czym się zajmujesz i ile masz czasu. Niektórych ludzi zupełnie nie obchodzą problemy związane z działaniem systemu operacyjnego i wcale nie chcą uczyć się nowych rzeczy (śmiem twierdzić, że to większość użytkowników). Na przykład taka pani w urzędzie miasta, jeśli ma zacząć pracować na Linuksie, to w trakcie pracy raczej nie chce słyszeć o żadnych niuansach technicznych, żeby móc rozwiązywać swoje problemy. Ja też pisząc pracę zaliczeniową na ostatnią chwilę raczej wolałbym unikać takich rozrywek
. Dlatego ten ostatni argument jest niezbyt trafiony, ponieważ świadczy on o tym, że Linux to system dla geeków. A raczej fakt "zmuszania szarych komórek do pracy" może być zaletą tylko dla geeka, bo inni ludzie wysilają komórki pracując na komputerze, a nie pracując nad komputerem, aby ten pracował normalnie
. Żeby nie było, to ogólnie się zgadzam, a sam aktualnie używam tylko Linuksa (tak wyszło).
Mózg sobie zdefragmentuj i przeskanuj trzema antywirusami …
To akurat kulturalne nie było.
Za to ty pokazales jaki jestes glupi. Pewnie wogole nigdy nie zaistalowales tego ekhm LinuXA, a jak zainstalowales i nie potrafiles z niego korzystac to podtrzymuje to co powiedzialem w pierwszym zdaniu.
LinuKSA.
HAHAHA xD
Rozwaliłeś mnie koleeeś.
Kumpel przyszedł do mnie z HP dv6705ew. Miał Vistę ale zainstalował XP bo miał pokaz slajdów. Na XP zero sterownikó. Koprocesor (nawet nie wiem co to jest), ETHERNET (!!!), WiFi, Grafika, Jakiś kontroler magistrali, 2 nieznane urządzenia, zewnętrzny modem GPRS i 3 podstawowe urządzenia systemowe nie miały sterowników. Dla zabawy zainstalowałem Kubuntu i WSZYSTKO zainstalował. Grafikę i WiFi po podaniu hasła i podłączeniu kable Eth (eth sam zainstalował – czyli na otwartych sterach xD) modem GPRS też sam, bez problemu uruchomiłem przez kppp(czy coś takeigo), kamerkę tylko musiałem zainstalować ale bez problemów
I był w 100% gotowy do wszystkiego system. Praktycznie tylko stery do kamerki ściągnąłem, uruchomiłem jakiś konsolowy instaler i było ok. A teraz się z Vistą męczę. Chętnie bym komuś tą robotę odstąpił mimo, że dobrze płatna, nie lubię się denerwować
A Vistę mu instaluję bo mu sąsiad 'fachowiec' powiedział, że Linuks to system tylko dla maniaków a mnie słuchać nie chce ;]
Pozdro ziom
P.S. Mogę Ci screena z Visty wysłać z tym co nie działa xD Bo to śmiech na sali.
ok to czekam na screena
z chęcią zobaczę co takiego nie działa na Viście.
Ja obecnie siedzę na laptopie Toshiby (A200) na którym mam Vistę i nie narzekam na nią. Próbowałem instalować Ubuntu ok zainstalowałem i jakieś 70% sprzętu mi działało, ale jakoś topornie. Później przyszła pora na Debiana, na starcie jakieś 50% sprzętu nie działało, ale po 2 dniach zabawy doprowadziłem kompa do stanu że tylko kamerka (modemu nie sprawdzałem) nie działała. Co z tego jak po kilku dniach za poradą gości z forum straciłem możliwość bootowania systemu. Więc wolę siedzieć na Viście i nie mam potrzeby downgradować do XP bo wszystko mi działa (nawet Crysis na średnich detalach
), a Linuksowi przyglądam się przez VMware (przynajmniej do momentu aż osiągnie zadowalający mnie poziom obsługi).
P.S. skoro męczysz się na Visćie (na laptopie??) to proponuję sprawdzić na jakim planie zasilania pracujesz (na "Oszczędzaniu energii" częstotliwość CPU spada nawet do 800MHz i spada szybkość działania dysku), a jeśli to system preinstalowany to wywal Norton IS.
aha i zapomniałem dopisać
Zastanawiające jest to ze jak ktoś powie negatywne słowa skierowane w stronę Linuksa zaraz zostaje zbluzgany i osądzony o bycie najzagorzalszym windowsowcem, a negatywne wypowiedzi o MS (czasem nie mające sensu i poparcia w faktach) są pochwalane. Czyż to nie jest fan… ups zagalopowałem się. Wszystko ma swoje wady, ale jak ktoś ich nie widzi to znaczy że coś z nim jest nie tak, ale żeby zaraz bluzgać na konkurencje.
Ja używam lunuksa od prawie 4 lat i nie widzę potrzeby używania winzgrozy. Twoja opinia @Morgoth jest totalnie głupia, wyssana z palca i nieadekwatna do rzeczywistości. W pracy jestem zmuszony do korzystania z badziewia jakim jest winda i jestem tym faktem sfrustrowany bo brakuje mi wielu ułatwień jakie mam w linuksie.
Używam komputerów od pojawienia się w polsce zx spectrum, uwielbiałem Amigę, używałem winszajsu od wersji 3.11 i pierwszego NT, zamiennie z IRIX na Silikonach więc mam jako takie pojęcie o wartościach użytkowych systemów operacyjnych.
Zachowaj więc dla siebie takie głupkowate opinie @Morgoth.
Ja używam na laptopie , wcześniej na zwykłym desktopie i sobie chwalę.
Jak ktoś cierpi na indolencje umysłową to niech sobie instaluje Windowsa ale dlaczego wszyscy muszą być zmuszani płacić za niepotrzebny system?
Smieszne to jest. Prywatny sprzedawca komputerow ma prawo sprzedawac jakie chce, jak chce z zainstalowanym windowsem to ma do tego prawo. Nie rozumiem jak sad moze tego zabronic. Nie, nie jestem uzytkownikiem windowsa, ale jestem obiektywny.
Tranzakcje wiazane sa nie legalne, pocztyaj jakies rozprawy na ten temat to otrzymasz fachowe wyjasnienie dlaczego
Tak czytam te k0omentarze i sie nagle okazuje ze nikt nie uzywa windowsa, to dlaczego on wciaz dominuje na domowych i czesto firmowych komputerach? co do wyroku sadu to bardzo mi sie on podoba – kazdy powinien miec wybor co chce kupic i z czym zainstalowanym. ja np jak kupilem laptopa to nie dosc ze mialem windowsa to oprocz tego mialem jeszcze 5GB smieci na osobnej partycji dodawanych przez producenta w razie potrzeby rrinstalacji systemu. na szczescie z windowsa juz nie korzystam – komputerowym mainiakiem nie jestem, a uzywam ubuntu- bezpieczniej, prosciej i duuuzo ladniej- dzieki compiz-fuzion.
Bo ludzie używający windowsa nie mają nic do powiedzenia więc się nie odzywają?
Oczywiscie, kazdy ma prawo kupic co chce wiec niech kupi komputer w sklepie gdzie nie jest dolaczany windows. NIKT Wam nie kaze go kupowac!
Ci linuksiarze co wywalili Windowsa to komputera chyba tylko do jabbera, maila, muzyki i filmow używają. Niestety specjalistyczny soft jest tylko pod Windowsa i nie chodzi pod wine. Także w biurze trzeba używać MS Office, bo OO.org do niczego innego niz napisania wypracowania sie nie nadaje.