Firma Verizon, dostawca usług telekomunikacyjnych w Stanach Zjednoczonych, pokazała, iż Droid ciągle jest w cenie, puszczając w obieg dwie kolejne reklamy z serii Droid Does.
O kampanii reklamowej Droid Does pisałem już w serwisie OSnews.pl między innymi w tym niusie. Verizon nie próżnuje, wypuścił kolejne reklamy telefonu Motoroli, który niedawno wkroczył do Bułgarii, a który to uznawany jest za prawdopodobnego iPhone-killera:


A w Play za 1200zł 😀 Szkoda gadać 😀
"Play"a nie ma w USA, więc i w nim Droida.
Na abo za 69zł za 699zł
http://www.playmobile.pl/pl/play-abonament/longpl…
czyli przykręcony droid:D
No nie tylko, choć przyznam że obudowę mają tą samą i nie tylko oczywiście.
Różnicą jest funkcja GSM i multitouch.
To w Polsce mozna dostac tego droida czy nie?
http://allegro.pl/item984055399_motorola_mileston…
To jest Droid?
Ja tam widzę 699 przy abonamencie 69, czyli taniej niż HTC Hero, który w tym samym abonamencie kosztuje 849 zł.
http://www.playmobile.pl/pl/telefony/motorolamile… http://www.playmobile.pl/pl/telefony/htchero/inde…
Żaden przykręcony, tylko pod inną nazwą
W końcu. Teraz to i może Nokię N900, HTC Hero będzie można kupić taniej
A tak na marginesie w czym niby ten android jest lepszy od mojego Symbiana? Za co tak naprawde się płaci, bo płaci się wiecej niz za nokie o podobnych parametrach.
Pokaz mi nokie o podobnych parametrach 😉 bo poza N900 to chyba takiej nie ma 😉
Przecie android to nie tylko motorola, ale tez nexus g1 etc. a odpowiedników od noki jest mnóstwo choćby navi 6210 N93 N95 N82 etc.
Jakoś żaden z Tych odpowiedników od Nokii nie ma podobnych parametrów 😉
dobra, widze, ze niema co dyskutować – skoro dla Ciebie android to tylko lepszy hardware, jakby lepszy hardware nie mogl chodzić pod kontrola symbiana, czy innego systemu komorkowego.
Tylko, ze sam system w przypadku Androida jest lepszy 😉 W dodatku to nokie są zdecydowanie droższe od telefonów z Androidem.
W czym android jest lepszy? konkrety prosze
@Najek: Zwykle Androida nie bronie, no ale porownywac z Symbianem…
Pomine juz cala mase niedorobek kosmetycznych, ktore powoduja, ze interfejs uzytkownika w Symbianie wyglada, jakby srednio zdolny student napisal go na zaliczenie laborek. Przykladowo, w Nokii E51 wielkosci elementow sa minimalnie zle obliczone, przez co na przyklad w liscie aktywnych aplikacji (tej, ktora wlacza sie przytrzymujac "Home") jest scrollbar, nawet gdy nie jest potrzebny.
Pomine takze cala mase niedorobek interfejsu, ktore powoduja faktyczne problemy z obsluga. Przykladowo, jesli w glownym menu (siatka ikonek) nacisniemy szybko klawisze 'w prawo' i 'do gory', czasami telefon nie zauwazy nacisniecia jednego z nich; w efekcie znajdziemy sie nie tam, gdzie chcielismy. Innym przykladem wkurzajacej niedorobki jest brak mozliwosci przelaczenia na glosnik od razu po wybraniu numeru – trzeba odczekac kilka sekund, az opcja sie uaktywni. Jest tez przywieszanie sie telefonu na pare sekund po tym, jak druga strona nie odbierze; ponowne nawiazanie rozmowy wymaga odczekania chwili. Ogolnie, cala masa wkurzajacych bledow w implementacji podstawowej funkcjonalnosci.
Natomiast nie pomine faktu, iz nazywanie telefonow z Symbianem smartphonami jest naciagane, bo smartphone z definicji ma mozliwosc instalacji oprogramowania zewnetrznego, natomiast w Symbianie jest to cyrk na kolkach. Zainstalowanie portu Dooma wyglada nastepujaco:
1. Szukamy portu Dooma na Symbiana. Znajdujemy dziewiec tysiecy stron z oprogramowaniem.
1a. (Punkt opcjonalny, dla uzytkownikow MSIE 6.0) Dzieki jednej trzeciej znalezionych stron stajemy sie istotnym wezlem kilku botnetow.
2. Sciagamy port Dooma.
3. Telefon odmawia instalacji. Poszerzamy wiedze o rozumienie roznic miedzy wersjami Symbiana.
4. Sciagamy inny port Dooma.
5. Telefon odmawia instalacji. Poszerzamy wiedze o zrozumienie idei podpisywania aplikacji.
6. Podpisujemy port Dooma.
7. Telefon odmawia instalacji ze wzgledu na brak podpisu. Poszerzamy wiedze o zrozumienie idei psucia oprogramowania telefonu przez producenta na zyczenie operatora sieci, w tym przypadku zablokowania mozliwosci instalacji niepodpisanego oprogramowania.
8. Hakujemy telefon zastepujac brandowane oprogramowanie oryginalnym, nie brandowanym.
9. Instalujemy port Dooma.
10. Wywalamy port Dooma, bo nie dziala na naszym modelu telefonu. Poszerzamy wiedze o zrozumienie roznic miedzy telefonami z Symbianem oraz wersjami Symbiana.
11. Szukamy innego portu Dooma
12. GOTO 9
Dla porownania, u konkurencji wyglada to tak:
1. Odpalamy AppStore, klikamy "search", wpisujemy "doom".
2. Klikamy w port Dooma.
3. Klikamy "Install".
4. Gramy w Dooma.
W przypadku Androida prawdopodobnie jest prawie identycznie.
Dla Nokii masz Ovi Store… ale ok, Dooma tam nie ma 😉
@mariusz: W ogole niewiele rzeczy tam jest. Poza tym afaik nie zapewnia ci to braku problemow z niekompatybilnoscia aplikacji i telefonu.
No i nadal zostaje problem psucia oprogramowania na zyczenie operatorow sieci. Apple tego nie robi.
Akurat Android Marketem producenci androidowych maszyn nie mają się co chwalić, bo ten element systemu jest diabelnie niedopracowany przez Google. O ile Android jest całkiem sensowny to Android Market nawet nie jest parodią AppStore. To jest jakaś pierwsza alpha wersja, która nie powinna jeszcze wyjść na świat. Nie rozumiem dlaczego Google tak kwasi jeżeli chodzi o Android Market. Sam wstyrzmałem prace portowania swojego silnika i gier z iPhoneOS na Android właśnie głównie na bezsensowny Market. To znaczy jeszcze brak multitouch uniemożliwiał granie w dwie moje dotychczasowe gry więc to też było istotne. Ale trzecia będzie się już dała sterować jednym dotykiem więc portowanie silnika miałoby sens. No a tak… czekam aż Google ruszy swoje cztery litery i zrobi coś z tą parodią żeby to do ludzi było podobne.
Da się w kilku słowach opowiedzieć, co dokładnie jest nie tak z Android Market? Słabo się w temacie orientuję, a mnie zaciekawił.
Co jest takiego kiepskiego w Android Markecie? Poza brakiem obecności płatnych aplikacji na wielu rynkach jakoś nie widzę zbyt wielu jego minusów… razem z app store jest to najbardziej dopracowana platforma sprzedaży aplikacji mobilnych. A multi-touch w Androidzie jest już od wersji 2.0 czyli od prawie pół roku (w Hero był trochę wcześniej, ale to tylko specjalny dodatek od HTC nie mający wpływu na Androida w ogóle)
Mam Androida na G1 i jestem średnio zadowolony, jako komputer jest całkowicie bezużyteczny a jako telefon wiesza się jakieś dziesięć razy częściej od mojej poprzedniej Nokii. Jak mi przychodzi ochota na zakupy to chodzę do Arkadii 🙂
Czasami ludzie jak baranki, pędzą tam gdzie inni ale już nad celem tego pędu się nie zastanawiają.
Ja po traumie* z e-50 powiedziałem sobie – nigdy więcej (smartfonów) nokii, nigdy więcej symbiana…
* – brak porządnego budzika z ustawieniami na cały tydzień;
– totalne zamulenie np. przy otwieraniu zdjęć;
– idiotyczny interfejs – chcesz odpisać na smsa, a musisz przejść przez kilka opcji, tzn. wybrać "odpowiedz via BT", "odpowiedz via e-mail", "odpowiedz via sms" – wiadomo, że w 101% przypadków na sms odpowiadam sms – opcja zupełnie niepraktyczna dla kierowców 🙂 ;
– totalnie niestabilna defaultowa przeglądarka – zamykała się w czasie próby zrobienia przelewu bankowego (choć opera mini działa znakomicie);
– nie mam łapsk drwala ale miniaturowe przyciski najlepiej wciskać paznokciem, przez co się wycierają…
Na plus mogę zapisać fajny aluminiowy panel z tyłu 🙂
Chciałem sobie jako kolejny aparat sprawić G1 albo motorolę ale odpuszczę. Kupię jakiś zwykły aparat (do dzwonienia) z BT i obsługą javy (do nawigacji typu naviexpert albo navi4all)
Nokia mi się co prawda nie zawiesza, ale i tak najlepszym telefonem jaki miałem był siemens s-55….
1. Łatwiej się na niego pisze aplikacje. Domyślnym językiem (poprawcie) jest Googlowa mutacja Javy. Co z jednej strony pogarsza wydajność a z drugiej ułatwia pisanie.
2. Można sobie we własnym zakresie (choć wymaga to sporych przysiadów) przekompilować i wgrać system niezależnie od producenta urządzenia. Co przy znacznie bardziej dynamicznym rozwoju jest dla niektórych zaletą.
3. Android w wersji 2.0 obsługuje multitouch, Symbian dopiero będzie.