Powstanie interfejs Qt dla aptitude?

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Powstanie interfejs Qt dla aptitude?

Data: 6 kwietnia, 2010

Sune Vuorela proponuje stworzenie interfejsu dla aptitude w Qt w ramach Google Summer of Code.

Poszukuje obecnie studenta, który chciałby się podjąć tego zadania. Próbuje też przekonać do swojej idei Daniela Burrowsa, autora aptitude. Ten ma do pomysłu stosunek ambiwalentny — wprawdzie nie będzie popierał propozycji w ramach akcji Summer of Code, jednak nie będzie się też jej przeciwstawiał.

Burrows obiecuje, że jeśli Vuorela znajdzie osobę chętną do napisania interfejsu w Qt, będzie służył radą na temat APT-a/aptitude oraz akceptował nadsyłane łaty. Uważa jednak, że projekt nie jest właściwym wykorzystaniem zasobów — aptitude posiada już jeden graficzny interfejs, osobiście wolałby skoncentrować starania na dopracowaniu wersji GTK+.

Na wiki Debiana znaleźć można pierwszy szkic projektu. Więcej o akcji Google Summer of Code można dowiedzieć się również na wiki oraz na IRC-owym kanale #debian-soc na serwerze irc.debian.org.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. el.pescado pisze:

    Świetnie, świetnie, do pełni szczęścia teraz zabraknie tylko aptitude z interfejsami Tk, wxWidgets, FLTK i jeszcze motifie dla oldschoolowych hardkorów.

    1. peter pisze:

      Bo wolność nie jest dla idiotów. Ten samolot, o demokratycznym systemie sterowania się w końcu rozbije.

      1. Przemek pisze:

        niestety przyznam koledze rację. najlepszym przykładem _chaosu_, jaki tworzy nam nasza własna wolność, jest OpenMoko…

        osobiście preferuję Qt, ale tworzenie 10k aplikacji robiących to samo, a żadna do końca dobrze – bez sensu.

        no to można mnie minusować, jak kolegę powyżej 🙂

    2. tpablo pisze:

      I WinForms oraz WPF koniecznie ;-D.

  2. Cyber Killer pisze:

    Ja jestem za – Qt FTW! 😉

    1. azhag pisze:

      Apeluję o nie rozpoczynanie wojny o to, która biblioteka jest lepsza, która rządzi, a która ssie, zwolennicy której mają pryszcze, a której są światli, etc. Nie o to chodzi.

      1. borizm pisze:

        No bo ta moja jest najlepsza…
        (a która to, sam już nie wiem)

        1. j23tom pisze:

          Moja jest najmojsza!</blockquote
          "Dzień Świra"
          Proszę odprowadzić opłatę do ZAIKSU 😉

      2. Przecież wiadomo która jest najlepsza. 😉 Dyskusyjne może być natomiast, które środowisko jest lepsze, to zorientowane wokół GTK/Gnome czy to wokół KDE/Qt.

        1. marcinsud pisze:

          a to wokół GTK/LXDE? 😉

        2. el.pescado pisze:

          Może to wokół GNUStep/WindowMaker?

      3. jarek pisze:

        > Apeluję o nie rozpoczynanie wojny o to, która biblioteka jest lepsza

        Jesli jedna jest rzeczywiscie lepsza, to dlaczego
        o tym nie mowic? Bo tak nie wypada?

        1. azhag pisze:

          A który kolor jest lepszy?

          (Tylko niech nikt nie odpowiada „Niebieski!”)

        2. Otaq pisze:

          Biały (dla światła) i czarny (dla druku) bo zawiera wszystkie pozostałe 😉

        3. karakar pisze:

          @Otaq: Ultrafiolet i podczerwień ze względy na dlugość fal; czerwony zielony, niebieski, bo to podstawowe barwy syntezy addytywnej; cyjan, magenta, żółty, bo to podstawowe barwy syntezy subtraktywnej. Na poziomie kwantowym: czerwony, zielony, niebieski, bo to ładunki kwarków; antyczerwony, antyzielony, antyniebieski, bo to ładunki antykwarków.

  3. marcinsud pisze:

    Przydałby się jakiś dobry menadżer pakietów w Qt, bo jak na razie najlepiej nie jest.

  4. petrygoret pisze:

    Od dawien dawna używam pod Debianem (KDE) synaptica w połączeniu z gdebi a w konsoli aptitude. Jestem bardzo zadowolony. Z ciekawości zerknąłem na aptitude-gtk i… pozostanę przy tym, czego używałem dotychczas.

    1. iria pisze:

      Sam twórca aptitude-gtk przyznaje, że jego twór nie jest jeszcze skończony. W związku z tym, maja się też odbywać prace, i nad nim – http://algebraicthunk.net/~dburrows/blog/entry/ap…

      Co do interfejsu w Qt, przydałby się, ale widziałem też propozycje, by zająć się dostosowaniem Archowego Shamana do Apta. KpackageKit, z głosów zasłyszanych w internecie, raczej długo jeszcze nie będzie nadawać się do dystrybucji na debach. Na razie zostaje niepobity Synaptic.

    2. Ja też używam synaptica i aptitude w środowisku KDE i bardzo dobrze to działa. Martwi mnie natomiast że linux nie dąży do odpowiedniego zaprojektowania podziału zadań: wydzielona biblioteka odpowiadająca za zależności, i wersje dla konsoli, KDE, gnome jako frontendy. To samo z systemami kontroli wersji. Każdy system osobno musi być włączany do KDE i gnome, integrowany z menedżerem plików, aplikacjami typu kdesvn czy cervisia… Gdzieś się zgubiła zaleta modułowości.

      1. azhag pisze:

        Owszem, dąży:
        http://linuxnews.pl/raport-o-postepie-prac-nad-pr…

      2. ak47 pisze:

        zmień dystro na takie ktore oferuje modulowość

  5. Mumin pisze:

    A mnie najbardziej zainteresowało zdanie: "Poszukuje obecnie studenta, który chciałby się podjąć tego zadania. " Znaczy, że jak sie nie jest studentem to co? Się nie umie czy też jest się przyzwyczajonym do bycia tanią siłą roboczą za wpis do CV? 🙂

    1. azhag pisze:

      Projekt ma być realizowany w ramach programu Google Summer of Code, którego ideą jest zatrudnianie studentów w okresie wakacyjnym do prac nad WiOO. Student oprócz wpisu w CV otrzymuje 5000 (słownie: pięć tysięcy) USD.

      W tym konkretnym przypadku Debian może też sfinansować tygodniowy wyjazd do Nowego Jorku na przełomie lipca i sierpnia, żeby ów student spotkał się osobiście z mentorami podczas DebConfu.

      Ale nie martw się, nikt nie każe Ci być tą tanią siłą roboczą. Zbieranie truskawek to też pasjonujące zajęcie.

  6. wujek_bogdan pisze:

    Shaman jest całkiem niezły. Co prawda ze stabilnością bywa różnie, ale z wersji na wersje jest coraz lepiej:
    http://sourceforge.net/projects/shaman-arch/

  7. peter pisze:

    Burrows wie co gada, fanatyk Qt bełkocze co wie.

    To się nadaje na dobre podsumowanie "Problemu z Linuxem". Fragmentacja zasobów do równoległej pracy nad 34872634-oma bibliotekami, środowiskami, klientami GUI. W konsekwencji mnożenie błędów i obniżanie jakości. Bo fanboje GTK czy innego Qt, tudzież KDE vs Gnome ciągle biją się o prymat. Jak papieże przed schizmą. Qt i jego fanboje zabijają Linuxa.

    Taki Windows czy OSX. KONSEKWENTNIE rozwijana jedna linia produktu przez lata, zaowocowała dojrzałością rozwiązań.

    1. bies pisze:

      A ja wypiłem dziś Guinessa i Bitburgera zamiast dwóch Żywców. Oj niedobry ja, dokładam się do destrukcyjnej fragmentacji rynku browarniczego…

    2. ak47 pisze:

      Aha, kolejny nawiedzony powiedział nam prawdę objawioną. Albo masz nieograniczony wybór (i problem co wybrać) albo niewolę jednej najlepsiejszej (często tylko marketingowo) technologi. Dla zobrazowania dla czego mieć wybór jest lepiej prosimy o zapoznanie się z definicjami słów, monopol i monokultura(tutaj są bardzo ciekawe przykłady z życia wzięte). Po uzupełnieniu wiadomości na powyższe temat zapraszamy do dyskusji.

    3. cezaryece pisze:

      Gdybym nie miał możliwości wyboru i na przykład jedynym słusznym środowiskiem pod Linuxem byłby Gnome to nie jestem pewien, czy tak ochoczo porzuciłbym Windows na jego rzecz. Dopóki nie poznałem KDE to nie wychodziłem poza konsolę na serwerze. Na pewno znalazłoby sie mnóstwo ludzi, którzy nie przesiedli by sie na Linuksa gdyby było na nim wyłącznie KDE. I jeszcze jakas część, która nie może używac komputera, na którym nie ma WindowMakera czy innego, choćby nie wiem jak archaicznego albo niszowego, manadżera okienek lub środowiska graficznego (nigdy nie wiem co jest czym).
      Ja w Linuksie nie szukam jakości, tylko właśnie możliwości wyboru, wolności mówiąc górnolotnie…

      1. peter pisze:

        Czyli co, wolność wyboru jest ważniejsza od jakości ? To jak w takim razie ten system ma konkurować na polu komercyjnym rynku końcowego użytkownika ?

        Ja bym wolał, żeby społeczność skupiła się na dopracowaniu i rozwijaniu Gnome. KDE jest dla ludzi z kompleksem "windows xp".

        1. Reddie pisze:

          Czyli co, wolność wyboru jest ważniejsza od jakości ?

          Tak.

          To jak w takim razie ten system ma konkurować na polu komercyjnym rynku końcowego użytkownika ?

          A kto powiedział, że ma?

          Ja bym wolał, żeby społeczność skupiła się na dopracowaniu i rozwijaniu Gnome.

          Kod leży tutaj – dopracowuj śmiało. Jestem pewien, że społeczność Gnome doceni twoje skupienie.

        2. azhag pisze:

          >> Czyli co, wolność wyboru jest ważniejsza od jakości ?
          >
          > Tak.
          >
          >> To jak w takim razie ten system ma konkurować na polu
          >> komercyjnym rynku końcowego użytkownika ?
          >
          > A kto powiedział, że ma?

          A kto powiedział, że nie jedno i drugie?

        3. Budyń pisze:

          Problem jest taki, że niedostateczna jakość, wynikająca z rozdrobnienia wysiłku, z definicji potrafi wyłączyć dany produkt z listy możliwych do wybrania.

      2. mikolajs pisze:

        KDE to trochę inna technologia i możliwości, dobrze że jest wybór. Ale nie bardzo rozumiem po co aptitiude-Qt skoro w KDE jest już menadżer pakietów KPackage.

        1. iria pisze:

          Z bardzo prostego powodu – po zmianie "silnika" Kpackage na SMART, przestał dobrze działać z Debianem. Przynajmniej u mnie nie działa… z wypowiedzi znalezionych w internecie, u innych też nie.

        2. azhag pisze:

          Dlatego, że KPackage (rozumiem, że KPackage i KPackageKit to to samo?) nie nadaje się do pakietów deb. Dlatego, że aptitude ma pewne unikalne właściwości. Dlatego, że Qt i KDE (kdelibs) to nie jest to samo.

        3. iria pisze:

          @azhag

          Nie, Kpackage i KpackageKit, to dwa inne projekty.

        4. marcinsud pisze:

          nie wiem jak z Kpackage, ale KpackageKit jest toporny i ciężko się go używa. Jak na razie to marzy mi się Synaptic w Qt działający i na rpm i na debach.

    4. el.pescado pisze:

      To chyba nie o to chodzi. Pod Windows też jest WinAPI, MFC, Windows.Forms, WPF, jakieś wynalazki Borlanda, no i Qt też jest. Raczej chodzi o to, że jak ktoś napisze program dla Windows to wszyscy się cieszą, natomiast jak powstanie program dla Linuksa, to zamiast się cieszyć że pojawiła się nowa aplikacja, to wszyscy szukają dziury w całym i zaczyna się wielkie przepisywanie: bo jednemu nie podoba się GTK+ więc zacznie od nowa w Qt, innemu nie podoba się C#, więc przepisze wszystko w C++. I tym sposobem zamiast jednego dobrego programu powstają 4 niedorobione:/ Ale mi nic do tego co inni robią ze swoim czasem.

  8. rogue pisze:

    W polsce nastapil jakis chory wysyp humanistow ktorzy robia z siebie specjalistow od wszystkiego lacznie z byciem znawcami technologii.

    "Ja w Linuksie nie szukam jakości, tylko właśnie możliwości wyboru, wolności mówiąc górnolotnie…"

    to ma byc dojrzaly produkt informatyczny czy jakas papka hipisowska????

    "Inzynierskie" rozwiazania ze sie tak wyraze musza cechowac sie jakoscia stabilnoscia kompatybilnoscia i unifikacja. Wyobrazmy sobie elektronike chemie fizyke w ktorych by kazde panstwo kazda uczelnia mialy wlasne jednostki wlasne wzory wlasne oznaczenia wlasne nazewnictwo. Wspaniala wolnosc by byla. A teraz sobie wyobrazmy budowe samolotu ktorego kazda czesc kazdy modul jest budowany przez ekipe z innego uniwerku innego panstwa uzywajac innych wzorow innych jednostek innego nazewnictwa.

    A tak z innej beczki ludzie nie pragna wolnosci tak bardzo jak to wielu probuje wmawiac w gansku robotnicy w stoczni w latach 80 nie pragneli wolnosci pragnelo jej paru "intelektualistow" mieszajacych w glowach. Robotnicy pragneli stabilizacji pewnosci jutra jedzenia i pieniedzy. A teraz nie potrafia zrozumiec czemu im jest teraz tak bardzo zle przeciez wmaweiano im ze jak beda wolni to bedzie super….

    1. mikolajs pisze:

      A jednak taki sposób budowania aplikacji się sprawdza, bo każdy może sobie wziąć kopię kodu i rozwijać, a testowanie jest znacznie prostsze i tańsze niż przy budowaniu pojazdów. Budując prototypy buduje się ich wiele, różnego typu i dalej rozwija się te które się sprawdzają w doświadczeniu. Jeżeli ktoś pisze programy, a inni korzystają, to dlaczego innym, niekorzystającym to przeszkadza? Sam lubię programować w C++ i nie lubię C, lubię też Qt nie zamierzam się przenosić na C i Gtk, bo komuś sie to nie podoba. Samo C++ jest nowszą technologią niż C i znacznie ułatwia pisanie dużych programów.

      Warunkiem koniecznym uzyskania dobrobyty jest wolność, choć sama wolność go oczywiście nie gwarantuje, ale daje możliwość uzyskania go. A przeciętny robotnik tak jak większość ludzi patrzy tylko na koniec własnego nosa i dobrze że znalazło się paru ludzi którzy wskazali im drogę. Jeżeli komuś nie pasuje wolność to jest jeszcze parę krajów na świecie gdzie panuje komunizm, można się przeprowadzić 🙂

      1. azhag pisze:

        > nie zamierzam się przenosić na C i Gtk

        Nie ma problemów z pisaniem w C++ i GTK+.
        http://www.gtkmm.org/

    2. ak47 pisze:

      A teraz sobie wyobrazmy budowe samolotu ktorego kazda czesc kazdy modul jest budowany przez ekipe z innego uniwerku innego panstwa uzywajac innych wzorow innych jednostek innego nazewnictwa.

      buhaha się inżynier znalazł. Nie raz, nie dwa, robiono to w dokładnie taki sposób, ostatnia większa wpadka to misja cassini i zaokrąglania przy zamianie stóp na metry. Pomyłkę zdążyli skorygować. Wzory mają to do siębie że zwykle są te same, to jest tylko opis zjawiska, więc jedynie "dziwne" jednostki mogą cię zaboleć.

      1. Otaq pisze:

        Buhaha! A najlepszym przykładem doskonałego działania takiego systemu jest misja Mars Polar Express (albo inna misja marsjańska – pamięć już nie ta 😉 ), która w efektowny sposób za pomocą kilkudziesięciu milionów zielonych pokazała, że lepiej sprawdzać w jakich jednostkach się liczy. Ale przynajmniej fajerwerki były (szkoda, że daleko i nie było widać)! 😛

        1. ak47 pisze:

          akurat cos komputery nie lubia rakiet i kosmosu 🙂 wide arian 5 czy patriotów w iraku ;]

  9. rogue pisze:

    Ok to niech bedzie 50 gownianych aplikacji zamiast 1 pozadnej. Powiedzcie prosto z mostu ze linux to nie platforma alternatywna do MS Windows sluzaca do pracy i rozrywki a platforma do nauki testow i "rozwoju". Niech linuxiarze przestana mamic ludzi ze ten "system" i zlepek "balaganiarskich aplikacji" nadaje sie do czegos wiecej jak do zabawy.

    Bo raz jest mowione ze ten system jest dojrzaly mozna nim zastapic windowsa we wszelkich zastosowaniach a potem jest mowione tu chodzi o wolnosc wyboru (chyba ze chcesz uzyc zamknietego ale darmowego oprogramowania:)) tu chodzi o rozwoj o nauke.

    Ja sie zgadzam tu chodzi o nauke i eksperymenty i nic wiecej. Mlodzi programisci moga sie przeszkoloc zdobyc ladne wpisy do cv wypromowac swoje programy lub nazwiska i tyle.

    Ale albo poligon doswiadczalny albo narzedzie.

    A co do roznych miar to airbusa tez tak budowali i ile go budowali????

    1. ak47 pisze:

      a wiesz co było powodem takiego budowania airbusa że się tak mądrzysz?
      Po prostu jeden z najlepszych programów do tych zadań nie obsługiwał przeliczeń ze względu na lokalizacje użytkownika. I co firma miała zaprzestać rozwijania go?
      Pieklisz się że jest na linuksy jest 50 programów do jednego zadania. Tylko że na winde też jest dzięsiątki zamienników. Być może znasz tylko kilka produktów antyvir ja znam z nazwy koło 40 produktów a i tak jest to tylko wierzchołek góry lodowej. Zestawy IDE czy nawet proste edytory tekstu i to wsio rawnoj czy płatne/darmowe wolne/otwarte. Jest tego masa, wystarczy wyścibić nosek poza youtube i onet a może odkryjesz świat który może cię bardzo zdziwić.

      1. marcinsud pisze:

        @ak47 bo problem z tymi ludźmi jest taki, że w ich rozumowaniu:
        windows – goły system
        linux – jądro + wszystkie środowiska graficzne i aplikacje jakie ludzie stworzyli na ten system razem wzięte.

      2. Budyń pisze:

        Nie rozumiesz, mistrzu. Niech będzie pod Lin i 500 zamieninków. Byle przynajmniej JEDEN z nich DZIAŁAŁ.

        1. ak47 pisze:

          a co masz za problem że ci nie działa?

  10. el.pescado pisze:

    Jeszcze jedno spostrzeżenie – gdyby ktoś chciał we własnym wolnym czasie dorabiać nowe GUI do Aptitude – jego sprawa. Jako jednak, że ten projekt jest sponsorowany, i z tego powodu ma przynieść jakiś pożytek dla społeczności, to jest wręcz szkodliwy.

    1. White Eagle pisze:

      a dlaczego tak sądzisz? Jest w chwili obecnej dostępny jakiś dobry manadżer pakietów napisany w Qt/KDE dla apta?

      1. el.pescado pisze:

        Nie wiem, KDE nie używam;P Ale, o ile nie ma się to integrować z KDE (czyt. nie używać kdelibs), to wszystko jedno w czym będzie napisany – w dzisiejszych czasach oba toolkity na tyle mocno się integrują, że ciężko zauważyć różnicę między nimi.

        Poza tym napewno są jakieś niedobre menedżery – lepiej naprawić istniejące niż tworzyć od początku nowy.

        1. White Eagle pisze:

          Szczerze mówiąc nie mogę się z Tobą zgodzić. Programy napisane przy pomocy czystego Qt i tak całkiem dobrze integrują się z KDE (natywne ikony, kolory, styl okna, okna wyboru plików itp). Potrzeba jeszcze czegoś innego? 😉

          Co do innych managerów to w chwili obecnej praktycznie jest tylko jeden KPackageKit. Ale on nie jest przystosowany do Debianopodobych dystrybucji (brak obsługi rozwiązywania konfliktów pakietów, konfliktów w plikach konfiguracyjnych, obsługi debconfa itd) KPackegeKit również ma być prostym manadżerem pakietów, w którym nie będzie żadnych bardziej zaawansowanych funkcji (downgrade pakietów, przypinanie wersji itd). Niektórzy wspominają teraz shamana2, ale to jest raczej myślenie życzeniowe. W chwili obecnej obsługuje on 2 backendy (packegekit i aqpm dla archa, No i są jeszcze 2 backendy dla apt, z czego jeden nawet nie potrafi instalować pakietów – a to on ma być ponoć przyszłością, śladów obsługi plików konfiguracyjnych czy debconfa również nie widać)
          Dawniej istniał adept, ale w chwili obecnej jest on martwy. W zeszłym roku była próba jego reanimacji podczas gsoc (nawet przez naszego rodaka: pozdro dla Matthew ;)) , ale nie było chętnego mentora.

          Inna sprawa, że taki manager pakietów nie byłby tworzony od zera. Za wiele rzeczy odpowiada sam aptitude. Wystarczy dodać tłumaczenie sygnałów/slotów z sigc++ na te z Qt i do tego dopisać jakieś gui 😉

        2. iria pisze:

          @el.pescado

          Że niby GTK się integruje? Ciekawe z czym… https://bugzilla.gnome.org/show_bug.cgi?id=573916

        3. el.pescado pisze:

          http://code.google.com/p/gtk-qt-engine/ – Jak dobrze to działa, nie wiem.

        4. iria pisze:

          Wyżej piszesz o integracji, a wyskakujesz z pudrem na drewno? Może w GTK3 coś z tym zrobią, przynajmniej są plany…

      2. ak47 pisze:

        nie wiem nie używam debiano pochodnych więc mnie to ani ziębi ani grzeje

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.