Rosyjskie szkoły mogą liczyć na 99% zniżki
- Dodano: 14 lutego 2010
- Wprowadził: tysek
- Komentarze: 27
Wraz z końcem bieżącego roku kończy się działalność państwowego programu Pierwsza Pomoc 1.0, celem którego było zapewnienie szkołom legalnego oprogramowania. W związku z tym Adobe zaproponował rosyjskim szkołom zakup licencji na oprogramowanie tejże firmy z 99% zniżką.
W piśmie Adobe (oddział Rosja) adresowanym do władz poszczególnych okręgów FR, firma przypomina o wygaśnięciu wraz z końcem 2010 r. umowy pomiędzy Adobe, a szkołami. Jednocześnie firma proponuje zakup nowych trzyletnich licencji po atrakcyjnej cenie.
W 2007 r. w ramach ogólnopaństwowego programu Pierwsza pomoc 1.0 służącemu walce z nielegalnym oprogramowaniem w szkołach, zakupiono masowe licencje na dwa produkty firmy Adobe: Crative Suite w wersji 2.3 oraz 3. W ramach podpisanych porozumień zakupione licencje mały być ważne przez trzy lata. Obecnie Adobe, w swojej ofercie przedstawionej szkołom, proponuje trzy następujące produkty: Creative Suite Premium
2.3 w cenie 246 rubli (około 24 PLN) jednak w tym przypadku jedyna forma zakupu to przedłużenie posiadanej już licencji, Creative Suite Production Premium CS5 639 RUR (64 PLN), Creative Suite Design Premium CS5 398 RUR (40 PLN).
Kierownictwo Adobe, zaprzecza pogłoskom, jakoby tak znaczna obniżka ceny była spowodowana działaniami podjętymi przez władze mającymi na celu wprowadzenie wolnego oprogramowania do rosyjskich szkół. Tezę tę odrzuca Wiktor Żukow, dyrektor Adobe, odpowiedzialny za współpracę z jednostkami oświatowymi FR:
Nie jest to związane z migracją szkół na FLOSS. Wśród programów otwartych nie widzę żadnych poważnych konkurentów dla naszych produktów. Motywem skłaniającym nas do zaproponowania tak znacznej zniżki był fakt chęci uczestniczenia w projekcie o bardzo dużym znaczeniu społecznym. Nam, jako firmie Adobe, zależy na wspieraniu naszych przyszłych użytkowników, pomaganiu szkołom, by te mogły uczyć wykorzystywania naszych produktów. Według nas, w świecie Wolnego i Otwartego Oprogramowania nie istnieją produkty, które byłyby w stanie w stu procentach zastąpić nasze oprogramowanie.
Ze stwierdzeniem tym nie zgadza się Aleksander Novodworskij, zastępca dyrektora generalnego Alt Linux:
Można wskazać cały rząd programów, które są wykorzystywane przez profesjonalistów i które
oczywiście wchodzą w skład szkolnych dystrybucji. Jako najważniejsze alternatywy można wymienić: Gimp, Open Office Draw, Blender, Bluefish Editor.
Urzędnicy mają czas na danie odpowiedzi do września. Adobe póki co nie przewiduje możliwości negocjowania warunków umowy. Jeżeli urzędy odrzucą ofertę, to zgodnie z umową zawartą w 2007 r. oprogramowanie zainstalowane na szkolnych komputerach, traci swe certyfikaty legalności, szkoły zobowiązane są do usunięcia oprogramowania z komputerów, a fakt ten muszą odnotować w dokumentacji szkolnej dotyczącej pierwszej pomocy.
Wcześniej podobne działania przedsięwziął Microsoft, produkty tej firmy szkoły będą mogły zakupić ze zniżką 90%.
W ostatnim kwartale bieżącego roku, możemy być świadkami ciekawych wydarzeń. Z jednej strony, finansowany przez władze centralne program Pierwsza Pomoc 1.0 wygaśnie, tym samym zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami szkoły zainteresowane używaniem komercyjnego oprogramowania będą musiały sobie
same za nie zapłacić. Z drugiej strony na finiszu powinien znajdować się
program migracj szkół na Wolne Oprogramowanie. Ten jednak póki co ma spore opóźnienia, jest mocno niedofinansowany
i stale boryka się z jakimiś drobnymi problemami. O ile w szkołach nie przeprowadzi się dużej akcji promocyjno – szkoleniowej, nauczycielom ciężko będzie przejść na FLOSS. Władze centralne mogą nie mieć pieniędzy lub nie chcieć sponsorować zakupu zamkniętego oprogramowania. Pozostaje jeszcze kwestia cichego zezwolenia władz na wykorzystywanie w szkołach nielegalnego oprogramowania. Myślę, że sytuacja powinna nieco się przejaśnić wraz z końcem obecnego roku szkolnego.
Więcej informacji: http://rosyjskieit.blogspot.com/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
27 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Ciekawe, że polskie szkoły takich zniżek nie otrzymują. Rosjanie "się stawiają" to dostają zniżki… z koncernami software'owymi jest tak: "pogłaskaj, to cie kopnie; kopnij, to… da 99% zniżki"
Nie wiem jak Adobe ale akurat Microsoft daje ogromne zniżki na swoje produkty jednostkom edukacyjnym (przez wybranych partnerów).
Nieprawda. Polskie szkoły też mają duże zniżki. Wystarczy wziąć udział w dowolnej konferencji dla nauczycieli i się o tym przekonać. MS oferuje dzierżawę roczną, gdzie za Windows i Office'a płaci się bodajże 17 zł rocznie. Apple też ma swoje promocje (już nie tak duże, bo dochodzi sprzęt). Novell umożliwia szkołom zakup swojego oprogramowania z 95% upustem!
Akurat jestem uczulony na zwrot "nielegalne oprogramowanie", po co on oznacza? Swoje fanaberie jednak odłożę na bok.
Ja też, ale zdecydowanie lepiej brzmi niż pirackie oprogramowanie. Chętnie przyjmę jakieś sugestie, bo póki co nie mam lepszego określenia.
Nieautoryzowane oprogramowanie.
Czyli wracamy do punktu wyjścia, brak autoryzacji = oprogramowanie posiadamy nielegalnie
Posiadamy nielegalnie oznacza, że kopia jest nieautoryzowana, a nie program jest nielegalny. To spora różnica.
Tak, w tym kontekście jak najbardziej. Co co mnie przekonuje.
Będę miał na uwadze przy następnych postach, choć przyznam się, że nadal brakuje mi dobrego określenia bo jeżeli używamy nie autoryzowanego programu to łamiemy prawo, czyli robimy to nielegalnie.
Pozdrawiam i dziękuję za sugestię.
To może "nielegalne kopie programu"?
Może "nielegalna instalacja" chociaż to też jest naciągane.
Myślę, że po ustaleniu, że przejdziemy na zamknięto źródłowe oprogramowanie, pieniądze się znajdą.
W polskich uczelniach tez istnieje ciche przyzwolenie na używanie przez studentów nielegalnego oprogramowania, co prawda na prywatnych komputerach, ale jednak.
Lepsze to niż nakaz kupowania własnościowych programów przez studentów lub kupowanie kosztownych licencji przez uczelnię. Ostatecznie chodzi o aplikacje potrzebne do zaliczenia jednego-dwóch przedmiotów, a nie o coś, co się będzie praktycznie używać
Uczelnia wie jak oszczędzać
Jakie przyzwolenie? Szkoła nie sprawdza, nie kontroluje – to już przyzwolenie? Jej nic do tego.
A wiecie jaki jest szczyt bezczelności? Prowadzić program na Program A ver 7.8 Enterprise deluxe hiper turbo i układać program nauczania tak by ten A ver 7.8 Enterprise deluxe hiper turbo trzeba było mieć w domu
. Tylko, że w większości przypadków tak nie ma. Albo soft dobry wujek daje za darmo (pierwsza działka) albo istenieje darmowy zamiennik. Problem raczej wydumany.
Niektóre kierunki na pwr miały octave zamiast matlaba ale większość ma matlaba na kierunku bo jego się spotyka w firmach po za polibudą(te kierunki gdzie jest ocatve mało mają później wspólnego z obliczeniami np. teleinformatyka), Octave do matlaba nie ma co nawet porównywać,octave to co najwyżej zaawansowany kalkulator prędzej można by tu postawić do konkurencji scilab ale on ma inną składnie niż matlab. Co do maximy fajny program ale czasami lepiej skorzystać nawet z internetowej mathematicy tudzież wolfram alpha. Podsumowując darmowe zamienniki są nawet dobre(scilab choćby czy maxima) ale komercyjne odpowiedniki królują po za uczelniami chociaż nie zawsze zasłużenie.
Przyznam że nie mogłem zrozumieć nigdy czemu w programie LO nie ma obsługi octave(składnia bardzo zbliżona do matlaba więc procentuje na przyszłość) i maximy.
.
Przyznam że nie mogłem zrozumieć nigdy czemu w programie LO nie ma obsługi octave(składnia bardzo zbliżona do matlaba więc procentuje na przyszłość) i maximy
—
Bo w programiw LO jest Word, Paint i czasem Excel
Nie czarujmy się Polska to żaden liczący się rynek dla nikogo. Nawet RedHat ma Polskę głęboko w d….
Po prostu Polski rząd ma to w dupie i nie jest im na rękę się postawić , bo po co skoro dostaną łapówkę ?
To to samo co rozdawanie narkotyków na próbę. Weźmiesz raz i potem kupujesz bo się uzależnisz. Teraz rozdają oprogramowanie prawie za darmo, szkoły się cieszą jak dzieci ale nikt nie pomyśli że później takie oprogramowanie trzeba będzie kupić, bo przecież innego się nie zna.
heh dziś się zdziwiłem. W tamtym roku jak byłem na pierwszym roku(pwr, w-5) to był na kompach w d-20 ms office. W tym roku już Openoffice + ms access. Myślałem może wydział oszczędza, dziś wchodzę po wpis z równań różniczkowych patrzę a tu w pokoju matematyków calc na monitorach, czyli ogólnie jakoś polibuda wrzuca oo gdzie się da. Ale dalej zapisują w ms formatach.Chociaż to dziwne ostatnio pwr podpisał jakąś wielką umowę z ms a tu takie kwiatki hm
Na monitorach matematyków powinien być…bo ja wiem? Octave + gnuplot + battle for wesnoth (żeby coś konstruktywnego porobić czekają na wynik obliczeń).
sądząc po wyglądzie tych ich haksiorskich kompów w tych ich kanciapach boję się że prędzej skończę studia niż oni doczekają się wyników :E
tak ale alternatywy – padłem
I’m impressed, I will need to say. Genuinely hardly ever do I encounter a blog site that is definitely both educative and entertaining, and let me inform you, you’ve hit the nail about the head. Your considered is exceptional; the problem is one thing that not enough individuals are talking intelligently about. I am very blissful that I stumbled during this in my hunt for a person point referring to this
One other thing to point out is that an online business administration course is designed for students to be able to effortlessly proceed to bachelors degree courses. The 90 credit education meets the other bachelor diploma requirements then when you earn your current associate of arts in BA online, you will get access to the most up-to-date technologies in such a field. Several reasons why students are able to get their associate degree in business is because they may be interested in this area and want to have the general education necessary just before jumping right bachelor education program. Thanks alot : ) for the tips you really provide in the blog.