- 9 marca 2010
- blinkkin
Stop cenzurze – czyli ogólnopolska akcja zbierania podpisów
- Dodano: 25 kwietnia 2009
- Wprowadził: RRH
- Komentarze: 42
Miło mi osobiście ogłosić, że akcja zbierania podpisów przeciwko ograniczaniu dostępu do Internetu została rozpoczęta.
Jakie są cele akcji? Zebranie jak największej liczby podpisów i wysłanie ich do wszystkich polskich europarlamentarzystów wraz z listem otwartym. Jako obywatele chcemy poznać zdanie naszych przedstawicieli w Parlamencie Europejskim, tym bardziej, że większość z nich chce się ubiegać o reelekcję podczas czerwcowych wyborów.
Jeżeli więc tylko zgadzasz się z nami, wypełnij proszę formularz dostępny na stronie akcji.
Co jeszcze można zrobić? Przekaż ten adres jak największej liczbie znajomych, poinformuj ich o zamiarach oficjeli z Brukseli.
Więcej informacji: http://stopcenzurze.wikidot.com/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
42 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.











Szczerze to byłem zniesmaczony niektórymi komentarzami pod poprzednim moim newsie, błędnie zarzucającym mi pychę, chęć zrobienia szumu wokół własnej osoby, chęć bycia kimś, kim nie poczuwam się.
Dlatego drodzy adwersarze tłumaczę, że błędnie odczytaliście moje intencje. Ja również nie uważam demokracji za panaceum na wszystkie problemy, ale lepszego systemu nie wynaleziono. A skoro przyszło mi żyć w takim systemie, postanowiłem skorzystać z praw,jakie mi przysługują. Owocem tego jest akcja, którą stworzyłem. I gdzie drodzy panowie jest napisane, że obnoszę się z tym, że to *właśnie ja* jestem jej autorem? Gdzie moja pycha? Jestem skromnym człowiekiem i wiedzą to ci, którzy mnie znają. Łatwo bowiem zarzucać komuś coś, kiedy jest się anonimowym.
Dziękuję michukowi za wsparcie i dobre słowo – to on ostatecznie sprawił, że skończyłem to, co zacząłem.
Akcji nie zrobiłem dla siebie, dla zaspokojenia własnego ego, lecz dla społeczności. Zrobiłem to pod auspicjami Grupy JakiLinux, z którą współpracuję.
Szczerze mówiąc nie chciałem pisać o tej akcji na tych łamach osobiście, ale postanowiłem pokazać, że jednak coś się da zrobić- na pohybel tym, którzy twierdzą inaczej.
jest możliwość sprawdzenia ile już zostało złożonych podpisów?
No chyba widzisz, że nie ma.
No ale przydałaby się.
Swoją drogą czy aby złożyć taki podpis trzeba mieć 18 lat?
Dzisiaj na Blipie jeden użytkownik zarzucił mi, że bez numeru dowodu osobistego akcja jest g*wno warta. Nie jestem prawnikiem, ale bałbym się przechowywać takiego rodzaju wrażliwe informacje – świat bez krat jest naprawdę piękny.
Co jest istotne? Nie jest na pewno to, że nie masz skończone lat 18. Ważny jest Twój głos.
Przyjąłem jedno kryterium – żeby przypadkiem jakieś bluzgi nie pojawiły się w danych osobowych, dlatego na końcu lista będzie przeglądnięta. Między innymi dlatego nie dałem możliwości napisania komentarza.
Ergo: głosowanie jest dostępne dla każdego.
RPH,
Przede wszystkim gratuluję przejęcia inicjatywy. Po poprzednim Twoim wpisie miałem dużą nadzieję na to, że dokończysz swoje dzieło i udało się!
Nie miałem niestety czasu czytać komentarzy pod ostatnim wpisem ponieważ zajmowałem się czytaniem na temat akcji Blackout i na temat pakietu ustaw nad którymi będzie głosować Parlament Europejski.
Po zapoznaniu się z tymi materiałami uważam, że Twoja akcja w 100% odpowiada moim poglądom na pakiet ustaw.
Dlatego podpisuję się obiema rękoma pod akcją i ze swojej strony dziękuję za jej organizację!
Tak da się. Utworzyłem nawet w tym celu specjalną stronę, bo sam byłem ciekawy.

).
Na razie powysyłałem informację prasową do różnych mediów – tych elektronicznych i tradycyjnych i jak tylko całość ruszy z kopyta, tzn. zauważę, że ludzie to kupili, dam taką możliwość.
Nie chciałem bowiem od samego początku krzyczeć “hej ludzie! tu są tysiące podpisów”, a w rzeczywistości jakieś drobne liczby.
Oczywiście, każdy głos jest ważny (“grosz do grosza i będzie kokosza”
Teraz wszystko zależy od użytkowników, od mediów, czy taką informację przekażą. W każdym razie liczę na szeroką współpracę.
To podlinkuj może tę stronę na głównej stronie akcji, pod formularzem petycyjnym.
“Ja również nie uważam demokracji za panaceum na wszystkie problemy, ale lepszego systemu nie wynaleziono.”
To jest twierdzenie Churchila bez dowodu. Arystoteles udowodnił, że najlepszym ustrojem jest monarchia, demokracja jest jednym z ostatnich stadiów, które prowadzi do upadku.
Ustrój w którym 2 meneli spod budki od piwa ma 2 razy większą siłę głosu od profesora uniwersytetu, biorąc pod uwagę, że ten profesor nie koniecznie musi się interesować polityką, jest ustrojem idiotycznym!
Demokracja to ustrój w którym zmusza się każdego do interesowania się czymś na czym przeciętny człowiek się kompletnie nie zna i nie pozna. Wiele ludzi ma problem z czytaniem ze zrozumieniem, a oni głosując decydują o wszystkich!
Demokracja to system w którym uważa się każdego człowieka za idiotę i debila, który nie umie decydować o sobie samym; zadbać o własne zdrowie i starość, zmuszając go do ubezpieczenia zdrowotnego i emerytalnego, zmuszając go do zapinania pasów, kontrolując to jakie leki połyka itp, a jednocześnie uważa się tego samego człowieka za wystarczająco kompetentnego aby głosując decydował o wszystkich, aby wybierał prezydenta i premiera!
Radzę się 2 razy zastanowić zanim się powie, że demokracja to najlepszy ustrój. Ustrój który ma program z czymś tak ważnym jak odpowiedzialność, z całą pewnością nie jest dobry.
Demokracja jest dobra pod jednym względem – nie zostanie zniesiona siłą przez obywateli. Daje im się nieustanny cyrk, w którym niby mogą decydować o polityce kraju, mamy opozycję która krytykuje rządzących i na którą zawsze możemy zagłosować jeśli nie podoba się nam obecna sytuacja, później mamy następną opozycję, itp. itd.
Pod tym względem bardziej stabilnego systemu nie ma.
Jeżeli dopuszczasz do władzy idiotów (co gorsza, którzy chcą dobrze) i złodziei, a w demokracji tacy też są wybierani, to kraj szybko może podupaść. W PL szacuje się, że za ok 2 lata braknie ZUSowi kasy na wypłaty emerytur i wtedy już nie będzie stabilnie. Po takiej rewolucji władzę musi objąć jakiś dyktator – monarcha, który zaprowadzi porządek, albo będziemy mieli chaos przez długie lata. W sumie w dobie tego sztucznie wywołanego kryzysu, rząd Polski i tak się dobrze zachował, bo zamiast wydawać więcej kasy, jak to zrobiły kraje UE i USA, przyjął politykę oszczędzania, więc jak na demokrację PO jest całkiem udane … tzn w demokracji i tak by lepszej władzy nie wybrali. Ludzie mają problem z rozumieniem tak podstawowych pojęć, jak: wolność, odpowiedzialność, państwo, prawo, podatek – zresztą nazywanie PO partią liberalną to mocne przegięcie. Póki ludzie nie zrozumieją, a są tacy co im godzinami można tłumaczyć i rozumieć nie będą, to dobrze wybierać nie będą.
Powoływałeś się na Arystotelesa… on chyba przewidywał że po demokracji następuje anarchia, a nie od razu powrót do jakiejkolwiek formy monarchii.
@Pablo: to zależy czy pojawi się dobry kandydat na dobrego dyktatora, jak taki Lepper po rewolucji dojdzie do władzy to czarno to widzę. Musi władzę objąć mądry i silny władca, który wie co robi, anarchia jest zła, bo nie ma prawa. Jestem za konstytucyjną monarchią oświeconą, gdzie konstytucja ma zapisane, że nie wolno tworzyć prawa niezgodnego z zasadą “chcącemu nie dzieje się krzywda” i prawa, które ingerowało by w rynek (żadnych ceł, koncesji itp), nie wolno też tworzyć prawa, które powoduje, że pan Kowalski ma prawo do pieniędzy pana Nowaka – taki system jest destrukcyjny, płacenie ludziom za to, że nic nie robią niszczy ich.
Proszę, nie ciągnijmy już wątku politycznego tutaj…
a o monarchii celowo nie napisałem
Co do petycji to się zgadzam i podpisałem – precz z cenzurą!
Nie przejmuj się ludźmi, którzy sami nic nie robią i krytykują tych co coś robią. Pozdrawiam
Teraz czekam na michuka (który dzisiaj chyba sobie zrobił detox od komputera
), bo obiecał, że wyślę informację prasową do jakiegoś redaktora z Gazety.
W każdym razie, tak jak wspomniałem, pod informacją prasową podpisuję się jako członek Grupy JakiLinux.org
D. Rosati odpisuje tak:
Miło, że jest jakaś reakcja. Jeszcze milej, że pozytywna i dość rzeczowa. Oby w ślady P. Dariusza Rosatiego poszli inni politycy i z prawa i z lewa.
I generalnie bardzo dobrze, że rozkręca się akcja informacyjna.
Życzę powodzenia.
Tyle już było na ten temat, a ludzie wciąż popełniają ten błąd – internetowe zbieranie podpisów to zwykłe marnowanie czasu, takie coś nie ma żadnej mocy prawnej. Chyba, że podpisują to ludzie z podpisem elektronicznym.
Może i nie ma mocy prawnej ale pokazuje, mniej więcej, ilu ludzi popiera jakąś akcję. I wysłanie takiego listu z paroma tysiącami podpisów do posłów z pewnością przemówi przynajmniej do niektórych
Proszę mi przytoczyć choć jeden przykład “akcji zbierania podpisów” po 1989 roku, która przyniosła jakikolwiek wymierny skutek (oczywiście nie mam na myśli “obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej”).
Tak, autorze newsa, bez urazy ale najwidoczniej starasz się “zrobić szum wokół własnej osoby”.
Odpisałbym rzeczowo ale jak zobaczyłem nick przypomniałem sobie żeś troll. UNIKAĆ ODPISYWANIA!!
To żem troll coś zmienia w kwestii że “zbieranie podpisów pod petycjami” (nawet w formie podpisów na kartkach papieru, z podaniem nru dowodu osobistego) poprawia jedynie samopoczucie podpisujących?
Zdecydowanie nie jest to prawda. Patrz: akcja 7thGuarda przeciw patentom na oprogramowanie. Wymierny skutek: brak patentów na oprogramowanie w Europie. Jednym z argumentów była lista podpisów. Fakt, że trzeba było sprawą zainteresować konkretnych eurodeputowanych, ale… tu próbujemy działać podobnie.
Inne akcje to np http://akcja.jakilinux.org — nie zdziałaliśmy niczego konkretnego, to prawda, ale też nie taki był zamiar (nie od razu Rzym zbudowano). W związku z szumem medialnym jaki został wygenerowany, sprawa marnotrawienia publicznych pieniędzy stała się ogólnie znana (napisała o tym Interia, Wyborcza, kilka innych gazet i wiele serwisów internetowych).
Nie piszę, że zbieranie podpisów online to świetny i jedyny sposób na zwrócenie na coś uwagi. Ale na pewno też nie jest to “marnowanie czasu”. To, że nie mają one znaczenia formalnego, nie znaczy że nie mają żadnego znaczenia. Tłum skandujący jakieś hasło pod budynkiem gdzie “wielcy” podejmują decyzje też nie ma formalnie żadnego wpływu na ich decyzje. Ale czasem jednak ma wpływ.
@autumnlover:
Aby daleko nie szukać i przykład był medialny: od razu na początku 1990roku – akcje zbierania podpisów za/przeciw aborcji. Jeśli dobrze pamiętam liczby to było około 180tyś za i 1mln_180tyś przeciw.
.
W tym samym czasie pewna pani z pewnej partii zorganizowała analogiczną akcję zbieranie pocztówek jako bardziej wiarygodne źródło co ludzie chcą i wyniki dostała porównywalne.
.
Z tego wniosek, że trzeba atakować, atakować i jeszcze raz atakować. Robić szum wokół naszej akcji, pisać do gazet, portali, może i radio/tv. Trzeba psuć dobry humor mediokracji tak jak ona psuje mi.
.
A jak będziemy siedzieć cicho to nami zarządzą. Za komuny było tak: wy tam na dole pracujcie ciężko i wytrwale – a my tu na górze wiemy lepiej co wam trzeba i wam to damy. Chcesz aby nadal to hasło obowiązywało?
a merytorycznie w kwestii tzw. “cenzury” – od wielu lat mój dostawca internetu (jeden z większych w moim regionie, nie jakaś tam “osiedlowa radiówka”) dzieli przepustowość łącza na HTTP i pozostałe protokoły. Dodatkowo istnieje kryterium czasowe “od-do”. No i co z tego? Jest to legalne? Jest. Jestem zadowolony? Jestem. Bo obrazy płyt ściągam przez HTTP a za łącze płacę niewiele. Czy to także nazwiesz “cenzurą”?
Misie drogie – ograniczanie dostepu w sposob uzgodniony z klientem (jak w przypadku blokowania nieoplaconych kanalow w telewizji czy stron nieobjetym hipotetycznym minimalnym pakietem internetowym) nie ma nic wspolnego z cenzura. Ograniczanie dostepu do rzeczy sprzecznych z prawem – na przyklad dzieciecej pornografii – cenzura tez nie jest.
O ile w pierwszym masz rację (i do tego nie trzeba żadnej spec-ustawy – to można robić już dziś) o tyle w drugim wypadku racji nie masz. To *jest* cenzura. Tak samo jak cenzurą jest zakaz rozpowszechniania treści faszystowskich, czy komunistycznych. Można dyskutować, czy jest to słuszne, czy nie, ale nie można stwierdzać, że cenzurą (na szczęście reakcyjną a nie prewencyjną) to nie jest
@Miron: Do tego pierwszego jak najbardziej trzeba ustawy – wlasnie zezwoleniu na to – i praktycznie niczemu innemu – tzw. Pakiet Telekomunikacyjny, bedacy przedmiotem afery, sluzy. A co do drugiego… Hm. Musze sie zastanowic.
To powiedz mi na jakiej podstawie ISP degradują ruch w dzień, a odpuszczają w nocy? Na jakiej podstawie wycinają część portów z obsługi? Ograniczają ruch p2p? Stosują limity transmisji? To jest wszystko to samo – masz zapisane w umowie zasady korzystania i tyle. Możesz się z nimi zgodzić lub nie. To jest *umowa* pomiędzy stronami – operator nie musi pytać nikogo o zgodę jakie umowy może wprowadzić.
Tak logiczne jak większość wywodów pana trasza, zapewne niedługo wchodząc do salonu samochodowego będziemy musieli uzgadniać czy nasz samochód ma tylko skręcać w prawo, a może tylko w lewo, czy ma być wsteczny bieg itd.
“blokowania nieoplaconych” panie @trasz a dla kogo nieopłacalnych, tych co płacą telekomom za łącze i transfer do ich serwerów z treściami, czy może klientów końcowych którzy płacą za łącze o określonej przepustowości do netu co ? .
Człowieku, przecież w chwili obecnej wszystko funkcjonuje bardzo dobrze, ISP są odpowiedzialni jedynie za transfer pakietów między konkretnymi adresami IP i nie interesuje ( nie powinno ) ich to co te pakiety zawierają i kto do kogo przesyła .
Nie ma praktycznie żadnych racjonalnych przesłanek aby coś w tym dobrze funkcjonującym systemie zmieniać, no chyba że się chce wprowadzić rozwiązania które będą w praktyce działać jak CENZURA !!!
Więc szanowny panie @trasz, proponuję aby pan zamiast produkować się tutaj, spisywał swoje wywody na papierze toaletowym, a potem podrzucał do publicznych toalet tam ktoś na pewno to spożytkuje.
Z “dołu” przepraszam za ten ostry ton, ale jeśli ktoś tak nachalnie próbuje mydlić oczy to …
“(…) ISP są odpowiedzialni jedynie za transfer pakietów między konkretnymi adresami IP i nie interesuje ( nie powinno ) ich to co te pakiety zawierają i kto do kogo przesyła.”
No może i nie interesuje, ale ISP maja tez obowiązek zapisywać i udostępniać do wglądu odpowiednim służbom: kto, kiedy i z jakim adresem się łączył. Tak więc każde twoje klikniecie jest zapisywane i może być wykorzystane przeciwko tobie. Małych dostawców internetu to dobija bo nie stac ich na osobne pomieszczenie z zakratowanymi oknami etc (lista wymagan bezpieczenstwa takiego pomieszczenia do przechowywania i udostepiania danych ’sluzbom’ jest dluga) i musza placic za wynajmowanie ich od wiekszych firm. Orwell sie kłania. Wielkie oko patrzy na kazdy twoj ruch w internecie. Nikt przeciw temu nie protestuje?
Nie wiedziałem gdzie zgłosić, dlatego uderzam tutaj. Na podanej stronie “stopcenzurze” znalazłem 2 literówki. “Przykładowo w najtańszym pakiecie dostaniesz dostęp do jednych, a do innych witryn już nie – zależy to od zasobności portfela właściciela portalu.” Swoją drogą nie jestem żadnym autorytetem w dziedzinie poprawnej pisowni, ale jak na moje oko znalazłoby się więcej błędów (szczególnie stylistycznych). Pomimo wszystko akcję popieram wszelkimi kończynami
.
A ja mam pytanie, przeglądałem Blackout Europe, ale nigdzie nie znalazłem linka do tej “ustawy” lub projektu. Tutaj też jej nie ma. Jeśli ta ustawa to fakt, to dokona się straszliwy krok w stronę cenzury Internetu. Na razie jednak wydaje mi się trochę niepoważne tworzyć stronę i zbierać podpisy przeciw czemuś do czego nie podaje się nawet wiarygodnego linka. Sam za tą ustawą nie googlowałem – po prostu mi się nie chciało. Jestem tylko ciekaw ilu ludzi ją znalazło i przeczytało, czy wpisują się “w ciemno” na listę?
Ja czytałem ten Pakiet w całości i mogę zapewnić, że cześć nowych przepisów (bo nie wszystkie) zagraża nam Internautom.
Ale podlinkowanie źródłowych tekstów bardzo by się przydało. Nikt myślący nie lubi przyjmować serwowanych mu tez “na wierzenie” — zamieszczenie linków do rzeczonego projektu zwiększyło by nie tylko komfort wszystkich, którzy chcą się czegoś więcej dowiedzieć, ale i wiarygodność całej akcji.
1. Nalezy bezwzglednie zgłosic do GIODO bazę danych!!!
.
2. Nie wiem po co na kazdym miejscu musi jakiś organizator mieć w nazwie słowo PIRAT. Czy któryś organizator napada na statki? Gwałci kradnie morduje?
Aha! Czyli tak naprawdę nie chodziło o “abonament na Google” tylko o “abonament na TPB” – czyli droższy internet bez blokady na p2p? Ot i wyszło szydło z worka, o jaką “cenzurę” chodzi.
Nie wiem jak to wygląda, ale dla mnie abonament na p2p jest równą zbrodnią co abonament na google…
Dodałem adres akcji do swojej strony, i poinformowałem wszystkich znajomych. Mam nadzieję, że zareagują, i razem staniemy przeciwko złym niedobrym ludziom
:]
Właśnie przekroczyliśmy 5 tysięcy podpisów! W niecałe 2 dni to świetny wynik!
Mam troszkę tych znajomych
^^