Twardy dysk z promu Columbia odzyskany. Triumf DOSa
- Dodano: 13 May 2008
- Wprowadził: queyas
- Komentarze: 50
Pamiętacie katastrofę promu Columbia? „Rzeczpospolita” donosi, że udało się odzyskać dane ze zniszczonego w trakcie wypadku dysku twardego.
Po usunięciu zanieczyszczeń udało się zainstalować elementy uszkodzonego dysku w nowym, z którego dokonano odczytu. Dużym ułatwieniem był tu sposób zapisu plików używany przez stary, poczciwy DOS – system operacyjny kontrolujący pracę Columbii.
Więcej informacji: http://www.rp.pl/artykul/133443.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
50 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Eee… To gdzie tu "tryumf" tego systemu?
Trudno kliknąć w link z pełnym artykułem?
Nie chodzi mi o to, że czegoś w niusie nie ma, a o to że nigdzie nie mogę dopatrzyć się tryumfu. Tryumf mógłby polegać na umieszczeniu zaawansowanych mechanizmów utrzymujących spójność danych, a nie na tym, że system plików jest stary i prostacki w budowie tak jak i mechanizm zapisu i że zwyczajnie -nie umie- on zapisać danych inaczej.
Ekhm… przepraszam, do czego w takim razie sluzyl pod dosem program MS Defrag ?
służył do łączenia plików pofragmentowanych – które fragmentowane były ponieważ fat zapisywał je po kolei, w momencie kiedy był już jakiś plik w miejscu w którym miał być zapisany inny, aktualnie przetwarzany plik. Defragmentacja przenosiła te fragmenty i łączyła w jeden ciąg o ile było to możliwe.
chyba mam rację. prawda?
Nowoczesne systemy plików nie zapisują plików jeden za drugim, aby zapobiec fragmentacji. FAT zapisywał pliki jeden za drugim, przez co dopisanie danych do jakiegoś pliku zazwyczaj oznaczało pofragmentowanie tego pliku. Program DEFRAG służył defragmentacji takich pofragmentowanych plików a nie zlepianiu plików porozrzucanych po całym dysku. Mówiąc prościej FAT wybierał pierwszy wolny fragment dysku (algorytm zachłanny), a nie bardziej optymalny.
no, właśnie to napisałem
Jak zacząłem pisać to jeszcze Twojego komentarza nie było
0.o straciłem szacunek do NASA, używać DOSa na tak poważnym sprzęcie jakim jest prom kosmiczny. Już się boje co będzie w najbliższych latach, vista na nowych promach kosmicznych i w czasie startu… blue screen – ekstra. Może faktycznie ten system plików DOSowski był tu pomocny, ale system plików to system plików
. I nie – nie gnoję DOSa za to że jest od MS. Tylko nie rozumiem czemu w tak zaawansowanym cudem techniki używa się czegoś tak starego.
Columbia (i inne amerykańskie wahadłowce) to teraz żadne cuda techniki. Są starsze ode mnie. DOS tam po prostu pasuje
Jest jeszcze inny powód takiego postępowania: skoro coś działa i zaspokaja potrzeby w konkretnym kontekście to nie należy tego zmieniać, zwłaszcza w tak krytycznych zastosowaniach.
Dokładnie. Jest jeszcze jeden powód. Taka Columbia czy nawet ISS to wcale nie takie cuda techniki jak mogłoby się wydawać. Nie wiem jak jest z promami, ale np. Takie MER-y mają procesory o taktowaniu 2MHz. Teleskop Hubble'a ma Intel 80486.
Dlaczego? Wszystko w takim procesorze jest po pierwsze dobrze przetestowane. po drugie po prostu tranzystory są większe, a w kosmosie nie chroni sprzętu atmosfera – jest on narażony na wysokoenergetyczne kwanty promieniowania. Jeśli tranzystrory są duże to kwant promieniowania zakłóci pracę małej ilości tranzystorów. W nowych procesorach zakłóciłby pracę działania wielu, bardzo wielu.
Ale studencki satelita SEX miał zwykłe nowoczesne procesory, nie chronione przed promieniowaniem. Inna sprawa, że nie zadziałał
, ale to przez baterie słoneczne.
Może nie potrzebowali wielozadaniowości, a taki system oferował im największą wydajność. Pamiętaj, ze w kosmosie istnieje problem chłodzenia i dostępu do energii, więc stosuje się wolniejsze procesory – wtedy wydajność OSa ma znaczenie.
> I nie – nie gnoję DOSa za to że jest od MS
MS nie napisał DOS-a, wykupił jedną z jego licznych odmian (nie pamiętam jaką konkretnie, ale zainteresowani łatwo znajdą), później znaną jako MS-DOS
z innymi odmianami DOS-a nie ma _zupełnie_ nic wspólnego
Trudno zeby mial, skoro "Disk Operating System" to swego czasu byla dosyc generyczna nazwa, uzywana dla wielu niezwiazanych systemow operacyjnych, zwykle na sprzet inny niz pecety.
Poza tym Microsoft nie wykupil "jednej z odmian"; wykupil troche kodu mniej wiecej podobnego do CP/M, a potem to doprowadzil do uzywalnosci i usunal… hm, wady prawne. No i to byl MS-DOS 1.0; a funkcjonalnosc MS-DOS-a sie wbrew pozorom calkiem mocno na przestrzeni lat zmieniala, i to robil juz sam Microsoft.
Microsoft sprzedawał DOS gdy jeszcze nie miał linijki jego kodu. Big Blue dał się nabrać i to na prawdę tylko zbieg okoliczności, że dyrektor z IBM odpowiedzialny za komputery PC działał w tym samym stowarzyszeniu charytatywnym co matka Billa Gatesa.
wykupił DOSa od malutkiej firmy… fakt. ale zmodyfikował go z czasem. i nie był już tym samym dosem którego wykupili.
Digital Research malutka firma? Moze w dzisiejszych kategoriach, wtedy byla to jednak normalna firma. A DOS podobno znaczylo Dirty Operating System. Pozniej typowymi dla siebie zagraniami MS usunal DR-DOS-a z rynku.
Też mnie DOS tam zaskoczył, ale potem sobie pomyślałem, że w sumie to jeden ze stabilniejszych systemów, ma niskie wymagania i łatwo coś tam zaprogramować w prostych językach. W sam raz do promu gdzie każdy gram ma znaczenie (odpada choćby duże chłodzenie procka)
Załóżmy że użyją Linuksa, Windowsa, albo dowolnego w miarę nowego systemu operacyjnego. W każdym z nich są błędy. I jest ich sporo. Tobie nic się nie stanie jeśli system zrobi coś nie tak. Austronaci nie muszą mieć tyle szczęścia. Dlatego używa się tam starych i dokładnie sprawdzonych rozwiązań. Jak już są błędy, to znane.
@soda2: To byl _laptop_. Do kontroli jednego, konkretnego eksperymentu. A DOS, wbrew pozorom, ma pewne zalety – jest niezawodny (no bo co mialoby sie w nim popsuc) i dobrze nadaje sie do pewnych (specyficznych) zastosowan zwiazanych z kontrola procesow.
Ostatnio znalazłem błąd w notatniku
Więc nawet w najprostszym programie mozna coś zepsuć. Cytując prawo Murphiegio : każdy program dłuzszy niż 100 linijek ma jeszcze jeden błąd.
już używają od dawna linuksów, uniksów, zważ na to że to jest sprzęt projektowany w latach 70 XX wieku. A wtedy DOS był bardzo popularny dodatkowo świtnie nadaje się do zastosowań w czasie rzeczywistym bo brak przełączania miedzy zadaniami. Systemy linuksowe działające w czasie rzeczywistym lub powiedzmy zbliżonym do rzeczywistego to nowość "chyba nie maja nawet pół roku od wydania pierwszego takiego systemu przez Red Hata". Dodatkowo nie zmienia się bez wyraźnych powodów rozwiązania które spełnia swoje zadanie przez ponad 20 lat.
Panowie macie całkowitą rację, ale wydaje mi się, że jeżeli NASA potrzebuje wydajnego i bezproblemowego systemu operacyjnego (czy systemu plików) to ma odpowiednią kadrę i odpowiednie finanse by napisać własny system, prawda? Czy to się nie nazywało mainframe?
Oprogramowanie napisane jest w egzotycznym jezyku HAL/S będącym połączeniem systemu czasu rzeczywistego i interpretera języka wysokiego poziomu. Oprogramowanie na każdy z 5 komputerów tworzone było przez inny zespół ludzi celem uniknięcia powtarzania tych samych błędów. Wtedy się nie oszczędzało …
@ak47: Systemy Linuksowe czasu rzeczywistego są znane od dawna (co najmniej kilku lat). Oczywiście sam Linux nie jest czasu rzeczywistego, ale pisze się specjalne małe jądro czasu rzeczywistego, podpina jądro Linuks dla kompatybilności z już istniejącym softem pod Linuksa i wszystko działa.
Ja zrozumiałem tyle, że nie używali DOS-a, jeno jego systemu plików; a to przecież trywialne…
Artykuł jest nieprecyzyjny. O ile nic sie nie zmieniło to za sterowanie wahadłowca odpowiada 5 komputerów IBM AP-101S:
http://spaceflight.nasa.gov/shuttle/reference/shu…
Komputery te korzystają z pamięci półprzewodnikowej (do 1999 roku była to pamięć rdzeniowa)
Znalezione dyski pochodzą najprawdopodobniej z laptopów używanych do obserwacji i dokumentowania eksperymentów naukowych.
http://www-03.ibm.com/ibm/history/exhibits/space/…
Myślę że dużą rolę odgrywa tutaj faktycznie wiek wahadłowca. Gdzieś czytałem że NASA posiada najstarsze lub jedne z najstarszych ciągle używane komputery.. Program kosmiczny ma swoje lata
Na pewno preferują wolniejsze procesory (z większymi tranzystorami) ze względu na mniejszą podatność na promieniowanie w przestrzeni kosmicznej.
Niekoniecznie. Poguglaj za "radiation hadened", radhard. To zwykle sa calkiem nowoczesne procki, tylko ze wyprodukowane specjalnie pod katem odpornosci na promieniowanie.
Hmm, to mój drugi komentarz, pierwszy gdzieś utknął w czasoprzestrzeni ….
O ile się nic nie zmieniło wahadłowiec posiada 5 komputerów GPC
AP-101SUrządzenia
te używają pamięci półprzewodnikowej (do 1999 roku była to pamięć <a>).
Cały system jest niesamowicie skomplikowany i ciekawy, zachęcam do pogooglania.
Odzyskane dyski pochodziły prawdopodobnie z laptopów używanych do kontrolowania i dokumentowania eksperymentów. Nie mają one nic wspólnego ze sterowaniem wahadłowca.
Hmm.. Czyli sądząc z pojemności dysku, był to najprawdopodobniej ThinkPad 755C
pierwszy utknal – bo ze wzgledu na wiecej niz jeden link – musial byc zaakceptowany przez administracje…
wordpress czasem potrafi wkurzac…
Nie znam się na systemach, ale niektóre wypowiedzi zaprezentowane tutaj o kant stołu potłuc. Totalne bzdury gadacie, jakie chłodzenie, co za wydajność. Obecność tego DOS-a na pokładzie Columbii to raczej dowód na podeszły wiek projektu, a nie na to że DOS jest dobrym systemem do tego typu rozwiązań…
nie no oczywiście powinni zainstalować tam najnowsza niestabilna wersje Windowsa/Linuksa/Hurda/innego "nowoczesnego" systemu. Pamiętaj ze tam chodzi o bezpieczeństwo ludzie więc zmiana czegoś co sprawdza się bardzo dobrze na coś co może, ale nie koniecznie będzie działać lepiej nie wchodzi w grę.
Czy ty potrafisz czytac? Dos byl na LAPTOPIE, nie byl czescia systemow wahadlowca. DOTARŁO?
Jeśli się nie znasz, to skąd wiesz, że bzdury gadają?
Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że wahadłowiec został opracowany w czasach jak o DOS-ie jeszcze nikomu się nie śniło?
DOS jest wbrew pozorom bardzo dobrym systemem. Ogranicza się do tego od czego jest (czyli operacji dyskowych) i nie wchodzi w paradę.
Polecam takie pouczające ćwiczenie: napisać program generujący na dowolnym pinie portu równoległego portu równoległego przebieg o zadanej częstotliwości. Podłączyć oscyloskop i zaobserwować (zmierzyć) jitter otrzymywanego sygnału.
To już nie lepiej użyć QNX-a albo czegoś w ten deseń?
Wiesz, kiedy zaczął się program budowy wahadłowca ? Kiedy "zamrożono" projekt awioniki ? Wiesz, kiedy pierwszy z nich poleciał w kosmos ? I kiedy w ogóle powstał QNX ?
Owszem, użyto dedykowanego oprogramowania, z tandetnymi OSami nie mającego nic wspólnego… rany… dlaczego obecnie 'linuksowiec' to coraz częściej 'dziecko neostrady' ?! :-/
A wiesz ile kosztuje QNX?
@krzy: Do zabawy – moze nie tylko, nie wglebialem sie – jest za darmo, do sciagniecia z http://qnx.com. Zrodla tez gdzies tam leza.
Tak lekko offtopicznie, w nawiązaniu do nagłówka newsa — wypadek to można mieć na hulajnodze. Rozpadnięcie się promu kosmicznego na tysiące kawałków już chyba podpada pod katastrofę.
w.
NASA wbrew pozorom nie jest takie nowoczesne
szczególnie jeśli chodzi o komputery. Większość oprogramowania w urządzeniach badawczych programowane jest w Pascalu. Używają właśnie dość często DOSa. Bo im nie zależy na innowacji dla samej innowacji. Używają tego co im wystarcza i jest niezawodne. Po prostu trzymają się zasady lepsze wrogiem dobrego.
Tak swoją drogą właśnie mnie zastanawia jak rozwój może przynieść odwrotny skutek niż był planowany. Nowoczesne systemy plików przepełnione są zabezpieczeniami przed utratą danych natomiast właśnie z nich najciężej te dane odzyskać.
pascal jest niezawodny? 0.o nie znam gorszego języka do pisania programów badawczych.
wywalam kompa przez okno.
A ja znam: C, C++, różne assemblery. Pascal jest dobrym językiem programowania do takich zastosowań, bo jest bardzo idioto-odporny.
A i tak większość oprogramowania dla US DoD dłuuuugo powstawała w Adzie…
Michuk : ja proszę, błagam, przekupiam… KTO Ciebie tak okłamał, że DOS ma _COKOLWIEK_ wspólnego z wahadłowcami ? Tam mógł być komputer sterowany dostem, ale oprogramowanie sterujące promem było dedykowanym OSem napisanym na jego potrzeby !!! I potem wypowiedzi Alibi, Sody którzy nawet komentarzy rzeczowych pod artykułem przeczytać nie potrafią, ale potem propagują ideologię… :-/ Rozważ korektę artykułu i tamtych komentarzy, bo zaniżają poziom portalu
Czy ktoś może zdjąć ten humbug: "stary, poczciwy DOS – system operacyjny kontrolujący pracę Columbii." ??
Trzymanie takich bzdur w artykule wraz z absurdalnymi komentarzami poniżej skutecznie neguje jakąkolwiek reputację tego serwisu.