Ubuntu 13.04 coraz bliżej

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Ubuntu 13.04 coraz bliżej

Data: 8 kwietnia, 2013

Pierwsza wersja beta Ubuntu 13.04 „Raring Rintail” trafiła do sieci jakiś czas temu i dla wszystkich tych, którzy czekali na kolejną mamy dobrą wiadomość, bowiem właśnie pojawiła się kolejna!

Do tej pory, zamiast właściwego systemu do przetestowania, otrzymywaliśmy różne inne dystrybucje jak Edubuntu, Kubuntu, Lubuntu, UbuntuKylin, Ubuntu Cloud, Ubuntu Studio czy Xubuntu.
Teraz otrzymaliśmy możliwość pobrania kolejnej wersji testowej, choć oficjalna wersja ma pojawić się już 25 kwietnia i, zamiast 18 miesięcy, wspierana będzie przez 9 miesięcy. Wraz z nią wejdzie kilka nowości, choćby:
1. Brak WUBI, czyli instalator Ubuntu na Windowsie. Deweloperzy zdecydowali, że nie wprowadzą go do nowego systemu z powodu wielu błędów nie zostanie on włączony do najnowszej wersji Ubuntu. Dalej jednak pozostanie wsparcie dla Live CD czy Live USB, dzięki czemu będzie można wypróbować system bez konieczności jego instalacji.
2. Upstart, który domyślnie jest wyłączony, jednak można ręcznie go uruchomić, gdyby ktoś miał ochotę na testowanie.
3. Ubuntu GNOME 13.04, który włącza w sobie GNOME 3.6 wraz z Firefoxem, Centrum Oprogramowania Ubuntu, Menadżer Aktualizacji Ubuntu i LibreOffice zamiast Abiword i Gnumeric
4. Zaktualizowane pakiety jak Python 3.3, Upstart 1.8, kernel 3.8.0-16.26, który bazuje na Linuksie 3.8.5.
Sam system można pobrać ze strony Ubuntu i, mimo bliskiej daty wyjścia oficjalnej wersji, zachęcam do testowania.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Ehhh, prawdziwy linuks skończył się na gnome2 i grub1 😉 ubuntu 9.10 było początkiem końca…

    1. Draqun pisze:

      Gadanie. To, że system stał się userfriendly, nie znaczy że nastąpił jego koniec. Po prostu stał się on systemem dla wszystkich a nie tylko dla geek'ów. Jak ci nie pasuje Linuks masz *BSD, HaikuOS czy systemy pisane w asemblerze jak MorphOS.Gadanie. To, że system stał się userfriendly, nie znaczy że nastąpił jego koniec. Po prostu stał się on systemem dla wszystkich a nie tylko dla geek'ów. Jak ci nie pasuje Linuks masz *BSD, HaikuOS czy systemy pisane w asemblerze jak MorphOS.

      PS. IntenseDebate ssie.

      1. Jak się chce poczuć Linuksowy klimat, przecież nikt nikogo nie zmusza do używania Ubuntu, Fedory, KDE, GNOME etc. Przecież zawsze może zdecydować się na Linuksa z jakimś *boksem i kompilować ręcznie. Szczerze mówiąc sam się zdecydowałem na tą drugą opcję, ponieważ jestem już znudzony nowościami, które w moim życiu nic nowego nie wnoszą.

        1. jarek pisze:

          A klepanie jak glupek ./configure && make pincet razy wnosi?

          1. > A klepanie jak glupek ./configure … <

            Jeszcze mniej wnosi pisanie jak głupek takich tekstów. O skryptach nie szłyszał?

          2. jarek pisze:

            Oh, pojecie przenosni znasz? Nie wazne czy to make czy emerge.
            Mechaniczne wpisanie komendy X w konsoli nie rozni sie od mechanicznego
            klikniecia przycisku Y w gui.

          3. Krzysiek pisze:

            Mechaniczne pisanie komend w konsoli można łatwo zautomatyzować (np. skryptami), natomiast klikania – nie.

      2. A co wspólnego z userfriendly-nością ma np. takie kretyńskie unity?

        1. MikołajS pisze:

          Zależy jakich userów masz na myśli. Ludzie, którzy wcześniej nie używali Gnome 2 czy KDE szybko uczą się Unity i nie gubią się w nim.

          1. ludzie którzy wcześniej używali Wondow$a gubią się w Unity, a w KDE i Gnome się nie gubili…

          2. marcinsud pisze:

            Gubili ostatnio robiłem test na KDE4 i MATE

        2. Zależy co kto lubi – ja zainstalowałem ubuntu z unity trochę z konieczności. Fakt – pierwszy tydzień przetrwało bo nie miałem czasu na zabawę w wywalanie i instalowanie czegoś na nowo, irytacja Unity była straszliwa. Teraz – po kilku tygodniach, jak się już "utrwalonych przez lata nawykow" zacząłem pozbywać – stwierdzam że jest całkiem sympatyczne i używalne. Póki co nie zamierzam zmieniać na nic innego.

          1. Tego też nie rozumiem. Za każdym razem jak pokazać palcem g***o, to ktoś głośno krzyczy "a ja to lubię! z cebulką!". Ja może nie mam tak wyrafinowanego podniebienia, ale po prostu nie potrafię zauważyć niczego dobrego w Unity.

          2. jarek pisze:

            Pewnie, za komuny bylo lepiej.

          3. No. I jeszcze takie inteligentne komentarze. Co to ma do rzeczy, trolu?
            Podaj jeden realny przykład wyższości unity nad klasycznym interface'm, a nie mi tu z komuną wyjeżdżasz.

          4. MikolajS pisze:

            To moze ja podam 🙂
            Najważniejsze to możliwość używania całego polpitu przez program i połączenie paska systemowego z belką programu. Inna zaleta to łatwość używania dla osoby korzystającej z kilku programów na krzyż (zaawansowany użytkownik i tak używa głównie HUDa).
            Unity jest proste i estetyczne, chociaż bardziej podoba mi się Gnome Shell, to dla kogoś kto nie ma ochoty kombinować jest OK. Twórcy Unity nie celują w starych użytkowników tylko w nowych. Ci pierwsi na pewno nie cieszą się ze zmian, ale nowym często Unity się podoba.
            Osobiście ważniejsza jest stabilność, a nie nowy czy stary interfejs. Każdy z nich ma swoje zalety i wady. Fajny jest tryb klasyczny Gnome3, a nie można tak było od razu 🙂

          5. No dobrze, rozumiem że Ci się podoba. Jednak nadal nie mówisz o wyższości, o tym że to jest lepsze, tylko o własnych odczuciach. Możliwość używania całego ekranu, powiadasz. Po coś ta zajęta część była. Zegar, sensors, lista otwartych okien.

            A jak przełączać się pomiędzy oknami bez użycia klawiatury? Ten bzdetny pasek po lewej się do tego nie bardzo nadaje – mam tam programy, które zainstalowałem i użyłem raz, a te których używam codziennie nie pojawiają się na nim wcale.

            Przy okazji: podoba Ci się nowe allegro? Ono też jest takie och, ach, tu błysnę, tam świsnę. Normalnie ta sama filozofia.

          6. marcinsud pisze:

            to sobie przypnij programy, których używasz, a wywal z paska te nieużywane. Okna możesz wybierać nawet ruchem kursora w narożnik ekranu jak sobie compiza ustawisz. Ogólnie widzę, że narzekasz a najprostszych rzeczy nie potrafisz wykonać. Nie używam Unity i nie mam zamiaru, ale mam lepsze argumenty ku temu niż ty jak widzę.

          7. Najprostszych rzeczy nie potrafię wykonać, bo nie używam tego bzdeta, jeśli nie muszę. Ale czasem się zdarzy, że jestem proszony o pomoc przez kogoś kto korzysta z Unity.
            Mówisz, że jak sobie compiza ustawię. Ale dlaczego MAM COŚ SOBIE USTAWIAĆ? To ma działać, być wygodne dla lajkonika, nie wymagać rekonfiguracji.
            Argumentów mam więcej, ale widzę że jestem w mniejszości w mojej niechęci do tego cudu techniki, więc już nie będę się produkował.

          8. MikołajS pisze:

            Ikonkę przeciągasz sobie z dasha, to potrafi prawie każdy.
            Nikt Cię nie zmusza do używania Unity (np. ostatnio Ubuntu Gnome doczekał się oficjalnego wsparcia Canonical, szkoda tylko, że Kubuntu go nie ma). Linuks jest pod tym względem świetny, w innych systemach rzucają Ci jakieś kafelki i nie masz wyboru.

          9. Ja używam Unity chyba od początku i jestem chory jak muszę usiąść do czegoś innego. Co do wyższości na innymi pulpitami to przede wszystkim brak niepotrzebnych pasków i dzięki temu duża pionowa rozdzielczość pulpitu. Ma to kapitalne znaczenie na laptopie, gdzie mam tylko 800px w pionie. Przełączanie między programami to żaden problem – Ty w ogóle tego używałeś?

            A nowe Allegro to tragedia.

          10. ratus pisze:

            Pojęcie, co jest "lepsze" jest względne! Jeden lubi śnieg, inny pomarańcze…
            Uszczęśliwianie ludzi na siłę jest powszechne, ale – IMHO – idiotyczne.

          11. MikołajS pisze:

            "No dobrze, rozumiem że Ci się podoba. "
            To za dużo powiedziane. Nie mam nic przeciwko, choć gdyby zamiast bawić się w robienie nowego interfejsu poświęcili czas na poprawę stabilności byłbym bardziej zadowolony. Jednak rozumiem i widzę, że Unity pozytywnie działa na nowych użytkowników.

            "Jednak nadal nie mówisz o wyższości, o tym że to jest lepsze, tylko o własnych odczuciach. "
            I tylko tak mogę się wypowiadać. Trzeba zrobić jakieś dokładne badania, aby móc powiedzieć coś więcej. Mam częsty kontakt na co dzień z ludźmi używającymi różnych wersji Linuksa (głównie Lubuntu i Ubuntu). Z moich subiektywnych obserwacji wynika, że na początku łatwiej jest im używać Lubuntu, ale po dłuższym czasie więcej osób pozytywnie wypowiada się o Ubuntu, a nie Lubuntu (w szczególności podoba się najbardziej kobietom).

            "Po coś ta zajęta część była. Zegar, sensors, lista otwartych okien. "
            Właśnie w Ubuntu masz zegar i indykatory na tej samej belce co belka programu, jedynie brakuje uruchomionych programów, ale te masz na bocznym pasku.

            "A jak przełączać się pomiędzy oknami bez użycia klawiatury? Ten bzdetny pasek po lewej się do tego nie bardzo nadaje – mam tam programy, które zainstalowałem i użyłem raz, a te których używam codziennie nie pojawiają się na nim wcale. "
            Przyjrzyj się na białe strzałeczki – strzałka z lewej strony ikonki – program jest uruchomiony, z prawej jest aktywny, kliknięcie na ikonkę uruchamia program gdy nie jest jeszcze uruchomiony lub właśnie przełącza okno.
            W tym pasku nie podoba mi się tylko to że programy nie uruchamia się dwuklikiem, przez co często niechcący klikam na programy których nie chciałem uruchomić.

            "podoba Ci się nowe allegro?"
            Musisz się przyzwyczaić. Oprogramowania nie robi się dla geeków. 😉

          12. jarek pisze:

            "Inna zaleta to łatwość używania dla osoby korzystającej z kilku programów na krzyż "

            Ja uzywam w unity glownie trzech przyciskow: konsola, opera, sublime text.
            A wszystkich mam chyba 5.
            Powtorze to tutaj chyba po raz setny, 90% czasu przy kompie spedzamy uzywajac
            paru aplikacji na krzyz. I to dostep do nich powinien byc zoptymalizowany
            i maksymalnie uproszczony, reszta jest malo istotna.
            Przez analogie do optymalizowania softu: 90% czasu CPU spedza wykonujac
            10% kodu, optymalizuje sie tylko te 10%, reszta jest nieistotna.

          13. jarek pisze:

            "Podaj jeden realny przykład wyższości unity nad klasycznym interface'm, a nie mi tu z komuną wyjeżdżasz. "

            Juz przerabialem te dyskusje tutaj pare razy.
            Nie chce mi sie po raz kolejny tluc mlotkiem w mentalny beton.

          14. Jeszcze zapomniałeś dodać, że sierpem i młotem.
            Retoryka ONRu normalnie.
            EOT.

          15. el.pescado pisze:

            To jest zabawne. Jak ktoś przyzna się, że woli Windows bo zna ten system, a Linuksa nie chce mu się uczyć, to freetardy zwyzywają go od głupków i leni. Natomiast jak ktoś im coś poprzestawia w gnomach to się obrażają na cały świat, że na tym się nie da pracować, a w ogóle to najlepsze było KDE 2.

    2. Janusz pisze:

      Tak trudno zainstalować sobie LXDE jak Unity nie odpowiada?

    3. Emes pisze:

      gnome2 i grub1 chyba się skończyły na ubuntu11.04

  2. norbert_ramzes pisze:

    kernel 3.8.0-16.26, który bazuje na Linuksie 3.8.5

    Że co?

    1. Michał Olber pisze:

      Jak to co? Jądra Ubuntu mają własną numerację i biorą zmiany z oficjalnych i własnych łatek 😀

      1. morsik pisze:

        RedHat robi z resztą tak samo… niby kernel freezowany, ale łatek tyle, że tak naprawdę nie wiadomo co w tym numerku mamy ;>

  3. Panowie i Panie, szybka piłka, czy w Ubuntu, które ma nowszego niż Debian kernela jest problem z czarnym ekranem w konsoli na Intelu GMA950? Bo mam takiego Debiana, jest problem uniemożliwiający oglądanie napisów startowych i nie wiem czy bawić się w kompilację kernela 3.8.
    P.S. Oczywiście arbitralne wyłączanie zmiany trybów nie wchodzi w grę, ten Pingwin ma jeszcze X'y.

    1. norbert_ramzes pisze:

      Wywal quiet, a jak nie to wywal fb.

      1. Informuję dla potomnych: Po kompilacji nadal to samo. 3.8 jeszcze okazjonalnie zamula w X'ach (znany błąd). 3.6 nie, ale wciąż black screen. Po wywaleniu quiet jęczy przez konsolę na żywo na każdy temat, jednak ilość przypadków "czarnej konsoli" spadła do ok. 1/20. Przedtem było 1/2.

  4. Unity jest rewelacyjne, acz wciąż trochę ociężałe….

  5. Roman pisze:

    samo unity to nie problem pracuje się na nim dojść przyjemnie, niestety system ma wiele błędów wystarczy wgrać sterowniki nvidi i dupa zbita nie ma pulpitu ino tapeta. Oczywiście ktoś powie weź se poczytaj to tamto i se sam zrób, ale to ma być system instaluje i ma działaś a to jest poważny błąd i niestety nie jedyny im nowsze Ubuntu tym coraz gorzej ze stabilnością systemu 🙁

  6. Roman pisze:

    A gadanie nad wyższością czegoś nad czymś jest bezsensu. Ubuntu oferuje inne środowiska i można sobie wgrać co się komu podoba, unity niestety samo w sobie jest mało konfigurowalne i potrzeba zewnętrznych programów aby zmienić wygląd

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.