Kategorie:
28

Windows 7 wcale nie szybszy od Visty?

Windows 7 miał być znacznie szybszy od Visty. Tak twierdził Microsoft, a wtórowali mu m.in. pierwsi testerzy nowego systemu. Wygląda jednak na to, że to nie do końca prawda – z testów przeprowadzonych przez PCWorlda wynika, że przeciętny użytkownik raczej nie zauważy różnicy…

Jak czytamy na TechnoNews.pl:

Dziennikarze amerykańskiego PCWorlda przygotowali trzy pecety testowe – wydajny desktop Maingear M4A79T Deluxe, całkiem przeciętnego HP Pavilliona a6710t desktop i notebooka Dell Studio XPS 16. Na każdym z nich zainstalowano najpierw Windows Vista (w wersji Ultimate 32-bit, z zainstalowanymi wszystkimi możliwymi poprawkami) i przeprowadzono kilka testów wydajności – wykorzystano benchamarkWorldBench 6 (który sprawdza wydajność systemu w popularnych aplikacjach). Później Vistę zamieniono na Windows 7 (32-bit, wersja RC Ultimate) i cały proces przeprowadzono ponownie. Na koniec wystarczyło porównać wyniki…

Dobra wiadomość (dla osób niecierpliwie wyczekujących premiery Windows 7) jest taka, że w większości testów system wypadł lepiej niż Vista. Zła jest taka – że różnica w wydajności zwykle była minimalna i raczej wątpliwe, by zwykły użytkownik ją zauważył. Wyjątkiem były testy wydajności programu Nero – tu przewaga „Siódemki” sięgała nawet 25%.

Powyższa informacja pokrywa się z tym co napisał sam Microsoft: Ostateczne wymagania Windows 7 są wprawdzie niższe niż Visty, ale znacznej różnicy raczej nie należy się spodziewać.

Więcej informacji: http://www.technonews.pl/Technonews/1,94...isty_.html

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

131 komentarzy

zwiń wątek szczuro  7 maja 2009 o godz. 20:40 #
Gravatar

chyba każdy windows miał być szybszy od poprzednika :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek TheBlackMan  7 maja 2009 o godz. 22:50 #
Gravatar

No no no…

Ja spodziewałem się że 7-ka będzie znacznie lepsza od Visty. Jeżeli Microsoft zchrzani nawet taką doskonałą okazję żeby się poprawić, to…

Nie chcę mówić jaka myśl mi przychodzi do głowy, ale ludzie mnie znający wiedzą co mam na myśli :P

zwiń wątek Sławek  8 maja 2009 o godz. 6:40 #
Gravatar

Ja myślę, że Microsoft zajmie się wypiekiem pieczywa lub produkcją gier ;-)

Tak na prawdę, to nie ważne, jaki Windows 7 będzie, to na pewno znajdą się ludzie, co to kupią(w sensie uwierzą, że jest dużo lepszy pod względem wydajności).

zwiń wątek rryk  8 maja 2009 o godz. 8:11 #
Gravatar

Z pewnością wypiekiem pieczywa, bo jak ich nowe systemy upadną i ludzie zauważą że to nie ma sensu, a w konsekwencji tego przejdą na linuxa to microsoft nie da rady produkować gier pod inny system po prostu nie wytrzymają tego psychicznie ^^

 
zwiń wątek abc  8 maja 2009 o godz. 11:53 #
Gravatar

Ludzie to kupią bo MS zbyt dobrze radzi sobie na rynku OEM.

 
zwiń wątek h-n-s  8 maja 2009 o godz. 22:16 #
Gravatar

I tak każdy z nas będzie "musiał" kupić windowsa7 kupując nowy komputer bo kupno kompa bez systemu lub z Linuksem na pokładzie to nadal rarytas.

 
zwiń wątek Emdé  8 maja 2009 o godz. 22:32 #
Gravatar

Zapominasz, drogi rryku, że cały rynek przechodzi na konsole do gier (Microsoft ma Xboksa), tak więc po prostu MS przestanie wydawać gry na PC i kwita.

 
 
 
zwiń wątek Mariusz  11 maja 2009 o godz. 11:30 #
Gravatar

Kolejny chwyt marketingowy Microsoftu… Czego się spodziewaliście? Windows 7 to przecież SP2 do Visty…

 
 
zwiń wątek ufoludek  7 maja 2009 o godz. 20:45 #
Gravatar

Benchmarki sobie, a odczucie usera sobie. Wczoraj zamieniłem na laptopie Vistę na RC Win7 i odczuwalna szybkość Win7 jest zdecydowanie wyższa. Głównie dzięki temu, że nie muli przez około minutę po zalogowaniu, tylko w ciągu dosłownie kilku sekund dysk przestaje pracować a system staje się naprawdę responsywny. Pozostałe rzeczy (odpalanie programów, responsywność GUI itp) to też błysk ciupagi.

Nie żebym narzekał na Vistę – pomijając mulenie po zalogowaniu chodziła jak najbardziej OK.

Z Linuksem jest podobnie — benchmarki kompresowania zipów czy enkodowania mp3 są super, ale jak człowiek widzi, jak się kontrolki Firefoksa odmalowują, to się odechciewa.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek gothmori  7 maja 2009 o godz. 21:25 #
Gravatar

Benchmarki sobie, a odczucie usera sobie. Wczoraj zamieniłem na laptopie Vistę na RC Win7 i odczuwalna szybkość Win7 jest zdecydowanie wyższa.

To jest logiczne. Bo zarówno 7 jak i Vista tuż po instalacji śmigają. Viste już trochę miałeś.

Szybkość 7'na (większa od visty) skończyła się na buildzie 6801. Potem było gorzej. Rzeczywiście wówczas 7 baaaardzo szybko instalował ( w porównaniu do visty) i był nieco (zauważalnie) lżejszy.

Póżniej było kiepsko…

Z Linuksem jest podobnie — benchmarki kompresowania zipów czy enkodowania mp3 są super, ale jak człowiek widzi, jak się kontrolki Firefoksa odmalowują, to się odechciewa.

Sam sobie odpowiedziałeś… Problem jak działa program leży po jego stronie a nie systemu.

…i to jest zauważalne… Natomiast ff na linuxie jest nieporównywalnie szybsze od "rewolucyjnego" IE 8 więc nie ma o co w sumei płakać.

zwiń wątek ufoludek  7 maja 2009 o godz. 21:31 #
Gravatar

@gothmori: Błąd. Vista tuż po instalacji muli. Dopiero jak się "uleży" (czytaj: maszyneria do prefetchingu w końcu skuma, co ma prefetchować a czego nie) zaczyna działać dobrze.

A co do Firefoksa, to na windzie odmalowywania się kontrolek nie widać. To jest kwestia tylko i wyłącznie Linuksowa.

Na Macu też chodzi gorzej niż Safari, ale nadal DUUUUŻO lepiej, niż na Linuksie.

Może kiedyś spróbuj tak naprawdę poużywać softów, na temat których się wypowiadasz.

zwiń wątek gothmori  7 maja 2009 o godz. 21:55 #
Gravatar

wiesz? Problem w tym że jesteś zakochanym fanboyem windowsa… i powątpiewam aby rozmowa z Tobą miała sens…

Może kiedyś spróbuj tak naprawdę poużywać softów, na temat których się wypowiadasz.

gdybym nie testował to bym się nie wypowiadał xDDD

"To jest kwestia tylko i wyłącznie Linuksowa."

Skąd wiesz że linuxowa a nie linuxowej wersji firefoxa? Wskaż proszę które elementy systemu powodują że ff jest wolniejszy na linuxie… -,-

 
zwiń wątek gothmori  7 maja 2009 o godz. 22:00 #
Gravatar

testowałem niedawno ff na qnx'ie… szybki to on nie jest… Co? System też winien?

 
zwiń wątek ufoludek  7 maja 2009 o godz. 22:06 #
Gravatar

Wrong again :) jestem fanem OS X. Windowsa używam tylko na laptopie i — ku mojemu zadowoleniu — chodzi jak najbardziej OK, chociaż laptop nie jest szczytem techniki.

Skąd wiesz że linuxowa a nie linuxowej wersji firefoxa? Wskaż proszę które elementy systemu powodują że ff jest wolniejszy na linuxie… -,-

A co za różnica, które elementy to powodują?

Fakty są takie — na Linuksie widać, jak się GUI odmalowuje, na OS X mniej, na Windows wcale. Możesz sobie wybrać, czy wolisz to zwalić na niekompetencję developerów portujących ff (w końcu sztandarowy produkt Open Source, mający znaczący udział w rynku; w przeciwieństwie do GNU/Linux jako takiego) na Linuksa, czy na badziewność środowiska graficznego udostępnianego przez GNU/Linux.

 
zwiń wątek ufoludek  7 maja 2009 o godz. 22:08 #
Gravatar

@gothmori & qnx: że tak powiem, nie daję latającego faka. Na jednych systemach soft, którego używam dość często, działa szybko, na innych wolno. Metryka jest prosta — te, na których działą szybko, są OK; pozostałe to badziew.

 
zwiń wątek qwak  7 maja 2009 o godz. 22:35 #
Gravatar

Dobrze gada ufoludek. W zasadzie wszelakie linuksowe gui to badziewie jeżeli chodzi o responsywność i szybkość rysowania. Windows zawsze miał szybkie gui. Ciekawe, że takie kde4 szybciej działa na windowsie i nie widzę żadnego odrysowywania kontrolek , menu itd.

 
zwiń wątek gothmori  7 maja 2009 o godz. 23:45 #
Gravatar

A co za różnica, które elementy to powodują?

yyyyy…….. wielka xD nie dowiodłeś że system to powoduje więc…

Fakty są takie — na Linuksie widać, jak się GUI odmalowuje, na OS X mniej,

odmalowywuje? co to znaczy?

badziewność środowiska graficznego udostępnianego przez GNU/Linux

GNU/Linux? udostępnia środowiska graficzne?

YYYYYYY… acha xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

no dobra… a wiesz że wiele windowsowych programów korzysta z qtk i qt?

Chyba nawet nie masz pojęcia ;p Pogoogluj i wróć wtedy pogadamy… ;]

qnx: że tak powiem, nie daję latającego faka.

Przepraszam, w jakim języku przemawiasz? Założę się o głowę że nie testowałeś qnx'a xD wiesz po czym to wnioskuje? Po tym co napisałeś w tej nocie i w poprzednich xD

→qwak

W zasadzie wszelakie linuksowe gui to badziewie jeżeli chodzi o responsywność i szybkość rysowania. Windows zawsze miał szybkie gui. Ciekawe, że takie kde4 szybciej działa na windowsie i nie widzę żadnego odrysowywania kontrolek , menu itd

Proszę Was! Nie ośmieszajcie się! xD

1. porównywanie kde na windows z tym normalnym to szczyt głupoty xD Ponieważ port windowsowy nie uruchamia środowiska tylko część jego elementów tj. programy z kde takie jak konqueror, dolphin itd xD Działa to na zupełnie innej zasadzie niż sesja w linuxie! xD

2.Czy wiesz że kde for windows korzysta z tej samej biblioteki graficznej co linux?

3. szczególnie to widac po efektach pulpitu… ludzie mają już średnią grafikę i aero potrafi im przymulić a ja na radeonie 9250 mogę zasuwać z compizem kwinem i emeralnem xD W aero masz tylko szkło i ono nie idzie na mojej karcie a na compizie zasuwają na prawdę niezłe efekty.

Co do szybkości to odpal prosze TrueTransparency albo Vystal na xp i porównaj z działaniem emeralda xDDDD ostro się zdziwisz!

qwak z Twojej wypowiedzi jasno wynika że nie miałeś do czynienia z kde ani na sesji linuxowej ani na windowsie bo walnąłeś straszną bzdurę… 0.0

Czy wy chociaż wiecie co to gtk i qt?

Ja na xp mialem przy zwykłym gimpie takie opóźnienia w malowaniu że xDDDDDDDDDD ekhm! ale to nie wina bibliotek graficznych tylko systemu. Ogólnie w windowsie moja karta już dawno dostała bana… Co ciekawe photoshop chodził mi dosyć płynnie przez wine…

http://forum.dobreprogramy.pl/gallery/image_page….

Zwróćcie uwagę że odpalony jest właśnie emerald! Żeby uruchomić emeralda potrzebny był compiz… i do tego przez wine szedł dosyć płynnie photoshop!

Co do obrysowywania to może Wam chodziło o to co?:

http://forum.dobreprogramy.pl/gallery/image_page….

Na zakończenie powiem że ktoś już wrzucił note na osnews o uruchomionym ff przez wine. Wynik był lepszy! Czy aby na pewno wina systemu?

Bzdury piszecie zakochane dzieci microsoftu. :)

 
zwiń wątek gothmori  7 maja 2009 o godz. 23:46 #
Gravatar

mam nadzieje że komentarz się pojawi… nie był obraźliwy ;p

 
zwiń wątek limak41  8 maja 2009 o godz. 0:51 #
Gravatar

gothmori, nie pomyliłeś czasem serwisy? Tu komentarze nie są oceniane po tym ile razy użyłeś czegoś takiego jak "xD"

 
zwiń wątek qwak  8 maja 2009 o godz. 1:25 #
Gravatar

@gothmori , wiesz nie musisz mi tłumaczyć czym jest linux , środowisko graficzne , gtk , qt itd bo linuksa używam od 5 lat i to bardzo często. :) Fakt, że napisałem poprzedniego niezbyt na poważnie , ale to dlatego szybkość gui pod linuksem czy to będzie gtk czy qt mnie irytuje od dawna. Jeżeli aplikacje qt i gtk działają mi szybciej po windą to gdzie leży wina? Wydaje mi się że po stronie systemu na którym działają wolniej ;) Nieprawdą jest też że odpalając np. konquerora pod windą działa to inaczej niż w linuksie jak to określiłeś. Zauważ, że razem z nim uruchamianych jest wiele innych procesów kde (kded , kioslave…) . Jest to niemal pełna sesja Kde tylko bez plazmy, którą i tak można również odpalić. Compositing w linuksie działa mi marnie jeżeli chodzi o wydajność niezależnie czy na kartach ati czy nvidii (mówię tu o kwin bo compiza nie używam). Po włączeniu efektów 3D spada wyraźnie responsywność interfejsu. Pod vistą czy win7 takich problemów nie mam w ogóle.

 
zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 4:54 #
Gravatar

@gothmori:

GNU/Linux? udostępnia środowiska graficzne?

YYYYYYY… acha xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Rozumiem. GNU/Linux nie ma środowiska graficznego. W sumie masz rację — KDE/Gnome/itp ciężko nazwać środowiskiem graficznym z prawdziwego zdarzenia.

Przypuszczam, że chcesz się bawić w łapanie za słówka typu "Linux to sam kernel" (zauważ, że dodałem "GNU/") or compatible, ale to nudne jest i oznacza ni mniej ni więcej, tylko że nie masz argumentów technicznych, tylko chcesz się zasłaniać "ale X11 to nie GNU/Linux".

no dobra… a wiesz że wiele windowsowych programów korzysta z qtk i qt?

Chyba nawet nie masz pojęcia ;p Pogoogluj i wróć wtedy pogadamy… ;]

A co mnie, jako usera, obchodzi, jakiej biblioteki ktoś tam se użył? Włączam ff, thunderbirda albo inne OOo pod Linuksem i muli. Włączam to samo pod Windą i działa szybciej.

Taki mały hint: windziane porty gtk i qt stoją na winapi a nie na, hmmmm, niezbyt mądrym X11, które się zapiera, że z kartą graficzną na lokalnym kompie muszę gadać przez sieć (tak, tak, wiem — DRI i te sprawy, ale i tak jest wolniej, niż u konkurencji).

 
zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 5:13 #
Gravatar

@gothmori:

Na zakończenie powiem że ktoś już wrzucił note na osnews o uruchomionym ff przez wine. Wynik był lepszy!

Ale ogólnie to wiesz, że takie rzeczy są możliwe? Przekładka winapi->X w wine zapewne zupełnie inaczej "gada" do X niż natywny linuksowy port ff (przykładowo rysowanie na buforze a potem blit całego GUI jedną operacją versus tworzenie okienek na poszczególne widgety; NIE, NIE mówię, że tak właśnie działa; to tylko przykład dwóch różnych podejść, które mogą skutkować różnicą prędkości w tym samym środowisku).

Poza tym wine zdaje się omija całą maszynerię do "skórek" Gnome/GTK.

 
zwiń wątek Sławek  8 maja 2009 o godz. 7:13 #
Gravatar

1. Protokół X11 na obecnym sprzęcie nie powoduje prawie żadnych opóźnień.

2. Firefox pod Linuksem chyba już dawno korzysta z pamięci współdzielonej.

3. Wersja Windowsowa pod Linuksem działa szybciej niż wersja Linuksowa? Jaki z tego można wyciągnąć wniosek? Tylko nie mówcie mi, że twórcy Wine wyjęli coś z Windows, a następnie zastąpili tym X11.

4. Z włączonym czy wyłączonym Compizem nie widać odrysowywania. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy Firefox się zawiesi(objawia się to, gdy korzystasz z wersji testowej). Wtedy bez włączonego Compiza faktycznie zauważam, że okno się nie odmalowuje. Z Compizem muszę uruchomić jakąś wtyczkę, która przyciemnia okno, bo już samo przesuwanie nie powie mi, że aplikacja nie nadąża.

4. Compiz(w przeciwieństwie do Aero) zmniejsza zużycie czasu procesora, jak i pamięci operacyjnej. Jednak spokojnie, poprawili to już w Windows 7, bo tam efekty zachowują się bardziej podobnie do tego, co mamy pod Linuksem.

5. GIMP pod Windowsem faktycznie mógł mieć mniejszą responsywność/wolniej się odrysowywać(patrz punkt wyżej). Sam kiedyś pracowałem na GIMP-ie pod Windows i denerwowała mnie stabilność.

 
zwiń wątek Sławek  8 maja 2009 o godz. 7:15 #
Gravatar

W trzecim punkcie pierwsze zdanie miało być twierdzące. Pytanie służyło do wykazania mojego oburzenia waszym pokrętnym wyciąganiem wniosków. Wine też korzysta z X11.

 
zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 7:40 #
Gravatar

@Sławek:

1. to dlaczego na pod iksami widzę, jak się okienka odmalowują, a pod windowsem nie?

2. to czemu nadal jest wolniej niż na win czy nawet pod wine?

3. korzysta. Ale może korzystać w inny sposób. Na przykład pomijając gnome'owy (czy jaki tam) silnik do skinowania.

4. to prawda. Pod compizem jest lepiej. Ale compiza wywaliłem po tym, jak w ciągu jednego dnia kilka razy wyleciał mi decorator i zostałem z okienkami bez titlebarów, bez możliwości ich przełączania przez alt-tab i bez możliwości zmiany pulpitów. (tak, wiem, alt-f1 itd, ale życie jest za krótkie)

4a. true. bo na windzie gui działało szybko i zaczęli dokładać bajery, które zwiększyły obciążenie. W przypadku compiza było na odwrót — bajery zostały dołożone niejako przy okazji przyspieszania GUI (czytaj: przeniesienie grafiki bliżej sprzętu)

5. mam dokładnie odwrotne odczucia. Na win GIMP sprawia wrażenie żwawszego. Co innego pod OS X, ale tam X11 jest odpalane jako osobny exek, więc ma jeszcze dodatkowy layer (lub kilka) do karty graficznej.

 
zwiń wątek ljarochowski  8 maja 2009 o godz. 8:39 #
Gravatar

bezsensem jest dyskusja na temat subiektywnych odczuć, jeśli chcesz czegoś dowieść to zrób to w należyty sposób. Podaj fakty, bo dla mnie to, że Tobie w Twoim konkretnym przypadku widać odrysowywanie GUI Fx'a nie jest żadnym argumentem. U mnie tego nie widać i tyle.

 
zwiń wątek gothmori  8 maja 2009 o godz. 12:45 #
Gravatar

→qwak

napisz mi co o tym myślisz…

http://forum.dobreprogramy.pl/gallery/image_page….

http://forum.dobreprogramy.pl/gallery/image_page….

przypominam że moja karta jest stara jak świat…. :)

Jest to niemal pełna sesja Kde tylko bez plazmy, którą i tak można również odpalić.

no tu sam zaprzeczasz sobie… w przypadku kde 4 bez plasmy nie ma sesji ;p jest ona głównym elementem desktop managera, właściwie przejęła jego funkcję… Sama plasma to nie to samo co DE w XFCE… To już swojego wymaga… Do tego KWin… Testowałes Antico? Założę się o głowę, ręce i nogi że nie…
http://morietto.cba.pl/gareria/Antico/index.html

tam konqueror zachowywał się o niebo lżej niż na kde 4.1 :)

Nie znasz linuxa… i pleciesz windowsowo fanboyskie głupoty…

→ufoludek

Rozumiem. GNU/Linux nie ma środowiska graficznego. W sumie masz rację — KDE/Gnome/itp ciężko nazwać środowiskiem graficznym z prawdziwego zdarzenia.

Gdybyś Ty je chociaż znał xD

Swoją drogą to Ci powiem że mnie nie zrozumiałeś i to jest śmieszne.. Bo ten GNU/Linux nie jest producentem środowisk graficznych xD Za środowiska odpowiadają inne spoleczności.

Taki mały hint: windziane porty gtk i qt stoją na winapi a nie na, hmmmm, niezbyt mądrym X11, które się zapiera, że z kartą graficzną na lokalnym kompie muszę gadać przez sieć (tak, tak, wiem — DRI i te sprawy, ale i tak jest wolniej, niż u konkurencji).

acha czyli teraz X11 jest winne? Podlinkowałem screeny (wyżej) napisz co o nich myślisz.

I jeszcze jedno… Dlaczego reszta przeglądarek w gtk działa o niebo szybciej od ff? Albo zapytam tak: dlaczego netscape (niewspierany) działa szybciej?

" to dlaczego na pod iksami widzę, jak się okienka odmalowują, a pod windowsem nie?"

odpal jakiś x'owy WM i pokaż mi gdzie Ci się odrysowuje… xD

→Sławek

Problem tym że w xp nawet paint ma u mnie opóźnienia xD Delikatne ale to widać! U mnie wystarczy osdpalić byle co w 3d i po 15 minutach mam hałas pod obudową – chodzi o procesor.

Ja nadal nie wiem co to jest to odrysowanie…

U mnie ff po prostu dłużej się uruchamia niż np Arora której do startu wystarczy tylko kliknięcie w ikone i wskakuje natychmiast. Nie widzę żadnych graficznych niedociągnięć i opóźnień w ff. xD

 
zwiń wątek trasz  8 maja 2009 o godz. 15:26 #
Gravatar

@ufoludek: Uruchom cos pod Wine. Cokolwiek. Widzisz, jak sie okienka odrysowuja? Nie sadze. A idzie to przez to samo x11 co reszta aplikacji. Wiec problem nie jest po tej stronie.

 
zwiń wątek trasz  8 maja 2009 o godz. 15:27 #
Gravatar

!ljarochowski: Fakty sa takie, ze pod Linuksem (szeroko pojetym) wydajnosc GUI ssie, i nikt nie wie dlaczego, bo nie ma narzedzi, ktore umozliwialyby znalezienie problemu.

 
zwiń wątek niedzwiedz  8 maja 2009 o godz. 18:00 #
Gravatar

Z kolei jak u ojca zainstalowałem Linuksa na kompach na których XP muli nawet tuż po instalacji to efekty 3D (compiz) i to nie te najprostrze działały bez zarzutu. Karta graf. zintegrowana. Co więcej system był szybszy *z* efektami a nie bez. Wniosek: prawdopodobnie kwestia sprzętu i tyle. U jednych działa dużo szybciej (mimo wszystko myślę, że u większości) u niektórych działa wolniej. Kwestia sprzętu, dystrybucji, whatever. I tak żadna ze stron drugiej nie przekona. Mi na żadnym kompie windows nie działał nawet akceptowalnie i nikt mnie nie przekona żebym zmienił system właśnie na produkt MS. Tak samo z resztą tutaj się wypowiadających. Więc proponuję zakończyć tą bezsensowną dyskusję i tyle ;)

 
zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 19:19 #
Gravatar

@trasz: tak, idzie przez to samo x11, ale może iść w inny sposób. Na przykład malowanie na off-screenie, a potem jeden blit bitmapy.

 
zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 19:20 #
Gravatar

@niedzwiedz: to, że był szybszy z efektami niż bez, to akurat normalne, bo compiz bardziej korzysta z możliwości karty graficznej i przenosi więcej operacji z CPU na nią.

 
zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 19:43 #
Gravatar

@gothmori:

odmalowywuje? co to znaczy?

To znaczy, że przy odświeżeniu okna (np przy przełączaniu okien przez alt-tab) widać, jak się po kolei pojawiają kontrolki. Na Win tego nie ma.

2.Czy wiesz że kde for windows korzysta z tej samej biblioteki graficznej co linux?

A wiesz, że chyba jednak nie? Bo na Linuksie ta biblioteka jest oparta na X11, a na Windows na WinAPI. To jednak nie to samo.

acha czyli teraz X11 jest winne?

Być może. Jest to jedna z różnic pomiędzy środowiskiem GNU/Linux a Windows czy OS X, więc być może ma wpływ.

Podlinkowałem screeny (wyżej) napisz co o nich myślisz.

A co mam o nich myśleć? O czym mają świadczyć?

Na jednym widzę Photoshopa odpalonego pod wine. Czy to, że PS dał się odpalić pod wine, oznacza, że GUI Linuksowe jest szybkie?

Na drugim widzę, że testowa wersja Win7 ma buga. I?

I jeszcze jedno… Dlaczego reszta przeglądarek w gtk działa o niebo szybciej od ff? Albo zapytam tak: dlaczego netscape (niewspierany) działa szybciej?

Mylisz mnie z kimś, kto ma ochotę debuggować linuksiarzom ich problemy z performancem. Ja tylko wskazałem problem + jakiś kawałek kodu, który IMVHO może mieć z tym związek.

Bo ten GNU/Linux nie jest producentem środowisk graficznych xD Za środowiska odpowiadają inne spoleczności.

No to strrrrasznie fajnie. I co to zmienia z punktu widzenia mnie, jako usera?

 
zwiń wątek gothmori  8 maja 2009 o godz. 20:17 #
Gravatar

To znaczy, że przy odświeżeniu okna (np przy przełączaniu okien przez alt-tab) widać, jak się po kolei pojawiają kontrolki. Na Win tego nie ma.

yyyyy…

U mnie nie a czegoś takiego… Na zmulonym windowsie czasem coś mi się tak pojawiało…

Na drugim widzę, że testowa wersja Win7 ma buga. I?

yyy.. nie ma buga xD na viście miałem podobnie xD z tym że vista ma jeden problem ( z tego co czytałem w XP M.C.E też on się zdarza) chodzi o to że pierwsze 3-4 razy media center uruchamia się normalnie a po kilku uruchomieniach masz to co nazwałeś odmalowaniem i nim się to media center u mnie uruchomi na dobre to trwa to mniej więcej 10 minut o ile w ogóle nie zwiesi całego komputera. W 7 media center działa wydajnie ale to przez to że u mnie przełączył się w jakiś dziwny tryb bo moja grafika nie spełnia wymagań i nie ma do niej sterów.

Co do Twojej teori to wynika z niej że wszystko co jest pod X11 powinno obryzowywać. Odpalałeś kiedyś jakąś X'ową aplikacje? W takim razie niezależnie czy mam dobry sprzęt czy słaby ( ja mam akurat słabą grafikę) wszystko co graficzne w linuxie powinno się obrysowywać tak?

To czemu tak się nie dzieje? No przecież winny jest X11… W takim razie wszystkie animacje ze środowisk(np. animacja tytułu okna w kde) powinny się rozmazywać. Czemu się tak nie dzieje? Kursory tez powinny zostawiać maziste ślady… Wygaszacze, gry… Przy tym co piszesz to powinna być rzecz nierealna.

Mylisz mnie z kimś, kto ma ochotę debuggować linuksiarzom ich problemy z performancem. Ja tylko wskazałem problem + jakiś kawałek kodu, który IMVHO może mieć z tym związek.

yyy… to w końcu wina X11 czy nie? bo zielony jestem xD Wskazałeś kawałek kodu? Gdzie?

No to strrrrasznie fajnie. I co to zmienia z punktu widzenia mnie, jako usera?

to że pleciesz bzdury a potem odwracasz kota ogonem tak jak teraz np. :)

 
zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 20:47 #
Gravatar

@gothmori:

Co do Twojej teori to wynika z niej że wszystko co jest pod X11 powinno obryzowywać. Odpalałeś kiedyś jakąś X’ową aplikacje? W takim razie niezależnie czy mam dobry sprzęt czy słaby ( ja mam akurat słabą grafikę) wszystko co graficzne w linuxie powinno się obrysowywać tak?

Nie, nic takiego z "mojej teorii" nie wynika. "Moja teoria" mówi, że na tym samym sprzęcie na systemie korzystającym z X11 widzę odmalowywanie GUI, a na systemie nie korzystającym z X11 tego nie widzę.

X'owej aplikacji oczywiście nigdy nie odpalałem. Przez te prawie 10 lat z Linuksem cały czas korzystałem oczywiście tylko z trybu tekstowego.

Ech, chłopie, bądź duży.

yyy… to w końcu wina X11 czy nie?

Moim zdaniem być może jest to związane z X11, bo jest to jeden z elementów różniących środowiska, na których przeprowadziłem obserwacje.

Jeżeli tak prostego zdania nie jesteś w stanie zrozumieć, to sorry, ale nie jesteś partnerem do dyskusji.

o zielony jestem xD

Z przykrością stwierdzam, że to prawda.

Wskazałeś kawałek kodu? Gdzie?

Hmm, niech pomyślę… czy X11 można uznać za "kawałek kodu"?

Zanim zaczniesz pier..wywody w stylu "X11 to nie kawałek kodu! To implementacja protokołu X zwana X.org jest kawałkiem kodu, więc nic nie wskazałeś" grzecznie poproszę — odpuść sobie.

to że pleciesz bzdury a potem odwracasz kota ogonem tak jak teraz np.

Oczywiście. Dla usera, któremu GUI się odmalowuje button po buttonie zasadnicze znaczenie ma to, kto konkretnie dostarcza który kawałek systemu, który sobie zainstalował z jednego DVD. Bo najważniejszą rzeczą dla takiego użytkownika jest to, że Linux to sam kernel dostarczany przez społeczność A, Xorg to osobny soft dostarczany przez społeczność B, Gnome pochodzi od społeczności C, Firefox od D, a na to wszystko jeszcze dochodzi kolejna warstwa pt patche używanej dystrybucji, bo przecież taki pan Ziutek to powinien odróżniać problem Firefoksa wersja X w wersji A.B dostarczonego przez dystrybucję Y w wersji C.D od problemów Firefoksa, Gnome'a, Xorg, kernela itp w wersjach upstreamowych/vanilla.

Powinien też oczywiście potrafić zdiagnozować, czy problem leży w gecko, w GUI ff, w "skórkowatorze" GTK/Gnome, w samym Gnome, w GTK+, w Xorg czy w kernelu, żeby móc celnie skierować swoje (oczywiście niesłuszne) pretensje do konkretnej "społeczności", która dany kawałek dostarcza.

 
zwiń wątek gothmori  8 maja 2009 o godz. 22:44 #
Gravatar

yyyyy…

Nie, nic takiego z “mojej teorii” nie wynika. “Moja teoria” mówi, że na tym samym sprzęcie na systemie korzystającym z X11 widzę odmalowywanie GUI, a na systemie nie korzystającym z X11 tego nie widzę.

X’owej aplikacji oczywiście nigdy nie odpalałem. Przez te prawie 10 lat z Linuksem cały czas korzystałem oczywiście tylko z trybu tekstowego.

Ech, chłopie, bądź duży.

Ty zupełnie nie wiesz o czym mówię xDDDDD

mówiąc o X miałem na myśli samego X'a xD

oto przykład:
http://img525.imageshack.us/img525/7426/x11.png

Jest nawet środowisko X'owe.

http://morietto.cba.pl/gareria/solaris%2010/slide

Nazywa się CDE. Można je spotkać do dziś (znaczy w nowych wersjach) obok Gnome w solarisie :) Screen mojego autorstwa z mojego starego bloga ;)

Widać że nie wiesz o czym mówię ale ekspertujesz.

Ciągle odwracasz kota ogonem….

Bo nie wiesz o czym piszesz… To normalny objaw….

Moim zdaniem być może jest to związane z X11, bo jest to jeden z elementów różniących środowiska, na których przeprowadziłem obserwacje.

To rzeczywiście wnikliwie je przeprowadzasz.

Zapytam ponownie i podrzucę screena…

Linux ma coś skopane bo FF chodzi wolniej niż na windzie ← tak stwierdziłeś.

Czy zatem qnx też jest skopany bo ff na nim muli gorzej niż na windzie?!!

Screen:
http://img144.imageshack.us/img144/7311/qnx.png

Bon Echo to qnxowa odmiana FF tak jak w debianie IceWeasel.

W tym przypadku oparta na wersji 2.

Dla usera, któremu GUI się odmalowuje button po buttonie zasadnicze znaczenie ma to, kto konkretnie dostarcza który kawałek systemu, który sobie zainstalował z jednego DVD.

ROTFL

 
zwiń wątek ufoludek  9 maja 2009 o godz. 5:46 #
Gravatar

@gothmori:

Ty zupełnie nie wiesz o czym mówię xDDDDD

mówiąc o X miałem na myśli samego X’a xD

OK. Same X bez żadnych ozdobników. Czy o to chodzi?

Czy sugerujesz, że skoro jest szybko, jak się maluje okna jako białe prostokąty bez żadnych cieniowań itp, oznacza, że nie ma w okolicy grafiki żadnych problemów wydajnościowych?

Jeśli tak, to rozczaruję Cię — zazwyczaj jak się maluje mniej, to jest szybciej, niż jak się maluje więcej.

I oczywiście nawet w takim środowisku ff czy OOo będzie się odmalowywał powoli, bo one akurat rysują więcej.

Nazywa się CDE. Można je spotkać do dziś (znaczy w nowych wersjach) obok Gnome w solarisie Screen mojego autorstwa z mojego starego bloga

CDE ostatnio używałem ze 12 lat temu, za czasów studenckich. Tam tym bardziej widziałem, jak się odmalowuje, ale to dlatego, że korzystaliśmy z X-terminali i dość mocno obciążonego serwera.

A ogólnie to co z tym CDE? Chcesz przeprowadzić jakiś wywód na temat "15-letnie, wyglądające dość średnio środowisko oparte na nieużywalnej bibliotece (Motif) jest szybkie, więc jest szybko"?

To rzeczywiście wnikliwie je przeprowadzasz.

Ponownie: mylisz mnie z kimś, kto chce debuggować linuksiarzom ich problemy z performancem.

A ponieważ nie chcę, nie muszę swoich obserwacji przeprowadzać wnikliwie. Wystarczy pobieżne obejrzenie i stwierdzenie faktu, że jest wolniej niż gdzie indziej, czyli że jest problem.

Zapytam ponownie i podrzucę screena…

I na tym screenie będzie widać, że jest wolno czy że jest szybko?

Linux ma coś skopane bo FF chodzi wolniej niż na windzie ← tak stwierdziłeś.

Owszem, tak stwierdziłem. Dodam jeszcze, że wspomniałem też o OO.o. Jak chcesz, to dorzucę jeszcze na przykład dialog kończenia sesji w Gnome (dokładniej w Fedorze), który się odmalowuje button po buttonie.

Czy zatem qnx też jest skopany bo ff na nim muli gorzej niż na windzie?!!

Rozmawiamy o Linuksie. qnx mnie nie interesuje zupełnie (jak w "nie daję latającego faka" — gdybyś nie rozumiał tego zwrotu, to poszukaj sobie, co znaczy "I don't give a flying fuck") i nie mam zamiaru się zastanawiać, z jakiego powodu tam ff wolno chodzi.

 
zwiń wątek Sławek  9 maja 2009 o godz. 9:03 #
Gravatar

Odpuście sobie. Gothmori kursor, to zły przykład. Tak przy okazji, to mi wszystko śmiga. Dopóki ktoś nie wskaże konkretów(choćby testowej konfiguracji), to nici po takiej dyskusji. Starsze wersje FF pod Linuksem miały problem z przewijaniem większych stron. Myślę jednak, że to był błąd ogólny. Obecnie nie ma problemów, więc X-y raczej nie zawiniły. Co do obmalowywanie, to odbywa się to niezwykle efektywnie. Okna odmalowywują się od góry, a nie dołu(Jak w każdym systemie, m.in Windowsie) . Wychodzi na to, że X11 nie stanowi tak wielkiego problemu.

Z tą aplikacją na Windows Gothmori chciał pokazać, że wszystko zależy też od aplikacji. Firefox źle się zachowuje pod Linuksem, jak każda inna aplikacja może się przywiezić pod każdym systemem. Jedynym wyjściem są efekty pod Linuksem, po wtedy okna nie odmalowują się ciągle – nawet, gdy nie jest to potrzebne.

ufoludek: masz na myśli każdą aplikację, bo wątpię. Sprawdzałeś, co wtedy program akurat robił? Może jest to akurat program jednowątkowy, a kazałeś mu wykonać jakieś skomplikowane obliczenia. Może sam sobie ręcznie kompilujesz oprogramowanie, stosując złe flagi? Nie wiem, gdzie szukać problemu, gdyż go nie uświadczam.

 
zwiń wątek ufoludek  9 maja 2009 o godz. 11:14 #
Gravatar

@Sławek: nie, nie każdą. I tak, wiem, że problem może być w GTK+, glibie czy czymkolwiek. Sęk w tym, że mnie to nie interesuje. Nie mam zamiaru dochodzić do tego, co konkretnie jest nie tak. Jestem użytkownikiem, nie developerem. Znaczy developerem jestem, ale płacą mi za coś innego, niż debuggowanie appów linuksowych :)

Ja marudzę na wydajność całości GUI linuksowego, a X11 wskazałem tylko jako potencjalne miejsce, gdzie może być problem. Tak sobie strzeliłem, być może źle.

Oceniam Linuksa jako całość. Tak, jak go widzi użytkownik, który go sobie z płytki zainstalował, i którego nie interesuje, czy to wina aplikacji, X, GTK+, gliba, glibca, kernela czy drivera grafiki. On widzi, że GUI się odmalowuje wolniej, niż miało to miejsce na windows.

prawdzałeś, co wtedy program akurat robił? Może jest to akurat program jednowątkowy, a kazałeś mu wykonać jakieś skomplikowane obliczenia.

Dialogowi zamykania systemu w Fedorze? Firefoksowi z otwartą jedną stroną? OO.o z pustym dokumentem? Come on…

Poza tym nadal — nie interesuje mnie to. Skoro appy są badziewnie napisane, to tym gorzej dla nich.

Poza tym to nie jest tak, że te appy się odmalowują w tempie 1 kontrolki na sekundę czy coś. Całe odmalowanie ma mniej niż sekundę, ale widać, jak kolejne kawałki się malują, co sprawia wrażenie mułowatości.

Może sam sobie ręcznie kompilujesz oprogramowanie, stosując złe flagi?

Z tego to wyrosłem te 2-3 lata temu, jak wywaliłem Gentoo.

 
zwiń wątek Sławek  9 maja 2009 o godz. 12:56 #
Gravatar

Żeby nie było czepialstwa. Miałem na myśli, iż pod każdym systemem stosuje się ten sam argorytm odmalowywania okien(od góry – najpierw dzieci – w dół – na końcu rodzic).

Co do Fedory, to dawno jej już nie używałem. Kiedy jednak z niej korzystałem, to też odnosiłem takie wrażenie. Dla przeciętnego użytkownika nie to(mułowatość) jest jednak ważna, a efekt ogólny. Wystarczy spojrzeć, że Fedora jest najdłużej włączającą się dystrybucją.

 
zwiń wątek gothmori  9 maja 2009 o godz. 16:16 #
Gravatar

→ufoludek

ja ciebie nie pytam z jakiego powodu tylko czy qnx jest gorszy od windy przez to że ff na nim chodzi wolniej xD

I na tym screenie będzie widać, że jest wolno czy że jest szybko?

gdybyś miał odrobinę pojęcia i spojrzał w ten screen to byś zauważył xD A tak że kesteś 14 letnim dzieckiem który udaje magistra inżyniera i udowodnił że zielonego pojęcia nie ma to się nie zorientowałeś…

Kończę z Tobą rozmowę bo ona nie ma rzadnego sensu, jesteś zakochanym dzieckiem windows… z takimi nie ma co gadać bo tacy chrzanią 3 po 3…
Co do tego faka to tego typu slang zachowaj dla kolegów spod budki z piwem.

Zobacz ile odnośników ja pokazałem i ile argumentów a ile ty? Ty rzucasz pustymi słowami… O czym to świadczy?

→Sławek

Starsze wersje FF pod Linuksem miały problem z przewijaniem większych stron. Myślę jednak, że to był błąd ogólny.

pamiętam ten błąd z mdv 2007. Strona rozmazywała się po ekranie przy przewijaniu. To była wina flasha. Bez flasha było ok.

Co do jakiegoś odmalowywania to u mnie na prawdę wszystko działa ok…

Te całe obmalowywanie zdarza się też na windzie przy zmuleniu. Wszystko zależy od zasobów i ich wykorzystania. Moim zdaniem problemem ff nie jest obmalowywanie się tylko powolne uruchamianie… Może i renderuje strony wolniej od windowsowej wersji ( ja nie zauważam uciążliwych uchybień).

Fedora jest najdłużej włączającą się dystrybucją

Fedora to chyba najbardziej eksperymentalne distro linuxowe (najszybciej pojawiają się nowinki) więc te uchybienia są uzasadnione. Stabilny jest Red Hat.

 
zwiń wątek ufoludek  9 maja 2009 o godz. 18:56 #
Gravatar

@gothmori:

ja ciebie nie pytam z jakiego powodu tylko czy qnx jest gorszy od windy przez to że ff na nim chodzi wolniej xD

Na takie pytanie mogę odpowiedzieć — z punktu widzenia usera desktopowego jest gorszy. Oczywiście może nadrabiać jakimiś innymi cudami, ale raczej mi się nie wydaje, bo szybkie zapytanie dra Google'a mówi, że to RTOS stosowany raczej w embedded.

Ani na desktopie ani w embedded go nie używałem, więc wybacz, ale tu dyskusji nie podejmę.

gdybyś miał odrobinę pojęcia i spojrzał w ten screen to byś zauważył xD

W takim razie może mnie oświeć. Nigdy nie jest za późno na naukę.

Zobacz ile odnośników ja pokazałem i ile argumentów a ile ty?

90% Twoich "odnośników" to jakieś screenshoty, które nie wiem, czego mają dowodzić, bo screenshot w dyskusji o wydajności jest średnio przydatny.

Ty rzucasz pustymi słowami… O czym to świadczy?

O tym, że — w przeciwieństwie do Ciebie — nie uważam, że wklejenie losowych screenshotów z różnych systemów operacyjnych nagle wzmocni siłę moich argumentów?

jesteś zakochanym dzieckiem windows…

Już raz Ci napisałem, że nie jestem zakochany w Windows, tylko w OS X.

 
zwiń wątek groszek  10 maja 2009 o godz. 11:19 #
Gravatar

@ufoludek: nie unoś się, on każdego kto używa czegoś-co-nie-jest-linuksem nazywa zakochanym dzieckiem windows. Sam pewnie ma ubuntu od miesiąca-dwóch i się podnieca że umie zainstalować program przez apt-get… ale co tam :)

Jakbyś jeszcze skrytykował dowolną część linuksa… hoohoo! Lepiej nie, bo ten jego linux cię zje.

Nie niszcz mu marzeń.

 
zwiń wątek gothmori  10 maja 2009 o godz. 13:49 #
Gravatar

wiesz co trollu? luknij w mojego bloga: http://tech.morietto.cba.pl

i do galerii (uszkodzona – jalbum, nową piszę od podstaw w php, tzn. pisałem bo blog miał pójść do diabła ale niedługo wrócę do tego): http://morietto.cba.pl/galeria/
ponadto mozesz zajrzeć do profilu na forum DP.

 
zwiń wątek groszek  10 maja 2009 o godz. 16:24 #
Gravatar

>> tak na prawdę jest to jeden ze starych wpisów który opóblikowałem na blogu morietto

Twój blog to klasa sama w sobie. Jestem też pod wielkim wrażeniem że opanowałeś już PHP. Cofam swoje słowa, na pewno jesteś bardzo doświadczonym użytkownikiem komputera. A skoro tak doskonały programista (i power user!) używa linuksa, to chyba faktycznie musi być to świetny system.

 
zwiń wątek gothmori  10 maja 2009 o godz. 16:31 #
Gravatar

daruj sobie chamie… -,-

 
 
zwiń wątek 3ED  8 maja 2009 o godz. 10:01 #
Gravatar

Ty też masz grafę 4MB? Mi się po prostu obrazki nie mieszczą.. :] Ale szybko się odrysowuje, czasami muszę tylko sprawdzić czy na pewno dobre grafika siedzi w slocie (jakaś śniedź czy jaki pierun)..

 
 
zwiń wątek Łukasz  7 maja 2009 o godz. 22:30 #
Gravatar

@ufoludek

Te systemy preinstalowane są już na starcie zasyfione niemiłosiernie. Chyba mi nie powiesz, że vista waży 30gb po instalacji? Zainstalowałem czystą wersję, bez tych bzdetów i powiem Ci, że chodzi bardzo fajnie, szybko się włącza i właśnie zero mulenia po zalogowaniu, szybko wszystko się otwiera. Mi Vista chodzi idealnie, być może tylko dlatego, że włączam ją tylko by sobie czasem pograć w COD4 ;)

zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 5:17 #
Gravatar

@Łukasz: Vistę faktycznie miałem przysyfioną, bo instalowaną z płytki producenta laptopa (czytaj: kupa softów do niczego mi nie potrzebnych, które musiałem potem wywalać). Ważyła znacząco mniej niż 30GB, bo cała moja partycja windziana miała koło 30G, a mieściło się tam jeszcze ładnych parę innych softów :)

I, jak już wspomniałem, pomijając mielenie dyskiem zaraz po starcie, chodziła bardzo OK. A Win7 chodzi jeszcze lepiej.

 
 
zwiń wątek LCF  8 maja 2009 o godz. 1:18 #
Gravatar

"Z Linuksem jest podobnie — benchmarki kompresowania zipów czy enkodowania mp3 są super, ale jak człowiek widzi, jak się kontrolki Firefoksa odmalowują, to się odechciewa."

Określasz prędkość aplikacji Firefox po testach wydajności kompresji plików audio ?

zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 5:19 #
Gravatar

@LCF: czytaj ze zrozumieniem pliz. Przecież właśnie napisałem, że benchmarki kompresji audio mają się nijak (czytaj: są czymś zupełnie innym) do takich rzeczy, jak start aplikacji czy ogólny "user experience".

zwiń wątek gothmori  8 maja 2009 o godz. 18:52 #
Gravatar

→ufoludek

On przeczytał ze zrozumieniem, problem w tym, że pleciesz 3 po 3…

Zauważyłem czytając multum komentarzy na róznych portalach, że z win 7 powtarza się sytuacja z Visty (chodzi o niezadowolenie), ludzie zaczynają przeglądać na oczy. Ja zupełnie niesugestywnie pokazałem niedawno znajomym 7 (build 7077 via vbox) na ok 600mb ramu + 64 vramu.

Stwierdzili że to taki sam mół jak vista… A na codzień nie korzystają z linuxa, w ogóle go nie znają. :)

W przypadku 7 dojdzie do brzydkiej sytuacji jeśli jakaś alternatywa nie przejmie rynku. Ludzie będą albo korzystać z niewspieranego i niebezpiecznego softu pod xp albo ładować szmal w kompa by mieć coś co "się nadaje" (o tym zaraz rozwinę myśl) do współczesnego użytku. Wyklepią, wyklepia, miną 2 microsoftowe dekady i znowu zostaną na lodzie… Po 4 latach? No teraz jak kupisz kompa pod 7 to zostaniesz na lodzie za 3…

Od wydania Visty minęło ok 2 i pół roku… Vista nie nadawała się na desktop. Sami sprzedawcy przyznawali że minimum na viste to koszt przynajmniej 5500zł! Minęły 2 lata, to minimum teoretycznie spadło (teoretycznie ponieważ np. intel raczy nas tanim szajsem a coś znośnego utyka po kosmicznych cenach) na łeb. Czyli dzisiaj przeciętnego kowalskiego stać na minimum pod 7. A gdzie miejsce na soft?

System operacyjny to fundament! On ma służyc do uruchamiania aplikacji! Więc po diabła minimalne wymagania to 1gb? A… nie wciskajcie czasem ciemnoty że 7 będzie chodził na 1.2 ghz bo to śmieszne… Do 7'na to przynajmniej dwurdzeniowe 2.2ghz + cache 2x 512kb.. A jak chcesz tryb xp to wybacz ale musisz kupić droższy model. Nowości, nowościami… żeby je mieć trzeba się nainwestować… i jak to się ubiera to wyjdzie całkiem drogi zestawik.

 
zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 19:17 #
Gravatar

@gothmori:

Zauważyłem czytając multum komentarzy na róznych portalach, że z win 7 powtarza się sytuacja z Visty (chodzi o niezadowolenie), ludzie zaczynają przeglądać na oczy.

A to ciekawe, bo ja widzę "na różnych portalach" coś zupełnie przeciwnego.

Ja zupełnie niesugestywnie pokazałem niedawno znajomym 7 (build 7077 via vbox) na ok 600mb ramu + 64 vramu.

Stwierdzili że to taki sam mół jak vista… A na codzień nie korzystają z linuxa, w ogóle go nie znają. :)

Użytkownikom Windowsa, którzy na co dzień używają go zainstalowanego po prostu na komputerze, pokazałeś Win7 pod vboksem i poprosiłeś o ocenę szybkości, tak?

Zaiste ciekawa metoda pomiaru. Sprzęt kontra virtualizacja.

Sami sprzedawcy przyznawali że minimum na viste to koszt przynajmniej 5500zł!

A to ciekawe, bo siedzę właśnie przy laptopie, za który dwa lata temu zapłaciłem dokładnie 432$ + kilkadziesiąt dolków na rozbudowę pamięci do 2G. Do przedwczoraj miałem na nim oprócz Linuksa Vistę Home Basic, i chodziła bardzo przyzwoicie. Płynniej niż Ubuntu i Fedora.

A… nie wciskajcie czasem ciemnoty że 7 będzie chodził na 1.2 ghz bo to śmieszne… Do 7′na to przynajmniej dwurdzeniowe 2.2ghz + cache 2x 512kb..

Hmm, to ciekawe, bo przedwczoraj wymieniłem na rzeczonym lapku Vistę na Win7 i chodzi bardzo fajnie.

A ten lapek to Celeron M 1.6G, 2G pamięci i grafika na nędznym Intelu. Sprzęt sprzed dwóch lat.

 
zwiń wątek gothmori  8 maja 2009 o godz. 20:33 #
Gravatar

→ufoludek

za samego procka od win 7 dostałeś zapewne już 2 więc nie wciskaj xD ja mam celerona 3.2ghz i ten dostaje 3.9.. ale ciągle go muli… Wyjaśnij mi czemu?

Użytkownikom Windowsa, którzy na co dzień używają go zainstalowanego po prostu na komputerze, pokazałeś Win7 pod vboksem i poprosiłeś o ocenę szybkości, tak?

Zaiste ciekawa metoda pomiaru. Sprzęt kontra virtualizacja.

akurat tak się składa że pomagałem kumplowi pisac prace o systemach operacyjnych i trochę przy tym windowsie się nasiedzieliśmy. Co do wirtualizacji to win 7 jest wspierany przez vboxa. Co to za różnica? Przecież win 7 miał być na netbooki.

Kolejny element z windows7.pl -,- To na prawde jest żenujące…

A to ciekawe, bo ja widzę “na różnych portalach” coś zupełnie przeciwnego.

właśnie z pozytywów tendencja schodzi w negatyw…

dowód? Choćby tu:
http://www.idg.pl/news/344801/Masz.Celerona.Zapom

Stwierdziłeś że na Twoim Celeronie 1.6ghz 7 chodzi w pełni… Czy aby na pewno? xD Przeczytaj artykuł z idg.

Oczywiście to straszna bzdura ;p Ja widziałem xp sp3 (ze wszystkimi aktualizacjami) w akcji na celeronie 1.7 i trochę przy nim popracowałem. Na myśl że ktoś tam miałby instalować viste lub 7 przeszły mnie ciarki xDDDD

A i jeszcze jedno…

Co ma vista lub 7 co mogłoby się przydac na moim sprzęcie a nie ma np pod windows xp lub 2000?

Grafika: Radeon 9250

Proc: Celeron d 3.20 ghz

Ram: 1 gb

Vista sp1 i 7 są wolniejsze u mnie od xp sp3. Wiem bo tuż po wywaleniu visty zainstalowałem 7(potek usunąłem). :)

 
zwiń wątek ufoludek  9 maja 2009 o godz. 5:56 #
Gravatar

@gothmori:

za samego procka od win 7 dostałeś zapewne już 2 więc nie wciskaj xD

What? Aleosochozi?

Co do wirtualizacji to win 7 jest wspierany przez vboxa. Co to za różnica?

Zasadnicza.

Przecież win 7 miał być na netbooki.

Na netbooki ma być osobna wersja. To, co jest dostępne jako RC, to wersja Ultimate, z Aero itp.

Stwierdziłeś że na Twoim Celeronie 1.6ghz 7 chodzi w pełni… Czy aby na pewno? xD

No właśnie — czy aby na pewno tak stwierdziłem? Wskażesz cytat? Bo ja widzę tylko "działa płynnie", a żadnego "działa w pełni" nie widzę.

A ogólnie to co dziwnego w tym, że na prockach bez wsparcia do wirtualizacji nie będzie się dało używać czegoś, co korzysta z wirtualizacji?

Oczywiście to straszna bzdura ;p Ja widziałem xp sp3 (ze wszystkimi aktualizacjami) w akcji na celeronie 1.7 i trochę przy nim popracowałem. Na myśl że ktoś tam miałby instalować viste lub 7 przeszły mnie ciarki xDDDD

Odpowiem po linuksiarsku — po prostu nie potrafisz sobie skonfigurować systemu, żeby działał jak należy.

Co ma vista lub 7 co mogłoby się przydac na moim sprzęcie a nie ma np pod windows xp lub 2000?

A dlaczego uważasz, że mi w jakiś sposób zależy na tym, żebyś sobie vistę lub 7 zainstalował?

 
zwiń wątek gothmori  9 maja 2009 o godz. 16:19 #
Gravatar

Odpowiem po linuksiarsku — po prostu nie potrafisz sobie skonfigurować systemu, żeby działał jak należy.

a co ty chcesz w windowsie konfigurować… -,- zerknij sobie w EULĘ -,-

powtórze to co napisałem:
„Zobacz ile odnośników ja pokazałem i ile argumentów a ile ty? Ty rzucasz pustymi słowami… O czym to świadczy?”

rozmowa z Tobą nie ma sensu…

EOT

 
zwiń wątek PACH  9 maja 2009 o godz. 16:54 #
Gravatar

Gdzie EULA Windowsa zabrania konfigurowania systemu? O_o

 
zwiń wątek gothmori  9 maja 2009 o godz. 19:19 #
Gravatar

→PACH

modyfikacja (lub podmiana) składników systemowych jest nielegalna… już to przerabiałem na DP (też się kłócili) i wyszło że mam rację… nie chce mi się akurat tego tematu podejmować.

Jeśli dla Ciebie konfiguracja to instalacja dodatkowego softu (tak jest często) lub wyłączenie kilku usłuch (z tym też się spotykałem, wynik raczej powodował mulenie lub zasyfianie systemy).

Dla mnie konfiguracja bez ingerencji w system to nie konfiguracja.

Skonfigurowanie (legalnie) windowsa wygląda tak:

-jakiś dobry antywirus

-program do czyszczenia rejestru

-program do obsłuch archiwów (windows już ma swój ale obsługuje tylko ZIP'y

-wgranie kilku tapetek

-wyłączenie jakichś usłuch lub modyfikacja rejestru

-włączenie/wyłączenie indeksowania dysku

-instalacja kodeków

Co do tej modyfikacji rejestru to kiedyś czytałem poradnik jak przyśpieszyć windowsa, dostosowałem się do zaleceń i owszem wyświetlało szybciej elementy i menu ale po pierwszym cyszczeniu rejestru modyfikacja znikła xD więc mamy błędne koło

Konfiguracja w linuxie/bsd/solarisie (prosta):

*wybór środowiska graficznego

-mozemy sami sobie poskładać i dobrać składniki (tj. Window manager, Desktop Manager, Menedżer plików ew. jakieś panele, jeśli nie wybierzemy rzadnego DE to program odpowiadający za wyświetlanie tapet, wybór terminala).

*wybór archiwizatora

*wybór kompilatorów

*wybór menedżera pakietów

*wybór odtwarzaczy

itd itd

To tyle z tej prostej… Konfigurować można też jądro…ściągnij kernel, rozpakuj, odpal menuconfig.

Konfiguracje systemu (prostą, dodatkową) można zobaczyć np. w instalatorze FreeBSD lub np[. slackware.

O konfiguracji moim zdaniem można mówić wtedy (i tylko w tedy) gdy sami dobieramy składniki systemu a nie doinstalowywujemy dodatki, bo wówczas system pozostaje systemem tylko że jest zawalony doinstalowanymi programami.

Możliwości ustawień w windowsie sa wybitnie małe… Więc o konfiguracji w jego przypadku bez nielegalnych patchy mówić nie można.

…i jeszcze jedno…

Głupotą jest patchowanie legalnej kopi systemu!

Ponieważ wraz z instalacją patcha Twój system staje się piracki.

 
zwiń wątek gothmori  9 maja 2009 o godz. 20:16 #
Gravatar

*usług

literówka w pierwszej linijce ;p

podsumuję… gdyby windows był konfigurowalny (legalnie) to nie wymagałby (w przypadku np. 7) minimum 1gb ramu. ;)

 
zwiń wątek PACH  9 maja 2009 o godz. 20:21 #
Gravatar

ZTCW konfigurowanie programu/systemu nie oznacza rozszerzania możliwości tylko zmianę parametrów działania np: przez odpowiedni program konfiguracyjny bądź edycję plików konfiguracyjnych (rejestru). Więc żadne patche nie są potrzebne. No chyba, że ja źle rozumiem pojęcie konfiguracja, w takim razie proszę o sprostowanie.

BTW wbrew pozorom w Windowsie da się zmienić więcej niż tapetę bez instalowania oprogramowanie firm trzecich ;)

 
zwiń wątek gothmori  9 maja 2009 o godz. 20:55 #
Gravatar

owszem da… ale bardzo mało stąd te moje prześmiewcze pytanie.

Zauważalnie nie zmienisz w windowsie (legalnie) nic. Możesz go jedynie konserwować programami do naprawy, defragmentacji i czyszczenia.

"konfigurowanie programu/systemu nie oznacza rozszerzania możliwości tylko zmianę parametrów działania np: przez odpowiedni program konfiguracyjny"

Zależy jak rozumieć słowo możliwość. W jego ogólnym znaczeniu to właśnie na tym polega konfiguracja. Np. przyśpieszanie (daje to możliwość szybszego działania.

Dla mnie logiczne też jest że gdyby były jakieś legalne możliwości bezstratnego podkręcenia windowsa to microsoft przed wydaniem RTM'a by je na pewno wykorzystał.

Śmieszy mnie gdy ktoś pisze że przyśpieszył Viste że chodzi szubciej od Slackware czy BSD… to śmieszne… bo niby jak? No może jedynie patchami albo usunął 1/3 procesów ze startu (np. media center) ale jaki skutek? Media Center dłużej się odpala xDDD Nie ma bezstratnej legalnej możliwości konfiguracji windowsa.

Konfiguracja nie polega tylko na zmianie ustawień ale i na doborze softu.

W windowsie nie możesz wybierać tylko dobierać i tu jest lipa że ho ho! ;D

 
zwiń wątek PACH  9 maja 2009 o godz. 21:28 #
Gravatar

No tak jak chcesz się bawić słówkami…

Widzę, że dla ciebie konfigurowanie = przyśpieszanie, a przyspieszanie = zajmowanie jak najmniej zasobów, a niestety to nie są tożsame zwroty.

 
zwiń wątek gothmori  9 maja 2009 o godz. 21:51 #
Gravatar

To był tylko przykład. Nie potrafisz podać kontrargumentu i to Cię chyba boli…

 
zwiń wątek gothmori  9 maja 2009 o godz. 21:57 #
Gravatar

nawiąże do tego co napisałem już wczesniej…

Owszem jestem przecienikiem microsoftu…

Ale wybaczcie, w microsofcie nie pracują bezmózgowcy i gdyby dostrzegli możliwości poprawienia działania lub ulepszenia windowsa to (jak już wspomniałem) na pewno by je wykorzystali. Śmieszy mnie gdy ktoś pisze co on z Vista nie zrobił… to bzdura i kłamstwo…

Kolesie z miękkiego to trochę większy i kompetentniejszy zespół niż jeden zakochany w windowsie nerd który go podkręca… -,-

Problem bycia do d*** windowsa nie polega na tym że ktoś tam czegoś nie umie tylko na tym że ktoś tam produkuje g***o. i na tym polega różnica…

 
zwiń wątek PACH  9 maja 2009 o godz. 22:47 #
Gravatar

A po co podkręcać Windowsa skoro działa dobrze? ;)

Wiesz Windows (zwłaszcza odmiana desktopowa) na starcie jest ustawiona pod większość nieobeznanych użytkowników z całą pewnością można coś poprawić w jego działaniu, ale trzeba wiedzieć co, bo efekty mogą być odwrotne do zamierzonych ;) Najlepiej pozostawić system by się sam zoptymalizował (prefetch/superfetch, indeksowanie itp.), a co do czyszczenia rejestru czy defragmentacji to na dzisiejszych komputerach nie daje to wyraźnych korzyści, by się w to bawić, więcej już daje zaktualizowanie sterowników ;)

 
zwiń wątek gothmori  9 maja 2009 o godz. 23:19 #
Gravatar

Defragmentacja nic nie daje?!!!!

No nie wiem… no może defragmentacja rejestru ale na pewno nie dysku…

A po co podkręcać Windowsa skoro działa dobrze?

Masz małe wymagania widać…

Owszem, jeśli konserwujesz windowsa i nie instalujesz dużo programów (xp, visty i 7 to już nie dotyczy) to nie rozmuli się po 2 miesiącach. Vista pod tym kątem jest dla mnie wielką zagadką, bo o ile w xp defragmentacja i naprawy tuneupem potrafiły go doprowadzić do stanu względnej wydajności o tyle vista po usuwaniu błędów i defragmentacji nadal muliła.

Coś można zrobić, ale bardzo niewiele w przeciwieństwie do każdej(nawet mac os x oferuje większe możliwości konfiguracyjne) alternatywy.

 
zwiń wątek PACH  9 maja 2009 o godz. 23:50 #
Gravatar

Nie wiem czy defragmentacja może coś dać przy fragmentacji na poziomie 3% ;)

Co do wymagań to, co mogę więcej chcieć od systemu skoro działa szybko i stabilnie? Już wiem, przetestować od czasu do czasu inne systemy i obserwować ich rozwój w interesujących mnie gałęziach.

 
zwiń wątek gothmori  9 maja 2009 o godz. 23:55 #
Gravatar

3% to masz po 5 dniach średniego użytku… NTFS strasznie fragmentuje i nie trzeba mieć zielonego pojęcia o kompach by o tym wiedzieć… Defragmentacja raz na 2 miesiace to pozycja obowiązkowa. Tzn. poziom fragmentacji zależy też od dysku i wielkości zainstalowanych programów. Jeśli masz dysk 0.5 TB lub 1TB to wiadomo że fragmentacja będzie u Ciebie przebiegać o wiele wolniej natomiast przy dysku 160 gb ( ja mam) to jest przekichane. Mój kumpel ma 40gb (ma stary komputer) i u niego to jest po prostu grincore…

 
zwiń wątek gothmori  10 maja 2009 o godz. 0:33 #
Gravatar

Co do wymagań to, co mogę więcej chcieć od systemu skoro działa szybko

tak? A jakiej dystrybucji używasz? ;>

 
zwiń wątek PACH  10 maja 2009 o godz. 2:40 #
Gravatar

Widać w mojej dystrybucji coś poprawili bo właśnie mam taką fragmentację partycji systemowej zajętej w 70% po ok. roku korzystania z systemu (niemal 24/7). Defragmentatora wcale nie dotykałem (poza dzisiejszym defrag.exe c: -a ;) inną sprawą jest to że moja dystrybucja "w czasie wolnym" sama optymalizuje co trzeba. A jakiej dystrybucji używam? Hmm tej, która uchodzi za mulącą, pytającą, myślącą za użytkownika, wymagającą superkomputera pokroju Galery, by się uruchomić (a 2x tyle, by uruchomić vi ;) itp., a dziwnym trafem SOA#1 ;)

BTW Coś niemożliwego napisałeś tyle słów i ani jednego xD, tracisz formę ;)

 
zwiń wątek gothmori  10 maja 2009 o godz. 13:08 #
Gravatar

ale to nie zależy od ilości zajętego miejsca tylko od rozmiaru dysku xDDD

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 13:19 #
Gravatar

gothmori, proszę, powiedz, że tylko żartowałeś…

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 13:20 #
Gravatar

że żartowałeś z tą zależnością od rozmiaru dysku oczywiście.

 
zwiń wątek gothmori (niezalogow  10 maja 2009 o godz. 13:31 #
Gravatar

>PACH

http://img186.imageshack.us/img186/8872/pnge.png

2 tygodnie temu defragmentowane.

Używam tego woluminu jako magazynu ponieważ nie mam możliwości usunięcia go i rozszerzenia partycji linuxowej na max bez straty danych.

…i tak to już trwa od półtora roku…

Od defragmentacji wrzuciłem tu tylko 3 obrazy płyt i 2 filmy.

Wciskasz bajki jak zakochany fanboy windowsa.

Poziom fragmentacji plików 19%

poziom wragmentacji dysku: 9%

Win 7 ma tą samą generację systemu plików. Vista tak samo więc… Gdyby było inaczej, po formacie nie odczytałbym jej na linuxie :)

 
zwiń wątek gothmori  10 maja 2009 o godz. 13:38 #
Gravatar

mam nadzieje że pojawi się mój komentarz z win xp… pokazałem w nim tablicje fragmentacji dysku z przeciągu 2 tygodni.

→ufoludek

Procenty były już w szkole podstawowej. A może Ty wcale jej nie skończyłeś? Nie mam ochoty z tobą gadać bo nie masz pojęcia o czym piszesz…

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 15:20 #
Gravatar

@gothmori: oj, głupiś, chłopie… Taka zagadka do przemyślenia w wolnej chwili — jak się będzie zachowywał dysk 100TB (chyba nie za mały?) operujący (zapisy, odczyty, kasowanie i tworzenie plików) przy zajętości na poziomie 99.999%?

 
zwiń wątek gothmori  10 maja 2009 o godz. 16:11 #
Gravatar

wytłumacze tobie jak 5-cio letniemu idiocie…

Który tort szybciej potniesz na drobne kawałki?

Mały czy duży?

Zacznij się uczyć! Bo bez takiej wiedzy skończysz pod kościołem na kolanach…

 
zwiń wątek gothmori  10 maja 2009 o godz. 16:24 #
Gravatar

mam nadzieje komentarz że screenem z tablicą jednak się pojawi.

Było tak:

Wolumin: 83GB

Defragmentowałem ponad 2 tygodnie temu. Wolumin jak już wspomniałem służy mi jako magazyn i rzadko coś na niego wrzucam.. W komentarzu było bardziej wyszczególnione…

Poziom fragmentacji plików: 19%

Poziom fragmentacji dysku: 9%

Zajęte miejsce: 71%

System plików to NTFS w swojej trzeciej odsłonie (3.1) który można spodkać zarówno w XP jak i windows 7…

ufoludek nie wie co to procenty i czym różni się poziom fragmentacji plików od poziomu fragmentacji dysku… więc wyjaśnie jak dziecku które nie skończyło szkoły podstawowej:

fragmentacja plików – czyli poziom pofragmentowania wszystkich danych znajdujących się na dysku.

fragmentacja dysku – poziom fragmentacji na dysku tj. stosunek pofragmentowanych plików do wielkości woluminu – i tu wchodzimy w temat niepojęty dla ufoludka zwany ułamkami. Łudzę się jednak że choć trochę zachaczy…

Przypuśćmy że chciałbyś pociąć tort na okruszki ale krojąć kawałki ciągle na pół. Który tort byś szybciej pociął (zachowując identyczne tempo krojenia) duży czy mały?

mam nadzieje że dzieci zrozumiały…

Pamiętajcie! niedługo dobranocka!

 
zwiń wątek gothmori  10 maja 2009 o godz. 16:32 #
Gravatar

…wiedza którą nabywa się w okresie tzw. nauczania poczatkowego… xDDD

widać jakim ilorazem inteligencji świecą userzy windowsa…

ROTFL…

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 16:51 #
Gravatar

@gothmori: i właśnie pokazałeś, że sam sobie nie radzisz z ułamkami :)

Policz sobie, przy założeniu stałej fragmentacji plików na poziomie 19%, jaki rozmiar mają te pliki przy dysku zajętym w 10% i przy 90%.

Ułatwię Ci to:

- dysk o rozmiarze X

- ilość danych na dysku Y=zajętość*X

- ilość pofragmentowanych danych, to Z=fragmentacja_plików*Y

A teraz podstawmy to do Twojego wzoru: fragmentacja_dysku=rozmiar_pofragmentowanych_plików/rozmiar_woluminu:

F = Z/X = fragmentacja_plików*Y/Z = fragmentacja_plików*zajętość*X

Czyli im większa zajętość, tym większa fragmentacja dysku.

A teraz wracając do analogii z tortem i krojeniem go na pół (co nie jest dobrą analogią, bo na dysku czasem jeszcze kawałki tortu są zwracane do puli, ale to szczegół) — czy szybciej pokroisz na okruszki prawie cały tort (mała zajętość), czy jego jeden mały kawałek (duża zajętość)?

Przy okazji jak już komuś zarzucasz bycie niedouczonym nastolatkiem, to może najpierw zajrzyj do słownika ortograficznego. "zahaczyć", nie "zachaczyć".

 
zwiń wątek PACH  10 maja 2009 o godz. 16:54 #
Gravatar

A to nie można usprawnić obsługi NTFS? To nie można defragmentować w tle? To nie można wprowadzić kilka innych usprawnień w obecnej implementacji obsługi systemu plików?

Co do screena to możesz na przyszłość wrzucać coś mniejszego (by zrobić screena jednego okna należy uaktywnić to okno i wcisnąć ALT+PRTSC ;) , bo nie każdy ma łącze 10Mbps.

Co do fragmentacji to podsumuję to tak: bardzo ciężko jest zachować niski poziom fragmentacji, gdy brakuje miejsca na partycji i wielkość dysku/partycji ma wtedy znaczenie drugorzędne.

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 17:14 #
Gravatar

@self: ech, z wrażenia mi się literki pomotały. miało być:
F = Z/X = fragmentacja_plików*Y/X = fragmentacja_plików*zajętość*X/X = fragmentacja_plików*zajętość.

 
zwiń wątek gothmori  10 maja 2009 o godz. 17:54 #
Gravatar

→ufoludek

Czyli im większa zajętość, tym większa fragmentacja dysku.

Owszem to też racja.

Na fragmentacje wpływa wiele czynników, m.in rozmiar i rozmieszczenie plików. NTFS rozmieszcza je po dysku jakby był ułomny….

Z Twojego twierdzenia nie wynika nic w kwestii poruszonej przeze mnie.

500gb to znacznie większy obszar i system może sobie swobodniej rozmieszczać pliki niż w przypadku 100gb. to czysta logika…

→PACH

"A to nie można usprawnić obsługi NTFS? To nie można defragmentować w tle? "

wybacz ale defragmentacja w trakcie pracy zużywa mi 80% procesora i strasznie komp muli… Ja nie jestem od usprawniania więc do mnie uwag nie kieruj. W opcjach dysku nie ma nic co mogłoby udoskonalić działanie NTFS'a oprócz programu do defragmentacji i wyszukiwania błędów… Programy naprawcze oferują to samo… Nic nie zmniejszy Ci fragmentowania w NTFS'ie…

"Co do screena to możesz na przyszłość wrzucać coś mniejszego"

screen zajmuje 252kb więc nawet przy łączu 1mb powinien załadować Ci się w 2 sekundy, przy 512 4sekundy, przy 258 8sekund itd itd… oczywiście w przybliżeniu. :) Co? Windows tak Ci muli że na wyświetlenie obrazka musisz czekać? To rzeczywiście masz zoptymalizowany i skonfigurowany system xDDD

"Co do fragmentacji to podsumuję to tak: bardzo ciężko jest zachować niski poziom fragmentacji, gdy brakuje miejsca na partycji i wielkość dysku/partycji ma wtedy znaczenie drugorzędne."

Zależy jaki masz dysk! w 10% podzielonych na 0.5% łatwiej upchnąć plik 1gb w przypadku dysku 500gb (bo te szpary sa większe i mniej pofragmentuje) niż w przypadku 100gb (w tym przypadku – to czysta logika – system bardziej pociacha plik i poupycha go w więcej szpar co da wynik wyższej fragmentacji).

→ufoludek

ech, z wrażenia mi się literki pomotały

ojjj dziecko się strasznie podjarało xD na prawdę nie pisz do mnie.. bo to nie ma sensu ;/ Ja Tobie już odpisywać nie będe bo klepiesz kocopoły ;/

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 19:12 #
Gravatar

@gothmori:

Z Twojego twierdzenia nie wynika nic w kwestii poruszonej przeze mnie.

500gb to znacznie większy obszar i system może sobie swobodniej rozmieszczać pliki niż w przypadku 100gb. to czysta logika…

Tak. Czysta logika. Jak ma 500GB WOLNEGO miejsca, to może sobie rozmieszczać. Czyli od stopnia zapełnienia też co nieco zależy.

na prawdę nie pisz do mnie..

naprawdę, nie "na prawdę".

bo to nie ma sensu ;/ Ja Tobie już odpisywać nie będe bo klepiesz kocopoły ;/

Niemniej te "kocopoły" obaliły Twoją tezę, że "fragmentacja dysku" zależy od wielkości dysku, z której tak byłeś dumny. Bo końcowy wzór oznacza, że jednak nie zależy.

Jak się czujesz pokonany w matematyce przez "5-letniego idiotę"?

 
zwiń wątek PACH  10 maja 2009 o godz. 19:21 #
Gravatar

"wybacz ale defragmentacja w trakcie pracy zużywa mi 80% procesora i strasznie komp muli…"

Dlatego jest wykonywana w "czasie wolnym", zresztą chyba odrobinę przesadzasz z tym użyciem zasobów do defragmentacji.

"Nic nie zmniejszy Ci fragmentowania w NTFS’ie…"

Poza usprawnionym zapisem na dysku. Jak myślisz, dlaczego kopiowanie plików (a raczej "obliczanie czasu kopiowania") w Viście zajmuje tyle czasu? Może przez to że system stara się optymalnie rozłożyć pliki?

"przy 258 8sekund itd itd…"

A przy 16kbps? Wybacz, ale nie mam zamiaru dokupować limitu tylko po to by zobaczyć dwie cyferki na twoim wielkim screenie, który mógł zajmować co najmniej 4x mniej. Podobnie jest z twoją stroną, to że przechodzi test walidatora to nie znaczy że jest zgodna ze standardami. ;)

 
zwiń wątek gothmori (niezalogow  10 maja 2009 o godz. 20:15 #
Gravatar

problem w tym kosmito że nie zrozumiałeś 90% rzeczy które napisałem xD

10% z 500 to 50

10% z 100 to 10

podziel 10% na 20 (miejsca wolne na dysku)

w przypadku 500 to 2.5

w przypadku 100 to 0.5

Wrzuć plik o rozmiarze 6gb.

Gdzie ci bardziej potnie? w 500gb czy w 100?

W przypadku 500 gb potnie Ci na fragmenty ~ 2.5 kawałki w przypadku 100 gb potnie Ci na 12…

Teraz zapewne też nie skumasz ale co tam…

Dla rozumiejących: Wniosek taki że Fragmentacja plików na większym dysku przebiega wolniej… To był taki łopatologiczny i prosty przykład…

Jesteś oporny jak beton -,- Gdybyś uważał w 3 klasie podstawówki to zapewne byś zakumał o czym pisze ale zapewne za chwile znowu z czymś wyskoczysz -,-

"z tym użyciem zasobów do defragmentacji"

jak masz jakiegoś xeona to może Ci nie robi ;p Poza tym dysk też ma swoją szybkość i pamięć bufora… Dla ciebie to jest ok bo do tego przywykłeś mi to muli, ja lubię mieć szybko i swobodnie… :) nie muszę pamiętać o naprawach konserwacji itp… To jedyny system który ma takie mankamenty…

"Poza usprawnionym zapisem na dysku. Jak myślisz, dlaczego kopiowanie plików (a raczej “obliczanie czasu kopiowania”) w Viście zajmuje tyle czasu? Może przez to że system stara się optymalnie rozłożyć pliki?"

na jedno wychodzi… i tak muli… Chyba już wiem dlaczego w viście defragmentacja nie przyśpiesza kompa… xD Dobrze się dowiedzieć. :) Przy przenoszeniu 500mb archiwum zawsze miałem zwiechę (przed sp1) u siostry było to samo… Może dlatego?

"A przy 16kbps? "

To raczej domowy internet nie jest więc… Skąd mam wiedzieć że surfujesz przez komórkę?

równie dobrze mógłbym zapisać jako jpg i zajmowałby 1/3 tego…

"Podobnie jest z twoją stroną, to że przechodzi test walidatora to nie znaczy że jest zgodna ze standardami"

Pokaż błędy i uchybienia. :)

Tylko nie wyskakuj ze screenem z shiretoko bo niestabilne wersje ff inaczej wyświetlają gify i png.

Jakbyś spojrzał w walidator, zauważyłbyś że trzyma się on właśnie wytycznych. Bardzo wyraźnie można to zaobserwować w XHTML'u 1.1

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 20:26 #
Gravatar

@PACH:

Jak myślisz, dlaczego kopiowanie plików (a raczej “obliczanie czasu kopiowania”) w Viście zajmuje tyle czasu? Może przez to że system stara się optymalnie rozłożyć pliki?

Niestety tu bym raczej strzelał, że w Win* jest wolne trawersowanie katalogów. Kasowanie dużych drzew katalogów trwa strasznie długo w porównaniu z Linuksem.

Przećwiczyłem to swego czasu w robocie — skasowanie repozytorium z dysku pod windą trwało duuuuużo dłużej niż pod Linuksem. W dużej mierze dlatego (nie samo kasowanie, ale ogólnie operacje na plikach) mam nadal w pracy pingwina — build pod windows trwa ca 30 minut, pod Linuksa niecałe 3.

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 20:48 #
Gravatar

@gothmori: tak w temacie odwracania kota ogonem:

gothmori 10 maja 2009 o godz. 13:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -2 [Pokaż komentarz]

ale to nie zależy od ilości zajętego miejsca tylko od rozmiaru dysku xDDD

A teraz nagle już na dużym dysku jest tylko wolniej, a 100GB wolnego fragmentuje się szybciej, niż 500GB.

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 21:05 #
Gravatar

@gothmori:

problem w tym kosmito że nie zrozumiałeś 90% rzeczy które napisałem xD

To może powienienś zacząć pisać klarowniej? Zacznij od stosowania znaków przestankowych zamiast ciągów "xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD"

10% z 500 to 50

10% z 100 to 10

podziel 10% na 20 (miejsca wolne na dysku)

w przypadku 500 to 2.5

w przypadku 100 to 0.5

Słaby masz ten filesystem, skoro 50 czy nawet 10G wolnego miejsca sieka na 20 kawałków. Porządny filesystem nie dzieli bezmyślnie wolnej przestrzeni na pół.

Jesteś oporny jak beton -,-

Na wierutne bzdury owszem.

 
zwiń wątek PACH  10 maja 2009 o godz. 21:17 #
Gravatar

"jak masz jakiegoś xeona to może Ci…"

Zwykły 2 letni C2D 1.8GHz i typowy laptopowy dysk 160GB 5400rpm, chyba że Robson (Turbo Memory czy jak to się nazywa) ma aż taki pozytywny wpływ na system.

"nie muszę pamiętać o naprawach konserwacji itp…"

A co to konserwacja systemu? ;)

"Przy przenoszeniu 500mb archiwum zawsze miałem zwiechę (przed sp1) u siostry było to samo… Może dlatego?"

Nie wiem, bo nie miałem problemów z kopiowaniem, ani z jego szybkością ;)

"Skąd mam wiedzieć że surfujesz przez komórkę?"

Nie to nie komórka tylko internet komórkowy (tak to jest, jak się nie ma stałego miejsca pobytu ;) , który wbrew pozorom nie jest mało popularny.

"Pokaż błędy i uchybienia."

Ogólnie rzecz biorąc tzw. zupa tagów ;) Czyli mieszanie warstwy logicznej z wizualną, stosowania znaczników niezgodnie z zastosowaniem itp.

Wiesz walidator nie powie ci o złym użyciu np. (swoją drogą to czy w XHTML go nie usunęli na rzecz CSS?), bo walidator sprawdza jedynie poprawność składni.

@ufoludek

Całkiem możliwe, ale w Viście trwa to odrobinę dłużej niż we wcześniejszych wersjach Windowsa, choć u mnie dziwnym trafem przy ostatnich operacjach dyskowych praktycznie nie występowało "obliczanie…" ;)

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 21:21 #
Gravatar

@PACH: to raczej nie jest cecha wyłącznie Visty, bo w XP miałem to samo. Na win7 buildu nie zapuszczałem, ale chyba to zrobię :)

Jeśli chodzi o czasy budowania, to tu filesystem nie jest jedynym winnym. Wprawdzie kasowanie nadal trwa znacząco dłużej niż powinno, ale do samego procesu budowania mocno przyczynia się to, że korzystamy z cygwina, który ma jakiś histerycznie duży narzut na uruchomienie procesu (czytaj: odpalenie exeka).

 
zwiń wątek gothmori (niezalogow  10 maja 2009 o godz. 21:47 #
Gravatar

a tobie o bloga chodziło xD ja myślałem że o LI

"Ogólnie rzecz biorąc tzw. zupa tagów ;) Czyli mieszanie warstwy logicznej z wizualną, stosowania znaczników niezgodnie z zastosowaniem itp.

Wiesz walidator nie powie ci o złym użyciu np. (swoją drogą to czy w XHTML go nie usunęli na rzecz CSS?), bo walidator sprawdza jedynie poprawność składni."

ta "zupa tagów" to nic innego jak popularny plugin do wordpressa… i nie zupa tylko chmura.

Jeśli chciałbyś wiedzieć motyw oparty jest o oldlamp. Jest to jego poprawiona i zmodyfikowana wizualnie wersja. Właściwie to napisany od nowa styl kaskadowy i delikatnie zmodyfikowany sidebar… ;p

Nie podałeś konkretnych przykładów więc…

Pokaż na kodzie co jest nie tak… :)

prawda jest taka że pleciesz bzdury o viście…

Wiesz? kiedyś pokazałem błędy w rejestrze i zapytałem jednego idioty czemu tak się dzieje? Że wg. niego to przecież idealny system. Wiesz co odpowiedział? Że to wina użytkownika… typowa cecha durnego fanboya… pokażesz mu czarno na białym a on sobie powie u mnie jest ok… i nie przegadasz? nie ma sensu z tobą gadać…

pokaz błędy na stronie :)

 
zwiń wątek ufoludek  10 maja 2009 o godz. 21:52 #
Gravatar

Wiesz co odpowiedział? Że to wina użytkownika… typowa cecha durnego fanboya… pokażesz mu czarno na białym a on sobie powie u mnie jest ok…

 
zwiń wątek PACH  10 maja 2009 o godz. 22:17 #
Gravatar

Wiem co to chmura, nie o to mi chodziło ;)

Naprowadziłem cię w czym jest problem resztę pozostawiam tobie.

"prawda jest taka że pleciesz bzdury o viście…"

Tak ja użytkownik (podkreślam UŻYTKOWNIK), któremu Vista po prostu działa plotę o niej bzdury ;) i na dodatek okazało się, że jestem fambojem z serwerem opartym Xeony z pięcioma dyskami 1500rpm połączonymi w RAID5 ;)

Z mojej strony EOT.

 
zwiń wątek PACH  10 maja 2009 o godz. 22:22 #
Gravatar

Yyy miało być 15000rpm ;)

BTW zaktualizuj stronę w profilu, bo chyba nie o tej samej stronie mówimy ;)

 
zwiń wątek gothmori (niezalogow  10 maja 2009 o godz. 22:44 #
Gravatar

"Naprowadziłem cię w czym jest problem resztę pozostawiam tobie."

mieszkam kilka kilometrów od wielkiej wody, nieopodal mojego miejsca zamieszkania jest taki żółty duży domek ogrodzony niebieskim płotkiem.

Naprowadziłem Cię, zgadnij gdzie mieszkam (podaj przynajmniej nazwę ulicy).

Analogicznie czyż nie?

 
zwiń wątek gothmori (niezalogow  10 maja 2009 o godz. 22:46 #
Gravatar

Strona którą mam w profilu jest odpowiednia. Bardziej może się przydać komuś kto kliknie w mój nick od bloga.

 
 
 
 
zwiń wątek tom  7 maja 2009 o godz. 21:14 #
Gravatar

Tez zauważyłem ze Win 7 chodzi zdecydowanie lepiej i szybciej. Zgłasza dysk tak nie mieli, jednak po sp1 a zgłasza po sp2 także Vista zaczęła chodzić zdecydowanie lepiej. Ostatnio instalowałem Win 7 na dysku SSD i jestem zachwycony (Vista na tym samym dysku, jeżeli chodzi o odczyt tez jest spoko gorzej z zapisem).

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek tom  7 maja 2009 o godz. 21:19 #
Gravatar

Zgłasza – sorry powinno być Zwłaszcza

 
 
zwiń wątek gruszczy  8 maja 2009 o godz. 0:47 #
Gravatar

Postawilem sobie dzis dla testow Win7 i uruchomilem na nim Djangowy projekt, nad ktorym pracuje. Robilem chalupnicze pomiary na tym, jak szybko wykona sie komplet testow do mojego projektu. Jak sie okazalo, Win7 byl o 0.3 sek szybszy niz Ubuntu.

Niestety, w paru innych miejscach byl na tyle upierdliwy, ze szybko wrocilem do Ubu :-)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek LM  8 maja 2009 o godz. 7:48 #
Gravatar

Dwóch staruszków ścigało się w piciu piwa. Kupili po jednym kuflu i zaczęli pić jednocześnie. Jeden z nich skończył picie o 0,3 s wcześniej, niż drugi. Jaki z tego wniosek?

Żaden. Zaczęli rano, skończyli wieczorem.

 
zwiń wątek ljarochowski  8 maja 2009 o godz. 8:47 #
Gravatar

Co za bezsensowny benchmark

1) ile razy robisz te testy w ciągu pracy?

2) jak długo trwają testy?

Jeśli testy robisz np. 100 razy w ciągu dnia, i wykonanie jednego zajmuje 2 minuty, to na Ubuntu będą trwać o 0,25% i stracisz 30 sekund. Umówmy się, że tego się nie da zauważyć w normalnej pracy.

Zresztą podstawowe prawo programisty dot. optymalizacji: nie optymalizuj (*)

Jest wiele innych czynników wpływających na dobór środowiska, szybkość pracy jest jednym z nich, ale ta szybkość nie jest liczona tylko czasem wykonania czegoś ale jest sumą wielu czynników takich jak responsywność IDE, wygoda obsługi etc. etc.

(*) – oczywiście optymalizacja jest konieczna, ale żeby ją dobrze zrobić trzeba się do tego odpowiednio zabrać (benchmarki, poprawa algorytmów), żeby przyniosła odpowiedni skutek. Zwykle jednak okazuje się, że zysk z optymalizacji jest niewspółmiernie niski do poświęconych środków (2 lata badać – 0,3 sekundy zysku)

 
 
zwiń wątek hexen  8 maja 2009 o godz. 5:58 #
Gravatar

U mnie tam Win7 RC1 sprawuje się znacznie lepiej niż XP :)

Co prawda żre więcej procka, ale słusznie i działa znacznie stabilniej.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Teodorka  8 maja 2009 o godz. 7:01 #
Gravatar

Ja jestem bardzo zadowolona z W7 tylko baterie za szybo zrzera:/ niemniej na Linuksie jest podobnie.. najlepiej wypada XP lub 2003

 
zwiń wątek MichalK  8 maja 2009 o godz. 8:38 #
Gravatar

Chcesz powiedzieć że u ciebie xp był niestabilny? TAki mogł być chyba z 5 lat temu ale dziś po poprawkach jest bardzo stabilny. W ciągu ostatnich dwóch lat pracy na xp ani razu nie było BSODa.

 
zwiń wątek Bananikus  8 maja 2009 o godz. 14:15 #
Gravatar

U mnie RC1 sprawuje się znacznie gorzej niż beta 1? Żre więcej ramu i działa jak Vista? WTF? Podobnie było z Vistą. Mam wrażenie, że oni specjalnie zamulują te Windowsy przed wydaniem. Tylko po co?

zwiń wątek Bananikus  8 maja 2009 o godz. 14:17 #
Gravatar

W pierwszych dwóch zdaniach miały być kropki.

 
 
 
zwiń wątek bartz  8 maja 2009 o godz. 7:28 #
Gravatar

moze warto napisac ze art przeklejony z gazeta.pl

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek creativenights.pl  8 maja 2009 o godz. 7:45 #
Gravatar

Jest adnotacja, że został przeklejony z Technonews – wortaliku Agory. Swoją drogą – jak już przeklejać to wszystkie arty (ostatnio Agora miała też kilka pozytywnych o Win7), a nie tylko te mało przychylne Microsoftowi. Choć w środowisku OSnews.pl to chyba głos wołającego na pustyni…

zwiń wątek LM  8 maja 2009 o godz. 7:52 #
Gravatar

jak już przeklejać to wszystkie arty – że jak?!?! Czy oxi ma prawa autorskie do tego tekstu?

zwiń wątek michuk  8 maja 2009 o godz. 9:15 #
Gravatar

Widzę, że ktoś już wrzucił tekst w cytat. Skróciłem go, żeby zmieścić się w "prawie cytatu".

Autora bardzo proszę o nie korzystanie z tekstów do których nie ma praw. To dla nas tylko problem, bo jeśli autor oryginału zgłosiłby to to kłopoty mielibyśmy zapewne my, a nie na wpół anonimowy copy-paster.

 
zwiń wątek mor  8 maja 2009 o godz. 10:03 #
Gravatar

W takiej sytuacji należy odpowiedzieć to, co zawsze odpowiadasz ludziom: OSNews to Obywatelski System Newsów.

 
 
 
 
zwiń wątek patt  8 maja 2009 o godz. 9:04 #
Gravatar

Windows Ssiedem.

Czyli koniec ery windowsa? Ostatnią używalną wersją jest nieco już przestarzałe XP.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Paweł Ciupak  8 maja 2009 o godz. 11:02 #
Gravatar

<troll_mode>Ostatnią używalną wersją jest Windows 2000, a nie jakieś cukierkowe XP.</troll_mode>

 
 
zwiń wątek william  8 maja 2009 o godz. 9:31 #
Gravatar

"Skąd wiesz że linuxowa a nie linuxowej wersji firefoxa? Wskaż proszę które elementy systemu powodują że ff jest wolniejszy na linuxie… -,-" niestety wersja linuksowa jest znacznie wolniejsza. sam uzywam linuksa ale tak jest. nawet wyszlo ze ff + wine dziala szybciej niz sam ff pod linuxa… mam nadzieje ze nie dlugo to sie zmieni… pozdrawiam…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek i  8 maja 2009 o godz. 11:40 #
Gravatar

ff pod wine jest niby szybszy, ale porównaj jak wygląda renderowanie
http://service.futuremark.com/peacekeeper/

 
 
zwiń wątek Treadstone  8 maja 2009 o godz. 11:16 #
Gravatar

Co do wolnego działania i rysowania GUI to winny jest x.org który jest obecnie chyba najsłabsza częścią graficznego linuksa. Przydałoby sie, zeby ktoś się za to w końcu porządnie wziął

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek dna  8 maja 2009 o godz. 15:17 #
Gravatar

Potencjalnie wziął się Packard. Póki co mamy rozwalone sterowniki do Intela. Pozostaje mieć nadzieję, że to przejściowe problemy i jak GEM i KMS zadomowi się na dobre w jądrze i w sterownikach do X, dostaniemy dużego kopa… :D

zwiń wątek gotar  12 maja 2009 o godz. 17:02 #
Gravatar

Zła wiadomość: kopa nie będzie, chyba że w d* – te zmiany nijak mają się do podwyższenia wydajności (raczej spadnie). Do tego trzeba po prostu poprawić jakość sterowników (co też się dzieje, ale jest sprawą zupełnie osobną).

 
 
zwiń wątek trasz  8 maja 2009 o godz. 15:24 #
Gravatar

@Treadstone: Guzik prawda. Na obecnym sprzecie narzut x11 jest niemierzalny. Co innego oczywiscie narzut na badziewne sterowniki.

zwiń wątek ufoludek  8 maja 2009 o godz. 21:33 #
Gravatar

@trasz: tak z ciekawości — masz jakieś linki, w których opisany by był sposób mierzenia tej niemierzalności? Czy uwzględniał rzeczy takie, jak hierarchia okien (Window jako child Windowa będącego childem Windowa itd)?

zwiń wątek trasz  11 maja 2009 o godz. 11:48 #
Gravatar

@ufoludek: Powiem tak: x11 bylo uzywalne – choc nieco powolne – na 20MHz sparkach. Od tamtego czasu ilosc okien i ogolnie liczba rzeczy robionych protokolem nie zwiekszyla sie o dwa rzedy wielkosci, a wydajnosc procesorow – owszem.

 
 
 
 
zwiń wątek ArchCezar  8 maja 2009 o godz. 11:17 #
Gravatar

Czy komus udalo sie uruchomic Win7rc na Qemu z kqemu? Bo bez akceleracji praca na "siodemce" nie nalezy do komfortowych :/ Instalacja przebiegla calkiem szybko okolo 40min.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  8 maja 2009 o godz. 11:47 #
Gravatar

Rany… news typowo pro trollowy. Pojawią się oświeceni testerzy, którym zawsze działa lepiej i oczywiście marudziarze, którzy zawsze będą szukać porażek.

Co mnie wkurza- słowo "responsywny" używane jako mantra, wyznacznik, panaceum czy owo coś dające 'cool'. Słowo klucz mówiące- patrzcie- oto ja poweruser tak ostro wyciskam z mojego PC poty iż ułamek sekundy opóźnienia strasznie mnie irytuje. Przypomina mi to lekko graczy FPS którzy na pełnych detalach walczą o jak najwięcej FPS, podczas kiedy zawodowcy wyłączają wszystkie zbędne efekty. Ci wymagający gracze zawsze będą marudzić o prockach, kartach i czym tam jeszcze- ci chcący pograć na pełnym RT wyłączą efekty i dostaną to, czego chcą. Kto ma rację? Pewnie nikt, bo nie ma płaszczyzny porozumienia. Jest tylko płaszczyzna pomarudzenia.

Wszystkim wyrzucającym swoje złości na tym wątku, życzę wiele szczęścia i proponuję pospacerowanie, pifko w ogródku czy kolację z piękną kobietą. Życie naprawdę staje się wtedy lepsze.

A póki co… flame… lets burn!!!!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek vries  8 maja 2009 o godz. 16:17 #
Gravatar

Eeee… większość graczy gra dla przyjemności. Uwierz mi, że bardziej szczegółowa grafika to większa przyjemność z gry.

Responsywność to bardzo ważna sprawa. Tak naprawdę małą ilość ludzi obchodzi jak szybko wykona się 100000 obliczeń w excelu (albo też, gdy o sekundę krócej będzie się encodować mp3 itp.) za to istotną kwestią jest czas ładownia systemu, responsywność, niezawodność, łatwość obsługi (w tym intuicyjność) i szybkość odczyt i zapisu na dysk (ponieważ w dzisiejszych czasach dyski są często wąskim gardłem działania systemu). A z punktu widzenia gracza, czy jego karta "pociągnie" daną grę i w jakim stopniu.

Responsywność nie jest niczym mitycznym. To szybkość działania podstawowych, niezbędnych do pracy programów, takich jak menadżer plików. Szybkość ładowania się miniaturek, rysowania okien, wykonywania podstawowych funkcji takich jak sortowanie, szybkość wyświetlania się menu, szybkość wyświetlania grafik i ich skalowania itd. Tu Vista przegrywała z kretesem, bo te najważniejsze programy wbudowane w system działały dość wolno.

zwiń wątek groszek  8 maja 2009 o godz. 20:06 #
Gravatar

Przede wszystkim – jak klikniesz w menu to się rozwija od razu, jak klikniesz w przycisk to się zdarzenie od razu odpala. Jak przesuwasz okienko to nic się nie opóźnia. Szybkość z jaką programy się chowają/pokazują, jak szybko się przełączają między stanem maksymalizacji a normalnym. Tak, lubię te tradycje ;)

A przy mało responsywnym systemie szlag może człowieka trafic. Wszystko ma się odpalać OD RAZU, w ułamku sekundy. Koniec kropka, jeśli system potrzebuje 2 sekund żeby wyświetlić menu – system jest do kitu. Ma się wyświetlić w momencie gdy klawisz myszy osiąga stan pełnego kliku ;)

zwiń wątek PACH  8 maja 2009 o godz. 22:03 #
Gravatar

O paczcie, właśnie opisałeś zachowanie Visty na moim (prawie) 2 letnim laptopie, a ponoć to muł. ;) A może to wina Robsona, że u mnie Vista działa tak dobrze…

 
zwiń wątek groszek  8 maja 2009 o godz. 22:18 #
Gravatar

PACH: nie, to na pewno masoni i cykliści! I parówkożercy! :)

A tak poważnie: Mi XP działa tak jak opisałem, a visty zwyczajnie nie posiadam. A dopóki mi działają wszystkie dobre programy… po co zmieniać?

 
 
 
 
zwiń wątek Kaldi  8 maja 2009 o godz. 21:42 #
Gravatar

Dajcie spokój :-) . Windows 7 deklasuje wszystkie poprzednie. Uruchomiłem go na podrzędnym celeronie 2,4Ghz z 512M i śmiga aż miło. Ci testerzy powinni mniej czytać newsów na innych portalach ;-) . Pozdrawiam

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek doominic  11 maja 2009 o godz. 14:13 #
Gravatar

A zwykły człowiek i tak wybierze Windows niezależnie jaki by on nie był

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek mahogany body  18 marca 2011 o godz. 2:13 #
Gravatar

I’m impressed, I have to say. Definitely hardly ever do I encounter a blog page which is each educative and entertaining, and let me tell you, you’ve got hit the nail around the head. Your considered is excellent; the situation is something that not sufficient people are talking intelligently about. I’m very blissful that I stumbled all the way through this in my look for 1 issue referring to this

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia