Komisja Europejska rozpoczęła nieformalne śledztwo antymonopolowe przeciw Google. Celem jest zebranie danych na temat zarzucanego firmie niezgodnego z prawem antykonkurencyjnego działania polegającego na zaniżaniu w wynikach wyszukiwania pozycji stron konkurencyjnych wobec koncernu.
KE zajęła się sprawą po otrzymaniu trzech skarg od firm ejustice.fr (francuska wyszukiwarka prawnicza), Foundem.co.uk (brytyjska porównywarka cen) oraz Ciao! (również porównywarka cen). Co ciekawe, dwie z tych trzech firm mają powiązania z Microsoftem.
To pierwszy przypadek kiedy Komisja Europejska zajęła się Google w kontekście antymonopolowym.
Julia Holtz z Google informuje o sprawie na blogu firmy i oczywiście zaprzecza jakoby jakiekolwiek działania sugerowane przez skarżących miały miejsce.
To nie koniec problemów Google w Europie (a można zaryzykować, że to dopiero początek). We Włoszech trzech dyrektorów Google zostało skazanych za dopuszczenie się naruszenia prywatności, w związku z wideo opublikowanym w serwisie Google Videos.


Trzeba zebrać haracz dla Grecji.
No co ty przecież UE i euro chroni przed zbankrutowaniem państw i panoszeniem się amerykańskich kryzysów, a nato chroni przed agresja obcych wojsk.
😀 ostatnio poznane określenie PIIGS jako ekonomicznej bomby zegarowej w UE. Pełna zgoda. Euro nie chroni przed niczym, a NATO do niedawna nie miało nawet planu obrony Trybałtyki. Plany obrony Polski też jakieś takie mocno naciągane.
To czemu żaden genialny Polityk w Brukseli nie zwiąże Eura z parytetem metali szlachetnych ?
"To czemu żaden genialny Polityk w Brukseli nie zwiąże Eura z parytetem metali szlachetnych ?"
Bo parytet metali szlachetnych to bzdura, którą się mogą podniecać co najwyżej niezbyt przeciętnie inteligentni korwinowcy.
"To czemu żaden genialny Polityk w Brukseli nie zwiąże Eura z parytetem metali szlachetnych ?"
Bo wtedy właściciele metali szlachetnych mieliby władzę większą niż dzisiaj połączone prezesa ECB i szefów rządów wszystkich krajów Eurolandu.
To nie parytet złota jest problemem, tylko zwykle oszustwo którego dopuścili się Grecy żeby samym sobie założyć sznur Euro na szyję. Tudzież jak zniesienie może niecałe 10 lat temu w USA ustawy (i brak jej odpowienika w innych miejsach), którą Obama przywróci zapewne w jakiejś formie, wymuszająca rozdzielenie banków inwestycyjnych od reszty i zastąpienie jej obligatoryjnym nakazem udzielania części kredytów 'subprime'.
Co do parytetu surowców – ma to swoje wady i zalety, natomiast UE nie po to zainwestowała we własną maszynkę do drukowania pieniędy aby się tego pozbawiać :>
Prędzej czy później Googla będą czekać rozprawy antymonopolowe. To jest nie do uniknięcia.
Włoski wyrok jest ciekawszy, bo wyraźnie nakłada odpowiedzialność posiadaczy serwisów za treści na nich umieszczone.
I tak jakiś głupol umieszczający film, który jest raczej wyjątkiem będzie przyczynkiem do tłamszenia i utrudniania życia społecznościom.
Taka prawda, bo taka społeczność coraz rzadziej słucha dziennika i (o zgrozo) nie zgadza się z miłościwie nam panującymi. Ba! Takie społeczności często dążą do wolności i liberalizacji. Co to za państwo gdzie ludzie od tak mogą sobie robić co chcą bez pośrednictwa władzy?
😉
"I tak jakiś głupol umieszczający film, który jest raczej wyjątkiem będzie przyczynkiem do tłamszenia i utrudniania życia społecznościom."
Przecież tak jest zawsze. Idealnie sferyczna społeczność, w której każdy się stosuje do jej niepisanych zasad nie potrzebuje prawa, policji, znaków drogowych itd. Na wyspach Bergamutach…
"Co to za państwo gdzie ludzie od tak mogą sobie robić co chcą bez pośrednictwa władzy?"
Somalia.
"Taka prawda, bo taka społeczność coraz rzadziej słucha dziennika"
I tak sporą część informacji w Polskim necie dostarcza PAP. Różna jest tylko kwestia przekazu. Ogólnie trudno dziś o rzetelny przekaz.
Patologiczne działania zawsze są raczej wyjątkami, nie regułą. A mimo wszystko staramy się jakoś przed nimi chronić. Internet, nim powstały światowe serwisy, miał zdolność do samoregulacji. Nawet tu nie mogę napisać wszystkiego, bo moderacja usunie mi posta (nie jest to ograniczenie wolności słowa, lecz pilnowanie ogólnoobowiązujących zasad). Ale czy da się ten model przenieść dla serwisów globalnych? A nawet jeśli to jakim kosztem? Dodatkowo trzeba sobie te zasady ustalić i muszą one być akceptowalne (co jest chyba niewykonalne).
Sporo osób chciałoby zakopać sprawę pod dywan, ale niestety nie da się tego zrobić, gdy została wyrzadzona realna krzywda. Wtedy często w grę wchodzi prawo.
"Włoski wyrok jest ciekawszy, bo wyraźnie nakłada odpowiedzialność posiadaczy serwisów za treści na nich umieszczone."
http://www.nytimes.com/2010/02/25/technology/comp…
Nie do końca. Prokuratura argumentowała, że organizacja i sposób monetyzowania serwisu pozwala uznać Google Video za dostawcę treści a nie tylko usług. I sąd chyba się z tym zgodził. Dostawcy treści odpowiadają za treść.
Nie czytałem uzasadnienia wyroku. Moja opinia jest taka, że tego typu serwisy nie powinny odpowiadać za każdy wgrany materiał, ale za materiał, który w jakiś sposób promują, choćby zamieszczając go w TOP100 czy podobnych listach już tak. Nie wiem na ile do tego podobnie brzmi wyrok, do jakichkolwiek obiektywnych informacji trudno się przebić przez tysiące postów "OMG CENZURUJOM INTERNETA!!!!111!!".
Tak czy inaczej, apelacja się zapowiada ciekawie.
Hmm… taka klasyfikacja mogłaby się tyczyć bardzo szerokiej gamy stron.
Co twojej interpretacji, to raczej sobie nie wyobrażam jaką oglądalność musiałoby mieć video z top100. Tym bardziej jaką szkodę mogłoby to wywołać. Musisz tu jednak zwrócić uwagę, że postulowano o zdjęcie tego video, a Google nic sobie z tego nie robił.
"Hmm… taka klasyfikacja mogłaby się tyczyć bardzo szerokiej gamy stron."
Biznes to nie tylko prawa i wyłączenia odpowiedzialności, obowiązki się też mogą zdarzyć.
"Co twojej interpretacji, to raczej sobie nie wyobrażam jaką oglądalność musiałoby mieć video z top100."
Nie tylko top100, jakakolwiek forma promowania. top100 podałem jako przykład graniczny bo to może być lista wypełniana automatycznie, nie przez redaktora, więc sprawa niezbyt oczywista. No i nie sądzę by ta interpretacja miała jakąkolwiek podstawę we włoskim prawie, to tylko moja opinia.
"Musisz tu jednak zwrócić uwagę, że postulowano o zdjęcie tego video, a Google nic sobie z tego nie robił."
Tu mam wątpliwości: nie dotarłem (ale też nie szukałem zbyt długo) do żadnej rzetelnej informacji kto i jak żądał jego zdjęcia; na pewno zdjęli na żądanie policji. Jeśli rzeczywiście były wcześniej rzetelne żądania zdjęcia to samo w sobie powinno to stanowić powód do ukarania.
"Musisz tu jednak zwrócić uwagę, że postulowano o zdjęcie tego video, a Google nic sobie z tego nie robił."
Z tego, co akurat ja czytałem, to niczego takiego właśnie nie było.
"Włoski wyrok jest ciekawszy"
Wyrok jest debilny, ale to akurat żadna nowość w tym operetkowym państwie, jakim są Włochy.
niech się lepiej zajmą prywatnością w google.
Komisja Europejska to niech lepiej pojedzie na ryby. Widzę, że MS nie ma pomysłu na konkurencję i zniża się do pisania donosów. Eurosocjalim sami sobie wybraliśmy.
MS ma takie samo prawo do wolnego rynku jak każdy inny. To, że MS nie jest lepszy niczego nie zmienia.
Nie lubię MS i nie lubię G, ale UE nie lubię bardziej od nich razem wziętych. Nie powinna mieć prawa decydować o tym, jakie składniki zawarte są w produkcie sprzedawanym przez MS, ani co promuje G w swoim serwisie.
"Nie powinna mieć prawa decydować o tym, jakie składniki zawarte są w produkcie sprzedawanym przez MS, ani co promuje G w swoim serwisie."
Ma i powinna mieć prawo, jeżeli dana firma w konkretnej branży ma pozycję monopolistyczną.
Inaczej taka jedna z drugą korporacja będą mogły ci wcisnąć byle jaki kit, a ty będziesz mógł z tym dokładnie guzik zrobić.
"Unia rządzi, Unia radzi, Unia nigdy nas nie zdradzi…"
Smunte.
mby: "Ma i powinna mieć prawo, jeżeli dana firma w konkretnej branży ma pozycję monopolistyczną."
O WOW! Czyżbyś się wyleczył z leseferyzmu?
Zaniża wyniki konkurencji? To wpiszcie w google 'wyszukiwarka' 😀
There is noticeably a great deal of funds to comprehend this. I assume you produced certain nice points in capabilities also.