Niegrzeczni chłopcy poszli do kąta – torrenty z The Pirate Bay nie będą dostępne na Facebooku

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Niegrzeczni chłopcy poszli do kąta – torrenty z The Pirate Bay nie będą dostępne na Facebooku

Data: 19 maja, 2010

Ipredator i inne kontrowersyjne czynności zaszkodziły twórcom The Pirate Bay – serwisu, gdzie można pobierać torrenty. Nawet Facebook ich wygonił…

A co ma wspólnego Ipredator z Facebookiem?

Zapytasz pewnie… Otóż w marcu tego roku twórcy serwisu The Pirate Bay, gdzie gromadzi się torrenty, bez pytania kogokolwiek o zgodę, a już na pewno Facebooka, umożliwili swoim użytkownikom dzielenie się plikami ze swoimi znajomymi z Facebooka. Na stronie PTB umieścili ikonkę “Share on Facebook”. Kto w nią kliknął mógł:

  • zalogować się do Facebooka,
  • umieścić torrenty do pobrania dla znajomych,

a “friends” mogli kliknąć w link i pobrać plik, do którego kierował. Smaczku dodaje fakt, że poceder odbywał się zupełnie bez udziału TPB.

Torrenty na pewno nie od The Pirate Bay na Facebooku

Ze strony niegrzecznych chłopców z TPB było to posunięcie dość odważne. W końcu ich Ipredator ma ukrywać personalia pobierających torrenty, również te, które objęte są prawami autorskimi. Poza tym TPB znani są ze swojego buntowniczego charakteru i przeciwstawiania się wszelkim pomysłom władz dotyczących ograniczenia wolności w sieci.

Łatwo się więc domyślić, co na to Facebook, który bardzo dba o image profesjonalnego serwisu społecznościowego, który likwiduje usterki i luki oraz wszystko, co jest na granicy prawa. Facebook zablokował nową funkcję od TPB. Nie działa już ikonka “Share on Facebook”, ani nic co jest związane z TPB. Torrenty przez linki na Facebooku już nie są dostępne.

W kwietniu 2010 r., rzecznik Facebooka, Barry Schnitt, powiedział:

Facebook chroni prawa autorskie, więc
nasze Warunki Korzystania z serwisu zakazują umieszczania linku “Share
on Facebook” na stronach, które zawierają jakiekolwiek pliki, które są
nielegalne. Ze względu na kontrowersje wokół The Pirate Bay i
nierozstrzygnięte pozwy sądowe przeciwko nim, skontaktowaliśmy się z
nimi i poprosiliśmy, aby usunęli link “Share on Facebook” z ich strony.
TPB nie odpowiedzieli, więc zablokowaliśmy ich torrenty
na Facebooku i nie można się już nimi dzielić w serwisie.

Ipredator i czara się przelała

No i to kolejny przykład na to, że TPB płaci za swoją reputację. W końcu inne, mniej kontrowersyjne serwisy, które też udostępniają torrenty, a więc Mininova oraz isoHunt, ciągle działają na Facebooku (ten drugi oferuje nawet podobną funkcję na swojej stronie co TPB).

Co więc czeka tych, co stworzyli usługę Ipredator i tych, co publikują torrenty? Jeśli dalej będą celowo denerwować firmy medialne, organizacje antypirackie i władze, to zła sława im tylko mocniej zaszkodzi.

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.