Popularny serwis Consumer Reports przeprowadził dokładne testy telefonu Apple Iphone 4 i w przeciwieństwie do poprzednich wersji, nie poleca tego modelu konsumentom, jako powód podając problemy z przerywaniem sygnału.
Consumer Reports testował nowego Iphone’a w warunkach laboratoryjnych, z wykorzystaniem trzech modeli pochodzących z różnych źródeł. Testy wykazały ponad wszelką wątpliwość, że raportowany na wielu forach i w internetowych serwisach problem istnieje i jest poważny — w przypadku niezbyt silnego sygnału sieci, złapanie telefonu w wrażliwym miejscu może spowodować przerwanie sygnału podczas rozmowy bądź korzystania z Internetu przez 3G.
Potwierdzono też, że za problem nie odpowiada sieć AT&T, lecz jest to wada konstrukcyjna telefonu Apple.
W związku z tą wadą, mimo że telefon bryluje w wielu innych kategoriach, Consumer Reports nie rekomenduje tego modelu konsumentom, sugerując pozostanie przy Iphone 3G lub zakup innego smartfona (testowane w podobny sposób Palm Pre i Motorola Droid działały prawidłowo i oba uzyskały rekomendacje). Tym, którzy już nowego Iphone’a nieszczęśliwie nabyli proponuje natomiast zaklejenie jego spodu taśmą klejącą. Nie będzie to wyglądać najlepiej, ale eliminuje problem słabego sygnału.
Co ciekawe, informacja o raporcie Consumer Reports jest na tyle nieprzyjemna dla Apple, że moderatorzy oficjalnego forum kilkukrotnie już usunęli wątki z linkiem do raportu (dostępne są one w cache’u wyszukiwarki Bing).


już przeczytałem, można usunąć 😉
Pomimo to jest najlepszym smartfonem w ich rankingu (nie tylko bryluje, ale jest najlepszy w koncowej punktacji). Michuk moglbys dolaczyc ta informacje, zeby zaczac byc znowu obiektywnym.
Jak to "znowu obiektywnym"? Kiedykolwiek byl?
Jak nexus miał problemy z zasięgiem (nawet w autobusach) to nikt nie dostawał takiej sraczki.
Jesli problem nie jest wydumany i rozdmuchany,
to ciekawe, ze QA Apple tego nie wylapalo.
A kto napisał tu o wydumaniu. Problem polega na skalowaniu winy.
Chyba tylko MDW pozwala sobie na jakieś krytykanctwo Androidowe tutaj.
Mi się Android bardzo podoba i uważam, że to on będzie miał 80% rynku. 10% będzie miał iOS i 10% cała reszta świata. Tak będzie i już. 🙂 Jednak jak mi się coś nie podoba w którymkolwiek systemie to mówię. Android Market i aktualizacje Androida (systemu) to jest porażka Google. Jeżeli czegoś z tym nie zrobią to będzie straszny bajzel. Już jest straszny bajzel. Pod tym względem 100x wolę iOS i urządzenia applowe. Ale z uwagą przyglądam się Samsung Bada i kwestią dni jest podjęcie decyzji o zajęciu się tą technologią. Skubańcy mają multitouch więc będę mógł przenieść swoje śmieszne projekty. Do tego mają InAppPurchase. Aplikacje są natywne i pisane w C++. Samsung na starcie dał elementy (ściągnięte z iOS), których Apple dorabiał się przez lata, a których Google Android nawet nie ma w planach. Z dziką rozkoszą i otwartymi ramionami przyjąłbym Androida gdyby tylko Google zrobił porządek z tym systemem i przede wszystkim wreszcie dokończył Android Market. Przynajmniej InAppPurchase i żeby to działało w większej ilości krajów. Przede wszystkim żeby to działało w Polsce! To naprawdę jest możliwe skoro Apple od samego początku wspiera Polskę (w tej chwili to chyba ponad 80 innych krajów).
Multitouch ma chyba każdy więc nie ma co się podniecać a aplikacje natywne (kompilowane C++) są wydajniejsze od modelu Androidowego (Java) ale mniej bezpieczne (upraszczając bo są też inne różnice). Jeżeli komórka ma być w coraz szerszym zakresie powiernikiem moich prywatnych danych to bezpieczeństwo wysuwa się na pierwszy plan a efektywność obliczeniowa na dalszy.
Samsunga zupełnie nie rozumiem… Z jednej strony sprzedaje chyba najwięcej modeli telefonów z Androidem, od tanich (Galaxy I5700) po topowe (Galaxy S) a z drugiej strony mocno promuje własny OS (Bada) w tym samym segmencie rynku. Przecież Android jest dla niego konkurencją, a jeżeli zarabia na Androidzie to po co marnuje środki na Bada? Jeżeli Market mu przeszkadza to przecież może zainstalować Androida i skonfigurować na swój własny market ze swoimi aplikacjami i modelem biznesowym…
IMHO Bada to jest ślepa uliczka.
Apple nie do końca Polskę wspiera wszak w itunes nic nie kupisz, no ale mowa o smartfonach więc się zamknę.
Aplikacje wystawiam do sprzedaży, a klienci kupują. Nie mówiłem o muzyce tylko o aplikacjach dla iPhone/iPod/iPad. Tego Google nie może zrobić od prawie dwóch lat.
A jeżeli chodzi o to, że nie można kupić w Polsce muzyki w iTunes to też uważam, że ot jest skandal. 🙂 Ale po podobno już uroki naszego ZAIKSu i najpierw z tym powinniśmy zrobić porządek.
@marcinsud: Ale w AppStore kupisz wszystko.
@MDW & all
Z andromarketem, samsung mobapps i appstore sprawa jest łagodnie mówiąc złożona. Google się nie stara, to fakt, ale…
Appstore jest tu w najlepszej sytuacji. Umowa zakłada, że Apple jest właścicielem zamieszczonych w Appstore programów, a więc wszędzie tam gdzie mogą sprzedawać ajfony, mogą sprzedawać aplikacje na nie. Zamknięcie możliwości instalowania aplikacji z innych źródeł (pomijam corporate licensing) powoduje, że dodatkowo Apple miało motywację do postarania się – bez appstora iphone staje się kolejnym "dumbfonem" bez możliwości dostosowania do swoich potrzeb. A takie urządzenia można kupić kilka razy taniej (choćby LG 880, który ma przeglądarkę opartą na WebKit i ekran z multitouch). Przejmowanie praw jest też jedną z przyczyn recenzowania programów i sławnego "d*ścisku" osób oceniających – wiedzą że jak wpuszczą do appstore coś kontrowersyjnego, to ich firma i oni dostaną po uszach.
Android Market nie przejmuje praw do programów, nie bierze też za nie odpowiedzialności. Stąd łatwiejsze wrzucanie aplikacji, ale też model biznesowy który wymaga więcej pracy, międzynarodowe ustalenia co do praw autorskich są powalone, to z resztą jest jedna z przyczyn braku iTunes w Polsce (Apple uznało że za dużo roboty by załatwić te prawa i zysk nie skompensuje nakładów). Dodatkowym demotywatorem dla Google jest to, że Android pozwala instalować programy z zewnętrznych źródeł. Dało się zrobić to inaczej (np. tak jak na nieznanej w Polsce platformie BREW – appstore uruchamia operator), ale się nie zrobiło.
Co do Bady i jej przyszłości – proszę, państwo krytycy, spójrzcie na target tego systemu. Europa, zwłaszcza wschodnia i azja. Najlepszym dowodem jest to, że premiera następnych dwóch samsungów z tym systemem odbędzie się w Moskwie. To rynki dość "olane" przez pozostałych "wielkich". Apple sprzedaje tutaj z łaski, o RIM (w tej chwili najważniejszy gracz biznesowy w USA) nie wspomnę bo nawet ich appstore nie jest dostępny. Bada ponadto ma unifikować smartfony i to te z górnej półki (jak Wave) z "dumbfonami", choć nie wiem jak to będzie z appstore – myślę że będzie trzeba tagować które aplikacje gdzie pójdą. Apple z resztą stoi przed podobnym problemem, rozrzut możliwości IPhone 2 i 4 jest dość znaczny.
Wracając do Bady – moim zdaniem system wymaga dotarcia, ale ma potencjał, zdecydowanie wyższy niż np. Maemo/MeeGo czy inne linuksy mobilne które nie wyszły poza niszowe rozwiązania. Szansą są również problemy Nokii, która zaczyna tracić rynek. Jeśli Samsung potwierdzi niesprawdzone plotki co do udostępniania Bady innym producentom, to kto wie?
Michuk, "zapomniales" wspomniec, ze co prawda Consumer Reports iPhone'a 4 nie poleca, ale wedlug ich rankingu jest najlepszym telefonem na rynku. ;->
No cóż, widocznie iPhone4 należy do najnowszej fali telefonów: SMART, gdzie funkcja telefonu jest opcjonalna w przeciwieństwie do innych smartphone.
Wygląda zresztą, że dla miłośników marki funkcja telefonu nie jest taka ważna – każdy chce mieć swojego nowego iPhone4. Tylko przeciwnicy postępu (najwyraźniej wśród Applefanów również tacy są(!)) narzekają na niedomagającą antenę. A serwis Consumer Reports nie poznał się na nowince 😉 Za karę zostanie zignorowany…
Stara ci to nowina
link-1: http://www.technoblogia.pl/2010-06-26,zrob_to_sam…
link-2: http://conversations.nokia.com/2010/04/14/in-whic…
link-3: http://conversations.nokia.com/2010/04/07/in-whic…
No i Apple bumperki zaczęło rozdawać.