AutoCAD na Maka

Data: 31 sierpnia, 2010

W latach dziewięćdziesiątych AutoCAD działał na wielu platformach sprzętowych i wielu systemach operacyjnych, m.in. na większości Uniksow. Kilkanaście lat temu zarzucono wersje pod systemy inne niż Microsoft Windows.  Dziś Autodesk oficjalnie ogłosił wersję pakietu AutoCAD 2011 na platformę Mac OS X.

Port na OSX-a wpasowuje się w konwencje przyjęte na tym systemie – używa CoverFlow do przeglądania listy projektów, potrafi wykorzystywać gesty kilkoma palcami (multitouch) oraz specyficzne czujniki wbudowane w Magic Mouse.  Nie jest to więc Windowsowa wersja uruchamiana przy użyciu Wine lub skompilowana z Winelib.  Wersja jest w pełni zgodna z wcześniejszymi wydaniami oraz z wersją pod Windows.

Oprócz zwykłego AutoCAD-a, dostępne będą również AutoCAD WS, mobilna wersja pakietu pozwalająca na przeglądanie i nanoszenie drobnych poprawek w projektach przy użyciu iPhone’a lub iPada.

Makowa wersja AutoCAD-a ma być dostępna w sprzedaży od jesieni.  Cena będzie identyczna, jak w przypadku wersji pod Windows. W ramach licencji edukacyjnej dla studentów będzie również dostępna wersja bezpłatna.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. trasz pisze:

    Wspominalem juz, ze OSX zjadl Linuksowi obiad? To powyzej to kolejny przyklad na prawdziwosc tej tezy.

    1. kwahoo pisze:

      Zjadłby obiad gdyby Autodesk przeportował Inventora. A tak to zjadł Linuksowi co najwyżej suchara.
      Już nawet w tak biednym i zacofanym kraju jak Polska AutoCAD powoli odchodzi do lamusa.

      1. trasz pisze:

        @kwahoo: ROTFL. Porownaj sobie popularnosc AutoCAD-a i Inventora. Zreszta Inventor pewnie jest nastepny w kolejce.

        1. falkon pisze:

          Eee… trasz… A projektowałeś coś kiedyś? Przecież Autodesk Inventor, to pakiet służący do projektowania właśnie. Autodesk AutoCad to program tylko do rysowania (2D i 3D), swoją drogą jest to chyba część pakietu Inventor 😉

          PS.
          Nie znam się za bardzo, preferuję Solid Edge.

        2. revcorey pisze:

          znaczy się trasz chcesz porównywać autocad(i tu w zaymśle który electrical,czy zwykłe rysunki cad?) do inventora?

        3. kwahoo pisze:

          Podałem Inventora tylko dla tego, że tworzony jest przez Autodesk. Nie moja wina, że Inventor przegrywa z konkurencją (Solid Edge, SolidWorks), czy bardziej zaawansowanymi: Pro/E, Catią czy NX. Zresztą ten ostatni jest zarówno na Jabcola jak i Linuksa (wg niemieckiej Wikipedii). To jest przyszłość i na takie programy się migruje.

        4. revcorey pisze:

          tak nx jest pod linuksa. W społeczeństwie cad = autocad
          Wiadomo pod autocad są dodatki innych firm ale świat cad nie zaczyna ani nie kończy się na autocad.

        5. trasz pisze:

          @kwahoo: Fajna teoria, ale w praktyce AutoCAD nadal jest najpopularniejszym rozwiazaniem.

          Zreszta bardzo mozliwe, ze za Autodeskiem pojda kolejne firmy.

        6. Budyn pisze:

          @revcorey

          Autocad = deska kreślarska. Nic więcej. Dlatego porządne uczelnie najpierw uczą rysunku technicznego na desce kreślarskiej (czyli współcześnie autocadzie) i projektowania jako takiego, a dopiero potem narzędzi – tak Autodesk jak i innych firm.
          Do normalnej, wydajnej pracy Autocad potrzebuje branżowych rozszerzeń.

        7. revcorey pisze:

          Budyn ja ręcznie na kartce rysowałem na zaliczenie chociaż tej śmiesznej przybudówki zwanej grafiką inżynierską jaką miałem ni jak porównać do 'kresek’ z mechanicznego.
          „Fajna teoria, ale w praktyce AutoCAD nadal jest najpopularniejszym rozwiazaniem.”
          Nie trasz to nie jest teoria,solidworks jest lepszy. Autodesk ratuje się autodesk comunnity i produkuje ludzi z uczelni na swoich produktach,chociaż oczywiście autocad to dobry program. Jak się orientuję trasz jesteś programistą? To chyba z cad nie miałeś dużo wspólnego nawet chyba jakimś eagle czy kicad do pcb.

        8. trasz pisze:

          @Budyń: Interesujace, swoja droga, co bedzie z tymi rozszerzeniami. W sensie, jak do sprawy podejda ich producenci.

        9. revcorey pisze:

          Coś mi chyba komentarz zjadło.
          @Budyn wiem jak to jest
          Miałem grafikę inżynierską na wykładzie na kartce, na laboratorium autocad. Ale to co ja miałem to i tak było śmieszne w porównaniu z tym co tam np. na wydziale mechanicznym mają.

        10. kwahoo pisze:

          @rev
          😀 Mają kreślarnię, kalkę techniczną i gościa z tekstami typu „Panie, co Pan mi tu narysował? Panie no!”.

        11. mini pisze:

          Ja mialem (schlopiala z wygladu) kobite, ktora rzucala rysunkami i inwektywami, i nie dala zaliczenie jedynej dziewczynie na roku za to, ze palila papierosy. Postrach kreslarni.

        12. kwahoo pisze:

          Mieliście dziewczynę?! Oo

        13. revcorey pisze:

          Z tego co mi kumple opowiadali z innych wydziałów to na pwr był gość który rysował naraz obiema rękami(chyba nawet jedno oko tylko miał),drugi z kolei równo na tablicy rysował od metra krawieckiego 😀

    2. abcman pisze:

      Możliwe jest też to, że OSX będzie aperitifem („zaostrzaczem apetytu”) dla Linuksa. Czyli że następnym systemem dla Autocada po OSX będzie Linux (jeśli finansowy flow będzie dostatecznie szeroki z wersji na OSX).

      1. trasz pisze:

        @abcman: „Flow” z wersji na OSX-a ma sie nijak do przewidywanych dochodow z wersji na Linuksa. Zreszta wersje pod Linuksa byloby im zrobic latwiej, chociazby uzywajac wymienionego w artykule Winelib; tak przeciez „przeportowano” Google Earth czy Picase.

        Tak naprawde teraz motywacja Autodeska do wersji na Linuksa sie zmniejszyla – jesli klient nie chce z jakiegos powodu (chociazby bezpieczenstwa) Windows, ma alternatywe: Maka. Z technicznego punktu widzenia port na Maka nijak portowania na Linuksa nie ulatwi – port jest natywny, wiec uzywa API OSX-owych, nie Linuksowych.

        1. revcorey pisze:

          Dwa lata temu autodesk wyłączył opengl w cadach swoich, czyli znowu musieli go włączyć.

        2. trasz pisze:

          @revcorey: W przeszlosci AutoCAD uzywal chyba kazdego API graficznego pod sloncem (PHIGS, anyone?), wiec ich „silnik” musi byc dosyc elastyczny pod tym wzgledem.

        3. revcorey pisze:

          A zdajesz sobie sprawę jak zaniedbano obsługę ogl w autodesku? Jakie potrafiły pojawić się problemy w ostatnich latach z akceleracją. Musieli nanieść poprawki.

        4. trasz pisze:

          @revcorey: Zaniedbali, bo nie byla potrzebna – nie bylo wersji pod inne platformy niz Windows, a w Windows sugerowanym przez producenta API jest Direct 3D.

        5. kwahoo pisze:

          Kłeszczyn w temacie silnika: komenda „regen” dalej istnieje w AutoCADzie?

        6. revcorey pisze:

          w 2010 powinna jeszcze być

        7. kwahoo pisze:

          No właśnie. Program, który próbuje udawać współczesny, a nawet nie umie dopilnować aby krzywe wyglądały jak krzywe a okręgi jak okręgi. Tylko trzeba ręcznie odświeżać widok.

        8. revcorey pisze:

          nie precyzyjnie się wyraziłem jest AUTOREGEN

        9. krill-grot pisze:

          Nie znam się, ale mam pytanie. Czy wydanie na Linuksa nie wiązało by się z akceptacją licencji opensourcowej? Bo jeśli tak, to Autocad nigdy nie zostanie wydany na Linuksa. Dlaczego mieli by za darmo udostępniać oprogramowanie, które sprzedają za parę tysięcy? Może w tym też tkwi tajemnica, dlaczego na Linuksy jest tak mało oprogramowania bardziej specjalistycznego niż powiedzmy Gimp czy kolejny super-notatnik.

        10. kwahoo pisze:

          „Czy wydanie na Linuksa nie wiązało by się z akceptacją licencji opensourcowej?”
          Zdecydowanie nie. Jedno nie ma nic do drugiego.

        11. el.pescado pisze:

          Nie znam się, ale mam pytanie.

          Nie znasz się.

      2. Adam pisze:

        Mało prawdopodobne bo Linux ma 1% rynku systemów opweracujnych, a Mac OS przekroczył 10% ( 20% w USA).

        1. szymon_g pisze:

          mozna prosic o jakis dowod? ztcw to MacOSX ma ok 10% rynku w USA (i jakies 6% w skali świata), a linuch jakies 1-2%

        2. Adam pisze:

          Proszę bardzo:
          Operating systems (Global marketshare)
          Operating systems (US marketshare)

    3. revcorey pisze:

      Trasz znasz się na programowaniu ale dalej daj spokój z jakimiś obiadami.
      Inventor invetorem ale bo co się bazgrać z jakimś autocad skoro można użyć siemens nx. Szkoda tylko że na linuks nie ma solid works. Po pierwsze panie trasz świat cad nie zaczyna się ani nie kończy na autocad, który jest dobrym programem ale do pcb,oświetlenia,instalacji elektrycznych są i inne programy cad ale w społeczeństwie się utarło. Mnie osobiście praca w 3d w autocad się nie leży.

      1. trasz pisze:

        @revcorey: AutoCAD nie jest do 3D, wiec nic dziwnego. A co do „zaczynania i konczenia” – nigdy nic takiego nie twierdzilem. Natomiast faktem jest, ze AutoCAD jest najpopularniejszym programem w swojej branzy i przeportowanie go na Maka (oraz niedostepnosc na Linuksie) jest znaczace.

        1. revcorey pisze:

          @trasz ac nie jest do 3d kiedykolwiek robiłeś coś w ac? Ja zrobiłem a w zasadzie szkic swojego ramienia robota i wyobraź sobie robiłem to w 3d w autocad. Znaczne bardziej niż brak ac na linuksa jest brak takiej cati na linuksa.

        2. revcorey pisze:

          a i jeszczę się trasz odniosę do autocad w 3d jak nie jest do 3d to musisz wysłać zawiadomienie w tej sprawię do autodesk żeby usunęli z autodesk comunnity tutoriale 3d do autocad…

        3. trasz pisze:

          Przyznam sie bez bicia, ze AutoCAD-a znam z Autofile’a, czyli z ksiazki glownie o historii firmy Autodesk. Bardzo pouczajaca, polecam. Co do 3D – z tego co wiem (a wlasciwie – co uslyszalem), 3D do AutoCAD-a zostalo dorobione „na upartego”; zwykle AutoCAD-a uzywa sie do 2D, a do 3D sa lepsze rozwiazania.

        4. revcorey pisze:

          Nie mniej korzysta się z 3d w autocad co więcej na studiach jak robisz to autocad bo taka polityka uczelni chociaż zdarza się i wykorzystywanie innych programów. Tego typu program jak autocad jeśli aspiruje do miana naprawdę sporego programu cad musi mieć 3d. Wiadomo jest solidworks ale ac jest za darmo dla studentów.

        5. FreakSoap pisze:

          Photoshop niby jest do grafiki 2D.. ale 3D tez mozna…..Fiat 125p niby osobowy.. ale tez mozna wozic towary….

        6. kwahoo pisze:

          Holender, muszę zgodzić się z Traszem. AutoCAD to całkiem niezłe rozwiązanie do 2D, ale w przypadku 3D to nieporozumienie.
          Kiedyś były potężne programy typu CATIA czy Unigraphics na potężne stacje robocze, które nie miały żadnych problemów z powierzchniami 3D (bryły przyszły chyba później).
          Potem wszedł prosty AutoCAD vel „deska kreślarska” na tanie PC. To taki DOS wśród programów CAD. 3D w ACAD to taki Win 3.11, s Inventor czy Solid Edge to taki Win NT 😀

    4. mangoo pisze:

      Alez w dalszym ciagu wiecej produktow firmy Autodesk ma wersje Linuksowe, a nie ma wersji na Maca.

      Maya, MapGuide, SoftImage…

      1. Adam pisze:

        Tylko dlatego, że Autodesk kupił je od innych firm.

        1. mangoo pisze:

          Zgodnie z teoria trasza, juz dawno powinni wiec miec wersje na Maca.

        2. trasz pisze:

          @mangoo: I niedlugo beda mieli.

        3. mangoo pisze:

          @trasz: niedlugo, czyli kiedy? Jak zwykle masz jakies wiadomosci dostepne tylko dla scislego kierownictwa danej firmy? ;)))

        4. trasz pisze:

          @mangoo: Pewne rzeczy mozna ze sporym prawdopodobienstwem przewidziec.

        5. mangoo pisze:

          Tak jak przewidywales swietlana przyszlosc OpenSolarisa (po czym projekt zostal zamkniety), masowe migracje Linux -> Solaris, to, ze brak ZFS ostatecznie wykonczy Linuksa na serwerach, czy to, ze Android nie przyjmie sie na telefonach? ;))

          Zgadza sie, pewne rzeczy mozna przewidziec – twoj problem jest taki, ze nie radzisz sobie z tym najlepiej.

    5. FreakSoap pisze:

      Jakby mnie bylo stac na AutoCAD.. to pewnie kupilbym komputer z Mac OS X….

      1. Adam pisze:

        Jakbyś używał AutoCAd to byłby tylko niewielkim kosztem działalności.

  2. revcorey pisze:

    ” potrafi wykorzystywać gesty kilkoma palcami (multitouch)”
    Widzę to jak w cad ludzie używają multitoch…

    1. kwahoo pisze:

      Tylko mutanci z czterema rękoma, bo obecnie zwykle już obie są zajęte: lewa spacemouse, prawa zwykła mycha.

      1. trasz pisze:

        @kwahoo: Pamietaj, ze AutoCAD jest uzywalny takze na Macbookach, bez zewnetrznych wynalazkow. Do „pracy w polu” jak znalazl.

        1. Tomasz Woźniak pisze:

          @trasz: nooo…. pewnie tak często jak photoshopa.

        2. Królik pisze:

          @Tomasz Woźniak: tak, bo na budowę to się wydruk projektu na A0-oversize zawsze nosi. 😀

  3. Piotr Pyclik pisze:

    Ojej, i teraz powinienem przestać używać Linuksa, bo trash powiedział, że OSX zjadł Linuksowi obiad?

    1. trasz pisze:

      @Piotr Pyclik: Alez skad, uzywaj sobie. Aczkolwiek powinienes miec swiadomosc, ze rola Linuksa na desktopach jest zadna i bedzie jeszcze mniejsza, bo lepsza alternatywa dla Windows jest OSX i producenci oprogramowania doskonale to widza.

      1. marcinsud pisze:

        a po co mu jakakolwiek rola na desktopie? Zakładając, że ma już wszystko czego potrzebuje co jest wielce prawdopodobne.

  4. Powiem tak Panie trash: jest Pan dziwny, naprawdę 😛
    Choć utarło się, że Mac OS to platforma przyjazna wszelkim odmianom obróbki grafiki, to >DLA MNIE< to środowisko jest przereklamowane. Dwa lata na Mac OS 9 i ponad rok na "iksie" i nie widzę w nim nic specjalnego. Osobiście alternatyw szukam tam gdzie najtaniej, czyli na Linuksie (choć szlag mnie trafia nieraz przez niektóre wynalazki tego systemu). Zatem co kto lubi, szkoda nerwów i czasu ;]

    1. trasz pisze:

      @Ard: Nie jestem grafikiem. OSX daje mi to, co Linux moze co najwyzej obiecywac, czyli dzialajace bez koniecznosci ciaglego kombinowania (i nieporażające co chwila glupota tworcow – ostatnio zauwazylem, ze geniuszom od Linuksa udalo sie zrypac nawet przekierowanie stdout/stderr) srodowisko uniksowe.

      1. krzabr pisze:

        Efekt anarchist developing 😀

      2. sadi pisze:

        Pytanie pierwsze – zmusza cię ktoś do używania Linuksa?
        Pytanie drugie – o jakiej dystrybucji mowa?

        1. krzabr pisze:

          To po co wiele osób na tym portalu troluje linuxa na desktop ?

        2. mateusz pisze:

          Całkowicie zrozumiałe są dla mnie zachowania ludzi aktywnie wspierających jakieś marzenia, pomysły lub idee, nawet jeśliby miałyby być one dla niektórych zupełnie nierealne. Nie mogę pojąć natomiast jakimi motywami kierują się ludzie działający destruktywnie, zniechęcający resztę do czegokolwiek.

          Naprawdę tylko ja mam czasem wrażenie że konski_pytong, krzabr i trasz pracują przy jednym biurku? 😀 Oczywiście to żart, ale w sumie wolałbym żeby ktoś za to Wam płacił, bo w przeciwnym przypadku pozostaje już tylko niektórym współczuć 😉

        3. trolowac w tym wątku zaczął trasz pisząc o zjadaniu obiadu i do tego podkreślając, że jest to kontynuacja starszego trolowania.

          Ni w ząb nie rozumiem tych dziecinnych wyskoków. Jakiś developer Linuksa sprzątnał mu dziewczynę sprzed nosa? Skoro linuks to taki szajs, to ja bym odpuścił. Leżącego się nie kopie. Rozumiem jakiś kubeł zimnej wody na fundamenyalistów linuksowych, ale te ciagłe kibicowanie i wojenki przypominają mi czasy Atari vs Commodore.

        4. @krzabr:

          To po co wiele osób na tym portalu troluje linuxa na desktop ?

          a co właściwie znaczy to zdanie? Trolluje tu głównie trasz

        5. marcinsud pisze:

          @JG To znaczy, że ani tra.sh, ani krzabr nie sa w stanie uwierzyć, że dla kogoś linux na desktopie może być wygodny, że komus działa i że ktoś może być z tego faktu zadowolony, jednocześnie nie zauważają nieergonomicznych rozwiązań w komputerach apple takich jak chociażby nowa mysz, czy menu na górnej belce zmuszające do dalszego ruchu kursorem.

        6. Reddie pisze:

          @marcinsund: dodajmy jeszcze, że nie do wiary jest dla nich to, jak w ogóle można używać takiego niedziałającego badziewia, napisanego przez niedzielnych programistów, z fatalnej jakości kodem, dokumentacją i pełnego bloatu, co mierzone jest ilością ww. kodu.

          Oczywiście antytezą do tych wszystkich wad jest FreeBSD. A, byłbym zapomniał: nawet licencję ma lepszą.

        7. trasz pisze:

          @X: Zapoznaj sie z pojeciem „gra w posty”.

          @marcinsud: W Psach 2 Pazura ma takiego busa. Twierdzi, ze to dobry samochod. I rzadko sie psuje. Dokladnie tak samo jest z Linuksem. Z punktu widzenia posiadacza jest ok, natomiast punkt widzenia innych osob ilustruje cytat: „Nie szkodzi, lubie pchac busa… pod górę”.

          A co do menu na gornej belce – akurat z punktu widzenia kursora, to jest to zaleta, bo dzieki temu nie trzeba celowac w pionie. Moze z wiekszym wyswietlaczem jest to jakis problem, ale na laptopie to calkiem dobre rozwiazanie.

        8. @marcinsud: mam nadzieję, że wyłożyłeś kompetentnie i zgodnie z duchem ideę kol. _krzabr_. Jeśli tak, to dzięki.

          To znaczy, że ani tra.sh, ani krzabr nie sa w stanie uwierzyć, że dla kogoś linux na desktopie może być wygodny

          Co do wiary w „linuxa na desktopie”, to nie będę wnikał w tą delikatną i osobistą sferę ww. kolegów, ale skoro wielu ludzi używa w zastosowaniach biurowych komputerów z OS-em opartym na linuksie (ba, był kiedyś ponoć nawet biurkowy QNX) i robi to bez przymusu, to można uznać, że taki użytek został dowiedziony i tym samym przechodzi ze sfery wiary do empirii.

          @Reddie: eee…tam – antytezą dla tego badziewia jest oczywiście OS tej najbogatszej firmy na globie. To dopiero jakość sama w sobie. FreeBSD jest tu używany chyba głównie dla zaimponowania kolegom nie znających niczego poza tym Najlepszym OS. BTW, FreeBSD to zdaje się wciąż dobry OS i ma też wersję desktopową, mimo że unix.

        9. Reddie pisze:

          @JG: FreeBSD na serwery, oczywiście. Na desktopy OSX, zresztą oparty na tym pierwszym 😉

          @Edek:

          A co do menu na gornej belce – akurat z punktu widzenia kursora, to jest to zaleta

          AAAAHAHAHAHAH, naprawdę Edziu, you’ve made my day 😀

          „Z punktu widzenia kursora” może i tak. Z punktu widzenia „usability” umiesczenie elementu aplikacji poza jej oknem to tragedia.

          Nie mówię oczywiście, że w innych środowiskach tragedia nie jest zaimplementowana w inny sposób. Ale poważnie – twoje nachalne powtarzanie, jakie to doskonałe jest wszystko co ma nadgryzione jabłko, czasami – jak tutaj – staje się przednim dowcipem. No, a teraz zamiast merytorycznego argumentu błyśnij znajomością polskiej kinematografii.

      3. adios pisze:

        Ależ w OS X jest sporo idiotyzmów, np. fajna instalacja drag&drop obraca się w klęskę w drugą stronę, gdyż w znacznej większości programów nie usuwa plików konfiguracyjnych itp.

        Dodatkowo dla programisty środowisko to nie istnieje bez macportów. Xcode zainstalujesz, ale już nie odinstalujesz 😉 Coś jak Visual 😛

        Nie zmienia to faktu, że środowisko jest całkiem ok.

        1. launchpad.net/~mgol pisze:

          Brak możliwości odinstalowania pakietu pkg/mpkg niespecjalnie musi pomagać w utrzymaniu porządku w systemie…

  5. trasz jak zwykle po swojemu, ale tym razem madrze prawi: z coraz wiecej stron widac, ze monopol Windowsa upada, ale nie open source przylozylo do tego reke, tylko przebrzydle Apple. AutoCAD to tylko jeden z przykladow.

    1. Reddie pisze:

      Więc nic to nie daje, bo z jednego monopolu przejdziemy w inny, gorszy.

  6. Jaguar pisze:

    Ale bardziej cieszy cię że wydano Autocada na Maca, czy że nie wydano go na Linuksa? Bo mi się wydaje że to drugie.

    1. trasz pisze:

      @Jaguar: Oba razem. Samo wydanie jakiegostam zamknietego programu na Maka to taki sobie nius. Bardziej istotne jest to, ze wydano go na Maka zamiast na Linuksa. Podobnie ze Steamem. Chodzi o pewna zmiane perspektywy – wczesniej za potencjalna alternatywe dla Windows na desktopach uwazano Linuksa; teraz przesuwa sie to w kierunku OSX-a.

      1. Jaguar pisze:

        Dziękuję za potwierdzenie mojej prywatnej definicji fanboja. Nie musisz się z nią zgadzać, doceniam (naprawdę!) również Twój wkład w rozwój FreeBSD. Tak czy inaczej, *dla mnie* ta alternatywa jest gorzej niż kiepska z rożnych względów. Ale – mimo wszystko – życzę powodzenia.

  7. jarek pisze:

    Widze, ze trasz lubi sie popastwic takimi nowinkami nad
    wyglodzonymi dobrego, komercyjnego softu dziecmi-lino 🙂

    1. marcinsud pisze:

      akurat autocad nie jest niczym szczególnym.

  8. krzabr pisze:

    Traszu , chyba ty chorujesz jak nie wskażesz słabości i nieudacznictwa systemu Linux 😀

    1. Ale poważnie uważasz, ze to dobrze? Wszak przejście od jednego zamkniętego systemu do drugiego, po trzykroć bardziej zamkniętego, to nie jest powód do świętowania. Jakby wydali na frybsdę a nie na Linuksa, to rozumiałbym, ze upiłbyś się z radości i przez 2 dni nie mógł trollować na osnews – sam bym ci polał;) – ale z czego się cieszyć w takim wypadku?

      1. Ups, nie pod tym postem mi się napisało. Miało być @trash.

      2. szymon_g pisze:

        @mc
        „po trzykroć bardziej zamkniętego”- przeciez mozesz sobie sciagnac zrodla Darwina, nikt ci tego nie broni.

        1. marcinsud pisze:

          Jak uruchomisz na skompilowanym z tych źródeł darwinie autocada stawiam skrzynke piwa ;D

        2. No dobra, z tym po trzykroc sie zapedzilem. Ale moge sobie sciagnac Darwina i co z nim zrobic? Moge nawet postawic na nim GNOME’a albo cokolwiek innego, tylko pytanie jest takie: „Czy odpale w nim tego AutoCADa?”. Cos mam czutke, ze nie za bardzo (podobnie zreszta jak z wiekszoscia programow, ktorych mi/innym brakuje na Linuksie) – ale moze jestem w bledzie?

  9. kwahoo pisze:

    W temacie oprogramowania CAD: zaczynają się próby z chmurami http://www.cadalyst.com/management/cloud-based-cad-part-1-13370

    1. kwahoo pisze:

      I jeszcze jedna ciekawostka z tematyki CAD i uniksów – migracja http://www.ubuntu.com/products/casestudies/oakland-university

      Oakland embarked nearly four years ago on a Solaris-to-Linux migration and has it pretty much completed.

      Unix had been a tough nut to crack in engineering because most of the CAD/CAM/CAE applications originated on proprietary Unix and hardware. But, those application providers have since moved their wares to Windows and Linux as well – eliminating one more checkbox item for those two operating systems.

      Oakland teaches such CAD packages as Unigraphics and Catia – both utilitarian choices given that Unigraphics is the General Motors standard and Catia is Chrysler’s. If you’re training a workforce for employers, it’s good to teach what they use.

      The thin client technology allows users to run most of these applications from their laptop environment of choice and that was a huge turning point at the school, Simon said.

      1. krzabr pisze:

        Wszędzie te chmury wpychaja , ciekawi mnie ile korporacje zarabiają na przetwarzaniu danych z chmur . 🙂

      2. trasz pisze:

        Co jest o tyle ciekawe, ze CATIA na Linuksa zostala zarzucona, zanim trafila do klientow. W sensie, nie ma jej.

        Poza tym, nalezy pamietac, ze migracja z Solarisa na Linuksa jest tak naprawde migracja ze SPARC na x86. Robi sie ja z powodow sprzetowych, nie programowych.

        1. mangoo pisze:

          > Poza tym, nalezy pamietac, ze migracja z Solarisa na Linuksa jest tak
          > naprawde migracja ze SPARC na x86. Robi sie ja z powodow sprzetowych, nie
          > programowych.

          W takim razie dlaczego nie migrowac Solaris (SPARC) -> Solaris (x86)?

          Chyba nie sugerujesz, ze Solarisa nie ma na x86? Ciekawe rzeczy piszesz.

        2. trasz pisze:

          @mangoo: Dlatego, ze admin do Linuksa jest tanszy.

        3. Czyli powody poniekąd związane z softwarem też są 😉

        4. krzabr pisze:

          Po prostu sprzęt na x86 jest łatwo dostępny stąd duża ilość adminów x86-linux

        5. mangoo pisze:

          > @mangoo: Dlatego, ze admin do Linuksa jest tanszy.

          No patrz, a przed chwila mowiles, ze migruje sie ze wzgledu na sprzet.

          Ba, admin od Windows jest jeszcze tanszy, ale jakos migruja te Solarisy wlasnie na Linuksy, a nie na Windowsy.

          Twoje zaklinanie swiata mocno odbiega od rzeczywistosci.

        6. trasz pisze:

          @mangoo: Nie migruja na Windows, bo sie przyzwyczaili do czegos uniksowego.

          Ogolnie – coz moge powiedziec, poza „doczytaj”? Na temat wypierania RISC-ow z Uniksami przez x86 z Linuksem troche napisano.

        7. mangoo pisze:

          @trasz: no i? Rynek po prostu udowadnia, ze Linuks jest znacznie lepszym rozwiazaniem do wiekszosci rozwiazan serwerowych; sam zreszta pare argumentow dorzuciles, mimo ze wcale nie chciales 😉

        8. Tomasz Woźniak pisze:

          @trasz:

          Dlatego, ze admin do Linuksa jest tanszy.

          Chyba tylko w Polsce i na wschodzie.
          Powody dla jakich klienci nie chcieli Linuksów (kraje nordyckie) to głównie brak specjalistów do administracji. Ba! Nawet topowe data-center kręciły nosem jak słyszały, że serwerem będzie Linux. Skoro nie mają ludzi, to na 100% tych co znajda, nie będą tani.

        9. krzabr pisze:

          Migracja na linux jest tania wyłącznie jeśli się ma własny dział adminów w firmie .

          W przypadku korporacyjnego rozwiązania już tak tanio nie jest .

        10. Jaguar pisze:

          Pracuję w międzynarodowej korporacji mocno związanej z szeroko pojętym IT. Przez ostatnie 5 lat mieliśmy mnóstwo migracji Windows->Linux(ostatnio – bez większego zdziwienia – serwery bazodanowe Oracle i PostgreSQL), jak i również mnóstwo Linux->Windows (ostatnio w tę stronę – co mnie autentycznie zaszokowało – usługi DNS). Jak myślisz (bo ja naprawdę nie wiem, jestem zbyt małym pionkiem) – wyszło taniej czy drożej?

        11. Reddie pisze:

          @krzabr: znaczy piszesz, że migracja na Linuksa odbywa się z innego powodu niż rzesze tanich adminów. 🙂

        12. trasz pisze:

          @Tomasz Woźniak: Popatrz, jak wyglada kwestia administratorow do innych uniksow. Wtedy zrozumiesz, co mam na mysli mowiac, ze admin do Linuksa jest tanszy.

        13. mangoo pisze:

          @trasz: ale jaki admin od Linuksa? Od pseudoserwera www na laczu neostrady? Czy ten od klastra robiacego sceny do filmow w Holywood?

          Bo to, ze nikt nie stawial umierajacych na dzien dzisiejszy uniksow na neostradzie, jest chyba oczywiste.

  10. Taki lokalny folklor w CAD.

    Z kolei prawie caly rynek CAE nalezy juz do Linuksa. Co ciekawe, latwiej przeportowac drobnice z Windows na Linuksa niz odwrotnie – typowy system projektowy to nie pojedyncze workstacje tylko „chmura” (choc tak sie jej wtedy nie nazywalo) workstacji i serwerow spieta przez NIS/NFS. Przez pewien czas spotykalo sie instalacje mieszane (Linux+Solaris, co ciekawe Solaris na desktop, Linux na serwery symulacyjne) ale teraz chocby ze wzgledu na kompatybilnosc binarna zwykle jest to 100% Linux.

  11. Tomasz Woźniak pisze:

    😀 Pożyjemy, zobaczymy.

    Gdzieś tam wspomniałeś- ciekawe jak podejdą do tego firmy piszące dodatki.

    Czyli co- za rok podsumowanie o 'historii sukcesu’? Mam się przypomnieć?

  12. iska pisze:

    Kurcze, jaka wasza wyobraźnia jest ograniczona…
    Każdy architekt używa autocada, co trzeci architekt chciałby być cool i używać maca. Wyjaśniło się?
    Architekci i budowlańcy, nie mają pojęcia czym jest jakiś tam inventor ani czym jest jakiś tam linuks, a to jedni z głównych klientów zaopatrujących się w autocada.

    1. revcorey pisze:

      Musiałbym się spytać kumpla z budowlanki ale z tego co pamiętam to przecież wykorzystują soft do symulacji(naprężenia w konstrukcji etc.) i tak oni znają się na sofcie a nie przychodzą i nie wiedzą co i jak, ci co się nie znają na jakimś ich oprogramowaniu do pracy to kiepscy inżynierowie.

      1. Budyń pisze:

        @revcorey

        Nawet CATIA, która ma różne rzeczy – w odróżeniu od AutoCada – wbudowane od podstaw, np. MES do obliczeń wytrzymałościowych, umożliwia też podpięcie zew. produktów…

        1. revcorey pisze:

          @budyń odniosłem się rzekomo do tego że według co poniektórych to gość kupuje autocad i buduje w nim skytowera. A w budowlance tylko słyszałem coś o ich sofcie.

    2. przemysław pisze:

      iska nie tykaj ludzkiej wyobraźni, bo ktoś jeszcze Twojej dotknie.
      Architekci nie używają tylko AutoCada, a już bynajmniej nie wszyscy. Używają np. ArchiCada, pakietu od Nemetscheka (czy jak to tam się pisze) i masy tanich programów opartych o silnik IntelliCADa (BricsCAD, ArCADia, ProgeCAD, ZwCAD etc.), które z uwagi na niskie koszty i dobre możliwości usuwają ACada z wielu biur, gdzie systemem jest Windows.

      Użytkownicy makówek jako ludzie skłonni do wydawania dużych pieniędzy, pewnie są dobrym targetem dla Autodesku, tym bardziej że dla Maka póki co nie ma chyba żadnego taniego odpowiednika opartego o technologię IntelliCAD. W stronę makówki dopiero te programy zmierzają (BricsCAD zapowiedział się oficjalnie), więc Autodesk nie chce oddać pola bez walki. Proste?

  13. energizer pisze:

    Zawsze mnie zastanawiala pewna rzecz. Jest Wine, któro pozwala uruchamiać programy dla Windows na Linux & spółka. Czy nie byłoby łatwiej zrobić oprogramowanie pozwalające uruchamiać programy dla MacOS X na Linuksie? Baza programów co prawda nie jest aż tak duża, ale chyba taki program mógłby być przydatny.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.