Rząd chce ścigać z urzędu nawet najmniejsze cyberataki na internetowe strony publicznych instytucji. Dotychczas do ścigania internetowych przestępstw potrzebny był wniosek pokrzywdzonego. Tymczasem urzędnicy zazwyczaj nie zawiadamiali policji o atakach.
Z tej właśnie przyczyny kary ostatnio uniknął haker, który pod koniec zeszłego roku dokonał ataku na strony internetowe Rady ds. Uchodźców oraz Państwowej Służby Hydrogeologicznej.
Dlatego opracowywana właśnie przez MSWiA (we współpracy z ABW i MON) “Rządowa strategia ochrony cyberprzestrzeni na lata 2011-2016″ proponuje “wprowadzenie ścigania z urzędu naruszeń bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni, które miały miejsca w odniesieniu do podmiotów administracji publicznej oraz infrastruktury krytycznej”. Takie czyny mają być zagrożone karą nawet do 8 lat pozbawienia wolności.


Co to takiego?
Ktoś naoglądał się za dużo filmów SF i ma omamy.
http://en.wikipedia.org/wiki/Cyberspace
http://www.techsty.art.pl/hipertekst/cyberprzestrzen.htm
Jak się adminom płaci tak jak się płaci, i daje tyle obowiązków, ile się daje, to potem jest, jak jest 😉 I lepiej ścigać z urzędu po fakcie niż zatrudniać specjalistów i nie kazać im wymieniać tonerów, wylewać wody z acarów (najpierw dochodząc do tego, dlaczego wybija różnicówkę, bo się pani jedna z drugą nie przyznają, że podlewały kwiatki i zalały acara), usuwać zacięcia papieru, bo się jednej z drugą po raz dwudziesty pierwszy pokazuje, co należy otworzyć jak drukarka napisze to i to i skąd wyciągnąć papier, a za kilka dni znów ta sama osoba dzwoni z tym samym problemem. I niech dalej szukają oszczędności, tną etaty (oczywiście osoby z tzw. plecami, za które robi cała reszta, są nie do ruszenia), kombinują, jakby tutaj jeszcze połatać tą czy tamtą biurową czynność informatykiem czy adminem. A wszystko będzie wyglądało tak, jak wygląda, albo jeszcze gorzej. Tylko ciekawe, że w poprzedniej pracy jak było jakieś ale co do wynagrodzenia, to „jak się nie podoba, proszę się zwolnić”, a jak chciałem się zwolnić, to wielkie problemy robili, bo niby człowiek niezbędny do poprawnego działania. Trzeba było myśleć wcześniej, nieprawdaż? 😉 A jakie Wy macie doświadczenia z państwowymi pracodawcami?
„wymieniać tonerów, wylewać wody z acarów (najpierw dochodząc do tego, dlaczego wybija różnicówkę, bo się pani jedna z drugą nie przyznają, że podlewały kwiatki i zalały acara), usuwać zacięcia papieru, bo się jednej z drugą po raz dwudziesty pierwszy pokazuje, co należy otworzyć jak drukarka napisze to i to i skąd wyciągnąć papier, a za kilka dni znów ta sama osoba dzwoni z tym samym problemem.”
Wyjscie z tej sytuacji to spieprzac z budzetowki, zatrudnic
sie w przyzwoitej firmie w przyzwoitym, scisle technicznym teamie
i zapomniec o paniach podlewajacych kwiatki. To znaczy panie
podlewajace kwiatki nadal sa, ale to one wtedy krzataja sie
kolo Ciebie a nie na odwrot.
W najwiekszej onegdaj polskiej firmie komputerowej, lata temu, w R&D, jak odchodzilem, to wezwal mnie sam wiceprezes i mowi, „Panie Piotrusiu niech Pan nie odchodzi, damy Panu tyle ile Pan chce, prosze tylko powiedziec, ile?” A ja na to: „Rok temu obiecal mi Pan 1000 podwyzki, za przejscie do innego dzialu, a dal mi Pan 500. Tak wiec dowidzenia.”
Pewnie jak ruskie zaatakują, to morda w kubeł, sprawy nie ma?
” Takie czyny mają być zagrożone karą nawet do 8 lat pozbawienia wolności.”
W tym kraju nawet gwałciciele dostają mniejsze wyroki. Źródło:
http://www.wykop.pl/link/263994/za-gwalt-ze-szczegolnym-okrucienstwem-dostal-3-lata-sedzia-ewa-mokrzysz/
To samo chciałóem pisać pedofilowi za gwałt grozi 12 lat, a za włam w cyberprzestrzeni 8 dziwne. Z drugiej strony gdzieś tych więźniów trzeba trzymać, a zaostrzenie kar sprawi, że więzienia będą jeszcze bardziej przeludnione. Ja bym osobiście odwiesił pewna karę za szczególne recydywy i może byłby większy spokój, ale obrońcy życia narodzonego by sie oburzyli, więc byłby kolejny problem.
Kara śmierci to największe głupstwo, jakie można sobie wyobrazić.
Może by skazani spłacili dług, który mają u społeczeństwa na przykład testując leki? A nie „kula w łeb do piachu i cisza”. To takie żydowskie… No jak Katyń jakiś.
@marcinsud
Tak zabijać, bo nie ma miejsca w więzieniu.
Spokojnie, będą „nas” trzymali w cyberwięzieniach ;).
Zagonić więźniów do budowy autostrad. Za pracę – skrócenie wyroku.
Dwa w jednym.
mogliby tez pracować w zakładach, gdzie normalnie sie pilnuje pracowników. Typu tłocznie rejestracji itd. ale to nie zmienia faktu, że trzeba ich gdzieś trzymać, a druga sprawa co na to bezrobotni?
A więzniowie to nie bezrobotni?
Bezrobotni, którzy chcą pracować nie chcą płacić, za względne wygody i nic nie robienie więźniów.
Ci bezrobotni co nie chcą pracować, prawa głosu nie mają.
To stawiamy obozy pracy przymusowej? Może będziemy sprzedawać więźniów jako manekiny do testów zderzeniowych? To byłoby jeszcze lepsze!
😛
marcinsud: „To samo chciałóem pisać pedofilowi za gwałt grozi 12 lat, a za włam w cyberprzestrzeni 8 dziwne.”
Świat zachodni narzucił sobie samoograniczenie i nie używa kar innych niż pozbawienie wolności, grzywna i w bardzo niewielkim zakresie praca przymusowa. Gdzieniegdzie kara śmierci. Jeśli do tego dodać, że na wiele przestępstw kara nie jest określona ściśle a tylko górna i dolna granica, czasem dość istotnie się różniące to naprawdę muszą się takie dysproporcje zdarzać. Choć tutaj 8 lat wydaje się rzeczywiście zbyt wysokie.
„więzienia będą jeszcze bardziej przeludnione. Ja bym osobiście odwiesił pewna karę za szczególne recydywy i może byłby większy spokój”
Nie, nie byłoby. Karę śmierci można „sensownie” zastosować tylko za morderstwo a to nie jest akurat szczególnie popularne przestępstwo (obecnie w Polsce mniej niż 800 zabójstw rocznie, wliczając usiłowania). Nawet jeśli nie ograniczać do recydywy to niewiele zmieni. No i na koniec – „sensownie” nie znaczy skutecznie. Mało jest na ten temat sensownych badań i każdy ciągnie w swoją stronę (temat jest zideologizowany do urzygu), ale jedna rzecz jest pewna: wpływ kary śmierci na nasze mordercze skłonności jest żaden w porównaniu do względnego poziomu życia chociażby.
Jest jeszcze jedna pewna rzecz: ktos, kto popiera kare smierci, jest zwierzeciem z wypaczoną moralnością. Albo po prostu jest glupi.
Ergo: w tym kraju lepiej gwałcić niż siedzieć przy komputerze.
Nie życzę sobie aby za moje pieniądze, ktoś łapał włamujących się do 'krytycznej infrastruktury’!
Krytyczna to szerokie określenie, włącznie z prywatnymi stronkami mam panów posłów*.
*hiperbola
Co za naród wybrał ten rząd?!! Zamiast zadbać o faktyczne bezpieczeństwo swoich serwerów to chcą wprowadzać politykę strachu….
Lol, łapanie bandziorów to polityka strachu? Chciałbym żeby na ulicach taki „strach” zapanował, może byłoby bezpieczniej.
Swoją drogą to z jakiego źródła pochodzi cytat zawarty w tytule?
yhy, w Polsce „bandziorów” złapią, a jak jakiś Rusek się włamie to co? oO
„bandziorów” to nie zawsze odpowiednie sformułowanie. Np w przypadku zwykłej podmiany strony instytucji.
Ochrona instytucji OK. Ochrona „prywatnej krytycznej infrastruktury” z urzędu już nie!
„yhy, w Polsce “bandziorów” złapią, a jak jakiś Rusek się włamie to co? oO”
o rzeczywiście, zapomniałem o tym! proponuję wobec tego nie łapać bandziorów również w polsce, bo przecież „może się włamać rusek”
gwarantuję ci, że zamęt jaki generują hackerzy w sieci jest niczym w porównaniu do przekrętów jakie robią duże instytucje.
To tak jakby przejmować się muchą gdy ktoś do ciebie strzela z kałacha.
Oczywiście, że zamęt, jaki generują „hackerzy” jest znikomy. Phi, jedynie wyciekają supertajne dane, tysiące ludzi zostają z pustym kontem, nie działa administracja (jak w Estonii). W dodatku Ty mi to „gwarantujesz”!
Fakt, że duże instytucje robią duże przekręty zawdzięczamy ogłupieniu ludzi i odciągnięciu ich od spraw ważnych na rzecz totalnych bzdur, np. takich jak ten news. Nikogo nie interesuje zapaść systemu finansowego Europy, bo dla durnowatych dzieciaków większym skandalem jest, że rząd będzie ścigał przestępców.