Szwedzkiemu profesorowi, pracującemu na codzień na uniwersytecie w Umeå, skradziono komputer. Po tygodniu otrzymał pocztą pendrive z danymi, które zawarte były na dysku twardym laptopa.
Złodziej skradł całą torbę profesora, w której był między innymi komputer i dokumenty zawierające dorobek dziesięciu lat jego pracy. Ku jego zdziwieniu, po tygodniu otrzymał pocztą pendrive z danymi, które znajdowały się na jego laptopie.

Do kradzieży doszło, gdy profesor zostawił swoją torbę z całą zawartością, tzn. laptopem, kalendarzem, dokumentami schowaną za drzwiami klatki schodowej jego bloku. Gdy pojawił się później, torby już nie było. Została ona jednak zwrócona, a raczej porzucona w tym samym miejscu, skąd została zabrana, z nienaruszoną zawartością – zniknął tylko laptop.


Co za honorowy złodziej.
wiem wiem…ty bys te dane pewnie sprzedał na lewo:D
Zacznijmy od tego, że „ja” bym pewnie nie ukradł torby z laptopem.
I pewnie to samo odpowiedziałby ci marcinsud.
akurat kwiatluka to ja znam w realu i wiem, że sobie żartuje 🙂
A kogo to interesuje? Chcecie sobie pogadać jak dobrze znający się kumple, to ok, ale tu nie jest odpowiednie miejsce.
A to ci uczciwy złodziej!
A zaraz pewnie się okaże, że był to po prostu głody Polak.
? Nie wiem skąd to obrażanie narodu którego częścią jest się samemu! Nic mnie bardziej nie wku… jak dwie osoby gadające o kradzieży/włamaniu/alkoholu kwitujące sprawę „bo to pewnie Polak był! HA HA HA”. Nie wiem… może to dlatego, że nie miałem w rodzinie złodziei, włamywaczy, alkoholików, esbeków itd ale dla mnie to NIE JEST NORMALNE!
To chore, ale ten news wywołuje myśli „ale miły złodziej” … trzeba się ogarnąć 🙂
Ta polityczna poprawność…
Uznanie dla Rsh za zauważenie tego, czego większość polskiego społeczeństwa nie jest w stanie dostrzec.
Tak właśnie działają „polskie” „obiektywne” media.
Jednostronność to ma być niby obiektywizm?
Usługa archiwizacji danych kosztowała równowartość używanego laptopa 🙂
Moze zlodziejem byl jego student i wsrod zwroconych danych byly nieco poprawione wyniki kolokwium? ;>
Ot negatywne efekty relatywizmu moralnego.
Kiedyś podział był prosty: „dobrzy” ludzie, którzy nigdy nie posunęliby się do jakiegokolwiek przestępstwa, oraz „źli”, czyli cała reszta – złodzieje, mordercy, itd. Każdego przestępcę moralnie potępiano jednakowo, bo i zresztą tacy ludzie byli zdolni do każdego przestępstwa.
Dzisiaj mamy przyzwolenie na mniej szkodliwą przestępczość. Mordercy nie, ale złodzieje już nie są tacy źli.
Pytanie: z której grupy pochodzą ci nowi drobni przestępcy?
Ano nie z tych złych, bo im ocena społeczeństwa zwisa i od zawsze byli zdolni do takich czynów.
Wykształcili się z tych dobrych, dzięki uznaniu relatywizmu moralnego i interpretacji moralności z przymrużeniem oka na swoją korzyść.
Jest to więc ewidentnie skutek negatywny takiej polityki.
W Polsce jeszcze tak tego nie widać, ale na postępowym zachodzie ewidentnie wykształciła się klasa pośrednia pomiędzy dobrem, a ogólnie ujętym złem. Taka szarość, której nikt nie chce potępić, ale która jest kolcem w dupie każdego zachodniego społeczeństwa.
POpierajcie dalej POstęp, a będziecie mieli to samo w Polsce.
Gdyby nie ostatni akapit Twojej wypowiedzi, można by ją uznać za rzeczową. Wykop jest tam –>
lol, chciałem dodać coś od siebie, ale też mnie rozwalił ostatni akapit. w każdym razie jak czytałem artykuł to od razu skojarzył mi się rewelacyjny serial Hustle, który bardzo wszystkim polecam!
Jasne. Jak ktoś mówi rzeczowo, to ok. Ale jak ośmieli się skrytykować PO i jaśnie oświeconego tuska, to magicznie staje się oszołomem, trollem i w ogóle obywatelem drugiej kategorii.
PiSu można nie lubić, nie zaprzeczam. Choć mają też dobre pomysły.
Ale PO to jawni zdrajcy i złodzieje.
Do tego bez własnej polityki i wizji, jedynie naśladujący „lepszy” zachód i wypełniający rozkazy brukseli. Dobrze, że nieudolnie, to nie mieliśmy kryzysu.
Do tego dołączają polityczną poprawność i przyzwolenie na to wszystko, co dzisiaj niszczy zachód: imigracja, homofilia i inne postępowe sposoby niszczenia społeczeństwa.
Więc ostatnie zdanie mojego komentarza jest całkiem rzeczowe. PO to centro-lewaki niszczące Polskę.
Błagam, idżcie sobie na onet lub interię POlitykować i PISać, bo szlak mnie trafia z tymi komentarzami. Nie interesuje mnie Wasze wybory pomiędzy Dżumą i Cholerą, chcę czytać o Open Sofcie i dlatego tu przychodzę.
@zniesmaczony
Sam news nie dotyczy OpenSource, tylko społeczeństwa.
Profesor pewnie tez miał windowsa na tym laptopie.
Co do POlityki, to napisałem tylko jedno zdanie (zresztą prawdziwe) jako komentarz. Ale obrońcy PO widać podchwycili temat, stąd te bzdury powyżej.
Ej, ale ten patent z pisaniem nieprzyjemnuch słów w których wielkie „O” wystepuje zaraz po wielkim „P”, to już jest trochę zgrany. Poza tym mięści się on w obrębie tego co większość ludzi uważa za komentarz polityczny, a co tak naprawdę jest roztrząsaniem tematów zastępczych, biciem piany i kreowaniem sztucznego sporu (po kontra pis, demokraci kontra republikanie itd.). To jest woda na młyn medialnych manipulatorów i realnej władzy stojącej za tym cyrkiem.
Masz bardzo mgliste pojęcie o tym, co było „kiedyś”. Proponuję się doedukować, albo ograniczyć trollowanie do kwestii wyższości WIOO nad wszystkim innym.
Nie tyle mgliste, co ideologiczne.
Ciekawe czy pan profesor miał jakieś kopie bezpieczeństwa swojego dziesięcioletniego dorobku.
Zapewne nie, bo większość takich profesurów i dokturów nie umie zupełnie korzystać z komputera.
Wiem to z doświadczenia, że pracownicy uczeli nawet na kierunkach informatycznych ledwo sobie radzą z obsługą windowsa. A im starsi wiekiem tym gorzej.
Ale i tak uważają się za najlepszych informatyków na świecie.
Typowe – korwinista przytacza argumenty anegdotyczne w celu opisania swojego wyobrażenia świata.
Na moim wydziale filozofia była taka, że np. TeXa nikt nie uczy i nie pyta się czy potrafisz go używać czy nie. Taką wiedzę z ogólnie pojetego „użytkowania” wciąga się nosem i mimochodem. Co prawda pracownik uczelni nie ma takiej wiedzy jak patentowany admin,CISCO, MS, sql inżynier, ale i ten „inżynier” z punktu widzenia rozwoju IT jest tylko małpą kręcącą za korbkę wykoncypowaną przez tych nieumiejacych uzywac komputerów „profesurów”. Wszyscy się uzupelniają i specjalizują. Każdy jest wart szacunku, byle nie skakał wyżej niż ma swoją D.