Nowy MacBook Air – drogi netbook od Apple?

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Nowy MacBook Air – drogi netbook od Apple?

Data: 21 października, 2010

Apple na swojej wczorajszej konferencji zaprezentował mnóstwo mało istotnych poprawek w oprogramowaniu oraz nowego laptopa z serii AIR – odświeżonego 11-calowego MacBooka, który, gdyby nie cena, mógłby zostać nazwany po prostu netbookiem.

MacBook AirNowy MacBook Air

Jeszcze jakiś czas temu Steve Jobs zaklinał się, że nigdy nie stworzy netbooka i że taki rodzaj sprzętu zupełnie go nie interesuje. Popularność prekursowa „gatunku”, Asusa Eee, a ostatnio iPada spowodowała jednak, że zmienił zdanie – ludzie ewidentnie potrzebują małych urządzeń mobilnych działających długo na baterii i służących głównie do przeglądania Internetu.

Nowy MacBook Air jest mniejszy (ma 11-calowy panoramiczny ekran), cieńszy, szybszy i na baterii działa 5 godzin. Kosztuje niestety, bagatela, tysiąc dolarów (czyli u nas ok 4 tysiące złotych), czyli 2-3 razy drożej niż typowe netbooki.

Czy będzie hitem jak iPad czy porażką, jak pierwsza wersja Aira – o tym przekonamy się już niebawem bo nowy MacBook wchodzi natychmiast do sklepów za Atlantykiem.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. agent_J pisze:

    $1000 to drogo ? o.O IMO będzie to (kolejny) hit od Apple’a. Ja osobiście czekam na coś typu iPADa 3GS/4G (jak ewolucja iPhone do iPhone 3GS/4G) I nie, nie wygląda jak typowy netbook – jest dużo cieńszy i ładniejszy. Poza tym ma więcej RAMu, dłużej trzyma na baterii, pewnie dysk SSD też ma wydajniejszy od tych netbookowych. Jeśli bym miał kupować netbooka to bym na pewno wybrał produkt Apple.

    1. popo@op.pl pisze:

      jak dłuzej trzyma na baterii jak mój asus seashell trzyma 12 godzin hmm?

      1. Właśnie to mnie odrzuciło. 1000 dolarów za sprzęt trzymający 5h? Wiem, że ma grafikę i procek mocniejsze – ale na co komu takie cuda na 11 calach?

        1. marcinsud pisze:

          żeby mac os x płynnie działał?

        2. jarek pisze:

          > żeby mac os x płynnie działał?

          A moze po to, ze by nie kaszlal przy troche ciezszym video?
          A co cen i nazewnictwa: takie Sony na przyklad i ich Vaio, 11″
          robia od lat, z biezacej oferty Vaio X z rachitycznym Atomem
          i Intel GMA za podobna cene i nazywaja to „business laptop”.
          Jak dla mnie jedyna wada tego MacAir jest brak RJ45.
          No ale poczekajmy na kolejna siermiezna porazke z Androidem
          na pokladznie i za absurdalne pieniadze.

        3. popo@op.pl pisze:

          sony to ekstremalny przykład – w miarę wydajny trzymający koło 5 godzin netbook masz za 1300zł – Asus z IONem jedno rdzeniowym za 1800zł masz wersje z Ionem2 i dwórdzeniowym atomem który trzyma ok 6 godzin.
          Oczywiście MacAir jest lepszym laptopem – lepiej wykonanym i szybszym. Kwestia po co komu taki laptop 11 calowy? To jest produkt niszowy lub bajer dla bananowej młodzieży – 99% ludzi którzy potrzebują komputerka na wyjazdy lekkiego po prostu kupi sobie najtanszego Szajsunga za 899zł który trzyma 9 godzin i na którym sobie umilą podróż jakimś filme, uruchomią worda, sprawdzą poczte etc.

        4. sprae pisze:

          Nie stać cię i dorabiasz ideologię ;-).

        5. jarek pisze:

          > sony to ekstremalny przykład

          Sony to przyklad z dokladnie tego samego segmentu rynku.

          > w miarę wydajny trzymający koło 5 godzin netbook masz za 1300zł

          Prosze, nie rozsmieszaj mnie, uzywam wlasnie takiego taniego
          netbooka „za 1300 trzymajacego 5godz Asusa”. Ani to w miare
          wydajne, ani nie trzyma 5godz.

          >– Asus z IONem jedno rdzeniowym za 1800zł masz wersje
          > z Ionem2 i dwórdzeniowym atomem który trzyma ok 6 godzin.

          I znow zarty o superbateriach Asusa i mocnych Atomach.

        6. mini pisze:

          To nie jest netbook. Ma standardowe CPU, ekran duzej rozdzielczosci (>1024×768), wydajna karte graficzna, pelnorozmiarowa klawiature, duzy dysk twardy (nie 8GB) flash. Typowy subnetbook jakich pelno od Sony, Della, HP. Apple juz sprzedawalo 12″ Powerbooka i klienci domagali sie od lat jego nastepcy.
          PS. Jeszcze raz powtarzam, jedyne w czym przypomina netbooka to rozmiar ekranu (i to przerosnietego netbooka).

        7. mikolajs pisze:

          @mini: Klientów zazwyczaj nie interesuje definicja sprzętu tylko jego parametry i funkcjonalność.
          Od netbooka chyba najbardziej odróżnia go cena 🙂
          @jarek: jakiego masz asusa, który nie wytrzymuje 5h na baterii? Mój nie ma z tym problemu.
          Niestety faktycznie atomy nie są specjalnie wydajne, ale mi wystarczyłoby gdybym miał dwa rdzenie.

        8. Skoro mowa o Sony nie lepiej już kupić serię Y? Trzyma 9 godzin, całkiem lekki, 13″ ekran i kosztuje ~3000. W tym Macbooku ani żadnego sieciowego złącza nie ma, ani wyjścia video, dysk SSD jakiś wymysł Apple a i na RAM trzeba się zdecydować przy zakupie bo jest lutowany na stałe.

        9. @popo@op.pl ad asusa: no wiesz, przez porownanie, mozna kupic Matiza za jakies 25k, albo Audii bodaj A2 – roznica w cenie, jakies 3-4x. Szczerze, jesli by mnie nie bylo stac, to bym kupil Matiza, jesli mnie stac – to bym wzial A2. Czemu? Jednak pewna jakosc i wartosc dodana przemawiaja na korzysc czegos innego niz Matiz.

          Dodatkowo, nazywanie Air’a netbookiem to jakas naciagana historia. Air to laptopik dla ludzi ktorych a) stac b) chca miec normalny komputer, ale ma sie miescic do torby/torebki i nie byc za ciezki, nie przeszkadzac – czyli, miedzy dokumenty wrzucam Air i moge jechac na spotkanie/prezentacje/cokolwiek. Oczywiscie jest tez i c) pewien snobizm (ktory w Polsce nadal jest odczuwalny, w US sporo osob ma mac’i i nikogo to ani ziebi ani grzeje) – ale zasadniczo, wiekszosc osob ma taki syndrom: Matiza nie kupuje sie ot tak 😛

        10. jarek pisze:

          @mikolajs: jakiego masz asusa, który nie wytrzymuje 5h na baterii? Mój nie ma z tym problemu.

          Eee 1000, 4h trzyma przy lekkim uzywaniu, 3h przy mocniejszym, 5-ciu
          nie da rady za Boga.
          Mam tez Dell Latitude 2100, uwaga, Dell tego nie nazywa netbook tylko
          minilaptop choc technicznie uwazam, ze ten Dell jest bardzo zblizony
          do Eee 1000.
          Oba jednak wypadaja bladziutko przy tym nowym Macu, no ale i ich cena
          byla/jest wyraznie nizsza. I im dluzej sie mu przygladam tym bardziej
          mam ochote na wersje 13″ + 4GB + 256 SSD. Porzadny CPU z pasywnym
          chlodzeniem w srodku, porzadna jakosc wykonania (czego nie moge
          powiedziec o Asusie i Dellu), porzadny Unix-like system na pokladzie,
          no normalnie lapie mnie chcica na niego 🙂

        11. Dell ma wysoką jakość w Latitude E4200 i Adamo 13.

    2. Beorn pisze:

      Przecież to jest Apple. Napewno dysk będzie wydajniejszy niż w typowych netbookach. Wyświetlacz będzie miał lepszy, lepszą kamerę i wszystko wydajniejsze. Wydajniejsza bateria, wydajniejsza obudowa, nawet gumki na spodzie będą deklasowały wszystko, co do tej pory w tym temacie stworzono. I będzie idealny. Wszystko w nim będzie idealne. A jak się go postawi obok krowy, to ta będzie dawać więcej mleka. No i nie zapominajmy o tak istotnej rzeczy (koniecznej w pracy i mającej znaczny wpływ na wydajność) jak prześliczny wygląd, który będzie zapierał dech w piersiach, a wszyscy wokoło będą tak zazdrościć jak go zobaczą w moich rękach.
      $1000 za takie cudo to prawie jak za darmo. Poza tym to jest nic dla kogoś, kto kupił już iPoda, iPada, iPhona, iMaca, iRacka, iRana i aktualizacje MacOSX. Jak kogoś nie stać na to wszystko, to krytykuje Apple i jego produkty, nie zwracając uwagi na fakt, że one są idealne. Nigdy się nie psują, są prześliczne i jak ktoś ma iPhone, to od razu widać że to koleś z klasą, a nie jakiś motłoch z Sony-Ericssonami.

      1. halish pisze:

        wow. tatuś w radzie nadzorczej?

        1. sprae pisze:

          A co tak trudno dziś zarabiać?

      2. Mam macbooka pro 15,4 od 4 lat tego samego, jedyna zmiana jaką zrobilem to ram i nie zamienie na zaden inny plasticzany szajs – jedyna kontkuencja jest del serii D ale tu cena juz nie jest jakos odstajaca od appla

        1. mazdac pisze:

          a ja mam Lenovo Thinkpada R500 3 rok (około 1200USD). pracował w kurzu, w czasie wyboistej jazdy rowerem (w sakwie), samochodem, przy -25*C jak i około +35*C, w dużej wilgotności, upadł kilkadziesiąt razy i prawie codziennie coś na nim kompiluję. Mam w nim 9 komorową baterię (Sanyo, Li-Ion, 83% sprawności) i dodatkową w UltraBay (Sony, Li-Poly, 99% sprawnośći) na których obu pociągnie około 6-7 godzin (w zależności od podświetlenia, intensywnośći używania wifi, obciążenia procesora i kilku innych zmiennych, szystko pod linuksem). Do tej pory dołożyłem Ram, moduł Bluetooth (oryginalnie nie było) przeczyściłem i nałożyłem nową pastę termoprzewodzącą, w jednym miejscu jest pęknięta obudowa (na łączeniu 2 siatek metalowych w obudowie, skleiłem). Wifi ściąga jak mało który, ma kanaliki odprowadzające ciecz z klawiatury, antenę w ramce zamiast w stopie no i klapę clamshell z metalowymi zawiasami i klasycznymi zatrzaskami. Mam stację dokująca do niego i z palcem w uchu dekoduje i koduje x264 w 1080p i AC3 lub DTS Przebijesz to?

        2. mini pisze:

          Ile kosztowala ta dodatkowa bateria, RAM i BT?
          No i poza kanalikami MBP oferuje to samo, tylko jest pewnie lzejszy.

        3. bobycob pisze:

          Skoro używasz linuksa to musi cię ktoś uświadomić 😀 – NA PEWNO CI COŚ NIE DZIAŁA 😀
          Nie tej klasy sprzęt apple nawet w pierdzeniu cię zastąpi.
          Gus zapomniałeś dodać, że w zimie zawsze łapki ci ogrzeje a na lato specjalnie klimę zainstalowałeś :D.

          Tak przy okazji większość laptopów ma antenę w klapie za matrycą – no może nie większość, ale te co rozbebeszyłem ;).

        4. mazdac pisze:

          ram 2GiB w 1kości PNY ddr3 1066MHz – 110zł
          bateria ultrabay – 2,4Ah – 50usd (+1,5-2h używania)
          BT Broadcom BC2xxx 2.1EDR – 9usd
          stacja dokująca Advanced Mini Dock – 290zł

      3. mikolajs pisze:

        Płacą Ci za takie teksty?
        Przypomina to rozpamiętywanie wyższości Nike nad Adidasem. Nie mówiła Ci mama, że reklamy robią nam wodę z mózgu?

        1. Beorn pisze:

          Echhh… Michuk, dlaczego do komentarzy nie można dodać tagu „sarkazm”?

      4. CeCeron pisze:

        Wykrywacze ironii się chyba ludziom popsuły. To przykre,

        Wniosek jest jeden, w Polsce MacBooki nigdy nie zdobędą segmentu wiejskiego, bo i tak mamy nadwyżki mleka.

        Pozdrawiam 🙂

        1. mikolajs pisze:

          Nie przeczytałem dokładnie teksu 🙂

    3. To jak wszystko jest względne, niektórzy za taką kwotę żyją przez parę miesięcy, albo nawet i rok.

  2. Jakub Klawiter pisze:

    Kosztuje niestety, bagatela, tysiąc dolarów (czyli u nas ok 4 tysiące złotych), czyli 2-3 razy drożej niż typowe netbooki.

    Tak w kwestii formalnej, 1k$ to 2900zł. Jest jasnym, że cena europejska będzie wyższa, a polska jeszcze wyższa, ale to już gdybactwo i powinno się to chyba wyraźniej zaznaczyć (Ja bym obstawiał w .pl cenę 5kPLN zaraz po premierze).

    1. niedzwiedz pisze:

      Dla Apple 1$ = 1 euro. Dzisiejszy kurs to niecał 4zł. U nas kosztuje bodaj 4200zł (myślę, że VAT + niewielka marżą się w to wliczą).

      Poza tym napisał, że „u nas” a nie że to jest równe 4k.

  3. mariusz pisze:

    Od Sony Vaio P nie ostaje zbytnio cena 😉

    1. blinkkin pisze:

      @mariusz: Żeby śmieszniej to podczas dyskusji na IRCu i blipie, na temat tego co pokaże w tym roku Apple, wspomniałem o Sony Vaio P. I rzeczywiście Apple wybrało podobne rozwiązanie, czyli ekran formatu 16:9, zamiast 16:10.

      Twoja uwaga jest jak najbardziej słuszna. Nietypowy wyświetlacz to powód wysokiej ceny, ale nie jedyny. Wysokie ceny produktów Apple to ważny element marketingu. Jeśli ktoś się spodziewał, że nowy MBA będzie zbliżony cenowo do urządzeń Asusa, musi być cholernie naiwny.

      1. pascaal pisze:

        Vaio P nie jest 16:9 (1600/768) — to już 2x proporcja

  4. flakoo pisze:

    no no, widzę wasze netbooki mają na pokładzie core 2 duo i zewnętrzną grafikę. pogratulować, bo ja za cholerę nie mogę takiego znaleźć.

  5. Matełósz pisze:

    Jest jeszcze wersja 13.3″ trzymająca ponoć 7h z WiFi – poza tym Apple nie nazywa MB Aira netbookiem, bo jednak trochę wydajniejszy jest od takiego Asusa EEE.

    1. marcinsud pisze:

      To jak kupie laptopa który jest wydajniejszy od przeciętnego laptopa to już nie będę mógł go nazywać laptopem? Jedyne co go wyróżnia to wydajność i cena, a chyba netbook to po prostu mały komputer przenośny, który trzyma długo an baterii, a nie kalkulator z większym ekranem.

      1. launchpad.net/~mgol pisze:

        No ale netbook to — zgodnie z nazwą — ma być komputer, który nadaje się głównie do przeglądania internetu i prostych czynności; niemalże synonimem netbooka stał się mały laptop z procesorem ARM lub Intel Atom. MBA ma normalne Core2 Duo, więc rzeczywiście wyróżnia się wśród innych komputerów tego rozmiaru.

  6. megaloman pisze:

    jak nie lubię Apple, tak ten Mac Book Air mi się podoba – to jest to, czego oczekuję od netbooka – mały, zgrabny i… wydajny. nie mam ochoty siedzieć przed brzydkim i wielkim asusem z jakimś atomem na pokładzie, gdzie zrobienie czegokolwiek zajmuje wieki.

    dlaczego mnie się podoba? dużo podróżuję, robię zdjęcia – wydajny komputerek pozwoli mi je szybko zgrać i szybko przejrzeć, czasem podróżuję służbowo – w czasie podróży chciałbym coś zrobić, eclipse na netbooku to porażka, a wożenie ze sobą 15 calowego kloca przyjemne nie jest.

    1. rumcajs pisze:

      Eclipse to jest wół – fakt – ale bez przesady. Te nowe atomki dwurdzeniowe dają sobie z nim rade. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie pracy z eclipse na 11″ – nawet na dwóch 22 sie gubie czasem w tym genialny interfejsie stworzonym chyba przez pijaną małpe 🙂

    2. Praconik w czasie podróży służbowej, na kolanie dłubie w Eclipse. Normalnie ISO milion piec tysięcy dziewięćset.

      1. sprae pisze:

        Wracaj wypełniać swoje raporty godzinowe.

        1. masterx pisze:

          @sprae: programistku… uciekaj stąd bo śmierdzisz jobsem i jego fanatykami

    3. Beorn pisze:

      Eeee… Ja mam MSI Wind U100 Plus z PLD na pokładzie (KDE4 z włączonymi efektami 3D), focę (ale na netbooka tylko zrzucam zdjęcia, bo wywoływać i obrabiać się ich nie da na 10″) i piszę programy w terenie. Śmiga aż miło. Eclipse na czymś takim nie ma sensu odpalać. Obecnie używam na nim Eric4 i Kdevelop4. Jestem bardzo zadowolony i nie narzekam na prędkość działania.

      1. mikolajs pisze:

        Na asusie 1101AH używam Netbeansa i niestety nie jest zbyt komfortowo, przydałby się dwurdzeniowiec – tyle że nie za 1000$ 🙂

  7. Geez, netbook 11,6″ z Core 2 Duo, niezintegrowaną kartą graficzną nvidii, 64 GB SSD, ważącym 1kg.
    Rzeczywiście, konkurencja też to ma!

    Btw. Apple (jako jedyny?) publikuje standaryzowane testy baterii.

  8. Wole smartbooki. Toshiba AC100 trzyma 8h i do tego odtwarza HD.

    1. tydell pisze:

      Tak, tylko że w większości przypadków ta Toshiba ma 512MB RAM’u i zintegrowaną grafikę.

      1. Nie mówiąc o procesorze NVidia Tegra.

    2. To spróbuj odpalić na niej Photoshopa albo MS Office 😉

  9. Jak zwykle Linuksiarzom żal dupę ściska, że nie mogą kupić nic podobnego z Linuksem.

    1. launchpad.net/~mgol pisze:

      Przecież sobie tam można Linuksa zainstalować, w czym problem?

      1. W tym, że na Linuksie będzie działał połowę tego co normalnie.

        1. launchpad.net/~mgol pisze:

          Jedyne, co mi przychodzi do głowy, z czym mogłyby być problemy to kamera i WiFi. Jeśli to będzie działać, to chyba nie ma więcej problemów?

          Grafika jest NVIDII, więc to akurat będzie działać szybciej pod Linuksem, niż pod OS X (sterowniki do grafiki na OS X ssą bardzo w porównaniu do tych z Windowsa czy Linuksa).

        2. bobycob pisze:

          Znaczy połowę czego? Uświadom mnie czego mi brakuje

        3. pitt66 pisze:

          „Jedyne, co mi przychodzi do głowy, z czym mogłyby być problemy to kamera i WiFi.” – tia, gdybac, mentalnie instalowac to sobie mozna. W realu okazuje sie ze sporo rzeczy nie dziala idealnie, i trzeba googlac zeby poszukac rozwiazan. Nie kupuje sie mac’a zeby instalowac linux’a albo windowsa, kupujesz ten te kompy/lapy jako calosc – po prostu dziala po wyjeciu z pudelka. Chcesz sie grzebac z instalacja linuxa to sobie kup jakikolwiek inny laptop innego producenta bez OS’a, proste.

        4. rumcajs pisze:

          pewnie chodzi o czas pracy bo zarządzenie energia w linuksie ssie.

        5. marcinsud pisze:

          @pitt66 nie rozumiem cie. Kupuje sprzęt jaki chcę a oprogramowania używam jakiego chcę i nie widzę w tym problemów. Robienie z komputera mikrofalówki to błąd. ktoś chce windowsa a ma już liecnje kupuje komputer bez systemu, albo z linuksem i sobie instaluje i jest zadowolony, ktoś chce inny komputer to kupuje i instaluje co chce (lub co może) i tez jest zadowolony. Jak kupisz samochód z oponami powiedzmy debica to też jeździsz do końca na debicach, bo takie były jak kupiłeś auto, czy po zużyciu kupujesz najlepsze wg. siebie opony?

        6. jarek pisze:

          > instaluje co chce (lub co może) i tez jest zadowolony. Jak kupisz samochód
          > z oponami powiedzmy debica to też jeździsz do końca na debicach, bo takie
          > były jak kupiłeś auto, czy po zużyciu kupujesz najlepsze wg. siebie opony?

          Nie, opony tak jak i przegladarki sobie bede zmienial.
          Ale silnik tak jak i system operacyjny zostawie – zazwyczaj
          jednak producent potrafi do dograc znacznie lepiej niz sie
          gazarowym tunigowcom i linuksiarzom wydaje.

        7. bobycob pisze:

          tak pewnie, antyprzykładem jest tu MSI WIND

        8. @marcinsud – to teraz pokaż mi link do podobnego komputera z Linuksem albo bez systemu 😀

        9. marcinsud pisze:

          @Edi A czy gdzieś napisałem, że jest taki komputer z Linuksem, albo bez systemu? Chcesz ten komputer to go kupujesz wywalasz Mac OS’a i instalujesz windows czy linuksa czy FreeBSD jak ci odpali, albo zostawiasz Mac OS i tez jesteś zadowolony. System operacyjny nie jest integralną częścią komputera.

          @jarek ja jednak system operacyjny traktuję bardziej marginalnie i co najwyżej uznałbym go za odpowiednik tapicerki, kierownicy i siedzenia, czyli to z czym kierowca ma styczność prowadząc samochód, silnik i mechaniczne sprawy uznałbym jako hardware. Tak stawiając sprawę nie widzę nic złego w tym, że pewnego dnia Kowalski dojdzie do wniosku, że obszyje sobie siedzenie skórą, albo wstawi kubełek

        10. W tym przypadku systyem jest integralny ze sprzętem, bo Mak bez Mac OS staje się pecetem.

        11. launchpad.net/~mgol pisze:

          @pitt66
          No to mnie oświeć, co jeszcze potencjalnie mogłoby nie działać. Grafika na pewno będzie działać dobrze (i to lepiej niż pod OS X), więc z czym jeszcze mógłby być problem? Sterowniki są potrzebne w laptopach tylko do: sieci, grafiki, kamery, dźwięku. Z dźwiękiem nie miałem nigdy pod Linuksem problemu, z grafiką bywa różnie, ale te od NVIDII mają dobre sterowniki, więc zostaje tylko sieć i WiFi. O czymś zapomniałem?

        12. P10tr pisze:

          Z linuxem możesz mieć problem, bowiem to mac. Nie ma biosu nie uruchomi się ze zwykłej płyty z dystrybucją, sporo się namęczysz a efekt i tak będzie gorszy niż osx. Mac to nie pecet, tutaj sprzęt jest projektowany pod system operacyjny. Nie nazwał bym netbookiem sprzętu posiadającego pełnowymiarową klawiaturę, ekran wysokiej rozdzielczości, prawdziwy procesor, etc. Jako ciekawostka: Air w Speedmarku pobił wydajnością MacBook Pro 13′.

    2. mikolajs pisze:

      Za tę cenę to sobie kupię kilka netbooków 🙂

      1. jarek pisze:

        > Za tę cenę to sobie kupię kilka netbooków

        Jak sie uprzesz, to ze 3 kiepawe kupisz. Ich sumaryczna moc
        obliczneniowa bedzie pewnie tez podobna do jednego Mac Air.
        Ich waga, ilosc zajmowanego w torbie miejsca i ilosc „jebania
        sie z nimi” juz jednak bedzie duzo wyzsza.

        Linuksiania rzeczywiscie nie moze przebolec tego Maca 😀

        1. bobycob pisze:

          Linuksiarze mają go w du… piii.

          Wiem wiem przeboleć też nie mogą:
          -macbooka
          -ipada
          -iphona
          -ipoda
          -ikupy

          jednak prawdą jest, że za 5tys zł które się spodziewamy zobaczyć można kupić dwa naprawdę dobre laptopy. Lub jednego lepszego i resztę przeznaczyć na przyjemności.

        2. Laptopy z Windowsem trudno jest nazwać dobrymi.

        3. el.pescado pisze:

          Za 2,5k nie kupisz naprawdę dobrego laptopa. Nie wiem czy nawet dobrego kupisz.

        4. Mikołaj pisze:

          Teraz mam netbooka z 1500 z 11′ matrycą i wystarcza (choć mógłby mieć dwa rdzenie). Do codziennej pracy wolę i tak duży ekran, nie wiem czy dzisiaj kupiłbym go, czy poszukałbym touchpada.
          Dla mnie laptop za 2500 to już full wypas po co mi lepszy?

        5. Na przykład po to by mieć lepszą gwarancję, podświetlaną klawiaturę i dłuższy czas pracy na baterii.

        6. launchpad.net/~mgol pisze:

          Dobrego netbooka za 2500 zł to może i można kupić, ale w pełnowymiarowego laptopa za tę cenę to nie uwierzę (rzecz jasna, po odsianiu krapu).

          Rok temu kupowałem laptopa i zależało mi na w miarę sensownej pracy na baterii (w spoczynku ma do 4 godzin, przy filmach 3-3,5h, przy filmach w HD 2h), jasnej, wyraźnej, matowej matrycy z wysoką rozdzielczością, cichej pracy, braku nadmiernego podgrzewania się obudowy, cichej pracy. I nie znalazłem nic tańszego niż mój Dell Latitude E6500, w dodatku sprowadzany z outletu z UK. Ten sam laptop w polskiej dystrybucji kosztował ok. 5,5 tys. złotych.

          A jeśli ktoś chce mieć lepszą grafikę i dłuższy czas na baterii, to cena odpowiednio rośnie. Jestem jeszcze sobie w stanie wyobrazić sensownego kupowanego normalnie laptopa za ok. 3500-4000 zł, jeśli się opuści trochę na pracy na baterii lub jakości matrycy, ale nie uwierzę, że za 2500 zł można dostać cokolwiek niewkurzającego przy pracy. Chyba że stacjonarkę.

        7. mikolajs pisze:

          Zależy od czego używasz. Dużego laptopa wykorzystuje zawsze tam gdzie mam dostęp do źródła prądu stąd wytrzymała bateria nie jest mi potrzebna. Mocna karta graficzna nie jest mi potrzebna, byle chodziła na linuksie. Więc za 2500 można kupić 17 cali, dla mnie do pracy idealny.

  10. mikolajs pisze:

    Generalnie poza wagą laptop 13,3 cala wydaje się jest lepszy. A dwa kilo dla chłopa to żaden problem 🙂
    Biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia o chęci usunięcia Javy z MacOS to jednak podziękuje. (Choć mam nadzieję, że Jobs zrezygnuje z tego pomysłu)

    1. pitt66 pisze:

      mozesz podac namiar na te doniesienia?

      1. http://webhosting.pl/Kaganiec.dla.lwa.Steve.Jobs.chce.konca.Javy.i.niezaleznego.oprogramowania.na.Mac.OS.X

      2. Oracle upomniało się o Javę i teraz samo będzie ją robić.

    2. zZzZ pisze:

      „Chęć” jest mniej więcej tego kalibru jak chęć wywalenia czegoś na ten przykład z Debiana. Chęć jest i co z tego? Jeśli będziesz chciał to zainstalujesz, choćby i z mac portów. W czym problem?

      1. Mikołaj pisze:

        Jasne, tylko czy Oracle będzie rozwijać wersje na MacOS w takiej sytuacji?

        1. launchpad.net/~mgol pisze:

          Chyba nie ma wyboru. OS X urósł w siłę na przestrzeni ostatnich paru lat, więc wątpię, by zrezygnowali z takiego rynku. Zwłaszcza, że OS X jest dość popularny wśród programistów.

  11. kafp pisze:

    Ja polece Asusa EeePC 1201N na ktorym oryginalny OSX10.6.4 dziala perfekto i w ten sposób można zaoszczędzić 2-2,5k PLN 😀

  12. dozorca zoo pisze:

    Co do problemów z działaniem netbooków z linuksem.
    Mam HP mini 210. Jedyny problem, to GPS bodaj qualcomma, który używa jakiegoś własnościowego protokołu.

  13. szczuro pisze:

    a prekursorem nie był OLPC ?

  14. tydell pisze:

    Na stronie polskich sklepów iSpot podano już ceny najnowszych MacBooków Air:

    Apple MacBook Air 11,6″ 1.4GHZ/2GB/64GB SSD/GeForce 320M (MC505PL/A) – 4 199 złotych

    Apple MacBook Air 11,6″ 1.4GHZ/2GB/128GB SSD/GeForce 320M (MC506PL/A) – 4 899 złotych

    Apple MacBook Air 13,3″ 1.86GHZ/2GB/128GB SSD/GeForce 320M (MC503PL/A) – 5 599 złotych

    Apple MacBook Air 13,3″ 1.86GHZ/2GB/256GB SSD/GeForce 320M (MC504PL/A) – 6 899 złotych.

    Jak zawsze, polskie ceny wzięte z kosmosu

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.