Yahoo! postanowił wprowadzić pewne zmiany w swoim wizerunku. W związku z tym wyłącza 8 serwisów, w tym Delicious.
Delicious.com, dawniej deli.cio.us, to serwis internetowy pozwalający na gromadzenie i kategoryzację linków. W Internecie zaistniał w 2003 roku, a dwa lata później został przejęty przez Yahoo! Teraz nadchodzi jego zmierzch, a wraz z nim znikną MyBlogLog, Yahoo Picks, AltaVista, Yahoo Bookmarks i Yahoo Buzz.
Informacja pierwotnie pojawiła się jako zdjęcie webcastu, natomiast później została potwierdzona przez Yahoo!
Część z naszych organizacyjnych usprawnień obejmuje obcięcie funduszy na złe bądź mijające się z celem produkty, by móc lepiej skupić się na naszych głównych siłach i finansować nowe innowacje w najbliższym roku i latach późniejszych. Stale oceniamy i ustalamy priorytety dla portfolio naszych produktów i usług, w związku z czym planujemy zamknięcie niektórych z naszych produktów w najbliższych miesiącach, jak Yahoo! Buzz, Traffic API-s i inne. Szczegółowe plany ogłosimy we właściwym momencie.
Oprócz zamknięcia powyższych, kilka produktów zostanie połączonych (m.in. Fire Eagle i Yahoo People Search), a inne otrzymają dodatkowe funkcje (m.in. Yahoo Alerts i Yahoo Calendar).
Aktualizacja:
Wszyscy, którzy ubolewają z powodu straty Delicious mogą zajrzeć na strony The Next Web, gdzie Courtney Boyd Myers przygotował 6 zamienników. Wcześniej warto oczywiście wyeksportować zakładki zgromadzone w serwisie, a pomoże w tym Lifehacker.
Jeśli komuś nie odpowiada eksport/import zaprezentowany powyżej, może zajrzeć do eksportu i importu w wykonaniu Techie Buzz.



koszmar
i gdzie ja teraz bede trzymal zakladki?
jakies propozycje?
kiedys gdzies czytalem ze autor delicious bardzo zalowal sprzedazy – winil yahoo za nierozwijanie serwisu
Bo taka prawda. Delicje ostatnimi laty zupełnie stały w miejscu :/ Nawet porządnej wtyczki dla chrome'a nie zrobili (na wzór tej z ff)
hmm właśnie wtedy gdy zacząłem częściej używać ;] proszę o propozycje zamienników 😛
Sześć, sześcioma, ale w komentarzach kilka ciekawych propozycji się przewija.
Yahoo szykuje się na integrację z Ovi (właścicielem jest Nokia). Takie info dostałem na swoją skrzynkę w ovi.com
Hola, hola! Ale co to ma znaczyć? Jak to zamknęli, tak bez uprzedniego poinformowania?
A czas na wykonanie kopii?
Przecież nie ma jeszcze nawet oficjalnego ogłoszenia… (co nie zmienia faktu, ze kopię już zrobiłem…)
Akurat jak wszedłem na delicje, serwer już leżał. 🙂
Ech… taki genialny serwis jak delicje mają wyłączyć?
To na co się przenieść?
Uroki cloud computing. Zakładki z delicious nagle znikną. Aż dziw, tam jest zebrane miliony linków, to musi być coś warte. Nie mogli tego sprzedać albo coś?
Przed chwilą zajrzałem na swoje stare konto, połowa odnośników nie działała… Prawda taka, że trzymanie czegokolwiek w chmurze nie jest do końca pewne.
Eh, no to teraz ciężko będzie mi znaleźć odpowiednika delicji ;/
I nie chodzi mi tylko o przechowywanie linków, tylko o to jak ich rozszerzenie fajnie działało w ff.
o f.* Ciekawe czy da się to gdzieś „zmigrować”. Tylko gdzie, gógiel miał coś podobnego ale nawet nie w połowie tak dobre jak delicje … szlag by ich :/
Znów coś zżera komentarze? :/
Tak, akismet na Intense Debate.
Jeżeli, to prawda, to wielka szkoda delicji.
Jest jakiś serwis mający podobne możliwości?
xmarks – nie ma obsługi tagów :/
diigo – chyba przekombinowany…
Ale jaja – a ja dokładnie 4 dni temu zmigrowałem całe moje deliciousowe bookmarki do Google Bookmarks 🙂
Jeśli ktoś jest zainteresowany to polecam: http://persistent.info/delicious2google/
I co to zrobiło z tagami?
Poprzypisywało labele takie jak tagi – także nie jest tak źle. Szukasz później na zasadzie np: label:bsd i tyle. Ja jestem zadowolony.
Mam tylko nadzieję, że nie wszystkie czarne scenariusze RMS'a będą się sprawdzać w tak brutalny sposób …
Bez RMSa nikt by nie wiedział, że niedochodowy serwis może zostać zamknięty?
No wygląda na to że tak, skoro ludzie używali Delicious i teraz wpadli w popłoch.
W ogóle ciekawe, że http://blog.delicious.com/ milczy, nie dementuje, nie potwierdza… nie pisze, że informacje zostaną podane w terminie X… :/
"- No, we are not shutting down Delicious."
Właśnie się ustosunkowali.
Trochę dziwi mnie likwidacja delicous (MyBlogLog w zasadzie też) bo są to dość ważne i rozpoznawalne marki w Web 2.0.
Z drugiej strony to poważny ruch Yahoo w stronę generalnego przemeblowania swoich struktur które są po prostu rozlazłe.
Przy okazji liczę że ruszy się coś w sprawie integracji Ovi (od Nokii) z dotychczasowymi usługami Yahoo.
Ja mam jeszcze nadzieje, że ostatecznie nie dojdzie do zamknięcia, to gigantyczny serwis. Mam subskrypcję zakładek z tagiem 'programming' i pojawia mi się kilkadziesiąt linków dziennie!
chlip, chlip, moja pierwsza wyszukiwarka: altavista.digital.com
[']
Mogli by nawet wyłączyć całe Yahoo i za wielkiej różnicy by to nie zrobiło 😉
no co ty – a flickr?
Nihooya już Geocitiesy ubił. Ja tam nic nie trzymam, bo widać jaka firma. Cóż, zamknięcie Miast (czy ktoś pamięta w ogóle dlaczego tak się to nazywa?) spowodowało spory odpływ użytkowników od Yahoo.
A ja tymczasem trzymam zakładki na… pendrive.
Zamierzam sobie w wolnym czasie napisać na pendrive nakładkę, która będzie służyła za mały menedżer przenośnego softu i zakładek. Chyba, że znajdę coś takiego w necie – i tu pytanie, czy ktoś zna taki program? Chodzi mi o coś, co wygląda jak menedżer programów z 15-letniego Win3.11 bo jak jest to jedna lista programów, to zaraz się chlew robi.
Zerknij na PortableApps.com
To na szczęście nieprawda, jedynie go sprzedadzą: http://www.readwriteweb.com/archives/now_yahoo_sa…
NIe wierzę, że Delicious zniknie … to znana i uznana marka …
Nie ma wątpliwości, że znajdą się chętni, którzy będą chcieli serwis odkupić, przejąć .. jak zwał tak zwał.
Gdyby jednak jakimś cudem tak się nie stało, to jak tu wierzyć, że gdy dziś znikną odnośniki to jutro nie znikną dokumenty z serwerów w chmurze …
Pozdrawiam
S.Wojnowski
Co do chmury, nie ma się co łudzić. W większości przypadków dyski twarde serwerów internetowych gigantów są bezpieczniejsze niż użytkowników, bez nich nie ma też łatwego i bezpłatnego sposobu na dzielenie się czy synchronizację danych (sieci P2P wymagają ciągłego połączenia pomiędzy komputerami). Tyle, że i od tej reguły są wyjątki.
Dlatego właśnie podoba mi się model jaki przyjął Dropbox. Owszem chmura, ale oryginały plików dostępne także lokalnie, z zachowaniem struktury katalogów. Choć przydałaby się lepsza wyszukiwarka, tagi dostępne przez interfejs webowy i na karcie właściwości pliku, no i lepsza integracja z narzędziami typu DropboxIndex (http://code.google.com/p/kosciak-misc/wiki/DropboxIndex).
Jak się komuś chce to może sobie Google Docs podpiąć lokalnie i zasadniczo będzie działać identycznie, tylko udostępnianie będzie możliwe z poziomu przeglądarki internetowej, a nie menedżera plików i folderów.