Po Flashu pora na Flex – Adobe odda go niezależnej organizacji

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Po Flashu pora na Flex – Adobe odda go niezależnej organizacji

Data: 15 listopada, 2011

Adobe to ostatnia firma, która zrozumiała, że przyszłość web-aplikacji to HTML5+JavaScript. Ale jak już zrozumiała, idzie na całość. Po porzuceniu mobilnego Flasha, w odstawkę idzie kolejny projekt – Flex SDK – służący do tworzenia frontendu aplikacji internetowych, najczęściej z backendem w J2EE.

Fleksa polubiły szczególnie duże korporacje i dla nich decyzja o oddaniu opieki nad platformą zewnętrznej fundacji (być może Apache lub Eclipse) to największy cios. Wielu deweloperów związało swoje kariery z Fleksem, tylko po to, żeby teraz firma poinformowała ich, że był to produkt przejściowy.

Zarówno Flex jak i Flash zapewne jeszcze długo będą w użyciu, ale sprawa jest już jasna. Zarówno Google, Microsoft, Apple i Adobe opowiedziały się w końcu za otwartą technologią. Resistance is futile.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Czy Apache to jakiś sierociniec czy co?
    Ostatnio OpenOffice, teraz być może Flex. WTF?
    Ludzie którzy wspomagają Fundację mogą nie życzyć sobie "marnowania" ich datków na inne projekty. Oni płacą na serwer Apache.

    1. _kj_ pisze:

      "Ludzie którzy wspomagają Fundację mogą nie życzyć sobie "marnowania" ich datków na inne projekty. Oni płacą na serwer Apache."

      Bo przecież finansowanie technicznego trupa nie jest marnowaniem środków 😉

      1. Darkhog pisze:

        Że co? Z całym szacunkiem, ale jeśli sądzisz, że Apache HTTPD jest technicznym trupem to się mocno mylisz. Sam serwer ma bardzo rozbudowany system pluginów, dzięki któremu możesz strony pisać w czymkolwiek – Pythonie, Javie, Ruby, PHP, a jeśli jesteś masochistą to nawet w c++ (jako cgi).

        Konkurencja natomiast… No cóż… M$ ISS – ciągle niezałatana dziura średnikowa. Nginx – może i szybki, jednak lubi się wywalać z pięćsetką przy dużym obciążeniu, dodatkowo jego szybkość jest okupiona brakiem możliwości równych tym z apache'a.

        Albo spędzisz godziny/dni na googlaniu co zrobić aby twoja strona napisana w pythonie i częściowo w cgi przy elementach wymagających wydajności zadziałała w nginx, albo wręcz to będzie niemożliwe (nie mówię że przy akurat tej konfiguracji którą wymieniłem powyżej, ale przy dowolnej innej).

        Dodatkowo odpowiednik mod_rewrite w nginx jest, delikatnie mówiąc, niezbyt intuicyjny. Już sam mod_rewrite może być trudne przy bardziej skomplikowanych regułkach, ale to co jest w nginx powala trudnością mod_rewrite na kolana. Jak to mówią "Apache'owski mod_rewrite jest trudny. Odpowiednik z nginx zawstydził apachowskiego mod_rewrite – jest dwa razy trudniejszy".

        1. adiblol pisze:

          Mi się rewrite nginx'owy podoba.
          Faktycznie czasami nginx'a trudniej skonfigurować ale napisałem sobie generator configu w bashu i działa. Nie jest aż tak źle. Nie trzeba spędzać *godzin*.

          A Apache jest podatny na Slowloris czyli byle dwunastolatek może uwalić serwer swoim łączem ADSL.

        2. __kj__ pisze:

          Czemu jest trupem? Bo to monolityczny kolos, mający poważne problemy z wydajnością. Do tego historia bezpieczeństwa jakoś nie zachęca do jego stosowania.

          "Że co? Z całym szacunkiem, ale jeśli sądzisz, że Apache HTTPD jest technicznym trupem to się mocno mylisz. Sam serwer ma bardzo rozbudowany system pluginów, dzięki któremu możesz strony pisać w czymkolwiek – Pythonie, Javie, Ruby, PHP, a jeśli jesteś masochistą to nawet w c++ (jako cgi)."

          I teraz pomyśl sobie, że świat web aplikacji zmierza w kierunku właśnie rozwoju CGI, a mechanizm wtyczek to archaizm. Z całym szacunkiem, epoka pisania web aplikacji uruchamianych poprzez przeparsowanie określonego pliku przez interpreter na żądanie serwera www chyba mija bezpowrotnie.

          "Konkurencja natomiast… No cóż… M$ ISS – ciągle niezałatana dziura średnikowa."
          Przyganiał kocioł garnkowi…

          "dodatkowo jego szybkość jest okupiona brakiem możliwości równych tym z apache'a."
          Nginx serwuje przez http to, co mu każę. O jakich brakach mówisz?

          Dodatkowo odpowiednik mod_rewrite w nginx jest, delikatnie mówiąc, niezbyt intuicyjny. Już sam mod_rewrite może być trudne przy bardziej skomplikowanych regułkach, ale to co jest w nginx powala trudnością mod_rewrite na kolana. Jak to mówią "Apache'owski mod_rewrite jest trudny. Odpowiednik z nginx zawstydził apachowskiego mod_rewrite – jest dwa razy trudniejszy".

          Naprawdę uważasz, że najgorszym problemem nginxa ma być implementacja pseudostandardów, wymyślonych na potrzeby seo (głównie) oraz spowodowanych serwowaniem aplikacji w PHP, które były tak pisane, jak były? Do struktury katalogów mod_rewrite Ci nie jest potrzebny, a w każdym liczącym się frameworku webowym funkcjonalność mod_rewrite jest zawarta a priori.

          Httpd ma oczywiście swoje zastosowania i ciekawe funkcje, które jednak nie przeważają nad tezą, że jako serwer http Apache jest dzisiaj umarlakiem, który dość mocno śmierdzi.

    2. tanaka pisze:

      Fundacją kieruje zarząd, jeśli zarząd źle gospodaruje jest zmieniany. Fundacja może mieć różne źródła finansowania, poza ludźmi życzliwymi: mafia, masoni, komintern….

    3. Mietek pisze:

      Fundacja apache już dawno nie kojarzy się nikomu z serwerem http… Maja duzo wiecej ciekawszych projektów na swojej 'liscie plac' 😉

  2. Flash nie został porzucony, jedynie zmniejszono jego priorytet na rzecz HTML5.

    I oby Adobe nie strzeliło sobie w stopę…
    Podważają pozycję ugruntowanego produktu. A jednocześnie nie mają gwarancji, że ich rozwiązanie dla HTML5 się przyjmie. Może ktoś wyprzedzi ich lepszym frameworkiem i wtedy Adobe na tym rynku po prostu zdechnie.

    1. sirsimon pisze:

      Mowa jest o Flashu dla urządzeń mobilnych – ten został porzucony.

      1. marcinsud pisze:

        no właśnie mobilny nie został porzucony, a jedynie adobe poinformowało, że nie jest dla nich priorytetem. Porzucony to jest Air na linuksa.

        1. zapewne wkrótce Adobe porzuci AIR dla Androida i Flasha dla Linuksa… Ogólnie takim zamknietym komercyjnym rozwiązaniom nigdy nie należy ufac. Jednego dnia są, a drugiego juz ich nie ma, a miliony developerów i użytkowników zostaje na lodzie. Dużo lepiej, nawet wiekszym kosztem, ale inwestować w otwarte rozwiązania takie jak HTML5, CSS3, JavaScript, SVG, PHP, WebM, OGG itp…

          1. adiblol pisze:

            Ja tam nie potrzebuje Fla$ha dla Linuksa. Nie oglądam reklam.

    2. Pan Kucyk pisze:

      Pewnie się pojawi lepszy framework, tyle, że CzłowiekX zazwyczaj używa Adobe Illustratora + Adobe Photoshopa do projektowania, więc firma kupuje Web Premium Pack, bo już się opłaca, a w cenie tego będzie narzędzie Adobiego do HTML5…

  3. Heniek pisze:

    Wiadomo – Html5 jest super otwarty, np w sprawie kodeków video.

    1. pijaczek pisze:

      @Heniek: Po pierwsze HTML5 jest dalej na etapie powstawania i nic nie jest jeszcze ostateczne (teraz masz tylko szkice specyfikacji, a nie ostateczną specyfikacje). Co do otwartości to nie wiem co masz na myśli w sprawie kodeków video – nie ma jeszcze ustalonego ostatecznego formatu i kodeków, ale nie ma mowy o problemie z otwartością – masz otwarte implementacje wszystkich trzech, które walczą (Theora, H.264 i VP8), więc nie widzę tu problemów z otwartością (co innego z patentami, ale one nie mają nic wspólnego czy coś jest otwarte czy nie). Co więcej największe szanse na ostateczny VP8 wspólne z Vorbis w kontenerze Matroksa (czyli WebM) którego kod Google udostępniło razem z prawami do wykorzystywania patentów. Zważywszy na to, że Google Chrome, Mozilla Firefox czy Opera obsługują WebM out-of-box, a i w IE oraz Safari działa po doinstalowaniu wtyczki, oraz YouTube promuje do HTML5 WebM i Google ma według najnowszych analiz Garntera ponad 50% smartfonów, mało prawdopodobne jest, aby wybrano H.264 (obsługiwany tylko przez IE 9 (starsze nie) i Safari… czyli w sumie max kilkanaście % rynku, kiedy dodatkowo innym nie można doinstalować kodeków)

      1. jarek pisze:

        Chcesz powiedziec, ze slabszy kodek moze wygrac bo po prostu jest popularniejszy?
        Cos jak 'zryjmy g… bo miliony much nie moze sie mylic'?

        1. W czym słabszy?
          I do tego przenośny, nie jak ta słabizna konkurencji.

      2. adiblol pisze:

        H.264 wygra sprzętowymi dekoderami.

        Bawiłem się vpxenc i ma ciekawe i innowacyjne opcje jak np. kodowanie ze złożonością adaptującą się do zużycia CPU (tryb realtime), jednak potrzebne jest wsparcie producentów mobilnych GPU aby sprzętowe dekodery instalować w smartfonach.

    2. MarekDuda pisze:

      HTML5 nie jest może super, ale mniej się wywala niż FLASH, subiektywne spostrzeżenie.

  4. mikolajs pisze:

    Gdyby jeszcze otworzyli flasha to znikłaby główna przyczyna jego porzucania 🙂

    1. tanaka pisze:

      Oczywiście Jobsowi zawsze tylko o otwartość chodziło.

  5. Witold Bołt pisze:

    "We believe these changes to the Flex SDK development model will ensure that the broader community can continue to use and directly enhance Flex for many years to come." (http://blogs.adobe.com/flex/)

    Z jednej strony się wycofują i idą w stronę HTML5. Ale z drugiej … jest jednak sporo aplikacji enterprise zrobionych we flex (aplikacja supportowa Oracle MySupport na przykład – jak wiadomo na supporcie robi się mnóstwo kasy), których się nie da przepisać tak po prostu i które są warte grube $$. Także bardzo ciekawe jak potoczy się rozwój Flexa w otwartym modelu i na ile będzie otwarty.

  6. @peterbilberry pisze:

    oni pracują nad Edge IDE, co krótko mówiąc będzie FLEXem robiącym aplikacje w HTML5 i jQuery

  7. Zbyszek Wieczorek pisze:

    "dla nich decyzja o oddaniu opieki nad platformą zewnętrznej fundacji (być może Apache lub Eclipse) to największy cios."

    to właśnie chyba dobra wiadomość – ktoś postanawia ze nie będzie dalej rozwijał danego produktu – oddaje go pod opiekę fundacji ktora gwarantuje ze produkt pozostanie otwarty a każdy będzie mógł dla niego napisać poprawkę rozszerzenie, dostosować do swoich potrzeb – pondto flex SDX od dawna był otwarty i za darmo.

    1. Zdecydowanie.

      Każda zamknięta aplikacja, która jest porzucana, powinna być otwierana.
      Tego wymaga elementarny szacunek do swoich klientów, którzy tę aplikację kupili i jej używają.

      Firmy dzielą się na te które to rozumieją oraz niestety większościowe bagno które ma klienta w dupie i rozum w tym samym miejscu.

  8. wolny pisze:

    "Adobe to ostatnia forma, która zrozumiała, że"
    Mocne!

  9. Pfff gwt raczej nie dorównuje jeszcze ale miejsce trzeba zrobić. Spadamy na vaadin 😛

  10. Pingback: Ciekawostki IT z dnia 16 listopada 2011 r. | e-biznes z dwóch perspektyw
  11. SeeM pisze:

    Zamknięte platformy są w odwrocie, bo każdy się boi, czy to będzie dobrze działać na własnym systemie – iOS, Android, WM, BB, "NokiaOS", NaszKolejnyNiekompatybilnyWsteczOS. W przypadku HTML żadnego ryzyka nie ma. Z kolei twórcy tych zamkniętych platform muszą coraz bardziej brać pod uwagę, że ich produkt musi działać na tabletach i pda, co oznacza więcej pracy.

    Kiedy pojawiły się inne niż Windows systemy i stały się popularne myślałem, że sytuacja będzie przypominać wojnę domowych komputerów z lat '80 i niekompatybilność wszystkiego ze wszystkim. Na szczęście okazało się, że nikt, łącznie z twórcami tych systemów, nie chce takiej sytuacji.

    1. Porównujesz standard do implementacji.

      Otwarty standard (HTML5) to trochę za mało. Przydałaby się *otwarta jednolita implementacja* silnika HTML5. Np. żeby WebKit używany był we wszystkich przeglądarkach.

      Tak samo Flash mógłby zostać taką platformą, gdyby był otwarty. Bo zapewnia *jednolitą implementację*.
      A to ważne, bo jak widać otwartość standardu to za mało i wieś typu microsoft jest z implementacją w lesie.

      1. SeeM pisze:

        Flash miał jednolitą implementację – wszystko działało na wszystkim (oprócz iphona, chociaż technologicznie nie było przeszkód) – i sam wiesz jak to wygląda. Już nawet nie mówię o Symbianie, ale zwykłym PC z Linuksem, gdzie uruchomienie Flasha mi czasem całkowicie wyłącza mi dźwięk. Wydajnościowo nie ma co porównywać z wersją na Windows.

        Różnice pomiędzy przeglądarkami nie są najistotniejsze. Nawet lepiej, że są. Luka bezpieczeństwa w webkicie załatwiłaby wszystkich użytkowników internetu. Ważne, że działa i jeśli ktoś będzie chciał stworzyć sobie kolejny OS, to nadal będzie działać bez większego wysiłku. Implementacje przychodzą i odchodzą. Standard pozostaje.

      2. zarówno standardy (HTML5, CSS3, JavaScript) jak i implementacje (WebKit, Gecko) oraz formaty (SVG, OGG, Theora, WebM, PNG) są wolne i otwarte, ale przecież wielcy typu M$ wiedzą jak to zrobić lepiej (czyt. byle jak na odpiernicz, żeby tylko było zamknięte i niekompatybilne z niczym oprócz ich softu).

  12. Oszczędzanie_blog pisze:

    w latach 80 nie było tak powszechnego netu

    i dlatego jest inaczej

  13. cala wojne zaczol steve jobs. Jego chytra natura wymyslila, ze jak nie wpusci flasha do siebie to zarobi na sprzedazy gierek. Gdyby wpuscil flasha to ludzie graliby w mase dostepnych gierek we flashu przez www a nie kupowali w appstore.

    1. A gdyby gry na Flashu *były* w AppStore, to po pojawieniu się Androida portowanie zajmowałoby 1 dzień. A Steve lubił być niekompatybilny, żeby tylko on zarabiał na pracy niezależnych programistów, a oni broń Boże nie mogli zarabiać także na innych platformach.

      1. żeby cokolwiek z tego flasha zadziałało trzeba najpierw mieć najnowszego Androida 2.3, pobrać Flash player oraz Adobe AIR (kilkanaście MB), ktore mają wysokie wymagania i są niestabilne. Poza tym ta zamknięta komercja w każdej chwili może zniknąć (flash z Androida już znika) i wszyscy zostali by na lodzie. Więc nawet nie mam za złe Jobsowi że ograniczył trochę tą komercję. Jeszcze trzeba zlikwidować Flasha i Silverlight z PC-tów…

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.