
… sposobem na to jak z błogosławieństwem Ameryki, omijając przepisy, zrobić interes i na nim zarobić. Dolina Krzemowa nadal przyciąga przedsiębiorców chcących zakładać start-upy. Każda nowa firma to potencjalne miejsca pracy, i co za tym idzie, źródła dochodów podatkowych. Jednak ze względu na rygorystyczne przepisy wizowe, nie wszystkim udaje się dotrzeć do Doliny Krzemowej.
Szefowie firmy Blueseed stwierdzili, że mogą wykorzystać potencjał intelektualny specjalistów w dziedzinie IT i przedsiębiorców, którym nie udało się otrzymać wizy. Jak? Dając im możliwość prowadzenia prac nad start-upem na statku zadokowanym nieopodal amerykańskiego wybrzeża na neutralnych wodach.


Takie rozwiązanie omija także chore przepisy patentowe.
Cóż – tylko uciekać z ameryki… Jak widać to już się zaczęło.
Nie. Chcesz sprzedawać w ameryce, musisz przestrzegać amerykańskiego prawa. Niestety 🙁
Przecieź nie ma żadnej różnicy między kimś kto mieszka w *Dolinie Krzemowej* czy w jakiejś zapyziałej *Koziej Wólce* w Polsce przecież wystarczy mieć stabilny i dobry dostęp do internetu a i tak najważniejszy jest pomyś i umiejętności.
A na takiej pływającej barce koszty wynajmu będą o wiele większe niż nawet pociągnięcie na własny koszt światłowodu do tej Koziej Wólki.
Jednak będąc w polskiej Koziej Wólce obowiązuje Cię polskie prawo, a będąc na pływającej barce z obowiązującym prawem jest kwestia dyskusyjna ;]
fajny pomysł na zdarcie kasiory z naiwniaków
Ciekawe czy tam data haven powstanie z jakimiś fajnymi hostingami plików :>